Cpn - chlamydioza.pl
Forum dla osób zainfekowanych Chlamydia pneumoniae i mykoplasmami,
leczących się lub planujących rozpoczęcie leczenia
kombinowanym protokołem antybiotykowym (CAP).

WYMIANA DOŚWIADCZEŃ - Pogorszenie

tamtam - Czw 12 Lis, 2009
Temat postu: Pogorszenie
Jestem od 4 m-cy na doxy 200 + azitro 250 pon. śr. p. + NAC 1200.
Puls tini 2x500 był tylko jeden, 5 - dniowy, 3 m-ce temu.
Cały czas mam coraz większe zapalenie dużych stawów - barki, biodra, kolana, palce. Tydzień po pulsie - OB i CRP skoczyło 4x norma.
Dzisiaj OB - 76, CRP - 7.820 ( norma-1.100 ), niska kreatynina w moczu - 4,31 ( dolna norma - 8,0 ) i niska kreatynina we krwi 46,60 (dolna norma - 50 0).
Czy to może znaczyć, że nerki gorzej pracują???
Anemia : hemoglobina 9,6, hematokryt 31,90.
Herxuję codziennie - dreszcze przez parę godzin.
Co o tym sądzicie??? Czy ja to przetrzymam???

uruz2 - Czw 12 Lis, 2009

Cholera, trzeba chyba zestaw zmienić, czy co? Co lekarz na to?

Ja uważam, że zamiast azytro powinno byc cos łagodniejszego. Ale to, naturalnie, prywatne zdanie. Chyba klarytro z czymś jeszcze byłoby lepsze. Tak sądzę.

tamtam - Czw 12 Lis, 2009

Idę jutro...
babaelka - Czw 12 Lis, 2009

Witam!
Tamtam niewiele poradze w tej sytuacji.Poczekajmy na opinie lekarza.Miejmy nadzieje,ze nie jest tak zle.Trzymaj sie Dziewczyno.Najgorze chyba dokuczaja dreszcze?

Pozdrawiam serdecznie
Elka

babaelka - Czw 12 Lis, 2009

Pij duzo ile tylko dasz rade Tamtam.Zlopie hektolitry wody.Zdziwiona jestem,ze sie jeszcze zaby w moim brzuchu nie zalegly.Zielona herbata,woda i tak na zmiane.Pomaga,chyba sie trucizny wyplukuja.
uruz2 - Czw 12 Lis, 2009

Tamtam ma tracho - nie bardzo może tak pić jak wielbłąd, niestety.

Ale - wyniki nie są złe, naprawdę!!! Tylko ból pewnie okropny...

Lifeontheice - Pią 13 Lis, 2009

Tamtam wyglada, ze masz duze zapalenie (OB,CRP). Mozna by zmniejszyc doxycykline do jednej dziennie i zmniejszyc azytromycyne do jednej co piec dni dni.

Nerki masz dobre, niska kreatynina moze oznaczac niska mase miesniowa, wysoka kreatynina, zwlaszcza jak sie zmieni z niskiej na wysoka swiadczy o uposledzonej pracy nerek. Kreatynine w moczu bada sie, zeby wiedziec czy pacjent nie oszukuje w zbiorce moczu.

Skad taka niska hemoglobina? Ciezkie miesiaczki czy z przewleklej choroby?

Czy probowalas sie raczyc weglem aktywowanym albo cholestyramina? Usuwaja skutecznie (neuro)toksyny z przewodu pokarmowego. Warto sprobowac.

tamtam - Pią 13 Lis, 2009

Mam rzeczywiście bardzo niską masę mięśniową. Ważę 56 kg przy 172 wzrostu i wcale sie nie odchudzam. Tylko przy stawach nie da sie ruszać. Ale badam mocz poranny co miesiąc i dotychczas kreatynina była w normie, to jest nagły spadek. Cieszę się,że to nie nery.
Miałam ciężką miesiączkę i wtedy mi się zrobiła anemia. Biorę żelazo 1 dziennie, chyba zmienię na dwa. Sulfasalazyna też powoduje anemię, bo jest antagonistą kwasu foliowego, a teraz biorę jej 3g/dz. Sulfa zaczyna działać po 2 m-ach, a ja teraz jestem w 5 tygodniu. Może za jakiś czas OB spadnie. Widocznie mam patogeny w dużych stawach, bo właśnie one poszły w stan zapalny po pulsie.
Jaki węgiel brać i ile, w jakich porach, żeby nie wchłonął leków.
Dziękuję za odpowiedzi.

uruz2 - Pią 13 Lis, 2009

Ponieważ mamy taki sam zestaw patogenów - krwotoczne miesiączki w moim przypadku łagodzi trochę acyklowir. Ja przesadziłam, bo brałam 400 mg dziennie i dostałam herxa-giganta. Może spróbujesz, ale w zdecydowanie mniejszej dawce?
tamtam - Pią 13 Lis, 2009

Uruz, nie rozumiem co ma lek przeciwwirusowy do miesiączki???
Ja tak mam chyba w związku z okresem przedmenopauzalnym.

Lifeontheice - Pią 13 Lis, 2009

Wegiel sie bierze dwie godziny od innych lekow i suplementow. Mozna powtarzac co dwie godziny. Nie popijac mlekiem, bo nie zadziala.

Cholestyramina wylapuje biotoksyny, co moze byc pomocne przy diagnozie boreliozy.Bierze sie ja godzine przed innymi lekami albo 4-6 godzin po.

Oba leki zapieraja.

uruz2 - Pią 13 Lis, 2009

Przy ctr częste jest wspóŁisnienie HPV.Nie mozna wykluczyć, że masz, szczególnie, jesli cos dzieje się z oktesem. Na krwotoki nie pomógł mi żaden abx, pomógł acyklowir.
Lifeontheice - Pią 13 Lis, 2009

Przypuszczalam, ze to indywidualna sprawa, bo nie moglam znalezc zadnej informacji na ten temat. Kilku kobietom na forum cpn ustapily krwotoki maciczne po antybiotykach, jedna osoba przestala miec bole pecherzyka zolciowego i nie poszla na operacje, na ktora byla zapisana pare miesiecy wczesniej.
uruz2 - Pią 13 Lis, 2009

Life, ale nie widzisz przeciwskazań? Kobiety nadzwyczaj rzadko piszą czy mówią o tym problemie, bo zaraz po trzydziestce słyszą, że wchodza w okres "przedmenopauzalny". Łykają grzecznie prochy od ginekologów i myślą sobie,że naprawdę lepiej być mężczyzną.
Lifeontheice - Pią 13 Lis, 2009

Oczywicie, ze nie. Dodatkowe korzysci z leczenia. W moim przypadku, procz utraty neurologicznych symptomow, pozbylam sie astmy, przewleklych zatok i alergii.
Kastroo - Pią 13 Lis, 2009

tamtam jesli Ci to poprawi nastroj to 56kg przy 172 cm to bardzo dobra waga :)
tamtam - Pią 13 Lis, 2009

Tak, tak...taka złośliwość losu, jak mam wymarzoną wagę to hulać nie mogę.

Byłam u doktor, schemat leczenia zostawiony bez zmian. Trzeba to przetrzymać.

Nie zaleciła brać więcej żelaza przy anemii, najwyżej jedną tabletkę dziennie, bo żelazem odżywiają się chlamydie.

Pozdrawiam Wszystkich.

ejs - Pią 13 Lis, 2009

Tamtam, spróbuj przy miesiączkach brać 3x2 tabletki rutinoscorbinu. Zmniejsza to krwawienie o ok. 50 %. Ja sie o tym przekonałam przez przypadek biorąc go w trakcie przeziębienia akurat podczas miesiaczki :) Poza tym żelazo podobno lepiej się wchłania razem z witamina C.
tamtam - Pią 13 Lis, 2009

Dzięki, spróbuję.
Zapomniałam dodać, że w celu zmniejszenia herxa dostałam od doktor zalecenia picia 2 łyżek dziennie CORTEX BETULAE czyli soku z brzozy.

ejs - Pią 13 Lis, 2009

A gdzie kupujesz ten sok z brzozy ?
tamtam - Sob 14 Lis, 2009

Jeszcze nie wiem, ale myślę, że jest w aptekach.
uruz2 - Sob 14 Lis, 2009

A pytałaś o acyklowir? Pewnie zapomniałaś, niedobra Dziewczyno!!!!
Lifeontheice - Sob 14 Lis, 2009

Tamtam, to juz stary temat z zelazem i chlamydia. Nadmiar zelaza jest niedobry, ale wyrownuje sie anemie, aby organizmfunkcjonowal jak najlepiej.

Pacjentkom z Twoim poziomem anemii zalecam zelazo dwa trzy razy dziennie w zaleznosci od tolerancji.

kasia1k - Sob 14 Lis, 2009

piłam sok z brzozy, okropnosc!
tamtam - Sob 14 Lis, 2009

Dzięki Life, będę brać żelazo 2x dziennie, padam na nos.
babaelka - Sob 14 Lis, 2009

Witam!
Jak mnie sie podoba,kiedy tak solidarnie spieszymy sobie z pomoca.Tamtam,na obfite mestruacje polecam ziolowe tabletki Hemorigen.Warto wyprobowac,bo sa niedrogie.Mojej mamie pomagaly.

Pozdrawiam
Elka

tamtam - Sob 14 Lis, 2009

Elka, Babo, to właśnie hemorigenem + cyclonaminą się ratuję. Bardzo dobry zestaw, jak zadziała.
babaelka - Sob 14 Lis, 2009

No to zestawik Tamtamku masz ze hej!!! Zadziala. Hemoglobina sie podniesie,i dasz rade.
tamtam - Pon 16 Lis, 2009

Dzisiaj mam dużo mniejsze bóle kolan, nie wstaję ciężko i z potępieńczym jękiem ze stołka. To jest pierwszy raz od pulsu z sierpnia. Barki za to dalej bolą tak, że z najwyższym trudem zakładam kapotę na grzbiet. Moja doktor powiedziała, że przy chlamydii musi być tinidazol i mam wziąść choćby 1 tabletkę...a za tydzień 2...może w końcu sulfasalazyna zaczyna działać.... bo wzięłam tę 1 w sobotę.
uruz2 - Pon 16 Lis, 2009

Twoja pani doktor ma absolutną rację ! Nie będzie żadnej poprawy bez tyni. Teraz miałam grypę więc wzięłam mini-puls ( czyli dwie tableteczki).


Ojojoj, jak mnie też boli dzisiaj - hehehheheh

A tak się chwaliłam...

tamtam - Pon 16 Lis, 2009

Uruz, ja też przymierzę się do 2 tableteczek w sobotę. Czy to będzie się liczyło jako puls i mogę zrobić wtedy 3 tygodniową przerwę???
uruz2 - Pon 16 Lis, 2009

Ja takich drobnostek nie uznaję za puls. Dla mnie liczy się od 3 dni w górę ( co najmniej 6 tableteczek).

Wiem, ze Cię zmartwiłam, ale - życie jest brutalne!!!

kasia1k - Pon 16 Lis, 2009

mi dr przepisuje tini na 2 dni wiec jest to juz puls

kazdy przyjmuje tyle na ile pozwala jego organizm
nawet w info na tym portalu napisane jest zeby zaczac od 1 tabletki

tamtam - Pon 16 Lis, 2009

Spróbuję brać co tydzień 2 tableteczki. Jak... dożyję.
uruz2 - Pon 16 Lis, 2009

Każdy lekarz ma swoją "filozofię" leczenia. Dr B. dba o to, żeby pacjent jak najmniej cierpiał. Dr Piotr z kolei ma w nosie ewentualne męczarnie. Tamtam - Ty po prostu zapytaj pani doktor, czy dwie tableteczki uznaje za puls.
uruz2 - Pon 16 Lis, 2009

Kasiu - ale Ty nie zaczynasz!!!
ejs - Pon 16 Lis, 2009

tamtam napisał/a:
Spróbuję brać co tydzień 2 tableteczki. Jak... dożyję.


Wg mnie gorzej jest się tak rozdrabniać, że co tydzień. Ja bym nie wytrzymała. Zresztą, ja przeszłam na pulsy co 4 tygodnie po 5 dni.

babaelka - Pon 16 Lis, 2009

Witam!
Moje zdanie to chyba znacie,po powtarzam do znudzenia.Niech kazdy pulsuje tyle ile daje rade.Chyba ze kategorycznie takiej polityce pulsacyjnej sprzeciwia sie lekarz prowadzacy.Moj doktor w tej kwesti jest liberalam.

Pozdrawiam
Elka

babaelka - Pon 16 Lis, 2009

Na minocykline w zestawie pierwszy puls postanowilam ciagnoc na maxa.Wytrzymalam 8 dni.Plan nie wypalil.Trudno,moze nastepny dam rade dluzej.
tamtam - Pon 16 Lis, 2009

Ja zrobiłam w sierpniu pierwszy puls , od razu 5 dniowy. W czasie pulsu nic nie zapowiadało, że będzie za parę dni tak źle. " To " wykrystalizowało się tydzień po pulsie. Coś jak paraliż mięśniowy, ogromna słabość mięśni - ręcznika nie mogę unieść - ostre zapalenie dużych stawów, otumanienie, przejście do łazienki wymagało koncentracji uwagi równej prowadzeniu statku kosmicznego. Nawet nie byłam w stanie oglądać telewizji - przez dwa miesiące - co zawsze uważałam za czynność całkowicie bierną. Byłam tępym warzywem. Krótszy puls pozwoliłby mi zapanować nad jego następstwami.
ejs - Pon 16 Lis, 2009

Tamtam, to rób krócej ale nie co tydzień ! Bo nie zdążysz jeszcze dojść do siebie a tu juz następny ... Trzeba trochę pozwolić organizmowi podratować psyche i fizis przed kolejnym szokiem ;)
tamtam - Sro 18 Lis, 2009

No i jest tak, że w 4 dobie po jednej tableteczce tini ból odkręca mi oba ramiona. Widocznie taka ilość na razie mnie załatwia. Zobaczymy jak długo potrzyma.
ejs - Sro 18 Lis, 2009

Współczuję, znam to ...
kasia1k - Sro 18 Lis, 2009

Mam nadzieje ze bole stawowo-miesniowe juz za mną. Natomiast moj uklad oddechowy szkoda gadac. Czy Wy tez macie takie silne herxy jesli chodzi o ukl. oddechowy? Tj. katar, kaszel, drapanie w gardle? Czy z czasem te herxy sa mniejsze?
ejs - Sro 18 Lis, 2009

Ja to miałam w silnym stopniu, jak do chlamy był dołączony gronkowiec złocisty. Od kiedy go wytępiłam, jest znacznie łagodniej. Praktycznie zostało mi rano uczucie pieczenia w gardle i rzadko suchy kaszel.
kasia1k - Sro 18 Lis, 2009

niecierpie przeziebien! a czuje sie jakbym byla przeziebiona wlasnie, znow mnie zaczelo drapac w gardle, co za okropne uczucie
tamtam - Sob 21 Lis, 2009

Jest tak, że jedna tableteczka tini załatwiła mnie na cacy - Pocałunek Dementora.
Jestem 7-my dzień "po pulsie" i mam bóle karku, nie mogę unieść rąk do góry, wysięk w kolanie i słaniam się ze słabości. Jedyna nadzieja, że nie potrwa to parę tygodni tylko jeszcze pare dni. Tak więc do następnego pulsu zamierzam podejść za dwa tygodnie, jak dobrze pójdzie i chyba też jedna tableteczka będzie. Piszę to dla tych co zaczynają pulsować, żeby zaczęli od małej dawki.

kasia1k - Sob 21 Lis, 2009

Coz, ja zmniejszylam dawke NAC, po tygodniu uporalam sie z katarem, gardlem itd... I czuje znow lekki bol zatok i kregoslup i nawet lekko stawy... kurcze
tamtam - Sro 25 Lis, 2009

Jestem 11 dni po jednej tini i się poprawilo. Jest zapalenie stawów jak było, ale bez dodatkowych atrakcji. Teraz powinnam wziąść drugą.
Mam dwie koncepcje - albo biorę jedną tableteczkę ( jak mówi Uruz ) w sobotę tj. 14 dni "po", albo odczekam jeszcze tydzień i bohatersko wezmę dwie 21 dni "po". I może mnie nie zdmuchnie na trzy m-ce???

Lifeontheice - Sro 25 Lis, 2009

Kazda wersja jest dobra; wez ta ktorej sie mniej boisz.
ejs - Sro 25 Lis, 2009

A u mnie zdechł kręgosłup, jak myslałam. Byłam dzis u neurologa a on mi na to, że to mu juz wyglada na poza kręgosłupem. A mnie tragicznie boli, prawie chodzić nie mogę :cry: :wall:

Mam zrobic jutro RTG i zobaczymy, co dalej.

kasia1k - Sro 25 Lis, 2009

co znaczy 'wyglada na poza kręgosłupem' ???
ejs - Sro 25 Lis, 2009

Powiedział, że to prawdopodobnie kość miednicy ma jakiegoś guzioła, który tak mi daje do wiwatu. Dlatego kazał zrobic RTG miednicy. Wiem tylko jedno, jak nie dostanę jakiegos steryda, to nie chcę żyć :cry:
tamtam - Sro 25 Lis, 2009

Trzymaj się Ejsik, może dostaniesz coś przeciwzapalnego, to lepsze od sterydów.
ejs - Sro 25 Lis, 2009

Już wszystko wypróbowałam i nic nie pomaga. To trwa już 2 tygodnie.
Lifeontheice - Sro 25 Lis, 2009

Ejs, nie zalamuj sie. Sterydy to najgorsza opcja, chwilowo pomoga, ale pogorsza na dalsza mete, chociaz male dawki tymczasowo czasem sie daje kiedy nie ma wyjscia przy wielkim zapaleniu. Burrascano zasadniczo zabrania.

Czasami poprawa nastepuje po lyzce tranu dwa razy dziennie przez tydzien. Dobra jest tez glukozamina z chondroityna 1500/1200 mg raz dziennie, cieple oklady miejscowo; miejscowe masaze, przestac jesc gluten, nabial i cukier na dwa tygodnie i zobaczyc czy czasem nie przejdzie. Czy bierzesz codziennie omega 3 i -6 i unikasz utwardzonych olei, margaryn i masel roslinnych?

ejs - Sro 25 Lis, 2009

Fajnie byłoby się nie przejmować, ale ból mi ogranicza ruchy lewej nogi. Dzisiaj było tak, że nie mogłam jej wysuwać do przodu na więcej niż 10 cm. Ból przy leżeniu, wstawaniu, siedzeniu, chodzeniu czyli praktycznie przy wszystkim. Nie mogę nic robić w domu, nawet obiad przygotować to wielka trudność. Mam przepuklinę L4-L5 - może się powiększyła ?

Od 2 lat wcinam omega 3 forte, unikam utwardzonych olei, nie jem maseł roślinnych czy margaryn, bo to jest ohydne. Zobaczę co się da zrobić z tą dietą bezglutenową, bo gotować co innego dla mnie i co innego dla męża, gdy jest nas tylko dwoje, to paranoja ...

ejs - Sro 25 Lis, 2009

I żeby było jeszcze fajniej, to dostaję nocne skurcze w lewą nogę, które wybudzają mnie natychmiast nawet z najgłębszego snu. Mnie to wyglada na ucisk na nerw kulszowy.
kasia1k - Sro 25 Lis, 2009

ja mialam straszne skurcze lydki w nocy od borelki, takie ze przez tydzien utykalam po takiej jednorazowej akcji
ejs - Sro 25 Lis, 2009

Ja po 4 latach takich skurczy każdej nocy zdecydowałam sie na operacje odcinka lędźwiowego. Teraz jest dużo lepiej. Skurcze są rzadziej (chociaż ostatnio sie nasilają) i ból tez dużo mniejszy.
Lifeontheice - Sro 25 Lis, 2009

Ejs, sproboj magnezu, ze 400 mg dwa razy dziennie. Pomaga przy przwleklym bolu i skurczach lydek. Jestem na magnezie bardzo dlugo. Warto.
ejs - Sro 25 Lis, 2009

Ja biorę na razie magnez z potasem, ale nie wiem, jakie dawki tam są. Musze im się przyjrzeć :razz:
babaelka - Czw 26 Lis, 2009

Witam!

Ejs,w tej sytucji to faktycznie pare dni kuracji magnezowej moze pomoc.Koniecznie chelat aminokwasowy.
Ejsik,te bole to moze byc herx. Na przestrzeni 11 m-c trzy razy mialam zapalenie nerwu kulszowego.
W tym jeden raz ostry stan.Wzywalam pogotowie.Dokladnie w Wigilie 2008.

Pozdrawia
Elka

ejs - Czw 26 Lis, 2009

Babaelka, aleś mnie pocieszyła ... Dzisiaj jest jeszcze gorzej niż wczoraj ! Idzie mi ból po nerwie kulszowym w dół. Na razie sięga do kolana włącznie. Na dodatek słabną mi mięśnie. Zastanawiam się, czy mogła to spowodować roksymycyna ?
babaelka - Czw 26 Lis, 2009

Ulotke prosze poczytac. Ale niby ze jak? Skutek uboczny? Chyba nie.
Sprawy kulszowe u mnie po Unidox i Mino /tetracykliny/ znaczy w sensie herx.
Jak atak rwy,to spimy i zalegamy na twardym.Staraj sie tez ukladac w pozycji:tulow jak na siedzaco w sensie ulozenia nog.Glownie ta strona gdzie atak.Wyproboj.Jest ulga.No i poprawy kulszowej zycze.

Lifeontheice - Czw 26 Lis, 2009

WEz jeszcze witaminy B12 doustnie 2000 mcg dwa razy dziennie.
ejs - Pią 27 Lis, 2009

Z dnia na dzień jest coraz gorzej. Chyba se strzelę w łeb ... tylko się huku boję :?

Zobaczymy, co dzisiaj powie neurolog :cry:

ejs - Pią 27 Lis, 2009

Wzięłam aulin i sirdalud i jakoś łażę :geek:
JM - Pią 27 Lis, 2009

Trzymaj się ejs, jutro będzie lepiej.
U mnie też pogorszenie, dodałem sobie olfen i baclofen.
Życzę powrotu do pełnego zdrowia i dobrego humoru.
Pozdrawiam.
JM

ejs - Pią 27 Lis, 2009

Na razie neurolog nie dał mi steryda, tylko dopisał zastrzyki movalis, plus oczywiście aulin i sirdalud. Dawka nieco piorunująca, ale jakoś poczułam się lepiej. Tylko, że ja codziennie wieczorem czuję się lepiej a potem rano i w południe, to ... eeeh :cry:
Za tydzień się okaże, co dalej.

ejs - Pią 27 Lis, 2009

Lifeontheice napisał/a:
WEz jeszcze witaminy B12 doustnie 2000 mcg dwa razy dziennie.


W naszych aptekach nieosiągalna dawka, nawet do niej zbliżona. Ale znalazłam na allegro firmy Swanson w dawce 500 mcg. Tyle, że muszę czekać, aż przyślą mi ;)

Lifeontheice - Pią 27 Lis, 2009

Myslalam uderzeniowo 4 dwa razy dziennie i zmniejszyc jak przestanie bolec.
tamtam - Sob 28 Lis, 2009

Ejsik, biorę zastrzyki z movalisu 150 ml codziennie na noc już 3 miesiące, wcześniej brałam codziennie przez 5 miesięcy. Bardzo dobrze się wchłania, nie mam zrostów na posladkach, trzeba tylko prosić pielęgniarkę, żeby po podaniu 2-3 min masowała wacikiem miejsce. Podobno przeciwzapalne najlepiej działają jak sie ich nie miesza, tylko daje jeden w maksymalnej dobowej dawce na noc. Trzymaj się.
tamtam - Sob 28 Lis, 2009

Raz kozie śmierć - biorę dzisiaj dwie tableteczki tini i czekam na Dementora w połowie tygodnia, ale do pocałowania dam mu d---.
ejs - Sob 28 Lis, 2009

Lifeontheice napisał/a:
Myslalam uderzeniowo 4 dwa razy dziennie i zmniejszyc jak przestanie bolec.


Domyśliłam się, tylko w takiej dawce 5-10 mcg to chyba musiałabym całe opakowanie na raz wziąć :? A w aptece mi powiedzieli, że 10 mcg to jest 1000 % dziennego zapotrzebowania !

ejs - Sob 28 Lis, 2009

Aha, zapomniałam napisać, że neurolog zauważył na RTG jakis duży stan zapalny między kością krzyżową a kością miednicy. I faktycznie, jak mi pokazał, to widać coś w tej szparze między nimi. Po prawej stronie tego nie ma. Pewnie powinnam jeszcze iść do mojego ortopedy ?
Lifeontheice - Sob 28 Lis, 2009

ejs napisał/a:
Lifeontheice napisał/a:
Myslalam uderzeniowo 4 dwa razy dziennie i zmniejszyc jak przestanie bolec.


Domyśliłam się, tylko w takiej dawce 5-10 mcg to chyba musiałabym całe opakowanie na raz wziąć :? A w aptece mi powiedzieli, że 10 mcg to jest 1000 % dziennego zapotrzebowania !


Bo jest. Niestety, nie wystarcza w chwilach wielkiej potrzeby. Mozesz sprobowac mniejsze dawki, zamiast od razu do rozpusty.

ejs - Sob 28 Lis, 2009

OK. Kupiłam sobie taką mniejszą dawkę w aptece a ta większa dawka jest w drodze. Mam nadzieję, że do środy dojdzie do mnie ... :razz:
ejs - Sob 28 Lis, 2009

Zastanawiam się, czy w tej sytuacji powinnam wziąć pulsik metro czy odczekać, aż minie ten ból - jeśli minie ;)
Lifeontheice - Sob 28 Lis, 2009

Z tym wielkim zapaleniem w kosciach to potrwa dluzej zanim Ci sie poprawi. Lepiej isc wedlug protokolu, a nie podwyzszac witaminy B12 w ten sposob.
ejs - Sob 28 Lis, 2009

Czyli zacząć od jutra metro ? Chociaż pisałaś, że metro podwyższa ilość B12 ...
Lifeontheice - Sob 28 Lis, 2009

A jak dostaniesz super Herxa?
ejs - Sob 28 Lis, 2009

Aha, czyli jednak trochę dłużej przeczekać bez metro ? Ale mi mgła spowiła szare komórki :razz:
ejs - Nie 29 Lis, 2009

Dzisiaj w nocy obudziło mnie takie jakieś dziwne falowanie w oczach. Na cokolwiek patrzyłam, to falowało. Na szczęście nie trwało zbyt długo, może 5-10 minut. Co to za badziewie znowu ?
Lifeontheice - Nie 29 Lis, 2009

Nie mam pojecia. Jakas nocna zmora Cie zlapala? Halucynacje? Migrena bez bolu glowy?
ejs - Nie 29 Lis, 2009

Bałam się, że to może po tych 5 tabletkach B12 ... dzisiaj obniżyłam na wszelki wypadek do 3 tabletek.
Lifeontheice - Nie 29 Lis, 2009

Nie mozliwe. B12 nie ma dawki toksycznej. Mozna ja galonami...
ejs - Nie 29 Lis, 2009

Ale w zastrzykach może dawać uczulenie. A w tabsach nie ? W końcu chyba różnie sie może objawiać ta alergia, co ?
tamtam - Nie 29 Lis, 2009

Ejsik, nie wiem czy bierzesz przeciwbólowe, ale często w ich składzie są opiaty i inne bardzo przyjemne rzeczy. Moim zdanim to falowanie bardziej od nich niż od witaminki.
babaelka - Nie 29 Lis, 2009

Witam!
Ejsik, a nie ogladalas czasem "Tytanica"? Powtarzali ostatni na ktoryms kanale.

Pozdrawiam
Elka

ejs - Nie 29 Lis, 2009

Tytanica sobie nagrywam (albo już nagrałam) i dopiero będę oglądać w niedalekiej przyszłości :razz:
ejs - Nie 29 Lis, 2009

Tamtam, biorę sirdalud, aulin i movalis. A szczerze mówiąc, nie patrzyłam na ich ulotki ... ;)
babaelka - Nie 29 Lis, 2009

Celem autorki tytanikowej sugesti bylo wywolac usmiech na twarzyczce Ejs
ejs - Nie 29 Lis, 2009

babaelka napisał/a:
Celem autorki tytanikowej sugesti bylo wywolac usmiech na twarzyczce Ejs


No to się udało :razz:

Zresztą dzisiaj jest lepiej, bo mogę chodzić ;)

babaelka - Nie 29 Lis, 2009

Ciesze sie,ze cel zostal osiagnienty.Jeszcze bardziej ciesze sie z Twojej mobilnosci,Ejs.
Lifeontheice - Nie 29 Lis, 2009

Dolaczam sie.
babaelka - Nie 29 Lis, 2009

Ale milo.Uwielbiam takie momenty.
ejs - Pon 30 Lis, 2009

Dzięki za wsparcie :razz:
Aż się boję przyznać, ale dzisiaj jest dużo lepiej. Mam nadzieję, że tak zostanie do końca dnia :sunny:

ejs - Pon 30 Lis, 2009

tamtam napisał/a:
Ejsik, biorę zastrzyki z movalisu 150 ml codziennie na noc już 3 miesiące, wcześniej brałam codziennie przez 5 miesięcy. Bardzo dobrze się wchłania, nie mam zrostów na posladkach, trzeba tylko prosić pielęgniarkę, żeby po podaniu 2-3 min masowała wacikiem miejsce. Podobno przeciwzapalne najlepiej działają jak sie ich nie miesza, tylko daje jeden w maksymalnej dobowej dawce na noc. Trzymaj się.


A ja mam tylko 6 sztuk przepisanych i zastanawiam się, co bedzie jak przestane brać ?

tamtam - Pon 30 Lis, 2009

Zobaczysz co będzie. Może będziesz brała dłużej, a może Ci przejdzie.
ejs - Nie 06 Gru, 2009

Dzisiaj mnie więcej boli niż wczoraj. Zamiast zastrzyków mam movalis w czopkach. Nawala mi lewa noga czyli wciąż ta sama. Czy winowajcą może być pierwsza dawka pulsu metro (wczoraj zaczęłąm, żeby na święta było lepiej) ?
Lifeontheice - Nie 06 Gru, 2009

Oczywiscie.
ejs - Nie 06 Gru, 2009

Czyli można mieć nadzieję, że do świąt będzie lepiej ...

Odebrałam opis RTG tej mojej miednicy. Bardzo mi sie podoba pierwsze zdanie: "Brak rozpoznania". A neurolog powiedział, że jest rozległy stan zapalny :counfusedx:

tamtam - Nie 06 Gru, 2009

Ja też rzężę, bo już drugi tydzień co sobota biorę 2 tableteczki tini.
Dostałam propozycję nie do odrzucenia od mojej doktor, że co tydzień 2 tableteczki.
Inaczej chlamydia nie wyjdzie, a 5 dniowy puls u mnie odpada.
No i czuję, że ta propozycja jednak będzie do odrzucenia, bo inaczej zamienię sie w ducha i będę straszyć...chociaż już bym właściwie mogła.

ejs - Nie 06 Gru, 2009

A co? Łupią Cie stawy po tyni ? A mięśnie też ?
babaelka - Nie 06 Gru, 2009

Witam!
Ejsik, Rtg wykazalo u mnie zageszczenie struktury kostnej w odc. ledzwiowym.Specjalisci tez kiwali glowami.Ja spietrana jak ch....a. Wyobraz sobie , ze badanie MRi w/w odc. nie wykazalo zadnych powaznych zmian ,no moze poza plynem w stawach biodrowych.
Jak lekarz nie wie do konca o co chodzi w Rtg, to domagaj sie skierowania na MRi.

Pozdrawiam
Elka

babaelka - Nie 06 Gru, 2009

Tzn .Tamtam
babaelka - Nie 06 Gru, 2009

A jednak Ejs. Sorki Drogie Panie.
ejs - Nie 06 Gru, 2009

babaelka napisał/a:
Jak lekarz nie wie do konca o co chodzi w Rtg, to domagaj sie skierowania na MRi.


Jasne, może za pół roku się dostanę na MRI ... :counfusedx:

ejs - Nie 06 Gru, 2009

babaelka napisał/a:

Tzn.Tamtam

A jednak Ejs. Sorki Drogie Panie.


O co to biega? :?x: Chyba jestem ciemna jak tabaka w rowie...

tamtam - Nie 06 Gru, 2009

Sztywna sie robię, kolana idą w zapalenie, mam nocne bóle stawów barkowych, co brzmi banalnie, ale wytrzymać nie można, jestem zatruta ...mięśnie i stawy
ejs - Nie 06 Gru, 2009

Tamtam, na temat bólu barków to może się wypowiadać tylko ktos, kto to przeżył. Ja przez 1,5 roku nie mogłam ruszac ręką, tak bolało. Nie mówiąc juz o spaniu. Po artroskopii jest lepiej ale nie mogę powiedzieć, że nie boli - zresztą lekarz operujący mnie powiedział, że lepiej sie nie dało ... :frownx:
tamtam - Nie 06 Gru, 2009

No właśnie, nie mogę podnieść rąk do góry, drzwi do samochodu zamykam oburącz...kiedy Ci przeszło Ejsik???
ejs - Nie 06 Gru, 2009

Niestety, dopiero po atroskopii i rehabilitacji po niej. Ale ja też chodzę do bioenergoterapeuty i musze przyznać, że najgorszy ból minął mi właśnie po pierwszej wizycie u niego a jeszcze przed operacją.
ejs - Nie 06 Gru, 2009

Chyba muszę się znowu do niego wybrać, bo nie chę, żeby drugi bark się unieruchomił. A możesz dać rękę do tyłu ? Bo ja nie mogłam ani do góry ani do tyłu a tylko ledwo troszeczkę do przodu ...
tamtam - Nie 06 Gru, 2009

Obie łapy tylko trochę do przodu chodzą...wszystko stało się po dodaniu azitro, Nac-u i tini
uruz2 - Nie 06 Gru, 2009

Matko jedyna, jak ja sobie przypomę, co sie działo, kiedy ja się ruszać nie mogłam...współczuję Wam serdecznie!!!!

A lędźwia Wam nie wysiadają ? - to też jest okropny ból...

ejs - Nie 06 Gru, 2009

Mnie ten bark zaczął wysiadać jeszcze przed tym, nim się dowiedział o chlamie. Ale wtedy średnio co miesiąc brałam antybiotyk, najczęściej summamed. A całkowicie, to faktycznie jak zaczęłam leczenie protokołem.
uruz2 - Nie 06 Gru, 2009

Znaczy - nie odczuwacie bólu w krzyżu??
ejs - Nie 06 Gru, 2009

Oj, pewnie, że taaaaak. Ja już jestem zresztą po 2 operacjach odcinka lędźwiowego ale mam jeszcze 1 przepukline :;)x: i daje mi do wiwatu.
uruz2 - Nie 06 Gru, 2009

To ja jestem ciekawa, jak Ty malowałaś!!!! :razz:
ejs - Nie 06 Gru, 2009

No dobra ... pomagała mi koleżanka, bo ja sie nie mogłam schylić. Ja odcinałam górę a ona dół :santa:
uruz2 - Nie 06 Gru, 2009

Hehehehehh...
ejs - Nie 06 Gru, 2009

No po prostu dobra mam koleżanke :santa:
tamtam - Sob 19 Gru, 2009

Jestem teraz po 5 m-ach na abx. W tym czasie był puls tini 5 dniowy - 3 m-ce przerwy; próba powrotu do tini, poczynając od 1 tabletki - 2tyg. przerwy; 2 tabletki tini - 1 tydz. przerwy;2 tabletki tini - 3 tyg.przerwy... bo idą święta. Po świętach chcę wykonać puls 2-dniowy.W czasie 5 m-cy wystąpiło ostre pogorszenie stawów, ale chyba coś zaczyna iść w dobrym kierunku bo wyniki są ciut lepsze.
OB mam 70 ( było 76 )
CRP mam 58 ( było 78 )
hemoglobina mam 10,0 ( była 9,6 )
hematokryt mam 32,2 ( był 31,90 )
Mam wrażenie, że takie "galarety", które miałam w stawach zaczęły schodzić
( podejrzewam...mycoplazmę tworzącą pozakomórkowe kolonie...??? )
Ogólnie nie mam już sparaliżowanych mięśni, wielogodzinnych dreszczy codziennie, temp. jest 36,6 ( spadki sporadyczne ), ale zapalenie barków, bóle kolan, bóle karku są b.mocne. Słabość muchy, jak lepiej się czuję to stać mnie na 15 minutowy spacer. I wiecie gdzie chodzę, bo akurat tak mieszkam...pod cmentarną bramę...ha.

uruz2 - Sob 19 Gru, 2009

Jak się chodzi pod cmentarną bramę o własnych siłach, to akurat jest świetny znak. Gorzej, gdyby nas tam zawieziono...Hehehehehh :razz:
uruz2 - Sob 19 Gru, 2009

Chyba mam herxa - po azytro!!!! Dziwne...
ejs - Sob 19 Gru, 2009

tamtam napisał/a:
Mam wrażenie, że takie "galarety", które miałam w stawach zaczęły schodzić ( podejrzewam...mycoplazmę tworzącą pozakomórkowe kolonie...??? )


Jaka wyszkolona medycznie :geek:

uruz2 - Sob 19 Gru, 2009

Tmatam może wyszkolenie medyczne ma, ale fantazji też z pewnością jej nie brak. To by były kolonie - giganty - mutanty!!! Zważywszy na wielkość myko, naturalnie!
Lifeontheice - Sob 19 Gru, 2009

Jedna z moich pacjentek miala lekarza w Polsce, ktory mial gabinet zaraz za cmentarzem. Raz siedziala tam w towarzystwie innych pacjentow w poczekalni, kiedy wczlapala sie strasznie chuda i slaba staruszeczka. Doktor na nia popatrzyl i zapytal: "Czys ty sie czasem nie zapedzila?"
uruz2 - Sob 19 Gru, 2009

Dowcipny, a jaki taktowny...
tamtam - Nie 20 Gru, 2009

Gdzieś przeczytałam, ze mycoplazma może tworzyć pozakomórkowe kolonie. Chirurg ortopeda robiąc mi rok temu punkcje ze stawu skokowego, powiedział zdumiony, że wyciąga nie wodę tylko galaretę ( plazmę??? ) i niestety nie mógł sobie z nią dać rady, gruba igła była za cienka. Teraz to schodzi po abx, mam stawy skokowe jak przed chorobą. To samo było w łokciach. Szczuplenie stawów to jest jedyny znak poprawy. Jestem strasznie zaprana patogenami, mam wrażenie, że obrosłam w obcą tkankę, taki żabi skrzek. Teraz jak to zdycha jestem półprzytomna z zatrucia, sztywna, blada, chudy szkielet snujący się po domu małym, niepewnym kroczkiem.
uruz2 - Nie 20 Gru, 2009

Krótko mówiąc jednak Twoja myco, to gigantyczne mutanty!!! Trudno to sobie nawet wyobrazić!!! Moja jest jakby normalniejsza, bo gnieździ się w układzie oddechowym a stawy tylko czasami mi puchną. Trudno zreszta powiedzieć czy od myco, czy od którejś z chlam.

Współczuję...

ejs - Nie 20 Gru, 2009

U mnie o żadnej wodzie w stawach nie było mowy tylko o strasznej ilości poszatkowanej chrząstki. Ortopeda powiedział, że czegoś takiego jeszcze nie widział .... kurna, młody jest, przed 40-ką :geek:
uruz2 - Pon 21 Gru, 2009

Twoja chlama szatkuje chrząstkę?? Niech się na kapustę przerzuci, skubana!!!

Ciekawostka - po azytro zatoki zatkane, trudno oddychać, natomiast po tetracyklinie spływa z nich, wiadomo co.

I ogólnie po tetrze jakby mi lżej. Kropnę sobie dzisiaj też!!!!

Dla ctrowców - tetra NIE DZIAŁA na układ moczowy, trzeba chinolon spożywać, kurczę... :razz:

To kurczę, to do siebie, bo miałam cichą nadzieję, że nie będe musiała żebrać o palin...

tamtam - Pon 28 Gru, 2009

Jak tam sie macie po świetach??? Czy wszyscy pulsują??? Ja tak, dzisiaj trzeci dzień tini. Tak sie odważyłam, ale więcej dni nie zaryzykuję. Poczekam na ile mnie sieknie. Pozdrawiam przednoworocznie i zaocznie.
uruz2 - Pon 28 Gru, 2009

Od jutra mam dziecko w szpitalu. Nie mogę zacząć pulsu, bo się nie dowlokę na całodzienne odwiedziny...
Marcin - Wto 29 Gru, 2009

Ja ostatnio dochodziłem po 4 dniowym pulsie tini 500mg z dobry tydz. Najgorzej jest po odtsawieniu. Czuje jakby moje stawy w ogole niczego nie amortyzowały i były mega sztywne i toporne. Wykrzywia mnie w drugą strone, ścięgna też przy tym bolą a poźniej w koncu ni z tad ni z owąd przychodzi ta ulga...
tamtam - Wto 29 Gru, 2009

Uruz, trzymaj sie. Co sie stało, dlaczego szpital???
tamtam - Wto 29 Gru, 2009

Marcin, długo się leczysz, chyba z dwa lata, jaką masz poprawę??? Jak sie czujesz???
Marcin - Wto 29 Gru, 2009

Zacząłem sie leczyć w styczniu 2007 z 2 przerwami do tego czasu. Obecnie nie jest źle, ale ja mam jeszcze bb. W każdym bądz razie nie poddaję sie mimo, że momentami jest ciężko.
uruz2 - Wto 29 Gru, 2009

To, że mały jest w szpitalu akurat nie jest złe. Byłam z nim przed wakacjami u laryngologa i powiedział, że wszystko ok. Dzisiaj pani prof. spojrzała na mnie groźnie i oznajmiła, że trzeci migdał jest do wycięcia...

Może on nie ma bb, ani chlamy, tylko ma przerośnięty migdałek. Bo ciągle choruje...Lecę z powrotem na oddział...
Pozdrawiam

uruz2 - Wto 29 Gru, 2009

Ach - zapomniałam, mam herxa po tetracyklinie!!!! Cały kręgosłup boli. Tak okropnie, że gdyby nie chore dziecko, za nic nie wstałabym z łóżka!!!
tamtam - Pon 04 Sty, 2010

Bylam bardzo jak na siebie odważna i zrobiłam puls 4,5-dniowy. No i czekałam co będzie. Na Dementora oczywiście. Przyszedł 3-ego dnia. Tym razem... torsje... w nocy i nad ranem. Słabość, cały dzień leżałam na płask w łóżku, bo tylko tak mogłam żyć, zawroty głowy, niemożność utrzymania się na nogach. Powieki opadające - były jakoś za ciężkie dla mnie. Myślałam, że to może źle się skończyć. Po południu straszne dreszcze. Zmierzyłam temperaturę z ciekawości, ile może być - zakładałam 35 st. Było 38 st. Strasznie się ucieszyłam...haha ...mam temperaturę...haha... pierwszy raz odkąd pamiętam...haha... grypa. Jestem na tamiflu już 3-ci dzień. Pozbierałam sie. Mogę łazić po domu. Łażę sztywno, jak to po pulsie. Może już tak źle nie będzie, skoro umiem już gorączkować??? Ze stawami ciągle widzę poprawę. Stawy skokowe są chude jak 20 lat temu. Myślałam, ze już nigdy takie nie będą. Pozdrawiam Wszystkich serdecznie. Leczmy sie !!!
Lifeontheice - Pon 04 Sty, 2010

Wspaniale, Tamitu! Gratuluje! Leczmy sie!
uruz2 - Pon 04 Sty, 2010

A ja, niestety, przeszłam grypę bez temperatury...

:shock:

Zazul - Pon 04 Sty, 2010

gartulacje Tamtam

na dementora najlepszy patronus:)

uruz2 - Pon 04 Sty, 2010

Harry Potter jest dla dzieci...

Miało nie być o chorobach wenerycznych!!!!

babaelka - Pon 04 Sty, 2010

Witam!
Ciesze sie Tamtam razem z Toba.Bedzie coraz lepiej,a i nozka wyzgrabniala.Super!

Pozdrawiam
Elka

ejs - Pon 04 Sty, 2010

A mnie cholernie boli staw biodrowy i znowu sie zastanawiam, czy zacząć puls czy na razie nie ;)
tamtam - Pon 04 Sty, 2010

Moja doktor twierdzi, że bez tini nie ma tłuczenia chlamydii. Zacząć.
kasia1k - Pon 04 Sty, 2010

A moj dr mowi ze tyni jest najwazniejszy na poczatku leczenia i ze najlepiej dziala z Azytromycyną
uruz2 - Pon 04 Sty, 2010

Z azytro pięknie też działa tetracyklina.Mój kręgosłup coś o tym wie!!!
ejs - Pon 04 Sty, 2010

Dziewczyny, która bierze w czopkach pulsy ? Bo ja mam czopki po 1 g i biorę jednorazowo wieczorem. A może to za duża dawka jak na jeden raz ?
tamtam - Sro 06 Sty, 2010

Już mogę chyba napisać, że u mnie największe zatrucie endotoksynami zaczyna się od 7 dnia po pulsie. Wszystkie stawy bolą, ale stawy w palcach zapuchły jak beczki, kolana sztywne, mięśnie bolą, w nocy nie śpię, w dzień nie wstaję. Mam tylko nadzieję, że nie potrwa to tak długo jak za pierwszym razem.
babaelka - Sro 06 Sty, 2010

Witam!
Biore Metro w czopkach.Dawka jak dla mnie troche duza.Probowalam.Ale od czego kompromis.
Odcinam kawalek i wychodzi 0,75.

Pozdrawiam
Elka

ejs - Sro 06 Sty, 2010

Dzięki za info. Jutro przechodzę na tabletki metro i zobaczę jak tam z żołądkiem bedzie, może nie tak źle ...
tamtam - Czw 07 Sty, 2010

O herxie chlamydiowym- znalazłam to - napiszcie co sadzicie.

"Jak wspominałem, podjęcie leczenia antybiotykami powoduje całkiem silnego herksa. Od herksa boreliozowego różni go głównie to, że występuje wcześniej i trwa krócej, dla boreliozy objawy wyskakują po paru dniach i trwają nawet 2 tygodnie, dla chlamydiozy pojawiają się w ten sam dzień i trwają kilka dni. Dodatkowo przy herksie boreliozowym objawy stopniowo narastają po czym opadają, przy herksie chlamydiowym - zaczynają od apogeum po czym lecą w dół".

Z tego wynika,że ja mam głównie herxy boreliozowe. Zaczynają sie po tygodniu i długo trwają. Cholera musze sobie zrobić WB na bb.

Lifeontheice - Czw 07 Sty, 2010

Nie, to znaczy, ze ta osoba tak reagowala , a nie inaczej.
ejs - Czw 07 Sty, 2010

Wiecie co ? Drugi bark przestał mnie sam boleć, nawet nie zauważyłam kiedy ;) Gdyby nie kręgosłup w rozsypce, to bym myślała, że zdrowieję :razz:
Zaczęłam chodzic na rehabilitację ale nie wiem, czy to cos pomoże. Obie nogi mi drętwieją, dostaję skurcze na piszczelach i stopach jak leżę i od kilku dni zamiast w nocy spać, to łażę po mieszkaniu, bo nie idzie wytrzymać bólu ...

Zazul - Czw 07 Sty, 2010

tamtam napisał/a:
O herxie chlamydiowym- znalazłam to - napiszcie co sadzicie.

"Jak wspominałem, podjęcie leczenia antybiotykami powoduje całkiem silnego herksa. Od herksa boreliozowego różni go głównie to, że występuje wcześniej i trwa krócej, dla boreliozy objawy wyskakują po paru dniach i trwają nawet 2 tygodnie, dla chlamydiozy pojawiają się w ten sam dzień i trwają kilka dni. Dodatkowo przy herksie boreliozowym objawy stopniowo narastają po czym opadają, przy herksie chlamydiowym - zaczynają od apogeum po czym lecą w dół".

Z tego wynika,że ja mam głównie herxy boreliozowe. Zaczynają sie po tygodniu i długo trwają. Cholera musze sobie zrobić WB na bb.



tego sie kompletnei nie da odroznic ale tak na marginesie
na forum bb jest artykuł z którego wynika ze juz co 6 osoba ma kretki bb wiec mozna losowo podejsc do sprawy.

Ale u mnie 5 wb dopiero wykazal ze moze tez byc bb, wiec nie radze sie sugerowac wynikiem:D

Basia - Pią 08 Sty, 2010

http://www.borelioza.org/...rascano2008.pdf najnowsze opracowanie ,wprawdzie jest to forum o chlamydii ale wydaje mi sie ,ze wiekszosc ma jednak borel. :farao:
Kastroo - Pią 08 Sty, 2010

Basia widze ze zestaw zmienilas? kto Ci taka kobyle zapisal?
Basia - Pią 08 Sty, 2010

Kastro witaj o tej nocnej porze.Mam jak samo jak Ty troche lekarzy kolo siebie.Zestaw jest moim wlasnym dzielem. :jocolor:
Basia - Pią 08 Sty, 2010

zapomnialam napisac w zestawie sa podstawowe leki.Dochadza jeszcze ziolka cats claw,devil claw ,zenszen syberyjski,thym-uvocal,vit-B12,wapn,magnez,metronidazol i dowalilam jeszcze zentel na robaczki.Jeszcze sobie na allegro zamowilam andrographis -ponoc kretki zabija.Nie chce sie chwalic (bo to zle sie konczy ,wiem cos o tym)ale czuje sie rewelacyjnie...
Basia - Pią 08 Sty, 2010

Tylko spac nie moge pomimo tabletek.Szlag by to trafil.
Kastroo - Pią 08 Sty, 2010

coz ja Ci poradze...ja w pracy siedze...

moze napisac ile i jak bierzesz Thym Uvoca (naczczo itdl?

Basia - Pią 08 Sty, 2010

o zgrozo.Trzymaj sie Kastro ja wlasnie ide spac.A Ty pracowity chlopak jestes ---ile masz lat,jesli mozna zapytac....(nie wazne ,juz gadam bzdury ....ale to po to aby zazule sie usmiala)..A czy Ty umiesz robic tuke z jagnieciny???Wszystkie Twoje kobiety mialy zakaz wstepu do kuchni.Dobrze pamietam???Czyli wychodzi ,ze to Ty gotujesz rewelwacyjnie. :flower:
Kastroo - Pią 08 Sty, 2010

u mnie jest dopiero 20:40 wiec nie jest zle :)

zamiast glupoty pisac ;-) napisz lepiej jak ten Uvocal lykasz...:)

Basia - Pią 08 Sty, 2010

Uvocal lykam trzy tabletki dziennie.Na poczatku mialam straszne pogorszenie.Przynajmniej tak to kojarze bo zastanawialam sie czy czasami nie podrzucic tego uvocalu mezowi ,zeby to on zwiekszyl sobie odpornosc.Ale doszlam do wniosku ,ze on i tak sie nie pozna na tym leku.Teraz mam super poprawe -niebywala -az sie boje ,ze zaraz minie.
Ty Kastro tez czujesz sie dobrze.Wrociles z tych nart caly szczesliwy i to pomaga Ci zdrowiec. :king:

tamtam - Pią 08 Sty, 2010

Przydałby sie jakiś nowy ozdrowieniec na forum ... Basiu.
Basia - Pią 08 Sty, 2010

Sama jestem zaskoczona.Po makabrycznym pogorszeniu wielka poprawa.I jak tak wczoraj siedzialam to nagle poczulam taki spokoj i te moje nogi jakies takie inne ,jakby tam sie cos poluzowalo.Nie wiem co sie dzieje.Ja w kazdym razie czuje tak jakby cos sie odblokowywalo.Taka poprawe przechodze pierwszy raz. :cat: Ciekawe jak dlugo potrwa??
rokjanek - Pią 08 Sty, 2010

Witam wszystkich, jestem pierwszy raz na forum i mam pytanie o objawy neurologiczne.
Czy komuś z was dokucza ból skóry przy dotyku (u mnie na brzuchu, stopach i barkach).
Rwą mnie stopy, drętwieją stopy i ręce. Kark mam sztywny a mięśnie szyji bardzo mi się napinają. Bardzo proszę o odpowiedź.

Kastroo - Pią 08 Sty, 2010

no wlasnie tak sie ostatnio zastanawialem bo odkad zaczalem Uvocal lykac to tak jakbym mial herxa permanentnego ale takiego lekkiego...zatkany nos i "przytkana" glowa...no nic zwieksze do 3 tabletek...
uruz2 - Pią 08 Sty, 2010

Basia, u Kastroo pewnie był dzień!!! Co Ty robisz o drugiej w nocy przy kompie, jeśli czujesz się bosko i rewelacyjnie????

Nie, żebym Cię namawiała do spania, ale może chociaż małe molestowanie ślubnego? :razz:

babaelka - Pią 08 Sty, 2010

Witam!
Basiu , super ze nastapila u Ciebie taka poprawa.Oby ten stan trwal wiecznie.
Zycze Ci tego bardzo bardzo bardzo.

Pozdrawiam
Elka

ejs - Pią 08 Sty, 2010

rokjanek napisał/a:
Witam wszystkich, jestem pierwszy raz na forum i mam pytanie o objawy neurologiczne.
Czy komuś z was dokucza ból skóry przy dotyku (u mnie na brzuchu, stopach i barkach).
Rwą mnie stopy, drętwieją stopy i ręce. Kark mam sztywny a mięśnie szyji bardzo mi się napinają. Bardzo proszę o odpowiedź.


Ja to mam, ale wg mnie to jest od kręgosłupa. Powinieneś zrobić rezonans magnetyczny odcinka szyjnego i lędźwiowego. Ja mam tzw. przpukliny jądra miażdżystego, które uciskaja na nerwy.

Basia - Pią 08 Sty, 2010

No niestety skonczylo sie.Znowu nogi mi mrowieja.Ja juz nic nie rozumiem.A razem z mrowieniem taka "panika"sie pojawila.
ejs - Pią 08 Sty, 2010

Ciekawe jak długo może się ciągnąć taki stan polepszenie/pogorszenie ?
rokjanek - Pią 08 Sty, 2010

ejs napisał/a:
Ja to mam, ale wg mnie to jest od kręgosłupa. Powinieneś zrobić rezonans magnetyczny odcinka szyjnego i lędźwiowego. Ja mam tzw. przpukliny jądra miażdżystego, które uciskaja na nerwy.


Hej Ejs. Bardzo ci dziękuję za odpowiedź. Trochę się pocieszyłam. Myślałam że oprócz chlamydii mam jeszcze jakąś chorobę neurologiczną.
Ulżyło mi i jeszcze raz dzięki :razz:

Basia - Pią 08 Sty, 2010

To byl taki atak.Mrowienie jak diabli.Mnie od razu zaczyna szlag trafia,nakrecam sie i po prostu sie boje.Pojechalam na zakupy i myslalam,ze padne w tym sklepie.Ale teraz mrowienie jest minimalne ale ja juz jestem zdenerwowana i na pewno dzis z Kastro nie pogadam.Ejsiku po co Ci dwa makrolidy.???
ejs - Sob 09 Sty, 2010

Już poprawiłam sie :)
tamtam - Sro 03 Lut, 2010

Zrobiłam badania po 2 -m-ach i właściwie prawie stoje w miejscu, zapalenie barków sie trzyma i żyć nie daje:
-OB=60 ( było=70 ) przy max. 15
-CRP=45 ( było=58 ) przy max. 5

anemia trochę podreperowana:
-hemoglobina = 10,9 ( była=10,0 ) przy min. 12
-hematokryt = 35,10 ( był=32,20 ) przy min. 37

Pulsuję już regularnie przez 5 dni raz w m-cu.

Jestem w trakcie diagnozowania borelki ( C6 Lyme ), anaplazmy, bartonelli i babesii.

junior - Sro 03 Lut, 2010

[quote="tamtam"]Zrobiłam badania po 2 -m-ach i właściwie prawie stoje w miejscu, zapalenie barków sie trzyma i żyć nie daje:

tamtam ja tez mam podobny problem z barkami z tym ze u mnie zdiagnozowal ortopeda naderwanie rotoów stożka barkowego , wczesniej łączylem to z atypowkami ale wynika z tego ze to poprostu od jakiegos urazu z mlodosci.

ejs - Sro 03 Lut, 2010

Junior, guzik prawda ... u mnie rezonans magnetyczny wykazał zerwanie obrąbka barku a podczas atroskopii wyszło, że nie jest zerwany, tylko POSZATKOWANY. Więc chyba jednak chlama go załatwiła. ;)

No a 5 miesięcy po zabiegu zostało ok. 5% bólu i ok. 10% nieruchomości ręki (a prawie wcale nie ruszałm nią) :razz:

junior - Sro 03 Lut, 2010

ejs wczesniej mnie tez bolaly moze nie az tak bardzo i nie zwracalem na to uwagi , w miare uplywu czasu zaczelo mi cos strzykac chrobotac nieraz reki do gory nie moge podniesc , wiec u mnie to raczej zaczelo sie przed tym calym badziewiem
ejs - Sro 03 Lut, 2010

Wiesz, ja ręką nie ruszałm ponad 1,5 roku a zaczęła bolec jeszcze wcześniej ;)
Tylko na początku można było wytrzymać i właściwie też nie zwracałam na to zbytnio uwagi.

tamtam - Sro 24 Mar, 2010

U mnie po 8 m-ach na protokołach ( w tym 4 pulsy 5-dniowe ) lekko zaczęło sie poprawiać.
Barki już mnie nie rwą w nocy, śpię spokojnie.
OB, CRP nadal wysokie, ale spadły na łeb ( 4x ) przeciwciała na cpn i ctr w klasie IgG - teraz ~ 40, w klasie IgM niestety są dodatnie ~1.5.
Opis badań od dr W. - ostra faza infekcji chlamydii pneumoni i trachomatis.
Mykoplazmy nie można wykluczyć przy IgG=80 i granicznym IgA. Dr Beata uważa, że myco jeszcze jest aktywna. Badania wykluczyły borelkę, bartonellę i babesię.
W ciągu tego pół roku zapalenia barków bardzo zmniejszyła mi sie ich ruchomość. Teraz trochę je rozćwiczam w odciązeniu, ale wesoło nie jest. Zakres ruch mały, bo boli.
Mam nowy problem z kolanem, które dotychczas było "zdrowe".
W ostatnim dniu pulsu kolano poszło w stan zapalny, w dole podkolanowym zrobił się wysięk, który op kilku dniach spłynął do łydki. No i mam w łydce cystę wypełnioną płynem (100ml-200 ml ) już od 3 tygodni. Kolano wróciło do normy.
Nie wiem co dalej - czy mam brać następny puls, czy czekać aż cysta się wchłonie. Czy taka cysta może się wchłonąć??? Wiem z własnego doświadczenia, że ściąganie wody powoduje, że robi się od nowa i to coraz więcej. Dawniej ładowali mi sterydy, ale teraz nie chcę ich brać, bo bardzo niszczą chrząstkę. Czy ktoś może mi coś doradzić???

Lifeontheice - Sro 24 Mar, 2010

Taka cyste moze Ci doktor nakluc i zaaspirowac plyn. Szybciej sie podzieje. Jezeli cysta Ci nie przeszkadza nie musisz jej leczyc.

Mysle, ze nie ma powodu przerywac leczenia.

tamtam - Sro 24 Mar, 2010

Dziękuję Life.
No to będzie puls od piątku i witajcie Dementorzy.

ejs - Sro 24 Mar, 2010

A ja się zastanawiam, czy sobie aplikować pulsik tuz przed świętami ? :( Jestem strasznie zdechła :|
Basia - Sro 24 Mar, 2010

Nie tylko Ty.Ja tez :clown:
uruz2 - Czw 25 Mar, 2010

Ja juz drugi tydzień pięknie herxuję po pulsie. Jak pomyslę, ze kolejny za kilka dni, to mam dreszcze...Chyba jednak zrobie normalny - czyli czterodniowy. Tygodniowy to za ekstremalne doznania...
Basia - Czw 25 Mar, 2010

Ja hexuje krotko ale intensywnie..Po ostatnim sila herxow zaczela mnie przerazac. :cat: Nie wiem kiedy odwaze sie na nastepny puls.Na razie dochodze do siebie. :queen:
babaelka - Czw 25 Mar, 2010

Witam!
No wlasnie mam tak samo.Jest ostro.Wogole nie daje rady ciagnac dluzej jak 3-4 dni,a w drugim dniu sie zaczyna.Czyzby to Tarivid tak walil w to cos, co sie z cysty uwolni?

Pozdrawiam
Elka

ejs - Czw 25 Mar, 2010

Iiiii tam, ja tarividu nie biorę a mam wrażenie, jakby mi mięśnie się oderwały od kości :?
tamtam - Pią 26 Mar, 2010

Wzięłam sobie raz w tygodniu zamiast 250 mg azitro - 500 mg.
Mala różnica niby, ale mocno odczuwam ... trzeba bardzo uważać...żeby nie przeginać z herxami.

tamtam - Sro 07 Kwi, 2010

Jestem po czwartym pełnym 5 - dniowym pulsie już tydzień.
Pulsy nakręcają mi zapalenie kolan, o zapuchniętych palcach nie wspomnę, bo to małe stawy, a bóle karku i oczodołów da sie przeżyć.
Robi mi się wysiękowe kolano, które wcześniej było "zdrowe".
Z wysiękami w kolanie mam bardzo złe doświadczenie. Zniszczyły mi chrząstkę w drugim kolanie do gołej kości i miałam robioną rekonstrukcje. Bardzo ciężka operacja. Jak się już zaczną wysięki, to trudno je powstrzymać inaczej niż wycinając maziówkę.
Jestem tym wszystkim dość przerażona.
Między pulsami poprawa jest minimalna, chociaż porfiria zelżała i jestem bardziej przytomna.
Jestem po 8 miesiącach na protokołach, ale pulsuję regularnie od 4.
Na razie jest bardzo ciężko.

nati_1978 - Sro 07 Kwi, 2010

Co to są te pulsy?
Shakira - Sro 07 Kwi, 2010

Metro bieżesz przez kilka dni i potem przerwa :razz:
Mama bieże metro 10 dni i 20 dni przerwy.

Shakira - Sro 07 Kwi, 2010

Pozostałe abx-y bierzesz non-stop.
Sorry za błędy, analfabetyzm wtórny...

tamtam - Sro 22 Wrz, 2010

Wróciłam do tego mojego nieszczęsnego wątku, żeby była kontynuacja historii.
Nie opisywałam dość długo moich stanów, bo nie lubię jęczeć na widoku, ale może komuś moja opowieść się przyda.
Mam cały czas zapalenia dużych stawów: kolana , barki, łokieć, o małych nie wspomnę, ale zapalenia palcy są też dokuczliwe.
Cały czas pulsuję regularnie przez 5 dni w miesiącu. Jestem po 9 pulsie. Doxy jest już prawie 2 lata non stop,do tego 8 m-cy azitro i 5 m-cy klabax.
Mój stan pogorszył się gwałtownie po wejściu na protokoły, po pulsie było wielomiesięczne załamanie. Załamanie to znaczy taka słabość, że tylko leżeć można, siedzenie przy stole to już był problem, z domu wychodziłam na siłę tylko na półgodzinny spacer. Wracałam półżywa ze zmęczenia. W badaniach anemia, wysokie OB=60 i CPR=55.
Od ciągłego leżenia przez bity rok pozanikały mi mięśnie rąk i nóg, waga spadła do 52 kg przy 172 wzrostu. Jestem tak słaba, że podejrzewałam niedoczynność nadnerczy, ale nie, kortyzol w normie = 18.
Wczoraj odebrałam badania krwi: OB = 60, CRP=53, anemia- hemoglobina 10,3, hematokryt 33. Właściwie nic się nie zmienia. Nadal mam zapalenia dużych stawów, nadal jestem strasznie słaba, nadal nie funkcjonuję. Jedynie pocieszające jest to, że reszta morfologii jest w normie, no i to, że mam eozynofile prawie w normie.
Zawsze przez 20 lat badań eozynofile miałam równe zeru. Nikt na to nie zwracał uwagi, a ja teraz dopiero wyczytałam, że całkowity brak eozynofili jest przy ciężkich infekcjach bakteryjnych. Jeżeli nie ma eozynofili i jest leukocytoza ( tak miałam ) to wskazuje to na infekcje bakteryjną... To dla tych, którym nie wychodzą testy na p/ciała.
U mojej dr będę za m-ąc i zamierzam ją prosić o zmianę zestawu. Może doxy już się zużyła? Właściwie to nie wiem, czy mój zestaw był za mocny, czy za słaby.

babaelka - Sro 22 Wrz, 2010

Witam!

Tamtam ,w moich zlych momentach,mysle wlasnie o Tobie.

I wtedy ,te moje bole,to moge sobie wiesz gdzie wsadzic. Podziwiam Twoja determinacje.

Eozynofile ,to iskierka.Znak ,ze podjelas sluszna decyzje.

Trzymaj sie.Serdecznie zycze Ci dnia w ktorym zacznie sie poprawiac.Oby w krotce.

Pozdrawiam
Elka

uruz2 - Sro 22 Wrz, 2010

Za mocny...Ja bym nie wytrzymała...Jesteś niesamowicie dzielna...I koniecznie poproś o inny zestaw, bo tak nie można.... :silent:
ejs - Sro 22 Wrz, 2010

Tamtam, ja jestem po artroskopii kolana, lewego barku a teraz prawego. Poszatkowana chrząstka stawowa powodowała straszne bóle na dodatek promieniujące do łokci i plecy i szyja aż do ucha. Po ostatnim zabiegu nawet bóle łopatki mi prawie zniknęły, w każdym razie da się żyć. W poniedziałek zaczynam rehabilitację, więc będzie jeszcze lepiej :sunny:

Na słabość mięśni biorę glutaminę i jest duża poprawa. Nawet Life pisała, że glutamina jest bardzo wskazana w naszym stanie. Najgorsze, że gdy przestałam ją brać, to osłabienie wróciło. Zastanawiam się, czy będę musiała ja wcinać dożywotnio ? :geek:

Jeśli chodzi o małe stawy, to mi troche wygina 2 palce. Miałam za dużo kwasu moczowego we krwi i brałam milurit, niedługo trzeba będzie znowu sprawdzić jego poziom, czy się obniżył.

A Ty badałaś sobie kwas moczowy ? Myślałaś o artroskopiach ?

chris82 - Pią 01 Paź, 2010

tam tam , ze się tak zapytam cały czas miałaś eozynofile na 0 i leukocytozę? Jeżeli tak, to przecież woła o pomstę do nieba....

Ja z moimi eozynofilami poszedłbym raczej w kierunku stresów, i adrenal fatigue ...... ale o ty później jak zglebię temat..

tamtam - Pią 01 Paź, 2010

20 lat eozynofile równe ZERO. Leukocyty w górnej granicy normy lub lekko ponad. Rekord leukocytów to 20 000. Kitle zastanawiały się wtedy nad białaczką. Nie mogłam chodzić od zapaleń stawów. Koszmar.
chris82 - Pią 01 Paź, 2010

tamtam napisał/a:
20 lat eozynofile równe ZERO. Leukocyty w górnej granicy normy lub lekko ponad. Rekord leukocytów to 20 000. Kitle zastanawiały się wtedy nad białaczką. Nie mogłam chodzić od zapaleń stawów. Koszmar.


japierdziele.... no ale jak idą do góry to dobry znak jest... :)

Co do mojego przypuszczenia na temat moich eozynofili.... jeszcze w marcu 2009 były w normie potem zjazd w dół. Stresy i gorsze samopoczucie zaczęło się około listopada 2008. Co mnie do tego wszystkiego skłania ze to od tema życia i stresu? To ze w chwilach w których nie jestem poddany jemu czuje się normalnie.... Poczytałem trochę o tym co się dzieje z człowiekiem w chwilach gwałtownego stresu jakie hormony się wydzielają itd i wszystko ładnie pasuje.

No i oczywiście odporność mi spadła przez co załapałem atypówki.

Tak żeby nie było nie twierdze ze wybiłem to (...) które mnie męczyło do końca. Ale sytuacja życiowa w jakiej się znalazłem w połączeniu z moja wrodzoną wrażliwością,zamartwianiem się najmniejsza duperela, stres i tempo pracy maja niebagatelne znaczenie.

tamtam - Pią 10 Gru, 2010

Tak więc sprawa pogorszenia na protokołach na cpn dzisiaj się mi wyjaśniła.
Test CD 57 = 53 wykazał borelkę.
Nie miałam nigdy dawek na borelkę, które jak wiadomo są wyższe niż na cpn.
Mam ostre zapalenie dużych stawów z wysokim OB.
Teraz jestem na rif 600+doxy 400 ( sama ją podciągnęłam ) ale martwię się, że to za mało na mój stan.
Dr Burrascano pisze, że w wypadku zapaleń stawów z wysokim OB powinno się stosować leczenie dożylne.
Biorę rif od 40 dni, jeżeli przejdę na abx'y dożylne, to czy to znaczy że mam przerwać rif?
Potem już nie można do niej wrócić, bo powstanie odporność bakcyli?
Czy sama rif +doxy wystarczy na Bb ?
Czy powinnam dodać cefalosporynę?

ejs - Sob 11 Gru, 2010

Tamtam poczytaj o biosiarce inaczej Sufrin. Tak jakoś nawet logocznie to wszystko piszą na temat niedoborów nieutlenionej siarki ...
Zazul - Sob 11 Gru, 2010

Tamatam spokojnie

Jest sporoa grupa ludzi któa bb leczy naszymi protokolami, podciagajac dawki jak sa w stanie. Sa tez takie przypadki ze ludzie na tych protokołach- dawkach sie wyleczyli .

Po drugie samo cd57 nei moze byc zadnym wskazaniem ze ktos ma borelioze. Tak naprawde nikt do konca nie wie jak interpretowac wyniki tego testu i samego testu nei mozna stosowac do stw czy ktos ma bb czy inna przelwkła infekcje.
Pamietam jak w tym roku na zjedzie była osoba ktora zakonczyła leczenie a test jest wyszedl ze czynna inf a inne ktora sie leczyła i miał ful objawów wyszło ze jest zdrowa.

Ja b dlugo byałam na stand dawkach podsunelam je do góry chyab po 2 latach leczenia. Dopiero 8 test Westrb Blott wg interpetacji dr T W wskazał na bb - prązki w kl IGG.
Nie brłam cefalopsoryn i to jest moje osobiste zdanie ze nalezy przedwszystkim nastawic sie na formy wewkom a te nei ida na betalaktamy.

Moje leczenie idzie do przodu.
Dawka 400mg doxy jest ok chyab ze wazysz poand 100kg:)

pozdr

Zazul - Sob 11 Gru, 2010

ja bym dodala to na czym herxujesz np azytro.

do rifu mozna wrócic po 5 miesiacach, tak niesie gminna wiesc forumowa:)

Brałam 3 abx wew komórkowe, to była doxy ( a potem mino), rif i roksytromycyna

jak nei masz bartonelei to wywaliłam bym rifa chyba ze na niego dobrze idziesz.

pogadaj z lekarzem co on mysli.

pozdr
z

uruz2 - Sob 11 Gru, 2010

Jak ostatnio widziałam Tamtam, to ważyła 100 kg podzielić na trzy... :razz:
tamtam - Sob 11 Gru, 2010

Dzięki Zaz :)
Ważę 52 kg, więc dawka doxy 400 mg jest dla mnie jak w mordę "boreliozowa".
Jadę tak 5-ty dzień i nic już dalej się nie dzieje.
Rif mam 40 dni dopiero i nie potrafię powiedzieć czy dla mnie jest dobry, czy nie.
Stawy duże ( kolana, ramiona, łokcie ) mam w stanie zapalnym dwa lata i chrząstka tego nie wytrzymuje. Boję się trwałego kalectwa i wiem co piszę.
Dlatego zastanawiam się czy nie powinnam pojść na dożylne abax'y, tak jak pisze dr Burrascano.
Moja dr stwierdziła Bb dopiero teraz na podstawie objawów. Test CD 57 sama zrobiłam po rozmowie. Dr jest całkiem spokojna, ale ona nie ogląda moich stawów, zresztą nikt kto nie wie co to ostre stawy i jak się z tym funkcjonuje, nie ma wyobraźni jak się czeka na poprawę.

Czy Ty zrobiłaś te osiem WB-tów będąc na abx'ach?

Jestem tak zdesperowana, że sobie Elisę zrobię za 10 dni :( i WB też bym zrobiła, gdyby mi ktoś napisał, że na abx'ach WB może coś jednak pokazać.

uruz2 - Sob 11 Gru, 2010

WB nie robi się na abxach... :silent: Tak stoi na wszystkich stronkach laboratoryjnych...
babaelka - Nie 12 Gru, 2010

Witam!

Abax dozylne to zupelnie inna sprawa niz doustnie.
Dlatego poprawy na Bitraxonie nie sa az takie spektakularne ,biorac po uwage powyzsze.

Tamtam,jezeli masz mozliwosc podania abax dozylnie ,to dlaczego nie tetra?

Strikte na kretka dziala Andrograpis.Z tego sklepu ziola przychoda szybko http://www.1stchineseherbs.com/
Okolo 10 dni.

Do Andrograpis mozna dolozyc Rdest.
Myslalas o ziolach ,Tamtam?

Pozdrawiam
Elka

tamtam - Nie 12 Gru, 2010

Ela dzięki. Nie myślałam o ziołach, bo ze mną jest zbyt źle na zioła.
Zioła potem.
Jeszcze pogadam z moją dr.
Na razie niedobrze mi na tej doxy 400, nie wiem czy to przetrzymam.

babaelka - Nie 12 Gru, 2010

Tamtam,duzo lepsza Minocyklina.
Nie ma po niej mdlosci.Nie tak jak po Unidox czy Doxy.

Pozdrawiam
Elka

kaloryfer - Wto 14 Gru, 2010

juz nie daje rady stopy tak mnie pieka i bola ze nie idzie wytrzymac, nastepna nocka zarwana. powoli zaczynam sie poddawac
uruz2 - Wto 14 Gru, 2010

A poddajesz sie w walece ( jestes na abxach), czy poddajesz się i masz zamiar wznowić leczenie?
Iwrit - Wto 14 Gru, 2010

o Uruz Ty bierzesz Zamur!
Podziel się jak wrażenia :)

uruz2 - Wto 14 Gru, 2010

Słabszy niż cedax... :razz:

Herxy bez rifu są jakby łagodniejsze...Chociaż rano wstaję zupełnie jak drewniany kołek.

Natomiast staję się niepiśmienna - literówki, przestawki... :razz:

Zazul - Wto 14 Gru, 2010

Koloryfer

takie bole i pieczenie stop sa charakt dla BLO ( bartonela like organism). Nie załamuj sie, pociesze sie ze mi do tego zchodziła skóra ze stop - troche to bolało. Teraz jest ok. Wiec sie da.

pzdr
zaz

Zazul - Wto 14 Gru, 2010

a Tamtam te Wb robiłam na abxach i bez. Ten co cos wykazal bb to byl w trakcie 2 tyg przerwy. Zrób sobei Wb w krakowie w diagnostyce, i popros o taki wydruk z komp z rozkładem prazków tam bedzisz widziec dokldnie czy prazki wogle sie pojawiły i jakie sa duze a nie czy komp je czyta jako ujemne lub dodatnie. Mnie wg kom wyszedl ujemny wynik ale TW (zinterpretowal jako plus, a prosiłam go o interpretacje bo mi tez wychodziło ze cos jest na rzeczy).

Elisa nei ma sensu stara bb to 1% szans w Elisie podobno.

pzdr
z

ps jak ches znamiary na dobrego ortopede (ale bez wiedzy o bb) to napisz na priva to Ci podesle.

tamtam - Wto 14 Gru, 2010

Zaz, zrobię jak mówisz WB na abx'ach i Elisę też. Tak się teraz bedę bawić...A co...Z ciekawości ludzie jeżdżą do obcych krajów, to ja z ciekawości będę za badania płacić...Wedle stawu grobla :)
Znam dobrych ortopedów w naszym mieście...jeden co 20 lat punkcje mi robił z różnych okolic i nigdy o możliwości borelki się nawet nie zająknął, to ma żonę z doktoratem na temat Bb w sanepidzie krakowskim...Taki chichot diabła...

ejs - Wto 14 Gru, 2010

Zazul napisał/a:
takie bole i pieczenie stop sa charakt dla BLO ( bartonela like organism). Nie załamuj sie, pociesze sie ze mi do tego zchodziła skóra ze stop - troche to bolało.


Zaz, miałam dokładnie to samo łacznie ze schodzeniem skóry ze stóp. To jest od BLO ? :cyclopsani: Wszystko mi przeszlo na szczęście.

Czy BLO łapie się tylko od kleszcza czy jakieś fruwające owady też mogą to badziewie przenosic ?

Iwrit - Wto 14 Gru, 2010

Okazuje się, że Pani doktor chce żebym odłożył abxy i brał tylko metro 2x2.
Nie wiedziałem, że biegunka po Duomoxie jest taka groźna...
Ciekawe dlaczego?

Zazul - Sro 15 Gru, 2010

Generalnie BLO jest podawane jako jeden z patog przenoszonych przez kleszcze ale u innych robali tez jest znajdowane. Znajdx sobei na forum borelioza o bartonelli, tłumaczenie Tosho , tam jest wszystko co trzeba wiedzic o tym swinstwie.

pozdr
zaz

tamtam - Czw 16 Gru, 2010

Zaz, a mogłabyś podać linka, nie mogę znaleźć tego Tosho.
uruz2 - Czw 16 Gru, 2010

http://forum.gazeta.pl/fo...e_Organism.html
tamtam - Czw 16 Gru, 2010

Dzięki Uruz :)
Zazul - Pią 17 Gru, 2010

o to mi chodziło:)



http://forum.gazeta.pl/fo...czenie.html?v=2

pzdr
zaz

tamtam - Pią 17 Gru, 2010

Dzięki Zaz, na razie jeszcze mi się wydaje, że nie jestem podłożem dla BLO.
ejs - Pią 17 Gru, 2010

Wszystko wskazuje na to, że byłam zakażona przez BLO. Ciekawe tylko, że objawy mi zeszły a chinolony brałam w formie szczątkowej - czyli 2 lata temu przez 10 dni i 2 miesiące temu też przez 10 dni i to wszystko :)

Wydaje mi się, że poczęstował mnie latający owad czarny z pomarańczowymi skrzydłami a całe leczenie po ugryzieniu polegało na zrobieniu mi zastrzyku przeciwalergicznego i podawaniu później tabletek na alergię. W każdym razie odczyn zapalny był dość duży a lekarz powiedział, że nie wiadomo co taki owad mi dowalił, bo jest on raczej nieznany.

Wówczas nie miałam pojęcia, jakie znaczenie miały jego słowa ale dzisiaj doskonale wiem, o co mu chodziło. Prawdopodobnie to była przyczyna moich późniejszych infekcji atypowych ... :?

Iwrit - Nie 19 Gru, 2010

Czy pogorszenie widzenia, rano dwie czarne plamy w oczach, znikające po jakimś czasie, jakbym napatrzył się na jasne światło to Ctr czy może coś innego?
Poza tym miesiąc temu uderzyłem się w rękę, dzisiaj się przyjrzałem i siniak dalej nie zszedł cały... Czym to potraktować?

Basia - Nie 19 Gru, 2010

masc z heparyna
ejs - Nie 19 Gru, 2010

Basia mnie uprzedziła, chciałam to samo zaproponować :razz:
tamtam - Czw 23 Gru, 2010

Zrobiłam badania krwi i wyszło jak zwykle wysokie OB=70, CRP=53, do tego anemia i niski kwas moczowy we krwi = 83. Zrobiłam też Elisę na Bb i IgG <5, a IgM=16,10 co jest jeszcze ujemne, ale tuż pod kreską. Jestem pewna, że mam borel ( CD57=53 ) i dlatego leczenie nie idzie od VIII.09. Cały czas ostre zapalenie stawów. Koszmar.
Mam w planie po świętach dostać się do mojej dr i porozmawiać na temat leczenia dożylnego. Czytam na forum borelioza, że biotraxon dość szybko pomaga. Może ja miałam cały czas za małe dawki i borel mnie tak wyniszcza.

Iwrit - Czw 23 Gru, 2010

Czy ostra biegunka po antybiotykach to grzyb?
Jak sobie z nią poradzić? :(

ejs - Czw 23 Gru, 2010

Wg mnie zmienić abx ... ja miałam po którymś to samo. A dodatkowo świetny jest na to enterol.
Iwrit - Czw 23 Gru, 2010

a enterol można z antybiotykami, czy trzeba je odstawić?
Lifeontheice - Pią 24 Gru, 2010

Dwie godziny po antybiotykach.
Iwrit - Pią 24 Gru, 2010

Dzięki Life.
W ogóle chciałem życzyć dobrych i spokojnych świąt.
:)

micheel - Pią 24 Gru, 2010

Ja mam święta od mniej więcej 6 lat bardzo spokojne.. jeszcze jedne takie spokojne święta i nie powiem co mnie strzeli.
Iwrit - Nie 26 Gru, 2010

Po pulsie metronidazolu (10 dni) wyskoczyła mi opryszczka na górnej wardze, jednak tak jakby wewnątrz, właściwie na styku błony śluzowej warg, stąd jest niewidoczna na pierwszy rzut oka, jednak podczas porannego przeglądania jamy ustnej, jednak to zauważyłem.
Od tygodnia też zauważam pogorszenie widzenia...
Ciekawi mnie czy to przy mojej odporności trzeba będzie leczyć jakimś Acyklowirem
w tabletkach. Olej kokosowy nie pomaga, a maści z acyklowirem nie można stosować na błony śluzowe.
Miał ktoś doświadczenia z opryszczką?
Czym to potraktować i czy można łykać Heviran z abxami?

babaelka - Nie 26 Gru, 2010

Witam!

Irwit, Hewiran mozesz spokojnie lykac z abax.

Pozdrawiam
Elka

Iwrit - Nie 26 Gru, 2010

Dzięki Ela! :)
tamtam - Wto 28 Gru, 2010

Odebrałam dzisiaj wyniki p/ciał na ctr, cpn, mpn robione po 1,5 roku na pełnym protokole w tym 2 m-ce rify. Jestem pełnoobjawowa przez cały czas leczenia tzn. ostre zapalenie dużych stawów, OB = 60-70, CRP =53.
Poprzednie badania robiłam 10 m-cy temu u dr W.

Ctr IgM = 0,80 ( było 1,40 )
Ctr IgG = 71,77 ( było 47,08 )

Cpn IgM = 0,39 ( bylo 1,52 )
Cpn IgG = 117,51 ( było 40,26 )

Mpn IgM = 0,20 ( było 0,34 )
Mpn IgG = 105,06 ( było 82,72 )

Czyli można podsumować, że wszystkie IgM-y mam ujemne ( < 0,80 ) , natomiast wszystkie IgG podskoczyły znacząco :(
Ale czy nie można wysnuć wniosku, że jednak ostra faza infekcji będzie się kończyć?
Niestety nie mogłam zrobić IgA, bo w Krakowie Diag. tego nie robi.
Poprzednie IgA były ujemne ( mpn graniczny ).
Zmierzam do tego, czy mój obecny zły stan nie jest spowodowany Bb, na którą przez cały czas nie miałam odpowiednich dawek???
Co sądzicie???

uruz2 - Wto 28 Gru, 2010

Jestem w analogicznej sytuacji...IgG bardzo skoczyły, Ob wysokie...

Ja jestem przekonana, że mój kiepski stan wynika z panoszącej się bb...

kurde - Wto 28 Gru, 2010

witam po dłuższej przerwie, od paru dni boję się że znowu obudził się dementor ... po nowym roku pójdę robić badania krwi na ctr zobaczę co z nich wyjdzie, kurde jestem zdołowany od paru dni a było już tak pięknie :pale:
Gucio - Sro 29 Gru, 2010

Mnie, jako świeżaka, przeraża niezaprzeczalny fakt, że 1,5 roku na pełnym protokole, ze zmianą abaxów, to zdecydowanie za mało przy tych chorobach. A ja naiwny z nadzieją celowałem w 6 m-cy :pale: W Krakowie mróz, chyba pójdę pospacerować trochę, to może wróci mi rozsądek.

tamtam, moim zdaniem IgM pokazują, że ewidentnie postęp w leczeniu jest. I to jest dobra wiadomość.

kurde - Sro 29 Gru, 2010

orientuje się ktoś co się dzieje z dr Beatą ?
ejs - Sro 29 Gru, 2010

Gucio, przy długotrwałej infekcji IgM zanika ...
Iwrit - Sro 29 Gru, 2010

Kurde
Właśnie nie bardzo... ?

tamtam - Sro 29 Gru, 2010

Dr Beata przyjmuje normalnie, nie odpowiada tylko na pocztę, chociaż bierze 150 zł za wizytę z zaznaczeniem, że taka wysoka cena bo w tym są właśnie wliczone odpowiedzi na maile :(
Życie to nie je bajka :)

Iwrit - Sro 29 Gru, 2010

mhm dr Beata z Krakowa czy Katowic? :)
uruz2 - Sro 29 Gru, 2010

Doktor z Katowic jest nieuchwytna do 03.01/11.
Iwrit - Pon 03 Sty, 2011

Czy ktoś miewał metaliczny posmak w ustach, właściwie to chyba był posmak krwi...
Czy to znaczy, że to jakaś infekcja płuc? Kaszlę mocniej niż zwykle i pomimo rozszerzającego oskrzela Atroventu trochę się duszę... od dwóch tygodni nie biorę metro.
Co to może być?

junior - Wto 04 Sty, 2011

metaliczny posmak w ustach mozesz miec po metro lub klabaxie i jeszcze kilku innych abx
Jezeli masz jakis problem z płucami zrób przeswiatlenie i idz do pulnomologa.

pzdr.

tamtam - Czw 06 Sty, 2011

Byłam u mojej dr omówić sprawę "świeżej" Bb ( 23 lata ), a właściwie to był bunt przeciwko trwaniu od 2 lat w stanie ostrego zapalenia dużych stawów i związanych z tym postępujących zniszczeń chrząstki, ścięgien i mięśni.
Mam do rif 600 i doxy 300 - dołożony biotraxon w pulsach 4-dniowych po 4 g dziennie.
Zaczynam za dwa tygodnie, bo najpierw odgrzybianie 150 fluco dziennie.
Może tym razem coś drgnie w tym leczeniu?

Lifeontheice - Czw 06 Sty, 2011

Na pewno drgnie, moze nawet Cie potrzesie :thumright:
tamtam - Czw 06 Sty, 2011

w razie czego to wolę być uprzejma dla przyjaciół z forum i tak właśnie...Osobiście :) zapraszam Was na pogrzeb do Krakowa.
Lifeontheice - Czw 06 Sty, 2011

Musimy ustalic kiedy jest DLA MNIE najwygodniej.
ejs - Czw 06 Sty, 2011

Tamtam ... Kraków to strasznie daleko :razz:
Iwrit - Czw 06 Sty, 2011

a będzie stypa? ^^
uruz2 - Czw 06 Sty, 2011

To musimy uzgodnić, Tamtam...Bo ja także się wybieram na drugą stronę, więc jakieś priorytety ustalmy, bo ludzie się nie wyrobią... :razz:
tamtam - Czw 06 Sty, 2011

No w końcu będzie jakiś przyzwoity współczynnik utrupienia na tym forum.
Bo zerowy wygląda niepoważnie.

uruz2 - Czw 06 Sty, 2011

Nie jest zerowy...Jedynkowy - na tę chwilę...
tamtam - Czw 06 Sty, 2011

:( Kto?
uruz2 - Czw 06 Sty, 2011

Mąż Katowiczanki... :silent:
micheel - Czw 06 Sty, 2011

Od tygodnia biorę tinidazol i zgodnie z mechanizmem jaki towarzyszy tej chorobie jest fatalnie. Neurologicznie ze względu na nagromadzenie formy siateczkowatej mam prawie niedokrwienie mózgu.. uczucie lewitacji i neuropatii znowu pogłębione..
Iwrit - Nie 09 Sty, 2011

Kurczaki...
Od miesiąca zauważam nową ciekawostkę pod skórą... Jakieś twarde guzki
występujące na tkance tłuszczowej brzucha, na przedramionach, tak jakby na mięśniach i na podudziu, z tyłu- aż do stawu kolanowego... Chyba nie rośnie, ale też nie znika.
Czy ktoś miał podobne objawy?
I czy iść do onkologa...?
pozdr

babaelka - Nie 09 Sty, 2011

Witam!

Takie guzki to objaw BLO.
Onkolog nie ma tu pola do popisu :razz:

Pozdrawiam
Elka

Iwrit - Nie 09 Sty, 2011

acha... uff.


Dzięki Ela

babaelka - Pon 10 Sty, 2011

Witam!

Bardzo prosze,Iwrit.

Pozdrawiam
Elka

junior - Pon 10 Sty, 2011

A moze ktos ma pomysł dlaczego od trzech tyg. boli mnie klatka i plecy ? jak by mi słon na niej usiadł
sadus - Pon 10 Sty, 2011

nerwobóle międzyżebrowe?
wtedy nawet oddech boli...
miałam tak kiedyś po zapaleniu płuc i dłuuugim leczeniu antybiotykami. :razz:

Pomogło dużo B1 i blokady :razz:

uruz2 - Wto 11 Sty, 2011

Ja tam obstawiam cos innego na te nerwobóle... :razz: Już Junior wie, co... :razz:

Ostatnio zafiksowałam na tle wlewów...Ostro, jak przy psychozie... :razz:

I na wszystko proponowałabym na próbę biotrakson...

No - takie szaleństwo chorobowe... :razz:

Dlatego upraszam o wyrozumiałość. :flower:

Iwrit - Wto 11 Sty, 2011

Moja chlama też pozdrawia, przeziębienie + metro + abxy = przeżyję?
W ogóle czym leczyć przeziębienie na antybiotykach!?

uruz2 - Wto 11 Sty, 2011

Wyciągiem z czarnego bzu i beta gukanem... :razz: Oraz rosołem, od którego wyłażą oczy z orbit... :razz:
Iwrit - Sro 12 Sty, 2011

Uruz
Zrobiłem jak pisałaś. Rosół wołowy, czarny bez, i b.glukan
musiałem dodać panadol, coś mi gorączka nie schodzi bez niego.

A tak z innej beczki
Dzisiaj miałem kolejne starcie z lekarzem, który uważa, że ILADS
to metoda pseudonaukowa, straszył mnie opornością innych bakterii, szczególnie
fizjologicznych, które rzekomo mają mnie zabić. :) Straszył też, że będą mi fałszywie
wyniki wychodzić diagnoz z krwi. Na pytanie co proponuje w zamian, powiedział tylko:
"proszę się zastanowić". Oni widzą tylko złe strony terapii...
Ja już czasem sam zaczynam przez to miewać wątpliwości.

ejs - Sro 12 Sty, 2011

Irwit, ale ten rosół nie miał byc z czarnym bzem tylko z czarnym pieprzem :geek:
babaelka - Sro 12 Sty, 2011

Witam!
Ludzka rzecza watpic.W tej terapii chwile zwatpienia to normalka.

Lecze sie po nad 2 lata , i wiesz co? od jakiegos czasu 0 chwil zwatpienia.

Pewnie dlatego ,ze czuje sie coraz zdrowsza.

I tego zdrowienia zycze nam Wszystkim.

Pozdrawiam
Elka

Iwrit - Czw 13 Sty, 2011

Tak Uruz wiem :P
Ela
Zaczynam się powoli uodporniać na takie docinki i traktowanie mnie agresywnie
przez lekarzy. To ciekawe, że teraz kiedy mogę odzyskać zdrowie wiele
medyków jest przeciwko mnie...

sadus - Czw 13 Sty, 2011

najczęściej potępia się to o czym wiedza jest nikła, a wstyd się do tego przyznać :geek:

Niedawno na jakimś forum czytałam kilka wypowiedzi na temat metod ILADS, że są to niemal szamańskie praktyki i zabójstwo pod płaszczykiem naukowości.

Dopóki jednak ozdrowieńcy nie utworzą jakiegoś silnego ruchu czy stowarzyszenia by pokazać, że ta metoda nie zabija to lekarze ILADS będą w podziemiu a ....

Iwrit - Sob 15 Sty, 2011

To chyba nie jest zwykła grypa... 6 dzień i gorączka 38,0 nie odpuszcza...
pożółkłem trochę, żółty katar, węzły szyjne, nie mówiąc już o mdłościach,
braku apetytu i bólu głowy, stanach lękowych, przyśpieszonym pulsie 80 - 90, i kłuciach w lewej części brzucha... masakra, jak można tyle cierpieć jednocześnie!?
Na dodatek wracają mi objawy borelki. Abaxów nie łykam już łącznie 2 tygodnie...
BEZ sensu!

ejs - Sob 15 Sty, 2011

A żółtaczki nie złapałeś czasem ?
Iwrit - Sob 15 Sty, 2011

weź mnie nie strasz :pale:
Basia - Sob 15 Sty, 2011

Nie straszy Cie.To wyraz troski forumowej.Obejrzyj sobie bialka....ale zzolcenie i mdlosci i goraczka
Iwrit - Sob 15 Sty, 2011

jasne Basiu...
Białka są normalne.
Tylko skóra, szczególnie na twarzy ma taki żółtawy odcień.

uruz2 - Sob 15 Sty, 2011

Przewody żółciowe? Pęcherzyk?
Ty weź idź do białej śmierci, bo może byc grypsko, a może być coś z bebechami... :silent:

Iwrit - Sob 15 Sty, 2011

:pale:
mhm, badania mam zaplanowane na poniedziałek, te nasze.
Uruz, ale żeby grypsko dawało takie objawy?!

ejs - Sob 15 Sty, 2011

Powinieneś zrobić badania wątrobowo-żółciowo-żółtaczkowe, nawet tak dla spokoju ducha.
uruz2 - Sob 15 Sty, 2011

Na powikłaną grypę się umiera...

Na co Ty czekasz, leć do świątecznej pomocy. Będziesz tak leżał odłogiem do poniedziałku?

Iwrit - Sob 15 Sty, 2011

chyba na ostry dyżur... tam mnie już nie lubią :|
może dożyję do poniedziałku?

uruz2 - Sob 15 Sty, 2011

A co Cie obchodzi, czy Cię lubią???? :cyclopsani:

Do poniedziałku zapewne spokojnie dożyjesz, ale po co sie męczyć?

sadus - Sob 15 Sty, 2011

A ptasia znowu hula....

Nie czekaj!!!

Przy naszej odporności to byle wirus groźny, ostatnio modna też "grypa brzuszna", wysoka gorączka, mdłości, wymioty i biegunki w różnych zestawach. Właśnie rodzinnie to przechodziliśmy. Bardzo osłabia. Trochę łagodzi odgazowana cola :geek:

A niezależnie, próby wątrobowe tez warto zrobić.

pozdrawiam

Gucio - Sob 15 Sty, 2011

Iwrit, gdzies niedawno pisaleś o gnieceniu pod zebrem i sikaniu na brąz! Raczej nie czekaj do pon.
babaelka - Sob 15 Sty, 2011

Witam!

Mam nadzieje , ze Irwit Was posluchal.
I jeszcze ,ze wszystko bedzie dobrze.

Pozdrawiam
Elka

Iwrit - Nie 16 Sty, 2011

o jej...
Przepraszam, nie wiedziałem, że się martwicie.
Żyję. Nie byłem u białej śmierci. Położyłem się wczoraj do łóżka.
Trochę się poprawiło - nie wiem czy to skutek ziół czy zappera.
Dzisiaj już mam tylko 37, to chyba świńskie grypsko...
pozdr

sadus - Nie 16 Sty, 2011

to trzymamy kciuki :thumright:

tylko nie szalej teraz z zajęciami, odpoczynek tez ważny.

Ps. a zapper na grypę czy nasze mikroby?

tamtam - Nie 16 Sty, 2011

Sadus, mam ważną sprawę - dostałam do dziennego zestawu rif 600 + doxy 300 jeszcze biotraxon 4 g w pulsach 4 dniowych i 3 dni przerwy. Jeszcze tego nie zaczęłam
Zobaczyłam w Twojej stopce, że bierzesz ceftriaxon + azitro.
Czy według Ciebie nie jest za dużo rif 600+doxy 300+biotraxon 4 g naraz?
Bardzo proszę też o wypowiedź Life.
U nikogo nie widziałam takiego zestawu i się boję.
Oczywiście do tego są jeszcze pulsy metro.

Lifeontheice - Pon 17 Sty, 2011

Rozumiem, ze Ci podniesiono dawke rifampicyni i doksycykliny i dolaczono ceftriakson. Masz dodatkowo robic pulsy metronidazolowe.

Zrob 10-dniowy puls metronidazolowy, a po 10 dniach drugi taki sam przy starych dawkach rifu i doksycykliny. Bedziesz mogla wziac dluzsza przerwe od metronidazolu biorac ceftriakson.

Ceftriakson zacznij od dwoch gramow, zeby wyprobowac jak reagujesz. Kroplowka z dwoch gramow ma trwac 30 minut a minimalna ilosc soli fizjologicznej wynosi 25 mililitrow na 1 gram Biotraxonu. Jezeli bedziesz dobrze tolerowala to podnies sie na cztery gramy dziennie cztery razy tygodniowo, trzy dni przerwy.

Nie zapomnij o ursidiolu. Zapobiega kaminiom pecherzyka zolciowego. Dawka 300 mg dwa
razy dziennie.

Nie spiesz sie z podnoszeniem dawek rifampicyny i doksycykliny, podniesiesz jak bedziesz czula, ze mozesz.

Doloz witamine K.

tamtam - Pon 17 Sty, 2011

Life, ja już jestem na rif 600 + doxy 300/400 cały listopad, grudzień i styczeń.
Puls z metro przy tym 5 dniowy, 5-ego dnia rozpadam się, nie mogę więcej, bo nie przeżyję.

Lifeontheice - Pon 17 Sty, 2011

Zacznij wiec od 2 gramow i zobacz jak bedzie.
tamtam - Pon 17 Sty, 2011

Dziękuję bardzo i pozdrawiam
Iwrit - Pon 17 Sty, 2011

Saduś
Zapper na grypkę. Nie wierzyłem w to urządzenie...
Po pół godziny programu na grypę zacząłem się pocić i zeszła mi
gorączka, bez paracetamolu, następnego dnia podobnie i tego drugiego
już nie wróciła. Konkluzja... albo wirus zaczął odpuszczać, albo rzeczywiście zapper działa.

Martwią mnie bebechy, dzisiaj kłucie raz z prawej, raz z lewej, i w środku - niby to jelita mogą być, ale dziwny zapach moczu? Taki jakiś słodko - obrzydliwy...
Może nery nie dają rady na Heviranie 800 x 3, a może to inne narządy... :(

kasia1k - Pon 17 Sty, 2011

Gorączki nie powinno sie zbijac, tylko pozwolic organizmowi zwalczac wirusa...
Iwrit - Pon 17 Sty, 2011

też tak wyczytałem,
ale lekarz zalecił,
a ja nie miałem już ochoty leżeć z mdłościami...

sadus - Pon 17 Sty, 2011

tamtam :razz: -
mam mniej doświadczenia niż Life,
ale byłabym jednak ostrożna na tych dawkach, po konsultacjach z naszym doktorem doszliśmy do wniosku, że lepiej działa na nasze mikroby dawka 2g ale dziennie.
Noi i my tez mamy przeżyć
:geek:

poza tym rifampicyna przyspiesza metabolizm innych leków stąd pewnie dawki wyższe ale tolerancja może być trudna.... a wylew toksyn zabójczy

musieliśmy parę dni dodatkowo wlewać PWE...
uważajcie na potas, niedobór nasila bóle mięśniowe i nerwobóle, a za taki uważa się już poziomy na dolnej granicy normy. Nam się niestety zrobił :scratch:

sadus - Pon 17 Sty, 2011

Iwrit :razz:

ten zapach moczu sugeruje albo infekcje bakteryjną (? przy abx?) albo jakąś zmianę w diecie, poczekaj dzień i zobaczysz. Dobrze działa dużo wit. C przez kilka dni a potem coś co daje odczyn zasadowy, bakterie głupieją podobno :joker: te w moczu oczywiście

Zaciekawiłeś mnie zapperem, śledziłam wcześniej wątek na forum gazety i dr P.K. z Warszawy tez stosuje, ale ciągle byłam sceptyczna
gorączka do 38,5 działa leczniczo powyżej już nie bardzo, a przy naszej infekcji to już prawie pożar :razz:


pozdrawiam
saduś

ejs - Pon 17 Sty, 2011

A do ilu działa leczniczo, gdy normalna temperatura jest w okolicy 34,9-35,2 stopni ?
Iwrit - Pon 17 Sty, 2011

poczekam i zobaczę. Wit C to już biorę w dawkach 3000 mg dziennie od ponad tygodnia...
Może jakiś intrakt z żurawiny by się przydał :)

W ogóle kwas alfa - liponowy dzisiaj wziąłem pierwszy raz w dawce 600 mg
i czuję jakby mi mrówki chodziły po twarzy, rękach i plecach. Niesamowite!

Lifeontheice - Wto 18 Sty, 2011

sadus napisał/a:
tamtam :razz: -
mam mniej doświadczenia niż Life,
ale byłabym jednak ostrożna na tych dawkach, po konsultacjach z naszym doktorem doszliśmy do wniosku, że lepiej działa na nasze mikroby dawka 2g ale dziennie.
Noi i my tez mamy przeżyć
:geek:

poza tym rifampicyna przyspiesza metabolizm innych leków stąd pewnie dawki wyższe ale tolerancja może być trudna.... a wylew toksyn zabójczy

musieliśmy parę dni dodatkowo wlewać PWE...
uważajcie na potas, niedobór nasila bóle mięśniowe i nerwobóle, a za taki uważa się już poziomy na dolnej granicy normy. Nam się niestety zrobił :scratch:


Sadus, masz racje. Nie myslalam o innych antybiotykach tylko o Biotraksonie.

Mialam tylko jedna pacjentke z borelioza przez rok na Biotraksonie. Uzywalam rifampicyne pozniej, kiedy nie brala juz wlewow.

Najbezpieczniej odstawic rifampicyne, a dolozyc do doksycykliny jakis inny makrolid: klarytromycyne albo azitromycyne. Sheila tak brala, a po pol roku zmienilysmy makrolid na ciprofloxacin.

Poza tym poleca sie najpierw 2 gm Biotraksonu przez 6 dni a potem 4 gramy na 7 dzien. Jak sie bierze 4 gramy to po czterech dniach trzy dni przerwy.

tamtam - Wto 18 Sty, 2011

Bardzo Wam dziękuję za odpowiedzi.
U mnie na razie sytuacja sama się rozwiązała, bo umówiona na wlewy pielęgniarka wczoraj spanikowała. Tak więc zostałam z pudłem biotraxonu, drugim pudłem soli fizjologicznej i całą szufladą motylków.
Po tym co przeczytałam, przestało mi się zresztą spieszyć do tych wlewów.
Pociągnę chyba na rifie jeszcze , bo może w końcu zacznie sie poprawiać i później dopiero będzie biotraxon.

sadus - Wto 18 Sty, 2011

Dzięki Life :razz:

Bo nam sie tak spieszy do zdrowia, że pewnie czasami coś na doktorach wymuszamy, a życie pokazuje, że nie zawsze, a właściwie bardzo rzadko sprawdzają interakcje :razz:

Iwrit - Sro 19 Sty, 2011

o tak Saduś
masz rację :D

ejs - Czw 20 Sty, 2011

Nos zatkany chociaż nic w nim nie ma. Na szyi wywaliło mi gulę i wszystko mnie boli. :? A było tak sielsko - anielsko ... Kupię se pukawkę i zacznę strzelać do chlamy, to może ją wykończę ? No chyba, że to jest po Sambucolu imuno forte :|
uruz2 - Czw 20 Sty, 2011

Po wyżej wymieniony specyfiku poczułam wszystkie chore części ciała. Dlatego wiem, że badziewie mam nie tylko w drogach moczowych. Sambucol po prostu wskazuje chory organ. Bólem... :razz:

Na trzeci czy czwart dzień, wiedziałam, ze długa droga przede mną...

ejs - Czw 20 Sty, 2011

Miałam się uodpornić a nie rozchorować ... Tylko wirus to czy chlama ? Chyba, że jedno i drugie :wall:
Basia - Czw 20 Sty, 2011

Co to jest ten Sambucol???Powiedzcie cos!!!!!!!!
ejs - Czw 20 Sty, 2011

Syrop na uodpornienie przeciw grypie ... sadus go poleciła :geek:
uruz2 - Czw 20 Sty, 2011

A tutaj... :razz:

No to jeszcze raz - http://aptekaolmed.pl/pro...rop-120-ml/4304


Basiu, wypróbuj koniecznie. Od razu wiadomo, gdzie to świństwo siedzi. U mnie przestrzeni wolnej brak, ale synek tylko na gardło chwilę narzekał... :razz:

Basia - Czw 20 Sty, 2011

No to u mnie tez.Dotychczas nie narzekalam zbytnio na bole ale teraz boli mnie kregoslup,.ramiona,dlonie,palce u stop.Nie wiem co sie dzieje.
Syropek wyprobuje jestem pierwsza do sprawdzania polecanych medykamentow. :cat:

ejs - Czw 20 Sty, 2011

Uruzku a ile flaszek syropku wypiłaś ? Czy skończeniu picia przestało boleć czy nie bardzo ?
sadus - Pią 21 Sty, 2011

Wow...

on przeciwwirusowy i immunostymulujący jest. :cyclopsani:

Ale nasze choroby są ciągle zaskakujące. Wyciąg z bzu w wielu miejscach jest opisywany jako bardzo skuteczny lek przeciwwirusowy. A nasz mikrob to taki trochę wirus trochę bakteria.
Może potrafi go obudzić i wygonić z komórek?

Pole do badań dla chętnych :geek:

uruz2 - Pią 21 Sty, 2011

Flaszek wypiłam kilka...Na pewno nie wyleczy z apalenia płuc...To gwarantuję. Natomiast rzeczywiście katarki, dziecięce smarki i takie tam - niweluje lub morduje.

Warto spróbować, bo kolejny pasażer w naszym organizmie może mocno namieszać...

ejs - Pią 21 Sty, 2011

Tak muślałam, że jedna flaszka to psu na budę :geek: Kupię sobie dzisiaj następną ...
Gucio - Pią 21 Sty, 2011

A czy można przedobrzyć ze stymulacją układu odpornościowego ? Wcinam omegę, echinaceę, czosnek, citrosept - co będzie, jak spróbuję jeszcze Sambucol (poza mega dziurą w portfelu) ?
ejs - Pią 21 Sty, 2011

Brałam to wszystko, co bierzesz i jakoś sobie nie podniosłam odporności ... chyba. Jak jutro nie będzie ze mna gorzej, to dam znać, że warto zrobic dziurę w portfelu :geek:
sadus - Pią 21 Sty, 2011

Zdrowy to by przedobrzył, ale nasza odporność emigrowała na rzecz naszych mikrobów :razz:
sadus - Pią 21 Sty, 2011
Temat postu: Immune
A co myślicie o tym?
Immune 450

Iwrit - Sob 22 Sty, 2011

przecież to zwykłe colostrum
AZ medica sprzedaje to po 24 zł w aptekach ;)

ejs - Sob 22 Sty, 2011

Ja tego colostrum z AZ to sie nabrałam chyba z 10 opakowań :razz: Bo tanie, na allegro po ok. 13 zł.

Ale wracając do sambucolu, to chyba jednak działa. Dzisiaj poczułam się dużo lepiej, katar się nie rozwinął a i nos troche bardziej drożny, samopoczucie lepsze. No i przeszły też bóle mięśni :thumleft:
A byłam w takim stanie, że normalnie leżałabym i zdychała ...

sadus - Sob 22 Sty, 2011

Dzięki :razz:

Colostrum nie testowałam, więc skład mi nie był znany.
Że sambucol pomaga to się cieszę, też pozostaniemy mu wierni :razz:

Iwrit - Nie 23 Sty, 2011

Jestem już ok. 3 tygodni bez abaxów
za parę dni na nie wejdę, zauważyłem nową ciekawostkę...
Od jakiegoś czasu puchną mi wargi, obszar na twarzy pod nosem
i dokoła nosa, a także obszar pod oczami.
Co to może być?

Kiedyś jak byłem u pani dr od medycyny chińskiej
twierdziła ona, że opuchnięcie warg to w uproszczeniu
"woda w płucach", a ciemny kolor warg to problemy z jelitami.
Natomiast teraz puchnie mi duża część twarzy...
i nie wiem do czego to dołączyć.
pozdrawiam
Iwrit

sadus - Nie 23 Sty, 2011

Przyczyny mogą być różne,
kiedyś miałam podobne, uznano je za obrzęki Quinckego. Na podłożu alergicznym.

Stare "babki" i pediatra, która się zajmowała moja rodziną twierdziła, że przyczyn należy szukać w kłopotach z nerkami.
Wiem, ze podobne obrzęki zdarzają się także tzw. atopikom.
U kobiet jeszcze hormony...

Jeśli miną w ciągu kilku dni stawiałabym na alergię, ale nie zaszkodzi skontrolować prace nerek ( mocz, elektrolity, kreatynina ).

Pozdrawiam
Saduś

Basia - Pon 24 Sty, 2011

Iwrit zrob |Ty sobie podstawowe badania w kierunku tarczycy.TSH,i FT3 i Ft4.Jak wyjda dobre to o nich zapomnij.Schowaj gdzies gleboko=moze kiedys sie przydadza.I dalacz do tego usg tarczycy,.Bardzo dokladne z roapisaniem ciesni,echoegiczniosci,a przede wszysytkim obliczenia wielkosci tarczycy.Pozdro.
Iwrit - Pon 24 Sty, 2011

dzisiaj właśnie o tarczycy pomyślałem.
Od czasu do czasu pobolewa mnie szyja, taki ostry napadowy ból, raczej z przodu, choć to mogą być węzły chłonne. Są dość mocno powiększone. Do tego problem z oczami...
No a z drugiej strony po 3 tygodniach przerwy od abaxów wracają mi objawy tj. bóle stawów, bóle głowy, refluksy, zapalenie spojówek itp. Już zapomniałem jak to się żyję z borelką i chlamą bez leczenia...
pozdrawiam
Iwrit

Iwrit - Pon 24 Sty, 2011

Kręte drogi tego padołu tym razem zaprowadziły mnie do okulisty.
Diagnoza: Tylne oddzielenie się ciała szklistego...
Lekarka rzekła, że to najczęściej występuje u osób w podeszłym wieku,
i nie miała przypadku aby w obu oczach na raz. Wszystko było by wspaniałe,
gdybym nie miał zaledwie 23 lat!

...

:(

chris82 - Pon 24 Sty, 2011

Co Ci się dziej z oczami?
Iwrit - Pon 24 Sty, 2011

jak patrzę na boki, to widzę ciemne plamy, nasilają się najbardziej rano i w nocy.
Fioletowa aureola wokół światła w kształcie kociego oka.
Coś mi się ostatnio nie szczęści. I znów gorączka.
Ja już nie wiem co sobie zaraz zrobię, a jutro egz.... :(
i to cholerne kłucie w klatce piersiowej...

sadus - Pon 24 Sty, 2011

Iwrit to forum jest chyba także dla Ciebie,
przykro, że takie rzeczy się tak młodym ludziom trafiają :silent:

Świat mętów :razz:

nie miałam czasu na prześledzenie wielu wątków, ale chyba trochę rozjaśnią problem.
Może maja trochę związek z naszymi infekcjami...

Ps. obrzęki w niedoczynności tarczycy są bardziej uogólnione i wiążą się z zatrzymaniem wody. Podobne bóle szyi występują w wirusowym zapaleniu tarczycy.

Pozdrawiam
sadus

Iwrit - Wto 25 Sty, 2011

Oj tak Saduś, świat mętów...
dzisiaj w nocy, dreszcze, potliwość i podobnie jak dwa tygodnie temu, na dwie godziny po zappingu zeszła mi gorączka, niestety szybko wróciła. Do tego uciążliwy kaszel, kichanie, katar, i duszności.
Sambucol dobra rzecz.

uruz2 - Wto 25 Sty, 2011

Irwit, tutaj wpis równie młodej dziewczyny. Może znajdziesz coś podobnego w Waszych mętach...

http://forum.gazeta.pl/fo...325,Re_oko.html

sadus - Wto 25 Sty, 2011

Kochani my na wirusy odporni nie jesteśmy, a mogą też namieszać i herx nieznośnym uczynić :pale:

Nie wiem jak u Was ale na śląsku ( górnym ) to jak walec toczy się kolejna zaraza. W ciągu 15 lat raz miałam jakieś przeziębienie, a od listopada to w dniach mogę liczyć okresy zdrowia :?
Teraz powiało jakims wirusem po oczach, na osiedlu mnóstwo 'królików' :razz:

Już marzę o regularnej i stabilnej wiośnie :flower:

pozdrawiam

Iwrit - Sro 26 Sty, 2011

Ponoć adenowirusy szaleją...
Ja się właśnie o tym przekonuję na własnej skórze...

ejs - Czw 27 Sty, 2011

Dorosłych też atakują ? Bo wszędzie jest o dzieciach ...
Iwrit - Czw 27 Sty, 2011

Ponoć dla dorosłych są tak samo szkodliwe jak zwykła grypa,
ale adenowirusa zdiagnozował u mnie kolega - student medycyny, więc
to nic pewnego... :P Będzie zły jak się o tym dowie... :P

Mój stan się poprawił, po skorbolamidzie i oczywiście, po dwóch dniach w łóżku.
Ale mam wrażenie, że tracę czucie w opuszkach palców, a to chyba już nie przeziębienie...
A i w końcu dostałem książkę Buhnera! :)

sadus - Czw 27 Sty, 2011

Mogą :razz:
są dość powszechne, jest ich ponoć 49 serotypów i dają różne infekcje. Biegunki i zapalenia opon głównie u niemowląt, ale ciężkie infekcje u osób z obniżoną odpornością.

Z oczu niezależnie od wieku :razz:

Cóż u nas doszła bakteria z anginą i kolejny antybiotyk :pukel:

pozdrawiam

tamtam - Sro 02 Lut, 2011

U mnie po pulsie zaszła zmiana w zestawie.
Do rif 600 i roxy 300 dokładam mino.
Na razie pół dawki tzn. 100 mg dziennie.
Mam po tym trochę zatkany nos, a reszta jak była tak jest, zapalenie stawów kolanowych i innych. Ale stawy barkowe od niedawna są lepsze. Lepiej spię :)
mam nadzieję, że mino ma lepszy wpływ na stawy, gdzieś to przeczytałam.
Tak pociągnę parę miesięcy.
Jak się nie poprawi, rzucam się na biotraxon.

tamtam - Wto 15 Lut, 2011

Od dzisiaj już jest mino 200 mg.
Stawy kolanowe są dalej w złym stanie, ale po zmianie na mino, od dwóch tygodni, coś się dzieje w nich innego. Tak jakby były mniej napuchłe w środku i często słyszę jak w nich "pyka". To jest dźwięk jaki powstaje, gdy powierzchnie chrząstki odklejają sie od siebie, a jest to możliwe wtedy, gdy nie ma wysięków, albo są mniejsze.
Rano ( do 15 ) jest tak źle, że ledwo wyciągam się z łóżka do łazienki, ale później stać mnie na łażenie po domu i wieczorny spacer 2 km.
Mam nadzieję, że jak już ustali się mino 200mg, to wprowadzę plaquenil.
Dziękuję Zaz :)
Plaquenil mam dzięki Zaz :)
Na pewno poprawiło mi się coś w głowie. Nie mam już wrażenia, że przebywam na stałe na dnie basenu, ogłuszona i zdezorientowana ciśnieniem 2 m wody. A tak było przez 1,5 roku.
Tak więc do przodu...

Basia - Wto 15 Lut, 2011

tamtam a z czym wiazesz poprawe w glowie?tez z mino??
tamtam - Wto 15 Lut, 2011

Tak, wydaje mi się, że to minocyklina.
Zazul - Wto 15 Lut, 2011

super TAM, ze cos sie rusza.

Mino jest bardzo dobra na nerwy, tzn na uk nerwowy. Ma mała czasteczke i łatwo wnika w rózna miejsca. A dwa jest niedostepna w Polsce wiec mysle ze bakterie sie na na nie robia odporne, chociaz niby ta sama grupa co doxy. Mnie mino b pomogła na mózg równiez.


Nie spiesz sie ze zwiększaniem dawki ( neiktórzy biora 400mg) , bo ja juz lezałam pod kroplowka taka byłam ambitna:)

Natomiast połaczenie doxy plus mino to totalny odjazd, nieradze łaczyc.


Pozdr
zaz

sadus - Wto 15 Lut, 2011

Te wieści to wiatr w żagle naszej nadziei :razz:


Pozdrawiam i trzymam kciuki za dalszą poprawę :razz:
saduś

Zazul - Wto 15 Lut, 2011

Trzeba miec recepte , i pojechac do czech, tam kupisz bez problemu.

Na forum borelioza moze sa jakies namiary na apteki bo podobno Polacy wykupuja ten lek i nei zawsze maja w aptece.

pozdr
zaz

babaelka - Sro 16 Lut, 2011

Witam!

Tamtam ,super.Sie trzymaj.

Potwierdzam ,Mino pomaga unicestwiac duzo wiecej bakcyli niz Doxy.

Natomiast polaczenie Mino i Doxy na mnie nie zrobilo wiekszego wrazenia od samej Mino.
Czyli wszystko jest kwestia bardzo indywidualna

Chetnym sluze nr. telefonu do apteki w czeskim Cieszynie.Leki najlepiej zamawiac z jednodniowym wyprzedzeniem.

Pozdrawiam
Elka

Lifeontheice - Sro 16 Lut, 2011

Tamtam, ciesze sie ogromnie, ze sie cos ruszylo. Dwa kilometry to kawal drogi!
micheel32 - Sro 16 Lut, 2011

Niestety u mnie sytuacja wygląda tak, że przestało się poprawiać. Tzn. mówiąc konkretniej te poprawy po 1 mm na 1-2 misiące są obecnie w zaniku. Można domniemywać, że to ścierwo się w dużym stopniu uodporniło na antybiotyki. Mam też szereg przybywających objawów neurologicznych. przybywa tez tego subiektywnego wrażenia stwardnienia całego ciała. Konkludując do całkowitego braku czucia dochodzą niestety problemy koordynacyjne oraz poczucie nieprzewidywalności pewnych reakcji np. podczas prowadzenia samochodu.

Niestety pasożyt we mnie przystąpił do kontrataku i chce mnie wykończyć. Obecnie zamierzam skupić się na znalezieniu mozliwości kupienia LDN'u bo czuję, że mój układ nerwowy długo nie pociągnie i skończy się to wylewem, albo czymś podobnym. Niestety wszystkie pozorne poprawy w mózgu i efekt psychologiczny dobiega końca, bo to co poblokowane było w mózgu i rdzeniu dalej jest. Sądze, że ta blokada funkcji komórkowych jest wynikiem działania krzyżowego bakterii oraz jakiegoś wirusa. To jest tak jakby zabijanie bakterii wzmagało działanie wirusa, ktory pracuje ze wzmozoną mocą dla utrzymywania wewnętrznych blokad komórkowych. Leczenie w zasadzie poza wypalaniem zmaltretowanych tkanek, wzmaga jedynie rekację zapalną, która jednak nie prowadzi do żadnych przełomów. Dodatkowo podsycanie stanu zapalnego eliminuje możliwość jakiegoś w miarę zrównoważonego snu, ktory u mnie jest obecnie tragiczny.

Za jakiś czas chyba zakończe kurację antybiotykiem i sprobuję sam LDN oraz dietę, chociaż od strony fizycznej i psychologicznej jestem gdzieś na skraju. Wygląda na to, że za stwardnieniem nie stoi sama bakteria, bo jest raczej nierealne to co się dzieje. Cały mechanizm sprowadza się raczej do znacznie bardziej skomplikowanych procesów, które zachodza w organiźmie.

tamtam - Czw 17 Lut, 2011

Michał, wybacz pytanie uwłaczające Twojej inteligencji, ale czy zrobiłeś wystarczająco dużo i często testów na boreliozę?
Zazul - Czw 17 Lut, 2011

u mnei bb to widac było dopiero w 8 tescie WB

pozdr
zaz

micheel32 - Czw 17 Lut, 2011

tamtam napisał/a:
Michał, wybacz pytanie uwłaczające Twojej inteligencji, ale czy zrobiłeś wystarczająco dużo i często testów na boreliozę?


Leczę się już ponad 3 lata, intelekt truchleje od tej chorby jak i cała reszta. Same antybiotyki nie leczą przyczyny tej choroby według mnie. Nie ma specjalnego znaczenia jaki mam patogen bakteryjny, na braki w stanie zapalnym nie narzekam, wręcz jest go zbyt dużo najczęściej.

Jeżeli jest droga do wyleczenia tego, to poprzez masywne oddziaływanie na kondycję układu immunoloigcznego i wydaje się, że takie zadanie wypełnia skutecznie LDN. Branie samych antybiotyków to raczej droga do nikąd.

Jeżeli chodzi o kurację antybiotykową to prowadzę ją do maja 2013 roku, kiedy to zacząłem leczenie. Minie wtedy 5 lat leczenia. Jeżeli w ciągu 5 lat nie da się wyjść z tego obłędu to znaczy, że drogą antybiotykową się po prostu nie da.

tamtam - Czw 17 Lut, 2011

Jeżeli nie brałeś dawek penetrujących mózg ( doxy 400mg, rifa 600mg ) to nie mogłeś się wyleczyć nawet przez 5 lat.
Jeżeli nie brałeś nic specjalnie celowanego w bartonellę ( jest 19 genogatunków bartonelli znanych i niewiadoma liczba nieznanych ) to nie mogłeś sie wyleczyć z objawów neurologicznych.
Bardziej jestem skłonna powiedzieć, że jesteś nieprawidłowo zdiagnozowany i leczony, niż że się nie da wyleczyć.

micheel32 - Pią 18 Lut, 2011

ja mammasywna reakcję zapalną na antybotyki, więc kwestię dzialania tudzież nie działania protokołu, nie należą do mojego kręgu zainteresowania obecnie. Chodzi o to, że te masywne reakcje zapalne odnoszą żalosny skutek leczniczy.
tamtam - Pią 18 Lut, 2011

Może reakcja zapalna jest wynikiem życia patogenu, a nie jego śmierci.

Jeżeli nie brałeś dawek na borel i nie miałeś zastosowanej odpowiedniej kolejności brania antyboli na koinfekcje, to nie mogłeś ruszyć do przodu z leczeniem.

Jeżeli nie tępiłeś robali w tym czasie jak u psa, to nie mogłeś ruszyć z leczeniem.

Zaburzenia snu to typowy objaw boreliozy.

W każdym razie, ja życzę Ci abyś, jak typowy inteligent, zbudził się z ręką w nocniku.

uruz2 - Pią 18 Lut, 2011

Chyba mu nie życzysz... :razz: Obudzenia się z ręką w nocniku... :razz:
tamtam - Pią 18 Lut, 2011

Zbudzić się z ręką w nocniku, to odkryć boreliozę po 5 latach leczenia chlamy.
Uważam borelkę za lżejszą jednostkę chorobową od SM.
Ale nie martw się Michał, nie będziesz sam, ja zbudziłam się po 1,5roku leczenia.

uruz2 - Pią 18 Lut, 2011

Tamtam, jak się ma chlamy po dziurki w nosie, to i tak nie wejdziesz w leczenie bb. Herxy Cię zabiją...Coś o tym wiem...I Ty też to wiesz...Wyobrażasz sobie dawki na bb w pierwszym półroczu leczenia???????????

Więc i tak kolejnośc musi byc zachowana... :razz: Aczkolwiek 3 lata to chyba styknie dla chlamy... :razz:

micheel32 - Sob 19 Lut, 2011

Zgadzam się w 100% z powyższym. Dawki na Boreliozę przy układowej CPN są śmiertelne. Nie sądzę, że nawet najmocniejszy organizm dał radę.
Zazul - Sob 19 Lut, 2011

ja długo brałam male dawki nie dalo by rady inaczej. Do tego Burascano pisze albo Horowitz juz nei pamietam ze jak leczenie nei idzie to mozna rozwazac chlame lub myko, trudno sie licytowac co jest gorsze. Wszystko to syfy straszne.

Jednak z dosw wiem ze trzymanie sie protokołu jak leczenie stanie i nie idzie przez 3 miesiace do przodu to warto zmienic protokoł i dac abxy z innej grupy np rif, baktrim etc.

pozdr
zaz

micheel32 - Sob 19 Lut, 2011

Ja przechodzę na dietę. Odstawiam wszystkie produkty zbożowe i wszelakie sosy. Zostawiam ryż, bezpieczne formy mięsa i ryby oraz trochę owoców. W moim przypadku bez diety to raczej będzie już walka z wiatrakami. Do tego muszę załatwić LDN, bo mój organizm po 3 latach antybiotyków raczej zupełnie się poddałw walce z tym. Są dni, kiedy wyczuwam ile w mnie jest obcego, a ile mnie samego i niestety to jest chyba dalej dominacja chlamydii tyle, że w innej formie, niż wcześniej. Tak czy inaczej po 3 latach przychodzi pora na pewne wnioski i trzeba tutaj dosyć jednoznacznie powiedzieć, że ta choroba zrujnowała mi całkowicie życie. W zasadzie ta psychologiczna trauma, która tutaj się pojawia jest wielokrotnie gorsza, niż aspekty fizyczne. Z bólem i fizycznym zdewastowaniem, można sobie jakoś poradzić, ale psychologiczny aspekt tego, w którym pojawiają się pytania zadawane w głowie co 15 minut pt: co dalej, odpowiedź: nic. to jest coś w zasadzie nie do zniesienia.
micheel32 - Pon 21 Lut, 2011

Z może to jest tylko zły sen, ktory minie..
tamtam - Pon 21 Lut, 2011

Cały czas się migasz od odpowiedzi czy sprawdziłeś na pewno, że to nie borel?
Czy zrobiłeś wszelkie dostępne testy, w tym CD57, LTT???
Czy brałeś antybiotyki penetrujące do mózgu: rifampicynę i minicyklinę, czy doxy była w dawkach > 400mg, a przy Twojej wadze powinna być jeszcze wyższa???

Gucio - Pon 21 Lut, 2011

Tamtam, czy doxy w dawce 400 penetruje do mózgu ? Jeśli nie, to jaka musi być dawka przy ~80kg? I jak to wygląda w przypadku mino ?
tamtam - Pon 21 Lut, 2011

Borel dopiero zaczyna zdychać przy doxy 400mg dziennie.
Problem polega na tym, że jest to max dawka możliwa do przyjmowania doustnie, ze względu na podrażnienie zołądka. Więcej doxy daje się tylko przez wlew centralny.
Przy wadze 80 kg z pewnością dawka doxy powinna być wyższa niż 400mg do dobrego tłuczenia krętka. Zasadą jest obliczenie dawki abx w stosunku do kg wagi ciała.
Minocyklina jest w malutkich drażetkach, nie drażni zołądka, łatwiej wnika do wnętrza komórek, lepiej penetruje mózg i najważniejsze: dawka 200mg odpowiada dawce doxy 400mg. Teoretycznie więc można jej brać więcej doustnie i podobno niektórzy tak robią. Jadą 400mg dziennie.

uruz2 - Pon 21 Lut, 2011

Ja jestem skołowana po 200 mino... Totalnie... :razz:
babaelka - Pon 21 Lut, 2011

Witam!

Wiecie , juz kilka razy mialam takie wrazenie ,ze Doxy u mnie nie dziala.
Moze byc tak ze bakcyle uodpornione na Doxy?

Druga opcja , Mino ze swoja lepsza penetracja dociera do bakcyli,a Doxy nie daje rady.

Co myslicie?

Ci co decyduja sie na Minocykline musza lepiej zabezpieczac watrobe.

Pozdrawiam
Elka

uruz2 - Pon 21 Lut, 2011

Mino penetruje lepiej...Podobno...

Na doxy najczęściej uodparnia się myco. Ona w ogóle jest bardzo bystra. Nie wiem, czy nie bardziej niż bb...:)

sadus - Pon 21 Lut, 2011

niestety:(
babaelka - Pon 21 Lut, 2011

Taa. To by sugerowalo ,ze myko moge miec w pakiecie?

Nic nie wiem, ale nie wykluczam.

Pozdrawiam
Elka

micheel32 - Pon 28 Lut, 2011

tamtam napisał/a:
Cały czas się migasz od odpowiedzi czy sprawdziłeś na pewno, że to nie borel?
Czy zrobiłeś wszelkie dostępne testy, w tym CD57, LTT???
Czy brałeś antybiotyki penetrujące do mózgu: rifampicynę i minicyklinę, czy doxy była w dawkach > 400mg, a przy Twojej wadze powinna być jeszcze wyższa???


Tamtam. Moim problemem nie jest brak działania protokołu. Leczenie działa i organizm jest powoli coraz mniej zainfekowany. Problem polega na tym, że sama bakteria nie jest przyczyną choroby. Organizm jest zablokowany i zesztywniały dalej. Funkcje komórkowe są powstrzymane. Protokół na to nie działa. Ja leczę protokołem znowu nie przyczynę choroby tylko skutek. Wygląda na to po prostu, że przyczyną dewastacji układu immunologicznego jest inny czynnik, może wirus, natomiast chlamydia to nawarstwiający się skutek uposledzenia immunologii, w mostaci masywnej infekcj bakteryjnej.

Ja piszę to ponieważ nie wierzę, że bakteria mogła mi zniszczyć tak prawdopodobnie nieodwracalnie życie. Są ludzie tzw. kondensatory bakteryjne i im to nie odbiera życia, tak więc czy wierzę obecnie w czynnik bakteryjny, który odbiera zycie w tej chorobie. Odpowiedź brzmi nie.

uruz2 - Pon 28 Lut, 2011

Micheel, czy bierzesz duże dawki D3 ? Oraz inne, polecane przez Life, suple?

To jest bardziej istotne niż nam się wydaje, ponieważ one pomagają w walce z ewentualnymi wirusami. Same abxy, niestety, nie wystarczają...

Ja już nawet nie liczę, w garściach ( obu) mi się nie mieszczą... :razz:

A kurkumę biorę w ilosciach chochelkowych... :razz:

Zamiast śniadania - kurkuma. Bo mi wychodzi taka gęsta papka...Obrzydliwe to dość, ale zauważam powoli różnicę...

tamtam - Pon 28 Lut, 2011

Ty jak się przypniesz Michał do jednej koncepcji, to jak kleszcz ( co za niestosowne porównanie ) , zmień koncepcję, sprawdź czy to nie borel.
Wszelkimi możliwymi sposobami, proszę.

micheel32 - Wto 01 Mar, 2011

Może z CPN występuje krzyżowe działanie HPV,

http://wiadomosci.onet.pl...,wiadomosc.html

Iwrit - Czw 03 Mar, 2011

a ten HPV taki niepozorny...

Czy pękanie żyłek na skórze w czasie pulsu metro to normalne? Nie było by w tym nic podejrzanego gdyby nie skala. Wczoraj miałem całe ręce posiniaczone, dzisiaj pod pachami jakby krwiaki, w dwóch równych paskach, jakbym sobie od linijki odcisnął. Nie przypominam sobie bym miał jakiś wypadek :) z pachami w roli głównej.

Poza tym ogromne bóle mięśni, stawów, kończyn, pieczenie skóry, zamroczenie, niestrawności, bóle brzucha, mdłości, papierowa skóra, guzki, świąd i zaburzenia czucia w różnych częściach ciała. Jazda bez trzymanki. A myślałem, że te parę pierwszych pulsów będzie najgorszych...
Tylko co z tymi żyłkami, ktoś wie - herx i się nie przejmować czy zacząć się martwić?
pozdrawiam!

tamtam - Pią 04 Mar, 2011

Pasy na skórze to bartonella może być.
ejs - Pią 04 Mar, 2011

Pasy z guzków to bart ale z wylewów podskórnych ?
Basia - Pią 04 Mar, 2011

przy bartoneli moga sie tworzyc ranki na skorze
ejs - Pią 04 Mar, 2011

Ale ranki to nie siniaki ...
Basia - Pią 04 Mar, 2011

Ha,wiem musialam przeczytac nieuwaznie.Ty Ejsik jestes taka dokladna.W kazdym razie nie zaszkodzi Wam jak bedziecie wiedzieli o tych rankach przy barto... :geek:
ejs - Pią 04 Mar, 2011

Po prostu dużo się naczytałam i mam już dość tej wiedzy :geek:

Jestem zdania, że siniaki to raczej chinolony ale on chyba ich nie bierze ?

trachtrach - Pią 04 Mar, 2011

hej,

sluchajcie od poczatku roku jesten juz 3 raz "przeziebiony". przedwczoraj po powrocie z gor weekendu , zaczelo sie bol gardla, rozbicie lekkie, katar, itd,

Biore w miedzyczasie od miesiaca 2x 100mg doxy + 2 x 150 rulid do tego nac 2x 600mg.

Czy to moze sa herxy , czy faktycznie jestemm taki oslabuony ze ciagle lapie jakies wirusy ? NIe wieiem co robic ?

uruz2 - Pią 04 Mar, 2011

Z doświadczenia - olejek oregano i liść oliwny...Plus beta glukan, colostrum, aśwaganda, żeń-szeń, tran, wit D3, wit. z grupy B...Sambucol...Q10, biosteron...

Jak cos zapomniałam, to dorzućcie... :razz:

trachtrach - Pią 04 Mar, 2011

Hej Uruz, Uwazasz ze to jednak oslabienie organizmu ? Ostatni moj lekarz u ktorego bylem stwierdzil ze to jakies atypowe prziebienie i nie do konca wirusowe . Wiec moze to jednak zwiazane z chlamydia ?
kurde - Pią 04 Mar, 2011

witam
dawno nie zaglądałem na forum bo czasu nie miałem a i natchnienia również. Dość długo nie brałem leków na ctr i dlatego zrobiłem badania krwi na ctr, odczyn lateksowy, crp, odczyn wr, ob, asso i wszystko wyszło w normie, czyli ok. Zrobiłem również wymaz z gruczołu prostaty bo w dalszym ciągu piecze mnie cewka moczowa czasami bardziej, czasami mniej i wyszedł gronkowiec złocisty. Biorę dwa antybiotyki na niego i od kilku dni cewka piecze bardziej, tu nasuwa się moje pytanie czy to może być herx ? Sam już nie wiem co o tym wszystkim myśleć.

uruz2 - Pią 04 Mar, 2011

No pewnie, że związek ma z chlamydią... :razz: Ona kocha wirusy i wspóldziała z nimi, bo sama jest trochę wirusem... :razz:

Ni pies, ni wydra...

Wspomagać trzeba odporność, bo mamy zerową, a atypowe otwierają drzwi wirusom.

Zestaw też masz taki, ze możesz łapać. Wg lekarzy lepiej brać azytro lub klarytro, jeśli się dołapuje infekcje...

trachtrach - Pią 04 Mar, 2011

faktycznie azytro lepiej dzialalo ostatnim razem, w przeciagu tygodnia wyszedlem z tamtego przeziebienia.

Wlasnie wrocilem z apteki , kupilem ECHINACEE ratiopharm 100kaps i Biostymine .
Juz zaczalem brac. Zobaczymy czy to cos pomoze w nabraniu odpornosci.

uruz2 - Pią 04 Mar, 2011

Taaa. :razz: Od razu staniesz na nogi... :razz:

Kup sobie ten sambucol...Na początek... :razz:

Gucio - Pią 04 Mar, 2011

A sambucol można przy diecie "0 cukrów" ?
uruz2 - Pią 04 Mar, 2011

Nie można. Ale jak ma wirusa, to nie ma wyjścia... :razz:
trachtrach - Pią 04 Mar, 2011

przeciez to jest wyciag tylko z czarnego bzu. Wypije sobie sok z aronii i to samo bedzie .
ejs - Sob 05 Mar, 2011

To sobie poczytajcie, że sambucol jest "specjalnym" wyciągiem z czarnego bzu i tylko ta firma (jak na razie) ma patent na antywirusa :razz:
uruz2 - Sob 05 Mar, 2011

Ja pięknie herxuję na sambucolu. Nic podobnego nie zauważyłam podczas pojenia się sokiem z aronii... :razz:
Iwrit - Sob 05 Mar, 2011

Mi Sambucol nie pomagał nawet na przeziębienie, dopiero immunofort wraz ze skorbolamidem.
Co do tych plam, to nie mam ran otwartych, wszystko się dzieje pod skórą "under skin".
Pękają mi naczynia włosowate chyba(?) Nie biorę chinoli, może to kwestia przewitaminizowania? Bo trochę takowych bierę :scratch:

Cd. przeziębień...
One są wirusowe, więc nas abaxy nie chronią.
Trzeba pobudzić układ odpornościowy, który podczas naszej kuracji jedzie na urlop.
Uruzka dały całkiem pokaźny i dobry zestaw na odporność :)
co tam u Ciebie Uruz własnie? :)

uruz2 - Sob 05 Mar, 2011

A dziękuję, zapalenie płuc goni zapalenie oskrzeli. :razz:

Chwilowo jestem na chodzie. Czekam na rozwój wypadków. :razz:

babaelka - Sob 05 Mar, 2011

Witam!

Wyrazy zadowolenia z Twojego bycia na chodzie, Uruz.

Z lapaniem grypy czy innych wirusow to chyba nie jest tak jednoznacznie.
Lecze sie ponad 2 lata i nie mialam w tym czasie kataru.
Jedyny wirus ktory czasem pprobuje bruzdzic ,to herpes.
Raz kaszel trzymal 2 tygodnie.Mysle jednak ,ze byla to reakcja na leczenie,ale pewnosci nie mam.

Pozdrawiam
Elka

Iwrit - Nie 06 Mar, 2011

Wczoraj minęło pół roku od początku ILADSu u mnie.
Muszę przyznać, że czuję się tak jak bym był cały czas w tym samym miejscu.
Choć odzyskałem połykanie, to otrzymałem męty w oczach. Jednak w dzień te parę
godzin czuję się całkiem nieźle, i chyba dla nich warto się trochę pomęczyć.

Jak pulsujecie z metro?
2x2 przez 10 dni to dużo czy mało?

Gucio - Pon 07 Mar, 2011

Subiektywne. Dla mnie dużo. Ja nie daje rady więcej niż 6 dni tini 3x1 :pale: Coraz poważniej się zastanawiam, czy mam "tylko" chlamydię.
Shakira - Pon 07 Mar, 2011

Iwrit napisał/a:


Jak pulsujecie z metro?
2x2 przez 10 dni to dużo czy mało?


Przy borelce to chyba standard...

Iwrit - Pon 07 Mar, 2011

mhm, zastanawiam się czy nie za mało, bo herxy nie są już tak nieznośne...
Sadystyczne te myśli trochę.

Gucio 3 x 1 tyni to nie za dużo?
Mi doktor proponowała 2x1 przez 15 dni...

tamtam - Wto 08 Mar, 2011

Byłam dzisiaj na usg stawów prawej ręki, bo przestaje mi funkcjonować. Mam zapalenia paliczków , nadgarstka , stawu łokciowego, stawu barkowego ( obu ). Ręka wisi jak przy niedowładzie. Ale nerwy są w porządku.
Do tego zapalenia obu kolan i stawu skokowego. Bardzo żle funkcjonuję.
Lekarz ortopeda przy okazji barku sprawdził tarczycę i powiedział, że mam nacieki na tarczycy wskazujące prawdopodobnie na haszimoto. Zamówiłam sie na usg tarczycy za 2 tyg.
Poczytałam o tarczycy i borelce.
Może być niedoczynność od długotrwalego zapalenia autoimmunologicznego.
Objawy to niedokrwistość, którą mam stale, puchnięcie kolan, które mam stale, szumy uszne, które mam stale, zaburzenia miesiączki.
Rok temu poziom hormonów tarczycy byl w normie.
Znowu myślę nad włączeniem biotraxonu.
Wiąże się to z tym, że wycofam rif po 4 m-ach.
Czy dobrze, czy nie za krótko?
Zostałabym na mino 200mg i roxy 300mg do tego biotraxonu 4g przez 4 dni/7dni.
Co Wy na to?
Czy to dobry pomysł?
Doustne abx'y nie hamują zapaleń stawów, mam bardzo duże zniszczenia chrząstki.

uruz2 - Wto 08 Mar, 2011

Pomysł dobry, ale...herxy...Matko...Zamień chociaż mino na unidox...
sadus - Wto 08 Mar, 2011

No...
albo Biotraxon 2g/d wiem, że wygodniej ale tłucze strasznie i wszystko...

Trzymam kciuki :thumleft:
dobić mikroba :razz:

trachtrach - Sro 09 Mar, 2011

zero poprawy u mnie z tym katarem i zatokami :/
Juz mam dosc. Niedlugo wypieprza jeszcze mnie z roboty przez te l4.

Biore nadal rulid + doxy 2x100mg
Echinacee 2 x dz, biostymine 1 x dz,
rutinoscorbin i witaminki

uruz2 - Sro 09 Mar, 2011

Z utratą pracy należy się liczyć. To tragiczne, ale nie ma zwolnień na naszą chorobę, bo musiałyby być około roczne...A czasem - dłużo dluższe...

A takie cykanie i nieprzewidywalność, są dla pracodawcy po prostu zmorą...

Znaczy, masz katar i bolę te zatoki, czy jak?

trachtrach - Sro 09 Mar, 2011

tak jest. dokladnie!
chris82 - Sro 09 Mar, 2011

Trachtrach sinus rine i pukaj mi pomogło. Abx nic w tym temacie nie zrobiły a po tym oddycham normalnie.
trachtrach - Sro 09 Mar, 2011

mam nadzieje ze pomoze, postaram sie kupic ten inhalator, jednak czy pomoze tez na inne objawy - lamanie w kosciach , bol glowy , ogolne rozbice?
chris82 - Czw 10 Mar, 2011

Na zatoki pomógł.Ja pracuję w klimatyzacji wiec pełno różnorakiego ustrojstwa tam siedzi, poza tym raz jest chłodno raz sucho i duszno... nie chciałem się prosić laryngologa o płukanie zatok takie typowe( w zasadzie prosiłem to popatrzył na mnie jak na kosmitę) więc kupiłem to. Zacząłem oddychać swobodnie.
tamtam - Sob 12 Mar, 2011

Czytałam dzisiaj o tarczycy, o nadczynności skoro tak strasznie schudłam, 52kg/172cm, no i się doczytałam jakie nadczynność daje objawy stawowe.
To jest to co się ze mną dzieje.
Zapalenie kolan spowodowane odkładaniem się wapna w tkankach, zapalenie stawów paliczków środkowych, zapalenie barków. Tarczyca steruje jonami wapnia i przy nadczynności nerki nie zagęszczają moczu ( zawsze mam za niski ciężar wł. ) i nadmiar wapnia osadza się w charakterystycznych stawach dając duże zapalenia.
Piszą. że charakterystyczna dla kolan jest niemożność wstania z krzesła ( sic! ), osłabienie mięśni spowodowane neuropatię ( sic! ) , zaniki mięśni. Ja już wcale nie mam mięśni i ciała.
Nie mogłam zrozumieć dlaczego środkowe stawy palców mam takie pogrubiałe, a inne się poprawiły ( nadgarstki ). A tu poprawiły się te gdzie ginęły bakcyle, a pogorszyły się te gdzie odkłada się wapń. Mam też charakterystyczne dla nadczynności silne bóle długich kości.
Prawdopodobnie będzie konieczna operacja wycięcia guzków tarczycy.
Czy ktoś wie, czy takie zmiany w stawach spowodowane "rzekomą DNĄ" są odwracalne???

ejs - Sob 12 Mar, 2011

Może z niektórych stawów da się wypłukac wapń przez artroskopię ...
Basia - Sob 12 Mar, 2011

sok wyciskany z cytryny wedlug Tombaka.Pierwszy dzien 1 cytryna,2gi 2 cytryny.Bedziesz zainteresowana poczytam i przekaze.Ja nie trzymam sie scisle rozkladu ale sok z cytryny pije prawie codziennie.Z dwoch lub trzech.
tamtam - Nie 13 Mar, 2011

Dzięki Basiu, piję sok z cytryny codziennie, ale postaram się pić teraz sok z 3 cytryn.
tamtam - Nie 13 Mar, 2011

Na chłopski rozum, zanim jeszcze dostanę się do endo i zrobię badania, odstawiłam preparaty wapnia i D3.
cpn_mpn - Nie 13 Mar, 2011

Przy D3 trzeba kontrolować poziom wapnia. Czy robiłaś to badanie?
tamtam - Nie 13 Mar, 2011

Nie nie robiłam nigdy poziomu wapnia. Nikt mi tego nie powiedział.

Jeszcze chciałabym uściślić - moje objawy są objawami nadczynności gruczołów przytarczycznych, nie samej tarczycy. To jest zasadnicza różnica.
Myślę, że dlatego same badania na hormony tarczycy, które robiłam 2 lata temu były ok.

cpn_mpn - Nie 13 Mar, 2011

Ja biorę D3 z powodu niskiego poziomu i lekarz kazał mi kontrolować poziom wapnia, bo można doprowadzić do jego nadmiaru w organizmie, co obojętne nie jest.

Ostatnie badanie pokazało, że mam wapń przy górnej granicy więc wstrzymałam się z D3 na pewien czas.

tamtam - Nie 13 Mar, 2011

To dla mnie bardzo ważna wiadomość.

Biorę od 2 lat wapno z D3 pod postacią Orocal D3 - calcium 1000mg/dz. +D3 800 j.m./dz.
Ostatnio dołożyłam jeszcze D3 pod postacią Devikap-1500 j.m./dz.
Mam od 2 lat co 3 m-ce wlew dożylny Bonvivy, to jest lek na osteoporozę, też sterujący gospodarką wapnia.

Sama to ciągnę, bez lekarza, dlatego nie wiedziałam o kontroli jonów wapnia we krwi.
Mam symptomy nadmiaru wapnia we krwi osadzającego się w stawach i powodującego silne zapalenia stawów kolanowych, środkowych stawów paliczków i barków.

Nikt tego nie wychwycił, bo podciągałam to pod herxy, ale takich herxów to tutaj, ani na forum borelki nikt nie ma.

Charakterystyczne dla nadczynności przytarczyc objawy stawowe to są zapalenia kolan nie pozwalające wstawać bez silnego bólu z krzesła, zapalenia środkowych stawów paliczków w rękach, zapalenia barków/obojczyków, silne bóle kości długich. Wszystko to ćwiczę od 2 lat i jestem tym wyniszczona, chodzi o zmiany nadżerkowe w stawach i zaniki mięśni.

uruz2 - Nie 13 Mar, 2011

Tamtam, zespól złego wchłaniania jest wtórny wobec zakażeń chlamydiami. Leczy się biotraksonem i chloramfenikolem. Ten ostatni działa właśnie na chlamydie...

Przytarczyce chorują także od pasożytów...

Nie wierzę, że przyczyną choroby jest nadczynność. To powikłanie jest...

tamtam - Nie 13 Mar, 2011

Czemu piszesz o zespole złego wchłaniania?
Basia - Nie 13 Mar, 2011

a gdzie znajdziesz chloramfenicol,,,szukam juz od dluzszego czasu
cpn_mpn - Nie 13 Mar, 2011

tamtam napisał/a:
To dla mnie bardzo ważna wiadomość.


Charakterystyczne dla nadczynności przytarczyc objawy stawowe to są zapalenia kolan nie pozwalające wstawać bez silnego bólu z krzesła



Takie objawy przy wstawaniu ma mój brat z powodu... odwapnienia w wyniku stosowania sterydów, potwierdziła to endokrynolog.
Biorąc jednak pod uwagę fakt, iż miał kleszcza + rumień i był leczony doxy tylko przez 3 tygodnie podejrzewam boreliozę ale nikt nie podejmie się jej leczenia.

uruz2 - Nie 13 Mar, 2011

Zespól złego wchlaniania sugerowała Ci kiedyś Life...Sama to ja taka mądra nie bywam... :razz:

Chloromycetynę należy ukraść ze szpitala. Razem ze streptomycyną. I jechać na tym pół roku. Nie ma szpitala, żeby takie ilości posiadał... :razz:

Nie mam innego pomysłu, bo to lek podawany w ostateczności... :silent:

uruz2 - Nie 13 Mar, 2011

Poza sprowadzeniem leku z Meksyku...Oczywiście... :razz:
tamtam - Nie 13 Mar, 2011

żeby złapać nadczynność przytarczyc będę robić takie badania i z nimi dopiero pójdę do endo:
parathormon,
fosfataza kwaśna,
fosfataza zasadowa,
fosfor nieorganiczny,
wapń całkowity,
wapń zjonizowany,
D25OH,
usg tarczycy,
TSH,
FT3,
FT4,
antyTPO,
antyTG
To są badania na ktore wpadłam czytając, gdybyście wiedzieli co jeszcze mogłabym zrobić to proszę napiszcie:)

tamtam - Nie 13 Mar, 2011

Life, Saduś czy ja mogę mieć jeszcze zespół złego wchłaniania i to jest przyczyna nadczynności przytarczyc i uszkodzeń stawów?
Jak to leczyć?

Lifeontheice - Nie 13 Mar, 2011

Najczestsza przyczyna nadczynnosci przytarczyc jest adenoma, ktory sie usuwa chirurgicznie.
uruz2 - Nie 13 Mar, 2011

Na to robi się następujące badania : badanie stężenia kortyzolu w moczu, ślinie i surowicy, stężenia ACTH w surowicy, test z deksametazonem, CT lub MRI nadnerczy i przysadki.
tamtam - Nie 13 Mar, 2011

Dzięki dziewczyny.
To co pisze Uruz to już chyba w szpitalu trzeba robić.
I tak to poszłam na usg barków, a wyszłam z diagnozą ( niedokończoną, bo postawioną przez otropedę ) że mam gruczolaki na tarczycy.

sadus - Nie 13 Mar, 2011

Albo z oddziałów przeciwgruźliczych...
Ale to już armaty :cyclops:


Tamtam...

zespół złego wchłaniania może być przyczyna tzw. wtórnej nadczynności przytarczyc, przyczyną może być pierwotny niedobór witaminy D, choroby nerek, rodzinne uwarunkowanie, guzy...
Bada się nie tylko gospodarkę wapniową ale i fosforanową.

Słowem - nie czekaj z diagnostyką, potrzebny dobry endokrynolog.

Trzymam kciuki za sprawne diagnozowanie i leczenie.

pozdrawiam
saduś

sadus - Nie 13 Mar, 2011

Jak pisała LIfe najczęstszą przyczyna jest gruczolak, leczy się operacyjnie.
Bywa, że guzki występują też w innych narządach hormonalnych, zanikają po usunięciu pierwotnych.

Mogą być przyczyną kamicy nerek, problemów z przewodem pokarmowym i oczywiście stawami itd...

Szukaj endokrynologa.

ejs - Nie 13 Mar, 2011

Tamtam, czy jakiś lekarz stwierdził nadczynność gruczołów przytarczycznych czy sama zdiagnozowałaś na podstawie objawów ?
tamtam - Nie 13 Mar, 2011

Jutro robię badania krwi, za tydzień mam termin na usg tarczycy.
Chciałabym pójść do endo z jakimiś badaniami w ręku.

sadus - Nie 13 Mar, 2011

Poproś o ocenę przytarczyc, to nie jest standard w badaniu...
tamtam - Nie 13 Mar, 2011

Dobrze dziękuję.
A może powinnam pójść na usg tarczycy nie do radiologa jak się zamówiłam, tylko do endokrynologa?

babaelka - Nie 13 Mar, 2011

Witam!

Wlasnie Tamtam do endokrynologa.
Z rediologa nie rezygnowalabym.Skoro jestes umowiona.Dobry endo i tak zrobi swoje badanie usg.Tak sadze.
Trzymam kciuki.

Pozrawiam
Elka

tamtam - Wto 15 Mar, 2011

Mam wyniki badań z krwi.
Nic nie wskazuje na nadczynność przytarczyc.
Parathormon ( 43,20 ) w normie, gospodarka wapniowo-fosforanowa w normie. Lekko podniesione jony wapniowe 1,14 ( norma do 1,13 ). Wapń całkowity w normie. Fosfataza kwaśna i fosfataza zasadowa oraz fosfor nieorganiczny w normie.
Tarczyca ( TSH, FT3 ,FT4 ) w nomie. Jedynie anty-TG lekko podniesiony 4,60 ( norma 4,11 ), anty-TPO <1 czyli norma.
Morfologia to szczyt formy od 2 lat: hemoglobina 11,7 czyli prawie norma, hematokryt 37 czyli norma, eozynofile po raz pierwszy odkąd się badam w normie. Reszta morfy w normie.
OB=55 najniższe od 2 lat. CRP=29.
Wątroba jak u dzidzi ALT=14, AST=18, GGTP=36, kreatynina 56,20, kwas moczowy 172,7.
Mocz wszystko w normie oprócz ciężaru właściwego 1,013, który jest jak zwykle niższy ( norma 1,015 ).
Czyli mam zapalenie stawów i tyle, od moich patogenów.
W czwartek mam usg tarczycy i póżniej wizyta u endo.
Może coś innego szwankuje, nadnercza, przysadka?

Basia - Wto 15 Mar, 2011

Jesli chodzi o hormony tarczycy FT3 iFT4 dobrze sprawdzic jaki procent normy one stanowia i czy sa na jednym mniej wiecej poziomie czy rozjechane.
ejs - Wto 15 Mar, 2011

Co to znaczy rozjechane ?
Basia - Wto 15 Mar, 2011

rozjechane to znaczy bardzo duza roznica miedzy poziomem FT3 i FT4 wskazujaca na niedoczynnosc pomimo ,ze oba hormony mieszcza sie w granicach normy.
tamtam - Wto 15 Mar, 2011

Basiu, pomóz to obliczyć :)

FT3 = 2,89 1,71 - 3,71 N
FT4 = 1,29 0,70 - 1,48 N
TSH =3,384 0,350 - 4,940 N

Basia - Wto 15 Mar, 2011

No dobre masz wyniki.Ft3=59% ,,,FT4=75.64%...jesli dobrze sie czujesz to wszystko jest ok.Wyglada na to ,ze tarczyca pracuje prawidlowo.Jesli bedziesz miala jakies watpliwosci to za pol roku powtorz badania.
Jedynie sprawa TSH moze byc dyskusyjna bo podobno norma powinna byc do 2...ale wiesz nie wszyscy o tym wiedza i skoro jestes w normie to nie nalezy sobie zawracac glowy. :flower:

tamtam - Wto 15 Mar, 2011

Dziękuję bardzo Basiu :)
tamtam - Wto 15 Mar, 2011

Z innych ciekawostek to zrobiłam w desperacji także WB na Bb w IgG i IgM.
Na antybiotykach, więc wiadomo, że miał test nie wyjść.
I nie wyszedł:
IgM = P41 +, ogółem 1 pkt czyli ujemny
IgG = 0 czyli ujemny

Nie mam żadnych oznaczeń typu cut off.
Dr W. napisał mi przy innej okazji, że P41 jest to białko wspólne dla wszystkich krętków.

Robiłam jeszcze diagnostykę anemii i wiadomo żelazo, chlama go potrzebuje dla siebie, mam poniżej normy=5,6 (dół normy 7,2 ) ale kwas foliowy w normie, bo codziennie biorę 15mg i wit B 12 przewalona :) bo biorąc codziennie na noc 100mg doszłam do 1435,00 ( góra normy 883,00 ).

Gucio - Wto 15 Mar, 2011

Tamtam, a wiesz może, jaką wartość diagnostyczną mają paski w WB o poziomie < "cut-off"? Ja mam takiego WB w Igm, ale dr Beata jakoś tego nie skomentowała.
tamtam - Wto 15 Mar, 2011

To znaczy, że białko krętka jest obecne, ale w zbyt małej ilości, poniżej poziomu od którego komputer zalicza jako "+".
To trochę tak jakby zrobić test ciążowy i być trochę w ciąży, poniżej poziomu cut off :)

ejs - Wto 15 Mar, 2011

No to ładnie przewaliłaś tę witaminkę i przebiłaś mnie :razz: Ja mam tylko trochę ponad 900 ... ale Life pisała mi, że ona nie daje skutków ubocznych.
figofago - Wto 15 Mar, 2011

tamtam napisał/a:


Dr W. napisał mi przy innej okazji, że P41 jest to białko wspólne dla wszystkich krętków.



a jakie jeszcze są znane krętki? Bo tez mam punkcika w igg p41 ;)

junior - Wto 15 Mar, 2011

np. kiła.
uruz2 - Wto 15 Mar, 2011

plemnik...hihihiiii :razz:
sadus - Wto 15 Mar, 2011

:razz:

Tamtam..

nie rezygnuj z wizyty u dobrego endokrynologa, z poziomami hormonów tarczycy jest trochę nie do końca wg. laboratoryjnych norm, istnieją tzw. subkliniczne formy nad i niedoczynności przy dobrych hormonach, istotne są objawy.

Przy wszystkich witaminach i suplementach poziomy minerałów byłyby zaburzone przy całkowitym rozchwianiu funkcji gruczołów.

A wyniki rzeczywiście jak u zdrowego nastolatka :razz:

poza ob i crp...

pozdrawiam

figofago - Wto 15 Mar, 2011

no właśnie wiem, ze bb i kiła, a ciekawam jakie jeszcze znamy krętki...


Uruz widzę humorek dopisuje :)

uruz2 - Wto 15 Mar, 2011

Leptospira , leptospiroza
Borrelia burgdorferi , which causes Lyme disease Borrelia burgdorferi , choroba z Lyme
Borrelia recurrentis , which causes relapsing fever recurrentis Borrelia , nawracające gorączki
Treponema pallidum , which causes syphilis Treponema pallidum , który powoduje syfilis
Treponema pertenue , which causes yaws pertenue Treponema , frambezja

i plemnik, który nam się dostało w drodze ewolucji... :razz:

sadus - Wto 15 Mar, 2011

treponema denticola, leptospiry (cała rodzina ) :razz:
sadus - Wto 15 Mar, 2011

Uruz :geek:

jak zwykle ekspresowa...
TY to chyba jak światło poruszasz się w necie :razz:

uruz2 - Wto 15 Mar, 2011

Wiem, gdzie sprawdzać... :razz:
uruz2 - Wto 15 Mar, 2011

Uważam, ze szukam i kopiuję sprawniej niż Szczeklik. Może sobie jakiś podręcznik wydam... :razz:
sadus - Wto 15 Mar, 2011

Proponuję od razu cały cykl :geek:

Pewnie będą bardziej zadowoleni, bo twoje teksty fajnie się czyta :razz:

uruz2 - Wto 15 Mar, 2011

Nastroszyłam piórka...Heheheheh

Jak paw sobie pochodzę po domu...Hihihihi

sadus - Wto 15 Mar, 2011

Poproszę o jedno :razz:
uruz2 - Wto 15 Mar, 2011

Tobie się należy cały ogon... :razz: Ale Ci nie dam... :razz: Heehehhe

Bom egoistka i tyle... :razz:

sadus - Wto 15 Mar, 2011

mam własny ale nie tak okazały :razz:
tamtam - Sro 16 Mar, 2011

Czy pamiętacie jaki ma być prawidłowy dla nas poziom witaminy D3?
U mnie D3 metabolit 25(OH) = 57,71

Lifeontheice - Sro 16 Mar, 2011

Roznie mowia. Wedlg laboratoriow 30-100 ng/mL. Wedlug niektorych powyzej 70, inni,ze pomiedzy 50-70, jeszcze inni, ze 80-120. Spotkalam sie z opinia, ze dla SM poziom ma byc 150.
Sa badania, ze kobiety z poziomem witaminy D 25(OH) ponizej 53 maja szanse na raka piersi 4 razy wieksza niz jezeli sa ponad 53.

tamtam - Sro 16 Mar, 2011

Dziękuję Life :)
tamtam - Sob 02 Kwi, 2011

Sama nie wierzę w to co piszę, biorę puls metro 1000mg siódmy dzień i wygląda na to, że uda mi się dojść do 10 dni.
Trzeciego dnia miałam takiego herxa, że rano nie mogłam się spionizować, a później dojść do łazienki. Zapuchnięte i wściekle bolące stawy kolanowe, skokowe.
Ale czwartego dnia było trochę lżej, piątego jeszcze lepiej, no więc nieoczekiwanie dla mnie samej, ciągnę puls antyborel, 10-dniowy, po raz pierwszy.
Znaczy się, że coś się zaczęło poprawiać.
To jest po 5 m-ach rify i 2 m-ach mino. Zaczęła się poprawa.
Zaczęłam wiedzieć co to jest herx, to znaczy pogorszenie zapalne stopniowo przechodzące w ciągu kilku dni. Wcześniej zapalenie trzymało mnie równo, twardo za wszystkie stawy i głowę.
Jestem trochę silniejsza. Coś ugotuję rodzinie i przy stole potrafię wysiedzieć bez bólu ramion.
Ponad półtoraroczny kryzys odpuszcza :)

uruz2 - Sob 02 Kwi, 2011

Tfu, nie zapeszyć!!!! :razz:
mab62 - Sob 02 Kwi, 2011

Tamtam...,odpukuje w niemalowane.
I bardzo się cieszę.Zobaczysz,już niedługo herx-y będą kilkugodzinne.Potem pojawią się nieoczekiwanie dni bez silnego bólu.Tak przynajmniej było u mnie.
I tego ci życzę.Trzymam kciuki za dotrwanie do końca pulsu i jeszcze większego polepszenia.
Pozdrawiam.

babaelka - Sob 02 Kwi, 2011

Witam!

Och! Tamtam! To jest super wiadomosc. Ciesze sie.

Pozdrawiam
Elka

Gucio - Sob 02 Kwi, 2011

Tamtamku - trzymam kciuki!
Lifeontheice - Sob 02 Kwi, 2011

Ja tez.
ejs - Nie 03 Kwi, 2011

Jak ten czas szybko leci ... a dopiero "niedawno" zaczynałaś kurację antyborelową :razz:
Gratuluję !

Iwrit - Nie 03 Kwi, 2011

a ja zaczynam rif :silent:
co tam słychać na forum? ;)

Gucio - Pon 04 Kwi, 2011

Iwrit, tak długo się nie odzywałeś, że myślałem, żeś ozdrowiał :-)
Słońce za oknem, więc faktycznie czas zamienić zestaw na wiosenno-letni :sunny: Inaczej przyjdzie siedzieć cały czas w norze.

Basia - Pon 04 Kwi, 2011

Gucio widze,ze tez nie mozesz spac. :cat:
Gucio - Pon 04 Kwi, 2011

Tak to jest, że wieczorami jakoś lepiej się czuje. Chyba bakcyl idzie spać. Więc ja korzystam i nadrabiam .... zaległości do pracy :tongue:
ejs - Pon 04 Kwi, 2011

Wieczorem nie chce się spać a rano ciężko wstać ... przynajmniej mnie :razz:
Iwrit - Pon 04 Kwi, 2011

u mnie podobnie :P
tamtam - Wto 05 Kwi, 2011

Wytrzymałam 9 dni!
Wszystko boli, kości ścięgna, stawy, brzuch.
Ale to i tak sukces w tym moim świecie chorowania.
Pozdrawiam wszystkich.

Zazul - Wto 05 Kwi, 2011

super, gratulacje! teraz czas na regeneracje po tym paskudztwie.

pozdr
zaz

babaelka - Wto 05 Kwi, 2011

Witam!

Tak to juz jest w naszym leczeniu, musi byc gorzej zeby bylo lepiej.
Nie jest to regula ,ale sami wiecie.

Podziwiam i gratuluje. Kciuki trzymam niezmiennie.

Pozdrawiam
Elka

Iwrit - Wto 05 Kwi, 2011

Jak brać Cipro, o jedzeniu czy przed?
Później mam roksy i w nocy rife
na ulotce wyczytałem, że niezależnie od jedzenia... ale ja już w te ulotki nie wierzę, bo każda
mówi, że mogę umrzeć... ;)
Guciu, Ty bierzesz cipro... wypowiedz się ;)

Gucio - Wto 05 Kwi, 2011

Ja brałem cipro po jedzeniu. Teraz mam tarivid i też go biorę po jedzeniu.

Rany, coś Ci się rozmnożyła ilość bakcyli :cyclopsani: A tracho to czasem nie powinieneś skreślić już z tej listy ? :razz:

Iwrit - Wto 05 Kwi, 2011

Tylko ctr potwierdzone
i jak na razie mam objawy czysto chlamydiowe...
borelka jakby ucichła, jeżeli w ogóle ją mam...
Życie to ruletka, nigdy nie wiesz co trafisz ;)
a co u Ciebie?

Gucio - Wto 05 Kwi, 2011

U mnie chlamydioza w pełni. Z pięknym zapaleniem okołowątrobowym.
Po zmianie zestawu na wersję z tarividem miałem piękne mega-herxy. Ale teraz czuję, jakby ten zestaw był słabszy ? Wróciły mi wędrujące bóle.

Iwrit - Wto 05 Kwi, 2011

mhm, wędrujące?!
u mnie są w różnych miejscach ale nie wędrujące. :P

Gucio - Wto 05 Kwi, 2011

Wędrujące, tzn. to boli kość udowa, za moment nadgarstek i tak wkoło macieju. Stale bolące miejsca a i owszem, też mam. O nich nie wspomina. Ale te wędrujące bóle ustały po rozpoczęciu leczenia, a teraz wróciły. Może już nie tak dokuczliwe, ale dają -100 do i tak marnego samopoczucia.
Jasmin - Czw 14 Kwi, 2011

Witam wszystkich
Gucio - wędrującym bólom powiedz,żeby poszły precz lub won lub ewentualnie w cholerę - może się posłuchają;-)
Już o to pytałam, ale jakoś nikt się nie wypowiedział: czy sama roxy może powodować wrażenie zanikania mózgu?

Gucio - Czw 14 Kwi, 2011

Wszystkim bólom mówimy stanowcze NIE!

A propos zanikania mózgu, to herxy są najróżniesze w tych chorobach. Ja miałem przez jakiś czas coś na kształt przerywania w mózgu. Nie wiem, jak to bardziej obrazowo opisać. Potem zresztą się to zamieniło na regularne zawroty głowy. Wszystko dzieje się po pulsie tini.

A sam mózg, to mi już jakąś chwilę temu zanikł w wyniku choroby, teraz staram się go odzyskać ... Może się uda.

Jasmin - Czw 14 Kwi, 2011

Guciu - nie załamuj mnie, bo ja strasznie wolno myślę, elokwencja spadła mi do zera a nawet do -1
Do tego mam kłopoty z pamięcią krótkotrwałą, zapominam słów mówiąc
I w ogóle mam wrażenie,że nie pamiętam nawet podstaw z podstawówki
Przejdzie to, czy mam zaakceptować? Tak retorycznie pytam w sumie;-)
I odkąd się leczę mam kłopoty z pisaniem - zjadam literki jak dyslektyk lub przestawiam, a nigdy nim nie byłam.
Jutro wizyta u dr. B, ciekawe czym we mnie przywali tym razem......


-----------
cpn, myco
narazie delikatnie: roxy + probiotyki, orungal etc

Gucio - Czw 14 Kwi, 2011

W tej chorobie problemy z pamięcią krótkotrwałą mają wszyscy. Ja już nie mam do tego siły. W pracy prowadzę zespół ludzi i rano rozdaje im jakieś zadania, a za kilka godzin nie wiem, o czym do mnie mówią. Poważnie. Dlatego boję się, że stracę aktualne zajęcie (które notabene lubię).
Problemy z koncentracją też są na porządku dziennym. Problemy z wysławianiem to kolejna przypadłość na długiej liście (mnie też dotyczy). Nie wiem, jak u mnie z kaligrafią, bo w zasadzie używam tylko klawiatury :-)

Ja ufam Uruz, która utwierdza mnie w przekonaniu, że to mija w trakcie terapii. Ale trzeba czasu liczonego w miesiącach. A może nawet w latach :cyclopsani:

Jasmin - Czw 14 Kwi, 2011

ja musiałam rzucić pracę na rok, jakieś dwa lata temu - myślałam,że to przepracowanie lub wypalenie zawodowe - tak modne ostatnio
dziś wydaje mi się,że to od chlamy jednak było, zwłaszcza,że zmiana pracy na ludzką (8-16) niewiele pomogła poza zniwelowaniem stresów;-(
optymistyczny to Ty Guciu dziś mało jesteś;-(

Gucio - Czw 14 Kwi, 2011

Ciężko o nadmierny optymizm, jak mnie okolice wątroby bolą od kilku dni. Wrrr. Nic przyjemnego.

Hmmm, też zmieniłem pracę 2 lata temu - dokładnie z tego samego powodu o którym piszesz. Dałem sobie wmówić, że to stres, siedzenie po godzinach. Zmiana nic nie pomogła i było jeszcze gorzej. Ale ostatecznie wyszło na dobre :razz:

cpn_mpn - Pią 15 Kwi, 2011

Gucio napisał/a:
W tej chorobie problemy z pamięcią krótkotrwałą mają wszyscy. Ja już nie mam do tego siły. W pracy prowadzę zespół ludzi i rano rozdaje im jakieś zadania, a za kilka godzin nie wiem, o czym do mnie mówią. Poważnie. Dlatego boję się, że stracę aktualne zajęcie (które notabene lubię).
Problemy z koncentracją też są na porządku dziennym. Problemy z wysławianiem to kolejna przypadłość na długiej liście (mnie też dotyczy). Nie wiem, jak u mnie z kaligrafią, bo w zasadzie używam tylko klawiatury :-)

Ja ufam Uruz, która utwierdza mnie w przekonaniu, że to mija w trakcie terapii. Ale trzeba czasu liczonego w miesiącach. A może nawet w latach :cyclopsani:



Potwierdzam - mija.

Iwrit - Pią 15 Kwi, 2011

mi mija odrealnienie i trudności w myśleniu... natomiast stany głębokiej depresji lokalizuję w grzybie...

Jednak moje pytanie jest takie:

JAK PORADZIĆ SOBIE Z ZAWROTAMI GŁOWY!?
uniemożliwiają mi prowadzenie auta.... :|
a jak zapewne wszystkim wiadomo komunikacja miejska we Wrocławiu
należy do najwolniejszych w kraju...............

ejs - Pią 15 Kwi, 2011

Próbowałeś brać vinpocetin?
Iwrit - Sob 16 Kwi, 2011

Nie, tylko lecytynę w dużej dawce, ginko bilobe (z olimpu), wit C, B complex, magnez, luteinę i omega 3. Może to za mało... albo za dużo?
Zawroty głowy pojawiły się pod koniec pulsu metro, więc myślę, że to herx.
Jednak trwa już 4 dzień i dezorganizuje mi życie. ;)
A co do ceftriaxonu, to Pani dr stwierdziła, że jak najbardziej, tyle że trzeba się do tego przygotować. Ciekawe co miała na myśli...?

ejs - Sob 16 Kwi, 2011

Neurolog powiedział mi, że działanie gingko biloba uwidacznia się po ok. 6 miesiącach stosowania ;)

Chlama może powodować lekkie niedokrwienia mózgu, co daje w efekcie zawroty głowy. Kiedyś miałam to bardzo często, teraz przeszło :razz:

Persefona - Sob 16 Kwi, 2011

Iwrit napisał/a:


JAK PORADZIĆ SOBIE Z ZAWROTAMI GŁOWY!?
uniemożliwiają mi prowadzenie auta.... :|
a jak zapewne wszystkim wiadomo komunikacja miejska we Wrocławiu
należy do najwolniejszych w kraju...............


Witaj

a ewentualną przyczynę w kręgosłupie szyjnym wykluczyłaś? Często dysfunkcje tego odcinka dają objawy w postaci zawrotów.

EwkaM - Sob 16 Kwi, 2011

Kiedy bede mogla stwierdzić, ze nie herxuje?

Zaczęłam od 7 dni Metro - 3x dziennie po 250 - czułam się nienagorzej, dzisiaj pierwszy dzień Azitro 500mg plus 600 ACC. Spodziewałam się ze bedzie źle a jest lepiej niż przed leczeniem, chociaz ostatnio ogólnie poza biodrami i problemem z zasypianiem było całkiem ok. Temperatura bez zmian 37,0 - 37,3 - tak juz od stycznia...wiec sie przyzwyczaiłam.
Zaczynam sie martiwc, ze za dobrze sie czuje, wiec chlama tez ma sie niezle.

Jak jutro znowu bedzie cacy, to zwieksze ACC do 1200.... dobry pomysl?
a tak swoją drogą czy jest tutaj na forum ktos bez herxa? a jak wtedy stwierdzic, ze skoro nie ma herxa to mozna odlozyc abx, skoro nie ma herxa? :-)
trudno mi sie polapac w tym wszytskim....

Gucio - Sob 16 Kwi, 2011

Iwrit, u mnie też w czasie 6 dnia pulsu tini pojawiły się zawroty głowy. Taki stan utrzymywał się do następnego pulsu, czyli bez mała miesiąc :cyclopsani: Jazdy samochodem starałem się unikać. Chodzenie tylko wężykiem. Alkoholik pomyśleli sąsiedzi - okrągły miesiąc wraca dzień w dzień nawalony z roboty. Ledwo się między krawężnikami mieści.

Nie znalazłem na to sposobu, nie pomagało picie dużej ilości wody z cytryną, co teoretycznie ma oczyszczać organizm z toksyn. Bo ja myślę, że te zawroty głowy to przytrucie jest.

Gdybyś znalazł na to jakiś patent, to się podziel. Ja od tego czasu boję się pulsów. Ostatni zrobiłem krótki. Teraz powinienem już zacząć, ale odwlekam. A może nie muszę? Podobno tarivid to jak puls :razz:

Gucio - Sob 16 Kwi, 2011

Ewka, z herxami to jest różnie, a wszystko zależy od organizmu i oczywiście od ilości wyhodowanej chlamydii. Jeśli ktoś ma jej po dziurki w nosie, to ma, ogólnie ujmując, jednego wielkiego herxa podczas leczenia.
U mnie mocne herxy były na początku. Potem w miarę spokój, żeby po grubo ponad miesiącu znowu coś zaczęło się dziać. Antybiotyki potrzebują 3 m-cy czasu, żeby nasycić organizm. Jeśli herxów nie ma, to trzeba pokombinować coś przy zestawie: zmienić dawki, zmienić abaxy. Jeśli dalej herxów brak, a objawy choroby nie występują, to można zacząć odliczać bezobjawowe 3 m-ce i zamykać leczenie.
ACC, jeśli dobrze tolerujesz 600, zdecydowanie podnieś do 1200. A tak wogóle to ACC lepiej zamienić na NAC - wychodzi taniej :razz: Poza tym u mnie ACC i Fluimucil podrażniały żołądek i ... odbija się po tym zgniłymi jajkami :tongue:

EwkaM - Sob 16 Kwi, 2011

Dziękuję Gucio za info. Idę w piątek do dr B i zobaczymy co mi da. Na razie pewnie nie chciał mi dowalić z grubej rury :-)
ACC zamienię na NAC ale czekam aż koleżanka stewardessa odbędzie lot do stanów :-) na początek wzięłam 2x250 tabl. :-) chyba na miesiąc mi starczy, bo podzielę się z moim koniem, on to ma herxa :cyclopsani: :-)

tamtam - Sob 16 Kwi, 2011

Jestem 10 dni po najdłuższym pulsie w życiu, 9-cio dniowym. Widzę poprawę w kolanach i innych pomniejszych stawach. To jest taka poprawa o 50%. Mam mniejsze obrzęki, zmniejszyły się wysięki w kolanach i chodzę trochę z mniejszym bólem przy każdym kroku.
To jest dla mnie bardzo dużo, nigdy tak nie było. Dopiero teraz widzę, że pulsy popychają leczenie do przodu. Widocznie wcześniej miałam za słabe dawki i za krótkie pulsy, tylko 5-cio dniowe.
Wszystkich ściskam serdecznie:)

kozzy82 - Nie 17 Kwi, 2011

No prosze , co ja sie tu dowiaduje... :cyclops:
Konie rowniez miewaja "herxony".
EwkaM a co charakteryzuje "zherxowanego konika" , jesli mozna zapytac...?

EwkaM - Nie 17 Kwi, 2011

kozzy82 napisał/a:
No prosze , co ja sie tu dowiaduje... :cyclops:
Konie rowniez miewaja "herxony".
EwkaM a co charakteryzuje "zherxowanego konika" , jesli mozna zapytac...?


Mega glut, łzawienie, apatia, niechęć do owsa.... pisalam już w innym wątku, ze vet od razu zakumał problem chlamy i badamy konia.... zobaczymy czy to od niego mam :-)

uruz2 - Nie 17 Kwi, 2011

Tamtam - hurrra!!!!!! :razz: :flower:
mab62 - Nie 17 Kwi, 2011

Cieszę się Tamtam .
I pozdrawiam.

Gucio - Nie 17 Kwi, 2011

Tamtam, no to jeszcze mocniej ściskam kciuki :sunny:
Iwrit - Nie 17 Kwi, 2011

konie, psy co jeszcze? ;)
ktoś tam brał szczepionkę dla psów, to Ejs, Tamtam lub Uruzka? Chyba, że mi się bohaterowie powalili - za co przepraszam ;)
Zawroty są tak silne, że rzeczywiście Gucio chodzę jak nawalony...
oby tylko osiągnąć cel, czasem niestety nie udaje się przemieścić i wchodzę prosto w ścianę, mimo dobrych chęci i myśli, że idę całkiem nieźle, z perspektywy mojego współlokatora musi to wyglądać komicznie. Dzisiaj o mało nie straciłem palca, a nóż którym kroiłem brokuła przeleciał przez kuchnię tak, jakbym chciał w kogoś trafić!
dzisiaj doszły ostre skurcze mięśni, duszności, słowobełkot i mdłości, a już 4 dzień po metro.
Ki diabeł?

ejs - Nie 17 Kwi, 2011

Hehe ... to ja dawałam mojemu psiaczkowi autoszczepionkę a wcześniej sobie i to z bardzo dobrym skutkiem :razz:

Właśnie czytam, że niedobór lizyny powoduje m.in. zawroty głowy ... A nie spadł za bardzo cukier ?

uruz2 - Nie 17 Kwi, 2011

Konikowi polecam relanium, żeby tak nie cierpiał. Irwitowi też...Hehehehehhe

Ewa pogadaj z weterynarzem, Irwit z lekarzem...Idę o zakład, że weterynarz szybciej załapie niż lekarz... :razz:

Iwrit - Nie 17 Kwi, 2011

Ależ ja biorę przeciwlękową sertralinę i mirtazapinę z całkiem niezłym skutkiem od dłuższego czasu...
ale sprawa z zawrotami to tymczasowa - mam nadzieję nowość.
Już napisałem do p. dr, zobaczymy co powie ;)
a we wtorek idę do dr medycyny naturalnej - chińskiej, to na pewno jakieś nowości
na forum przytargam... ;)
pozdrowienia
z
kręcącego
się
świata
<lol>

uruz2 - Pon 18 Kwi, 2011

To, co bierzesz jest raczej na depresję i nerwicę. Może na fobię. I na zawroty głowy nie wpłynie. Lekarz ma spróbowac tego, co Ci tajemnie napisałam na pv. Gwarancji nie daję, ale za to daję słowo chlamydiowca, ze u mnie zadziałało... Houk!!! :razz:
Jasmin - Pon 18 Kwi, 2011

witajcie

wysypka nie przeszła, ale dostałam clemastinum, dziękuję za sugestię Uruz i Guciowi
dostałam też tarivid na 14 dni 200mg 2 razy dziennie
mówcie co mnie czeka, bo nie wiem....
dam radę?
...już się boję;-)

Iwrit - ja brałam sulpiryd, ale ponoć są "zdrowsze" leki
po tym moim się nieco tyje, ale czułam się wyśmienicie

---------
cpn, myco

brane dotąd: azitrox, unidox, rova, roxy, orungal lub fluco
teraz tarivid
+ probiotyki

Iwrit - Pon 18 Kwi, 2011

yhym sulpiryd też brałem, ale źle go wspominam...
Uruzka zapytam o twój tajemny przepis na zdrowie.
Natomiast teraz, jak na razie nie odczuwam już silniejszych zawrotów, rzekłbym że są słabe.
To chyba był herx...
Natomiast ginko biloba biorę już ponad 4 miesiące ;)
Jasmin, dasz radę!

Jasmin - Pon 18 Kwi, 2011

Irwit, właśnie słyszałam o złych reakcjach na sulpiryd, mnie nic nie było, pewnie dlatego,że brałam najmniejszą z możliwych dawek, a działało, nie miałam tez kłopotów z odstawieniem, a słyszałam,że niektórzy szaleli po odstawieniu, pewnie kwesta dawki
ja po 6 m-cach abax odstawiłam sulpiryd i mam wrażenie ,że stany lekowe i inne przyjemności tego typu mnie zostawiły w spokoju, poszły precz;-))))
mam również wrażenie,że rzadziej łapię zapalenie krtani i nie mam chrypy co rano;-)
także plusy leczenia, choć niewielkie przy minusach, jednak są;-)

Uruz - ja też chcę tajemny przepis.....

---------
cpn, myco

brane dotąd: azitrox, unidox, rova, roxy, orungal lub fluco
teraz tarivid
+ probiotyki

Gucio - Pon 18 Kwi, 2011

Ja też proszę ładnie :razz:
Iwrit - Pon 18 Kwi, 2011

hehe, żebyście się tylko nie rozczarowali :P

Leki psychiatryczne mają jedną wadę. Podobnie jak psychoterapia behawioralna czy poznawcza usuwają objawy. Za zmianę procesów biochemicznych odpowiadają tutaj leki, czy dyrektywne zachowanie terapeuty. Jednak jeśli nie jest to spowodowane toksynami bakteryjnymi a np. zaburzeniami emocjonalnymi antydepresanty, terapia behawioralna czy poznawcza i leki przeciwlękowe są skuteczne tylko w trakcie ich zażywania, brania udziału (w przypadku terapii), na określony czas aż do ponownego osłabienia, np. "ciosu od życia" itp. i wszystko wraca. I o ile Jasmin twoje stany lękowe i depresyjne mogą być wywołane bakteriozą leki są jak najbardziej wskazane i rzeczywiście pomagają na stałe.
Ale jeśli ktoś jest tzw. DDA, czy DDRD, czy ma zaburzoną osobowość z innych przyczyn (a w naszym przypadku dochodzi jeszcze borelia czy chlamydia ;) )
powinien pomyśleć o psychoterapii psychodynamicznej, psychoanalitycznej bądź eriksonowskiej. Polecam terapię indywidualną. Trzeba znaleźć odpowiedniego terapeutę w miejscowych poradniach zdrowia psychicznego, lub poradniach odwykowych, chyba że nie narzeka się na stan finansów więc można prywatnie.
pozdrawiam
co do zawrotów to wróciły. ;)

Jasmin - Pon 18 Kwi, 2011

Irwit, ja szukałam najpierw nerwicy u siebie i na jelito drażliwe (którego nie mam) dostałam sulpiryd, jak zauważyłam,że działa ucieszyłam się, bo wreszcie poczułam się "jak za czasów normalności".
Teraz radzę sobie bez niego, mam wrażenie,że leczenia abax niweluje i to - więc doszłam do wniosku,że moje problemy neurotyczne, to od chlamy i myco są, co mnie w sumie ucieszyło, bo już wątpiłam, czy ja aby do końca normalna jestem;-)
Zgadzam się,że przy ostrych zaburzeniach oun- tylko psychiatra i psycholog.

Guciu - powiedz coś o wrażeniach po tarividzie.

Iwrit - Pon 18 Kwi, 2011

psychiatra zgodził się na vinpocentin więc lecę do apteki!
ponoć to też lek ziołowy, po dłuższym czasie działa
Dziewczyny jak to było z nim u was?

Jasmin - Pon 18 Kwi, 2011

ja nawet nie dotknę vinpocentinu, bo ja mam mega niskie ciśnienie, a to jeszcze obniża, więc mogłabym się nie ogarnąć
ejs - Pon 18 Kwi, 2011

Ja go znosiłam całkiem dobrze. Brałam na napadowe zawroty, które miałam raz na kilka czy kilkanście dni. Odpukać, dawno nie miałam tych kołowrotków w głowie :razz:
Iwrit - Wto 19 Kwi, 2011

kołowrotki to rzeczywiście niedokrwienie mózgu.
Ciekawe jak chlama i borel wpływają na stany niedokrwienia...?

Zazul - Wto 19 Kwi, 2011

DDA to wiem co znaczy ale co to jest DDRD ?

pozdr
z

Jasmin - Wto 19 Kwi, 2011

powiem tak: nie myślałam,że herxy mogą się pojawić godzine po zażyciu leku
tarivid 200 na raz mnie zabija
mgła na mózgu
mroczki w oczach
i niedobrze mi się robi
masakra
a przede mną jeszcze 13 dni

Gucio - Wto 19 Kwi, 2011

Tarivid ma cholerną moc w stosunku do chlamydi. Podobno ma zdolność rozwalania cyst, więc tarivid = PULS. Ja brałem cipronex w dawce 1g, przesiadka na tarivid w dawce doboewej 200 była bolesna, oj była.

Spróbuj może pół tabletki ? Albo może jeszcze za wcześnie na tarivid ? Trzeba by z lekarzem skonsultować...

Jasmin - Wto 19 Kwi, 2011

Guciu, jako,że jestem w sumie na początku leczenia - pół roku i ciężko reaguję B robi mi n=takie lekkie cykle na przemian z masakrą
Teraz mam masakrę, bo dziennie 400 tego tyravidu mam brać, do tego lamisil, doxy nie dowalam, bo nadal po niej wymiotuję i nic nie daje jedzenie przed;-(
Postaram się dać radę, a Wy trzymajcie kciukasy;-))))
Skoro on ma taką moc, to ja tłukę chlamę na maksa. Nie dam się tej cholerze.

Gucio - Wto 19 Kwi, 2011

Lekarz pewnie wie, co robi. Chociaż z drugiej strony żyć i funkcjonować jakoś też trzeba. Ja chyba pomału wyrastam z chęci zmasowanego tłuczenia chlamy z użyciem sprzętu ciężkiego kalibru i oswajam się z myślą, że to jednak trochę potrwa ....
Jasmin - Wto 19 Kwi, 2011

potrwa, potrwa
ale ja delikatna jestem i doktor B mnie żałuje ;-)
dlatego tak mi strzela raz słabiej raz mocniej
na szczęście często się z nim widzę, więc kontroluje jakoś moje przypadłości
jak nie daję rady - nie zgrywam kozaka
póki jednak radę daję - walczę
jak lew
lwa nie ma więc wstawiam :pig: jako wizualizację lwa ;-)

co do tego,że lekarze wiedzą, co robią, to różnie to bywa, moi przez 13 lat nie skumali czaczy;-)))

Gucio - Wto 19 Kwi, 2011

Jasmin, jeśli Twój żołądek nie toleruje doxy, to może spróbować minocykliny ? Nie podrażnia żołądka, jest w postaci malutkich pastylek. Jedyna niedogodność w stosunku do doxy to konieczność zachowania odstępu z nabiałem.
ejs - Wto 19 Kwi, 2011

Przecież doxy też nie można z nabiałem ? :cyclopsani:
ejs - Wto 19 Kwi, 2011

Iwrit napisał/a:
kołowrotki to rzeczywiście niedokrwienie mózgu.
Ciekawe jak chlama i borel wpływają na stany niedokrwienia...?


Ano zamulają naczynia krwionośne, tzn. są współtwórcami blaszek miażdżycowych, które odkładają na ścianach naczyń i utrudniają przepływ krwi ... raz mniej raz więcej ;) Jeszcze zależy, w którym dokładnie miejscu się odkładają.

uruz2 - Wto 19 Kwi, 2011

:king: Wizualizacja lwa jest po prostu... :thumright: :devil:
Gucio - Sro 20 Kwi, 2011

Doxy z nabiałem można, ale już mino nie.
ejs - Sro 20 Kwi, 2011

Wydaje mi się, że produkty mleczne to nabiał i jako takie utrudniaja wchłanianie doxy ;)
http://www.przychodnia.pl/el/leki.php3?lek=748

Jasmin - Sro 20 Kwi, 2011

Gucio - sugerowałam minocyklinę, ale na tę sugestię B. był oporny jakoś i tak dziwnie na mnie spojrzał( a może to moja wyobraźnia)
Co do doxy, to przez 2 miesiące było ok, potem bunt organizmu
Uruz - starałam się jak mogłam, by każdy lwa zobaczył ;-)
Clemastinum - to najlepszy środek nasenny na świecie, co do wysypki na efekty zbyt wcześnie.

Gucio - Sro 20 Kwi, 2011

Ejs, ale przez doxy większość na tym forum rozumie unidox. A ten wyjątkowo można łączyć nabiałem. Pozostałe tetracykliny nie. Nabiał to wszystko, co zawiera duże ilości Ca.
EwkaM - Pią 22 Kwi, 2011

poradźcie prosze....

jestem na poczatku leczenia. Zaczelam od 7 dni tylko metronidazol, od tygodnia jem tylko Azitro raz dziennie przez 6 dni i przede mną taki sam cykl 6 dni leku jeden przerwy. Poszlam do Dr z wyprzedzeniem, bo wyjezdzam na dwa tygodnie. Mam dokonczyc Azitro i jak skoncze za tydzien ma jesc dwa razy dziennie Rulid po 150 mg i ACC.
Jednak przeczytalam na forum, ze monoterapia a zwlaszcza makrolidów przynosi skutek odwrotny od zamierzonego.... co radzicie? może nie brac wcale?

uruz2 - Pią 22 Kwi, 2011

Brać. To jest szkoła dra B. z W-wy. Na początek jest ok. Bo nawet się nie spodziewasz, co mogłoby się zdarzyć po pełnym protokole na poczatku leczenia. :razz:

Glut Twojego konia, to pikuś... :razz:

EwkaM - Pią 22 Kwi, 2011

Dziekuje. To bede jesc :-) szkoda ze nie powiedzialam doktorowi B o moim zołtym jezyku, ale za to rodzinny mi zapisal dzisiaj nystatyne... chociaz tyle, bo nie chce mi antybiotykow przepisywac, nawet na zapalenie przewlekle zatok, co mam w papierach ze szpitala :-(
i jeszcze mnie zdenerwowal, bo mi zaczl opowiadac jak sobie wyniszcze organizm i ze sie nigdy nie wylecze, ze jestem chodzacym inkubatorem bakterii i cale zycie bede chorowac i wszystkich zarażać i jeszcze ze mi grozi zator albo zakrzepica bo mi ciagle mowi ze mam zespol antyfosfolipidowy, mimo, ze nie mam przeciwciał antyfosfolipinowych...

Nic tylko polozyc sie do łózka i umierac....

ejs - Pią 22 Kwi, 2011

To co wg niego powinnaś robić ? Przyglądać się, jak zarażasz innych i jest coraz gorzej ?
uruz2 - Pią 22 Kwi, 2011

Ewo, ja usłyszłam, na samym początku kuracji, że mam trzy miesiące życia. Jeśli będe brac tyle abxów, rzecz jasna.To było dwa lata temu... :razz:
Iwrit - Wto 26 Kwi, 2011

DDRD - dorosłe dziecko rodzin dysfunkcyjnych
Iwrit - Sro 27 Kwi, 2011

a co do reszty...
Po Vinpocetinie przeszły mi zawroty głowy, a kojarzenie poprawiło się po lecytynie w dawkach 3-6 caps/dziennie. Dietetyczka powiedziała, że podczas grzyba można jeść pieczarki i grzyby chińskie, i one działają jak gąbka na toksyny w jelitach. Jeszcze ciekawsze jest to, że trzeba porzucić mięsko i wszystko co zakwasza, np. nabiał, by uzyskać zasadowy odczyn organizmu.
W takim środowisku bakterie nie mogą się rozmnażać.
A najciekawsze, że wszystkie suplementy diety na bazie chemicznej, czyli aptekowe - zakwaszają organizm i wykańczają nerki, dlatego też trzeba zażywać suplementy na bazie naturalnej, ze sprawdzonych firm. Flavony - ponoć bardzo agresywnie oczyszczają organizm, herxy po nich są takie jak po metro lub tiini.
No i ważne, żeby pamiętać o chińskim zegarze biologicznym (dokładniejszy wrzucę za jakiś czas, a tak to można zapytać wuja Google) i nie łykać rif w nocy
pozdro 600

http://natura-medica.pl/C...biologiczny.htm

Gucio - Sro 27 Kwi, 2011

O żesz w trąbkę. To uciekam spać, bo przegapiłem godziny w których Potrójny Ogrzewacz zasila pozostałe organy w energię. No, to jutro będę dętka.
Tylko co ja na to poradzę, jak przez chorobę dopiero w tak późnych godzinach czuje się w miarę dobrze i mogę cokolwiek robić ...

ejs - Sro 27 Kwi, 2011

Irwit, kup sobie proszek zasadowy w aptece. Służy do utrzymania w organizmie równowagi zasadowo-kwasowej. Tylko pamiętaj, że przegniesz dietą w drugą stronę (zasadową), to bakterie zdechną a obudzą się pasożyty :?
Iwrit - Sob 30 Kwi, 2011

wiem wiem, chodzi tylko o uzyskanie leczniczego efektu wyprowadzenia z ciała toksyn.
później zaczyna się wracać do homeostazy kwasowo - zasadowej.
pozdr

tamtam - Czw 05 Maj, 2011

Dostałam dzisiaj wynik badania histopatologicznego guzka z płata tarczycy.

"Treść białkowo-koloidowa, limfocyty, makrofagi oraz liczne płaty i skupienia komórek nabłonka pęcherzyków tarczycy bez cech atypii. Przy zgodności danych klinicznych obraz cytologiczny odpowiada zmianie łagodnej."

Tak więc mam to co Mag, pęcherzyki tarczycy tworzą zapalne guzki ( limfocyty, makrofagi ).
Pójdę jeszcze do endo, ale generalnie bardzo się uspokoiłam.
Uważam te zmiany za pochodne od borelki.

Pozdrawiam Wszystkich bardzo wesoło.

mab62 - Pią 06 Maj, 2011

Cieszę się Tatmtamku.
Nie odpuszczaj monitorowania tarczycy,ale nie denerwuj się na zapas.
Odważna z Ciebie babka,że dałaś sobie pobrać materiał do badań.
A ten guzek to duży był?
Daj znać po wizycie u endo,ciekawi mnie jak podejdzie do sprawy.
Ja cały czas szukam takiego,który będzie brał pod uwagę wpływ "mojego zoo" na tarczycę.
Następne usg.tarczycy za dwa tygodnie.
Pozdrawiam.

tamtam - Pią 06 Maj, 2011

Największy guzek miał 9mm ( reszta mniejsze ) i ten był ukłuty.
Biopsja jest bezbolesna. Nawet nie czułam wejścia igły.
Dam znać po wizycie u endo, ale wiele się nie spodziewam, TSH mam ponad 3.

Basia - Pią 06 Maj, 2011

Ukryty guzek???Tez powinnam sobie biopsje zrobic ale sie boje..
Basia - Pią 06 Maj, 2011

Moje wyniki badan tarczycowych poprawily sie.Oba hormony na poziomie 50%.Az trudno uwierzyc.Guzki ciagle tej samej wielkosci.
mab62 - Pią 06 Maj, 2011

Tamtamku,to mały był ten guzek.
Tez miałam takiego dwa lata temu,potem zniknął .Za to pojawiły się dwa mniejsze w drugim płacie tarczycy.Ciekawe,co będzie teraz.
Moje wyniki hormonów tez się poprawiły,po zastosowaniu suplementacji selenem i cynkiem.
W sumie dobrze że endo nie włączył mi hormonów,bo to chyba atypówki mieszają i zaostrzają Hashi.Wyczytałam ostatnio,że:

Wiele chorób-np.zapalnych,niewydolność krążenia itd.itp-doprowadza do zmian w przekształcaniu T4 do T3 i rozkładzie hormonów tarczycy.
Jest to oczywiście efekt adaptacji organizmu i "walki z chorobą".
1.Spotyka się więc zmiany w poziomie Ft3/4 bez chorób tarczycy.
2.Jeżeli zmiany proporcji poszczególnych hormonów spowodowane są inną przyczyną niż choroby tarczycy -ingerując w ich poziom szkodzimy a nie pomagamy.

tamtam - Pią 06 Maj, 2011

Nie wiem w takim razie czy pójść do endo.
Wydaje mi się że nie ma po co.
Szkoda czasu i atłasu.

mab62 - Pią 06 Maj, 2011

Też tak sądzę.
tamtam - Czw 26 Maj, 2011

Powinnam za 3 tygodnie zmienić w zestawie roxy ( rulid ) na coś innego.
Czy moglibyście mi coś podpowiedzieć, co byłoby dobre do rif 600 i mino 300?
Nigdy nie miałam cefalosporyn.
Czy to dobry pomysł dołożyc sobie cedax?
Czy lepiej bactrim albo duomox?
Będę wdzięczna za każdą sugestię.
Zastanawiam się czy jak wezmę cedax, to później biotraxon nie będzie już tak dobrze działał.
Niektórzy lekarze nie łączą biotraxonu z mino.
Czy to też dotyczy cedaxu?

uruz2 - Czw 26 Maj, 2011

Czeka Cię ruina...Można spróbowac na poczatek duomox i później, w zależności od reakcji, przejśc na cedax.

Nie wiem, dlaczego nie używają przy mino. Ja stosowałam.

mab62 - Czw 26 Maj, 2011

Ja bym duomoxu nie dodawała.U mnie nic nie wnosił,był zamiennikiem doxy na lato w ubiegłym roku.
Masz niezły zestaw mino+rifa,więc jak wytrzymasz jeszcze coś silnego ,to może cipronex.
Z tym,że taki zestaw to na góra 2 miesiące.
Możesz tez spróbować mino+rifa+azytro.Dla mnie silny zestaw.
Albo mino+rifa+tarivid.Dla mnie masakra,ale na tym zestawie nastąpił przełom w leczeniu.
Ale to tylko propozycje. :tongue:
Wybór należy do Ciebie :cyclopsani:
Pozdrawiam.Jolka.

tamtam - Nie 05 Cze, 2011

Jestem po następnym ( trzecim ) 10-cio dniowym pulsie metro. Słaba jak mucha, ale coraz lepiej to znoszę. Najgorsze teraz są mdłości i znalazłam na te mdłości zaskakujące remedium ... śledzie Lisnera. Od wczoraj pożarłam dwie paczki. Znoszą poczucie mydła w trzewiach znakomicie. Ze stawami lepiej, chodzę codziennie 5 km. Mam tylko strasznie spuchnięte i tkliwe palce u nóg. Tam teraz jest najgorzej.
Pozdrawiam Wszystkich.

tamtam - Nie 05 Cze, 2011

Jeszcze nie napisałam o bardzo ważnej rzeczy: jestem od 14 dni bez nimesilu i żyję.
To jest pierwsze 14 dni wolne od przeciwzapalnych/przeciwbólowych od kilkunastu lat.

Lifeontheice - Nie 05 Cze, 2011

Wspaniale!
uruz2 - Nie 05 Cze, 2011

Genialnie!!!! :flower:
babaelka - Pon 06 Cze, 2011

Witam!

Super.Ciesze sie ogromnie.

Pozdrawiam
Elka

mab62 - Pon 06 Cze, 2011

To miód na moje serce Tamtamku.

A te śledzie lisnera,to dokładnie jakie?Też chciałabym sprawdzić.

Iwrit - Wto 07 Cze, 2011

Tamtam
Leczysz się rybkami? :)
Ja na swoje mdłości stosuje imbir, zawsze działa
pozdr

tamtam - Sob 11 Cze, 2011

Od wczoraj w moim domu jest Wielkie Święto...Mam pierwszy raz od 20 lat najlepsze badania krwi...hsCRP =0,1...Nie mam zapalnych białek we krwi na podstawie których zdiagnozowano mi RZS.
OB =18 czyli jak na mnie to super niskie, do tego pierwszy raz od 3 lat nie mam anemii hemoglobina =12,4 a hematokryt =38,10.
Jak zobaczyłam wynik hsCRP to myślałam, że w labie pomylili próbówki:)
To dlatego nie musiałam już brać codziennie nimesilu.
Próby wątrobowe dolne normy.
Kolana mnie nie bolą, chociaż są jeszcze "inne" po tak długim zapaleniu.
Uważam, że mam przełom w leczeniu potwierdzony wynikami badań.
Polepszać się zaczęło jak przeszłam na protokół na borelkę z rifą i zamieniłam doxy na mino, oraz podniosłam mino na 300mg dziennie co przy mojej wadze 53 kg jest dużo.
Ściskam Wszystkich bardzo serdecznie.

cpn_mpn - Sob 11 Cze, 2011

No i dobrze Ci tak. Gratulacje!
Lifeontheice - Sob 11 Cze, 2011

Hip hip hura!
uruz2 - Sob 11 Cze, 2011

:razz:

Fantastycznie!!!!

Basia - Sob 11 Cze, 2011

Nastepna sie melduje z poprawa.Tym razem jednak najpierw spadla chlamydia w IgG a dopiero po okolo miesiacu poprawa stala sie odczuwalna w samopoczuciu.Jestem juz bez abx (z malymi tygodniowymi przerwami)od 3 miesiecy.
uruz2 - Sob 11 Cze, 2011

Dziewczyny!!! Niedługo robicie imprezkę!!! Z prawdziwymi drinkami!!!! :razz: :flower:
Basia - Nie 12 Cze, 2011

i z Toba oczywiscie!!!!!!!!!!
mab62 - Nie 12 Cze, 2011

Też się pisze na balangę :sunny: ...najlepiej dla mnie byłoby w Kra-ku :geek:

Może, warto byłoby coś zorganizować?

Powodzenia!!! :flower: :flower: :flower:

Jasmin - Pon 13 Cze, 2011

Basiu powiedz,czy leczyłaś się od 2008 roku? Pytam bo ciekawi mnie czas leczenia
I Gratuluję i Basi i Tamtam lepszego samopoczucia - takie wiadomości poprawiaja mi samopoczucie

tamtam - Sob 18 Cze, 2011

Dzisiaj po konsultacji z osobą wtajemniczoną zmieniłam mino z 300mg na 200mg.
Powodem były spadające szybko leukocyty i płytki krwi.
WBC 2 tys. od marca spadły i teraz mam poziom 4,2 tys.
Zmieniłam też roxy 300 mg na azitro 250 mg, bo roxy była już ponad 5 m-cy.
W kolano wstrzeliłam "synvisk one", to jest prawidłowy płyn maziowy i na razie jest bardzo rozdrażnione.
Leczę też grzybicę, która przypałętała się po kąpieli w wannie z masażem.
Wanna moja własna, ale nie była używana 3 lata i pomimo płukania odkażaczem jest dla mnie trefna. A tak już się cieszyłam, że wracam do dawnych nawyków.
No chyba że to od truskawek, to też była krótka radość powrotu.

Iwrit2 - Nie 03 Lip, 2011

Co myślicie?
Moja doktor jest na urlopie, a ja wpadłem w lekką panikę.
Tydzień temu złapałem grypkę, więc zgodnie z zaleceniami doktor, odłożyłem
abaxy (cipro, xitr) z wyjątkiem rif. Po tygodniu na samej rif i zwalczeniu grypy wróciły mi objawy CTR, metro ostatnie 2 tygodnie temu, czy to może być herx, grzyb czy może CTR uodporniło się na rif, którą biorę bez przerwy od 3 miesięcy, w dawce 1x2 dziennie plus dodatki.
Bardzo proszę o wypowiedź Life.


PS
Zablokowało mi stare konto

ejs - Nie 03 Lip, 2011

Lekarz Ilads kazał odłozyć abxy na czas grypy ? Wg mnie postąpiłeś nierozsądnie. Ja też miewałam grypki, anginki i nie przerywałam kuracji ...
mab62 - Nie 03 Lip, 2011

też mi się grypka raz przyplątała :geek:
leczenia(abaksów)nie przerywałam.

Wzmocniłam się tylko echinaceą i przeszło mi najwcześniej w rodzinie :sunny:

mab62 - Nie 03 Lip, 2011

Przepraszam,Irwit.
Teraz dopiero doczytałam,że pytanie było do Life. :pale:

Iwrit2 - Nie 03 Lip, 2011

nic nie szkodzi Mab.
Lekarz ilads dr B. z Katowic mówiła, że jak już nie będę mógł łykać abaxów, mam odłożyć pozostałe prócz rif. Tylko dziwne, że się coś mogło uodpornić na rif, skoro biorę ją bez przerwy od 3 miesięcy. Z resztą mam taką depresję, co się ciągle tylko wzmaga i psychotropy nic nie dają, że będę musiał odłożyć abaxy na dłużej... Może na jakiś czas przerwać leczenie abaxami, a przejść na same zioła jak wcześniej planowałem.
ech
żeby tylko ta psycha dała trochę spokoju...

Basia - Nie 03 Lip, 2011

Sprobuj Rhodiola rosea - mnie jakby troche pomogla.
Lifeontheice - Nie 03 Lip, 2011

Dobre rady dostales od kolezanek. Zwykle zesmy nie przerywali kuracji z okazji grypy.

Dobry protokol, zeby przegonic zaziebienie to witamina D3 50,000 IU trzy razy dziennie przez trzy dni.

Rhodiola rosea wzmacnia bardzo cialo i umysl. Mozna ja uzywac regularnie.

tamtam - Czw 07 Lip, 2011

Jestem po czwartym dziesięciodniowym pulsie metro.
Był bardzo łagodny, pierwszy taki na którym nie liczyłam każdej godziny do końca.
Nudności się prawie nie pojawiły. Uważam, ze to dzięki zestawowi na żołądek, który stosuję dzięki wiedzy Life ( dziękuję bardzo Life ).
Ten zestaw to: cynk carnosine 2x1, arabinogalactan 1x1, digestive enzyms 2x1, aloes 1x1, l-glutamina 3x1, probiotyki 3x1.
Może być też tak, że mam mniejsze herxy żołądkowe, co wnioskuję przez analogię, bo herxy stawowe są mniejsze na pewno. Dreszczy też mniej i nie było już mi zimno.
Chodziłam na spacer nawet 10-ego dnia pulsu.
Odtruwam się po pulsie bardzo szybko, już w dwa dni.
Miałam podejrzenie, że straszliwe nudności i słabość na pulsie są od grzyba, ale to trwałaby nadal, a tak nie jest. Jest znacząca poprawa. Nawet zaczynam wierzyć, że można pojechać na metro więcej niż 10 dni. Myślę, że mam mniej chlamy, dlatego dłuższe pulsy są możliwe.
Zajęło mi to prawie dwa lata leczenia, bo na protokole jestem od VII 2009.
Tak więc bądźmy dobrej myśli skoro nawet u mnie jest poprawa :)

uruz2 - Czw 07 Lip, 2011

Gratuluję... :razz: I zazdroszczę... :razz:
Jasmin - Czw 07 Lip, 2011

ja też gratuluję i szykuję się do pulsu, tylko ile dni i po ile , ostatnio brałam 3x1 przez 7 dni,łatwo nie było :cyclopsani:
Lifeontheice - Czw 07 Lip, 2011

Ciesze sie ogromnie. Ten zestaw to nie tylko na zoladek, ale i na jelita, no i pomaga trzustce. Dwadziescia procent ludzi z osteoporoza ma za malo enzymow trzustkowych. To tylko dygresja, nie do Ciebie, Tamtam.
intense - Czw 07 Lip, 2011

Mi lekarz dal pulsy tinidazolu 2x1 na 14 dni i pozniej 14 przerwy. Troche ostro pojechal :)
Lifeontheice - Czw 07 Lip, 2011

Bez watpienia, ale bedziesz mial zapas. :razz:
intense - Czw 07 Lip, 2011

Lifeontheice napisał/a:
Bez watpienia, ale bedziesz mial zapas. :razz:


Ale raczej sie nic nie stanie jak bede tak bral?

desire - Czw 07 Lip, 2011

intense, jak za pierwszym razem wytrzymasz 14 dni, to "aż" taki chory nie jesteś:)

trzymam kciuki żeby się udało:)

uruz2 - Czw 07 Lip, 2011

Jak wytrzyma 14 dni, to w ogóle nie jest chory, tylko udaje!!!! :razz: :razz: :razz:
Lifeontheice - Czw 07 Lip, 2011

Nic sie nie stanie, ale po co sie tak katowac. Organizm musi sie odtruc.
Jasmin - Czw 07 Lip, 2011

ciekawe ile ja metro wytrzyma 3x1 (wiem,że o tym pisałam,ale jakoś nikt mi nie doradził, bo umknęło w powodzi postów, ile to dni winnam pulsować),
uruzku, pomóż kochana ile dni pulsować?
ostatnio było 7

desire - Czw 07 Lip, 2011

Jasmin, tyle ile wytrzymasz, nic na siłę, po co się wykończyć, mi dojście do 10 dni pulsu zajęło prawie półtora roku
Jasmin - Czw 07 Lip, 2011

desire, to wychodzi na to,że mój pierwszy 7 dniowy puls - to osiągnięcie :geek:
dobrze więc tym razem postaram się 7 + 1 dzień :flower:
p.s nic na siłę, wszystko młotkiem :pom:
ależ Ty masz zestawik, łoj

intense - Czw 07 Lip, 2011

desire napisał/a:
intense, jak za pierwszym razem wytrzymasz 14 dni, to "aż" taki chory nie jesteś:)

trzymam kciuki żeby się udało:)


A jakie moge miec objawy jak bede bral tynidazol np az 14 dni?

desire - Czw 07 Lip, 2011

Jasmin, no pewnie, że osiągnięcie i to ogromne:) gratuluję! jak np. nie musisz pracować, albo masz jakieś luźniejsze dni, to zawsze można próbować wytrzymać jak najdłużej, ale jeśli musisz funkcjonować. to trzeba dostosować do swojego samopoczucia

intense, myślę że mogą byc gorsze niż po nacu, ale każdy ma innaczej, więc próbuj

intense - Czw 07 Lip, 2011

desire napisał/a:
Jasmin, no pewnie, że osiągnięcie i to ogromne:) gratuluję! jak np. nie musisz pracować, albo masz jakieś luźniejsze dni, to zawsze można próbować wytrzymać jak najdłużej, ale jeśli musisz funkcjonować. to trzeba dostosować do swojego samopoczucia

intense, myślę że mogą byc gorsze niż po nacu, ale każdy ma innaczej, więc próbuj


Ok zobaczymy, na razie jestem 2 dzien i czuje sie lekko obolaly i lekkie lamanie stawow...

mab62 - Czw 07 Lip, 2011

Cieszę się bardzo Tamtamku! :razz: :razz: :razz:

Nawet sobie nie wyobrażasz jak bardzo.

Pozdrawiam.Jolka.

:sunny: -na jutro
:sunny: pojutrze
:sunny: ..i zawsze

cpn_mpn - Czw 07 Lip, 2011

[quote="Jasmin"]desire, to wychodzi na to,że mój pierwszy 7 dniowy puls - to osiągnięcie :geek:
/quote]

Moje pierwsze pulsy były bardzo poprawne 10-dniowe. Nic drastycznego się nie działo.
Znosiłam je nie najgorzej.
Teraz, pod koniec drugiego roku leczenia funduję sobie pulsy krótkie 4-dniowe, bo zauważyłam, że reakcja jest na początku, a potem nic się nie dzieje.
Po metro wchodzę na puls azitro, a po nim daję odpocząć wątrobie.

Jakieś działanie jest, bo prawą rękę odzyskuję.

ejs - Pią 08 Lip, 2011

No właśnie ... a dlaczego ludziom brakuje tych enzymów trzustkowych ? Ja zauważyłam, ze ze 2 razy w roku muszę sobie zrobić taką kurację enzymową, bo inaczej to chyba przestaję trawić ;)
Lifeontheice - Pią 08 Lip, 2011

Przyczyny sa rozne, od zapalenia trzustki, kamieni zolciowych, naduzywanie nikotyny i alkoholu, jedzenie wylacznie gotowanych potraw (surowe przychodza z wlasnymi enzymami i oszczedzaja trzustke).
tamtam - Nie 10 Lip, 2011

Od dzisiaj wchodze na heparynę w zastrzykach 60mg.
Już sobie walnęłam i to bezboleśnie było :)
Był upał siedziałam dwie godziny przy stole i zapuchły mi palce u nóg, które i tak cały czas mam podpuchnięte i piekące. Pomyślałam, że może to usprawni krążenie, zmniejszy herxy.
Będę meldować o rezultatach.
Mam od trzech dni większe herxy bo biore Beta Glucan tak jak należy, na czczo.

desire - Nie 10 Lip, 2011

heparyna jest fajna:)
ja juz biorę 2 tygodnie, mam wrażenie, ze jaśniej mi po niej w głowie:)

Lifeontheice - Nie 10 Lip, 2011

Powodzenia!
Basia - Nie 10 Lip, 2011

desire jak dlugo zamierzasz brac heparyne.???Ja tez mam wrazenie ,ze rozjasnia mi w glowie(czyli jakby przeplywy mozgowe byly wczesniej zablokowane).Latwiej mysle i latwiej sie wypowiadam.Tylko zadreczam sie mysla jak dlugo mozna brac heparyne aby nie zrobic sobie krzywdy.
desire - Nie 10 Lip, 2011

Basia, ja mam w planach miesiąc narazie, a potem zobaczymy:)
Osoby po wstawieniu protezy stawu biodrowego biorą około 40 dni, więc myślę, że mi miesiąc nie zaszkodzi

ile dni już bierzesz?

Basia - Nie 10 Lip, 2011

Najpierw miesiac.Od konca kwietnia do konca maja.Potem przerwa.Potem wyniki po nastepnym miesicu byly dobre wiec znow zaczelam na razie od 3 dni ale juz mi lepiej w glowie..Wiem,ze z zadnym lekarzem o tym nie porozmawiam.Dlatego Was sie pytam.
desire - Nie 10 Lip, 2011

mi na ostatniej wizycie Pani dr wspomniała, że heparyna jest dobra, ale tylko tyle, nie rozwijałyśmy tematu, a ja jako, ze jestem po artroskopii kolana i dostałam "legalnie" 10 dawek, to resztę sobie załatwiłam i postanowiłam poeksperymentować:)
porozmawiam z nią o tym w sierpniu

tamtam - Nie 10 Lip, 2011

Lekarze ILADS w Ameryce dają heparynę przez całe leczenie abx'ami, czyli przez wiele miesięcy.
Ja dzisiaj już po godzinie od zastrzyku odczułam ulgę w nogach, opuchlizny jest mniej o polowę i mniej bolą palce. Dla mnie to jest bardzo dużo. Każda ulga, choćby najmniejsza dużo daje psychicznie. Szumy w glowie takze mniejsze.

Basia - Nie 10 Lip, 2011

Ostatnio pisalam,ze po heparynie nie mam zadnych siniakow.Niestety teraz zaczely mi sie robic siniaki olbrzymy.I takie guzki wyczuwalne dotykiem.Wyniki krwi mam prawidlowe.Nie wiem co o tym myslec.
Iwrit - Pon 11 Lip, 2011

Opisywałem ostatnio sytuację...
Jest źle, a nawet jeszcze gorzej.
Tak jakby rifampicyna już nie działała, mam pełnię objawów Chlamydii. Mam do rif tylko Tini i Cefuroxym, jak myślicie czy mogę do tego dorzucić makrolid? Mam duży zapas azytro 500 i ewentualnie w jakich dawkach?
Moja lekarka wciąż na urlopie...
Pozdrawiam
Iwrit

uruz2 - Pon 11 Lip, 2011

Ja do rify( ansamycyna) brałam inny makrolid. Niektórzy lekarze są przeciwni...

Jesteś pewien, że to nie jest herx? Bo jak dołożysz, a to herx jest, to będzie jeszcze gorzej... :silent:

Ja brałam - rif, rolicyn i jakis chinolon...

desire - Pon 11 Lip, 2011

ja biorę rif z azytro
babaelka - Pon 11 Lip, 2011

Witam!

Mialam Rif z Azitro i chyba Doxy.

Wyglada na to ,ze Wszyscy Weterani juz maja heparyne w leczeniu.

Pozdrawiam
Elka

desire - Wto 12 Lip, 2011

teraz mam rif z azytro, a wczesniej miałam z doxy, rolicyn, tarivid, jak w mojej stopce
Iwrit - Wto 12 Lip, 2011

Mhm, czyli najwyraźniej można, tylko pytanie co z Cefuroksymem...?
Uruzka może to i herx, tylko czemu po odstawieniu makrolidu i cipro?
Właściwie to jeszcze kombinuje z dietą i się odkwasiłem totalnie... więc może bakteria wymiera w całym układzie masowo? Któż to wie.
?

babaelka - Wto 12 Lip, 2011

Witam!

Tamtam ,w jakiej dawce masz beta-glukan? Zastanawiaja mnie Twoje herxy.
Beta-glukan biore na czczo,raczej nie mam po nim pogorszen.
Jelitka lepiej pracuja.

Z koleji masz ulge po heparynie, natomiast ja po Nattokinase czuje sie gorzej.
Co o tym myslisz?

Pozdrawiam
Elka

tamtam - Wto 12 Lip, 2011

Brałam beta glukan ze 2 m-ce, ale źle go brałam, bo z innymi suplami po jedzeniu.
Life napisała, ze trzeba brać go na czczo, czyli 2 h po jedzeniu no i tak zaczęłam i zaraz silne herxy, po godzinie od wzięcia, bóle po kościach i dreszcze, silnie spuchnięte stopy i pieczenia palcy stóp. Herxy na tyle były silne, że złamały mój opór przed kłuciem brzucha heparyną. Już trzeciego dnia zaczęłam zastrzyki heparyny i widoczna ulga w stopach, lepsza głowa, mniej szumów, jaśniejsze myslenie i jakaś taka radość życia. Chodzę na spacery i cieszę się drzewami, wiatrem, perspektywą powietrzną, zapachy są odurzające.
Heparyna bardzo dobrze na mnie działa. Psychicznie też.

babaelka - Wto 12 Lip, 2011

Ciesze sie bardzo , ze tak ladnie zareagowalas na heparyne.Fajnie Tamtamik.Bardzo.

Wlasciwie to mam takie dziwne dolegliwosci w srodpiersiu ,wlasnie rano.
Ogolnie mam pogorszenie znaczne ,wiec byc moze suplementacja na poprawe pracy ukladu pokarmowego zaskoczyla.

Pozdrawiam
Elka

tamtam - Wto 12 Lip, 2011

Beta glukan to jest lek na podniesienie układu odpornościowego, lek ummunologiczny.
Silnie pobudza immunologię.

uruz2 - Wto 12 Lip, 2011

Jak u kogo...:(
tamtam - Wto 12 Lip, 2011

Wcześniej miałam "jakiś" beta-glukan, teraz zafundowałam sobie IMMUNITION 100.
Silna amunicja, muszę powiedzieć.
Biorę 1x1 i na razie na tym poprzestanę.

babaelka - Wto 12 Lip, 2011

No tak ,ale Lif radzila na uklad pokarmowy.
Czyli Tobie beta-glucan dal kopa immunologi ,dobrze.
Obys juz teraz jak najczesciej czula sie fajnie,Tam.

Co Uruzik ,u Ciebie pobudza immunologie?

Pozdrawiam
Elka

tamtam - Wto 12 Lip, 2011

Uruz spróbuj tego mojego beta-glukanu IMMUNITION 100, straszna siła to jest, brrrr....
uruz2 - Sro 13 Lip, 2011

Nie posiadam immunologii. :silent:
micheel32 - Sro 13 Lip, 2011

Niestety my nie posiadamy immunologii, dla mnie antybiotyki są jak respirator, tak się na codzień czuję. Do tego nie wiemy co tego wszystkiego wyjdzie..:(
micheel32 - Sro 13 Lip, 2011

Niestety my nie posiadamy immunologii, dla mnie antybiotyki są jak respirator, tak się na codzień czuję. Do tego nie wiemy co tego wszystkiego wyjdzie..:(
cpn_mpn - Sro 13 Lip, 2011

Jak już jesteśmy przy Beta-glukanie
intense - Czw 14 Lip, 2011

desire napisał/a:
intense, jak za pierwszym razem wytrzymasz 14 dni, to "aż" taki chory nie jesteś:)

trzymam kciuki żeby się udało:)


Juz jade 10 dzien na tinidazolu i nie czuje sie az tak koszmarnie pomimo tego, ze caly czas obolaly, miesnie, czasami stawy, kark i glowa pali.

uruz2 - Czw 14 Lip, 2011

Bardzo dobrze rokujesz!!! Należy się tylko cieszyć!!! :razz:
intense - Czw 14 Lip, 2011

No to moze nie jest ze mna az tak zle :) ale po NAC na poczatku sie czulem masakrycznie.
uruz2 - Czw 14 Lip, 2011

Możliwe, że nie do końca rozumiesz sformułowanie "czuję się masakrycznie"... :razz:
Traci się przytomność, ma się drgawki, w mózgu balon pulsujący, treśc żołądka ląduje na podłodze/chodniku...A ból kośćca uniemożliwa sięgnięcie sobie do zasmarkanego nosa. A krwiomocz staje się widoczny dla wszystkich obserwujących...

To jest masakrycznie... :razz:

desire - Czw 14 Lip, 2011

dodałabym do tego-brak kontaktu z otoczeniem
intense - Czw 14 Lip, 2011

uruz2 napisał/a:
Możliwe, że nie do końca rozumiesz sformułowanie "czuję się masakrycznie"... :razz:
Traci się przytomność, ma się drgawki, w mózgu balon pulsujący, treśc żołądka ląduje na podłodze/chodniku...A ból kośćca uniemożliwa sięgnięcie sobie do zasmarkanego nosa. A krwiomocz staje się widoczny dla wszystkich obserwujących...

To jest masakrycznie... :razz:


Hehe nie strasz mnie :) No to czulem sie zle ... ciezkosc nog, rak, bole miesni, glowy, stawow, kosci, oslabienie, nadmierna potliwosc itd.
No to nie jest tak zle ze mna... moze uda sie dosc szybko to wyleczyc.

uruz2 - Czw 14 Lip, 2011

Na pewno! :razz:
intense - Czw 14 Lip, 2011

uruz2 napisał/a:
Na pewno! :razz:


To normalne, ze po antybiotykach zabarwienie moczu jest ciemno brazowe?

Jasmin - Czw 14 Lip, 2011

desire napisał/a:
dodałabym do tego-brak kontaktu z otoczeniem

i ze sobą :razz:

Gucio - Czw 14 Lip, 2011

Na zestawie abx, który aktualnie masz nie jest normalne.
Nic nie uwiera pod prawym żebrem ?

intense - Czw 14 Lip, 2011

Gucio napisał/a:
Na zestawie abx, który aktualnie masz nie jest normalne.
Nic nie uwiera pod prawym żebrem ?


Nie odczuwam nic. Biore jeszcze inne suplementy i Esseliv Forte. Moze przez to tak jest?

uruz2 - Czw 14 Lip, 2011

Porfiria?
intense - Czw 14 Lip, 2011

Niedlugo zrobie ASAT ALAT to sie okaze czy z moja watroba jest wszystko ok, jak reaguje na leki.
intense - Pią 15 Lip, 2011

Ogolnie odkad wzialem 1 raz NAC zaczalem sie czuc gorzej, polamany, obolaly itd. Po 10 dniach protokolu troche lepiej niz w pierwsze 2 dni ale i tak ciagle mnie pali w glowie, boli gardlo (pieczenie w krtani), miesnie, czasami stawy, nadmierna potliwosc, szybko sie mecze itd.
Jasmin - Pią 15 Lip, 2011

metro na bank może zabarwiać mocz, co do tini - nie wiem
desire - Pią 15 Lip, 2011

ja biorę tini i mi nic nie zabarwia, ale w ulotce jest napisane, że jednym ze skutków ubocznych może być ciemne zabarwienie moczu
Gucio - Pią 15 Lip, 2011

No nie wiem. Pociemnienie zabarwienia moczu, o którym piszą w ulotce tini, a ciemno brązowy mocz o którym pisze Intense, to jednak jest różnica.
desire - Pią 15 Lip, 2011

nie widziałam moczu intense, więc ciężko mi stwierdzić czy jest różnica :razz: pisze tylko co wyczytałam w ulotce, ja sama nigdy tak nie miałam, najlepiej zrobić podstawowe badania albo zadzwonić do lekarza i skonsultować
chris82 - Sob 16 Lip, 2011

uruz2 napisał/a:
Porfiria?

Ania jak zwykle wali z grubej rury :) :) Przy profirii by się raczej z wyra nie podniósł :) Ugryź się czasem w język :tongue:

Intense - po pierwsze się uspokój bo:

a) jak będziesz świrował nie odróżnisz objawów bakcyla od nerów.
b) lekarz Cie wywali, bo leczenie samo w sobie jest ryzykowane a mając nie zrównoważonego pacjenta to może być strzał we własna stopę.
c) stresują się obniżasz odporność i się koło zamyka.

Obserwuj siebie ale bez spinki!!! Jak wyluzujesz to połowa objawów Ci przejdzie od razu. Nie jest czasami tak ze wcześniej bolało Cie gardo a teraz umierasz? Zastanów się ile robi Twoja głowa a ile bakcyl.

Tak w ogóle to radzę popytać lekarza albo poczyta o wpływie kortyzolu, adrenaliny etc. na mięśnie samopoczucie itd:)

Zajmij się życiem, a jak opadną Cie głupie myśli to się połoz i poczekaj aż Ci przejdzie.

Weź sobie to co napisem do serca bo nie tyle przez chlamę co przez nerwowe zachowanie stracisz więcej niż Ci się może wydawać.

Sam miałem takie jazdy ze stresem ze to nieporozumienie, ale przynajmniej ogarnąłem temat po cześci. Efekt jest taki ze żyje, mam się dobrze i korzystam z życia :)

tamtam - Pon 18 Lip, 2011

Dzisiaj przelazłam na dwóch spacerach 7 km :)
To jest dla mnie znak, ze nabieram sił po prawie 3-letnich zmaganiach, tzn. zmagam sie dalej ale żyć zaczynam normalniej.
Leczenie działa, bez dwóch zdań :)

Basia - Wto 19 Lip, 2011

Gratuluje i zycze zeby nie bylo zadnych zawirowan.zadnych pogorszen.Co mnie spotyka niestety.W sumie to ja juz nie wiem co ja lecze.I czy w ogole to leczyc.
tamtam - Wto 19 Lip, 2011

Basiu, a może bardzo starannie zastosuj metodę Life, czyli zestaw suplementów na sprawnie funkcjonujący mózg, jelita, system odpornościowy i hormonalny.
Gucio - Wto 19 Lip, 2011

Tamtamku, gratuluję i bardzo się cieszę. To w sumie też bardzo ważny post na tym forum. Daje nadzieję.
Iwrit - Pon 29 Sie, 2011

a u mnie od wczoraj jakaś ostra infekcja wirusowa...
Te wiruski są coraz to gorsze, albo ja coraz słabszy...

tamtam - Sro 21 Wrz, 2011

U mnie leczenie idzie do przodu, codziennie chodzę na dwa spacery i pokonuję już dość szybkim krokiem około 7 km.
Cały czas ciągnę 10 dniowe pulsy metro i od 1,5 m-ca zwiększyłam dawkę azitro z 250mg do 500 mg dziennie czyli jestem na rifie 600mg + mino200mg + azitro 500mg .
Pożegnałam się z ponad dwuletnią anemią, hematokryt i hemoglobina w połowie normy, OB=11, CRP=1,2 ale jest jedno ale...Spadają mi leukocyty...Regularnie...W ciągu 6 m-cy mam spadek o 3 600...Czyli z 6 800 spadły mi na 3200. Po każdym pulsie jest o 600 leukocytów mniej. Nie wiem co dalej robić...Bo leczenie mi pomaga, ale boję się dalszego spadku leukocytów. Neutrofile też poniżej normy, a eozynofile, które po wielu latach nieobecności pojawiły się w badaniach, znowu zniknęły do zera.
Nie wiem czy wrócić do dawki azitro 250 mg dziennie, czy skrócić pulsy metro do 5 dni, czy też całkiem wycofać się z azitro i zostać tylko na rif 600mg i mino 200mg.
Jest też opcja nic nie zmienić, pociągnąć znowu puls 10 dniowy i dopiero po pulsie jak leukocyty spadną na 2 600 zmniejszyć dawki.
Co byście zrobili???

Lifeontheice - Sro 21 Wrz, 2011

Astragalus membranaceus standardyzowany do 0.4% 4'-hydroxy-3'methoxyisoflavone glycoside na dawke.

Dawka 250 mg 4 razy dziennie. Nie znana jest toksycznosc ani przeciwskazania.

Regeneruje komorki oskrzelowe po infekcjach wirusowych, poprawia funkcje T-killer, obniza funkcje T-supresorow, wzmaga fagocytoze w sledzionie.

Moze modyfikowac odpowiedz organizmu na stress poprzez dzialanie na kore nadnerczy.

Wzmaga dzialanie interferonu. Hamuje supresje szpiku kostnego. Wzmaga ilosc komorek macierzystych w szpiku kostnym.

Ochrania przed uszkodzenim komorek watroby.

Poprawia utlenowanie serca. Wzmaga sile i wytrwalosc.

tamtam - Sro 21 Wrz, 2011

Bardzo dziękuję LIfe :)
Lifeontheice - Sro 21 Wrz, 2011

Chyba sie przyda :king:
Basia - Sro 21 Wrz, 2011

Tamtam z tego co czytalam to powinnas wsuwac iskial i lezec sobie ,po prostu totalne lenistwo.Poza tym kilka osob wskazywalo cordyceps jako srodek po ktorym podniosly im sie leukocyty.I zwolnij troche na tych spacerach.
Lifeontheice - Czw 22 Wrz, 2011

Dwie inne propozycje.Przez ten iskial przypomnial mi sie isatis

Isatis (Isatis tinctoria; Isatis indigotica)
Uzywany w Tradycyjnej Chinskiej Medycynie przez wieki do leczenia zapalen gornych drog oddechowych i zapalen przewodu pokarmowego.
Przeciwzapalny i przeciwgoraczkowy
Podobne spektrum do berberysu: przeciwbakteryjny, przeciwwirusowy, przeciwpasozytniczy
Podnosi calkowita ilosc bialych krwinek i limfocytow.
Podnosi odpornosc humoralna i komorkowa.


Andrographis paniculata
Przeciwzapalny
Wzmaga odpornosc humoralna i komorkowa
Aktywuje fagocytoze
Wzmaga proliferacje limfocytow w sledzionie.

Teraz bedziesz miala za duzo bialych, Tamtam. :pale:

mab62 - Czw 22 Wrz, 2011

Wielkie dzięki Life,za te informacje.Astragalus działa,sprawdziłam.Można też brać 2x1000mg,przy większym deficycie leukocytów.Isatis zamówiłam.Sprawdzę jak działa na moje leukocyty.

Jesteś skarbnicą wiedzy Lifeontheice. :flower:

Tamtam-Trzymam kciuki.
Powodzenia.J.

mab62 - Czw 22 Wrz, 2011
Temat postu: Padma Basic
U mnie poziom leukocytów podnosił preparat:Padma Basic-dostępny w polskich aptekach.
http://www.doz.pl/leki/p4709-Padma_Basic

ejs - Czw 22 Wrz, 2011

Mab, w Polsce czy poza Polską zamówiłaś isatis ?
Lifeontheice - Czw 22 Wrz, 2011

Piekno ziol polega na dzialaniu wielokierunkowym. :thumleft:
mab62 - Czw 22 Wrz, 2011

Ejs,na iherbie.Dostałam witaminki w prezencie.
http://www.iherb.com/Thor...Caps/18575?at=0
I przesyłkę za darmo.Mam tylko nadzieję,że dojdzie :razz:
Pozdrawiam.

ejs - Czw 22 Wrz, 2011

Tak myślałam, bo po poslku to nawet cieżko cokolwiek znaleźć na ich temat.
babaelka - Czw 22 Wrz, 2011

Witam!

Tam , bardzo ciesza Twoje postepy.Tyle juz osiagnelas ,to niesamowite.
Gratuluje serdecznie!

Lif ,no ja to sobie nie wyobrazam naszego leczenia bez Twojej obecnosci na forum.
Dziewczyno Droga ,dzieki Twoim wpisom-poradom nasze leczenie idzie do porzodu i nie jest to czczy komplement tylko prawda najprawdziwsza.

Rozwazam od jakiego czasu Padme.
Czekam na lepsze czasy w kwestii finansow.

Pozdrawiam
Elka

cpn_mpn - Pią 23 Wrz, 2011

W sprawie postępu w leczeniu.
Zastosowałam trick.

Zamieniłam mino na naszą różową tetrę.
Bakcyle dały się nabrać widocznie boją się różowego koloru.

Pobolało wyraźnie w znanych miejscach, tyle że już znacznie mniej niż kiedyś.
Potem odpuścił sporo przykurcz prawej ręki, bo o nią teraz walczę.

Pobolało też mocno, ale krótko w okolicach, gdzie rzęziło i charczało przy kaszlu.
Mam nadzieję, że różowe dotarło do schowanej cpn.

Lifeontheice - Pią 23 Wrz, 2011

Dziekuje BaboElko :razz:
tamtam - Czw 06 Paź, 2011

Przeszłam przez dość ciężką grypę, 2 tygodnie trwała choroba z zajęciem zatok, tchawicy, oskrzeli. Zwiększyły się bóle stawów, myślałam, że od grypy, ale teraz myślę, że to herxy na moim zestawie z azitro 500 codziennie. |Szczególnie bolą ramiona, takie długie bóle, jak długie są kości ramieniowe:) Stosuję co 3 dni flukonazol 150 mg przez 2 dni na dobijanie borelii i to też ma swój udział w herxach. Ale takie zwiększone bóle herxowe pojawiły sie dobrze po pełnym miesiącu na azitro 500 mg dziennie. Tak że dla szukających herxów polecam tą dawkę, szczegolnie dobrze działa na chudych:)
Moja waga to 55 kg a biorę rif 600 +mino 200mg + azitro 500mg codziennie.
Na spadające leukocyty mam teraz astragalusa 1500 mg.
Jutro robię badania ich poziomu przed pulsem.

tamtam - Pią 07 Paź, 2011

Mam 5 100 leukocytów, a więc mogę od jutra pojechać z pulsem.
Leukocyty podniosły mi się w ciągu 4 tygodni o 1900, bo miałam 3 200.
Astragalusa biorę 3x500mg dziennie i myślę, że mi pomógł w tym skoku.
Bardzo dziękuję Life za skuteczną pomoc.
Pozdrawiam Wszystkich forumowiczów.

cpn_mpn - Sob 08 Paź, 2011

Ciekawostki w temacie Astragalusa
link

"Środki ostrożności i przeciwwskazania do stosowania Astragalusa:

1. Nie powinno się używać go u chorych leczonych konwencjonalnie związkami chemicznymi obniżającymi odporność (tak zwanymi lekami immunosupresyjnymi). Chodzi tu o osoby po przeszczepach (wątroby, serca i innych), gdzie Astragalus może powodować reakcję odrzucenia. Również bardzo często uważa się, że zioło to nie powinno być stosowane u osób z chorobami autoimmunologicznymi. Pomimo tego, że zaobserwowano korzystny wpływ Astragalusa na chorych z toczniem rumieniowatym układowym (ang. Systemic lupus erythematosus) i miastenią (ang. Myasthenia gravis).

2. Ryzykowne może się okazać jednoczesne stosowanie Astragalusa z lekami przeciwzakrzepowymi (takimi jak Acenokumarol/Syncumar, Warfarin), lekami przeciwpłytkowymi (np. Plavix, Ticlid), Heparyną niskocząsteczkową lub lekami trombolitycznymi (jak t-PA, Streptokinaza). Astragalus może nasilić działanie tych leków.

3. Stosowanie wysokich dawek tego zioła wiąże się z ryzykiem zatrucia selenem, którego wysokie poziomy w organiźmie mogą być bardzo toksyczne dla układu nerwowego."

mab62 - Sob 08 Paź, 2011

Mam zdiagnozowane Hashimoto,biorę Astragalus razem z heparyną,selenem,enzymami fibrynolitycznymi.
Nie dzieje się nic złego.
Wręcz przeciwnie,Astragalus podnosi u mnie poziom leukocytów i płytek krwi.

Nie sądzę,aby ktoś badał wpływ Astragalusa na osoby z infekcjami atypowymi.
Tu wiele teorii się nie sprawdza :geek:

Poza tym sądzę, że ostrzeżenia te dotyczą dużych dawek Astragalusa.
My bierzemy maxymalnie do 2g dziennie.

Powodzenia z pulsem Tamtamku :sunny:

Iwrit - Sob 08 Paź, 2011

Mab dorzuć do astragalusa DANG QUI a będzie niezła jazda :) (cokolwiek to znaczy).
Moja zielarka twierdzi, że gdy bierze się razem działa odbudowująco na szpik kostny i krew.
pozdrawiam :)

mab62 - Nie 09 Paź, 2011

Irwit,proszę o podrzucenie linka jaki to mógłby być preparat i skąd?
duzybez - Nie 09 Paź, 2011

Mab, ja aplikuję sobie czasami ten dong quai:

http://www.nowfoods.sklep...2e036&x=23&y=14

Można kupić też w sklepach zielarskich i niektórych aptekach.

Iwrit - Nie 09 Paź, 2011

Ten jest całkiem niezły z NOW. Mój sprowadza zielarka z chin ale nie mogę go znaleźć w internecie.
3x2 lub 3x3

mab62 - Nie 09 Paź, 2011

Dziękuję. :flower:
Gucio - Sro 19 Paź, 2011

Fajnie tamtam, że astragalus tak Ci pomógł.

U mnie to jakoś dziwnie nie działa. Przed leczeniem miałem leukocyty ~6500. W czasie leczenia spadły do 3100. Teraz jestem 4 m-ce bez abx. Korzystając z przerwy próbuję stan posiadania jakoś odbudować. Ale leukocyty cały czas 4000, czyli dolna granica normy. Zjadłem już 2 opakowania astragalusa w dawce 2g dziennie (2x2 kapsułki 500mg). I nic. Do tego cały czas biorę rozmaite inne suple włączając omega3, omega6 i tran. Też nic. Dziwne.

tamtam - Sro 19 Paź, 2011

Gucio, nie panikuj, 4000 leukocytów to jest bardzo dobry wynik!!!
Może taka Twoja uroda.
Leukocyty idą w górę jak jest infekcja i ich ilość jest wynikiem walki z patogenami.
Jeżeli w leukocytach jest chlama, to nie dopuszcza do apoptozy i też leukocytów jest więcej.
Może dlatego wcześniej miałeś ich 6500.
Ja patrzę na wykresy ile mam procentowo limfocytów, cieszę się bo mi się procent limfocytów podniósł z ~20 do~40 i wiem, że wtedy też jest więcej CD57 ktore są ich podgrupą.

Jak się czujesz?
Czemu nie wracasz do leczenia?

Gucio - Sro 19 Paź, 2011

Limfocytów mam ~40%. Nawet przy leukopenii jaką miałem podczas abx ilość limfocytów była równa 40% - robiłem wtedy cytometrię w Prokocimiu, więc wynik na pewno dokładniejszy niż automatyczny rozmaz :-)

Czuję się kiepsko. Eksperymentuje coś z ziołami. Przez ostatnie 4 m-ce miałem 2 dni (słownie dwa dni) trochę lepszego samopoczucia. Już myślałem, że kuracja ziołowa zaczyna przynosić efekty. Ale figa. To jakiś wypadek przy pracy. Ale z drugiej strony nie biorę pełnych dawek zalecanych przez Buhnera (głównie przez finanse).

Wróciły mi praktycznie wszystkie objawy sprzed leczenia. Łącznie z okropnymi bólami głowy. Ostatnio kiepsko śpię i często się wybudzam w nocy. Co ciekawe, głowa mnie boli nawet w czasie snu :pale: Jakiś dramat. Od razu dodam, że wszelkie tomografie głowy mam już za sobą i nic tam nie ma.

Zrezygnowałem z pracy, bo zawalam kolejne projekty, a pracuję w zespole i inni na tym cierpią.

Mój lekarz twierdzi, ze rozwinąłem fatalną grzybicę. I dopóki nie uda się jej zwalczyć, to nie wracamy do antybiotyków. Bo nie wiadomo, które objawy są od czego. Trochę racji w tym jest. Chyba. Ale przez te 4 m-ce brałem cały czas azole w dużych dawkach. Chyba wszystkie dostępne. Odstawiłem, bo aktualnie nie widzę żadnej reakcji na te leki (na początku była), więc albo to nie grzyb, albo już oporny na azole. Próbuję się ratować czosnkiem w dużych ilościach, oregano, citroseptem (rotacyjnie).

Próbowałem się dostać do W., ale praktycznie nie ma szans do końca roku. Zresztą w listopadzie gdzieś wyjeżdża na cały miesiąc.

Tyle u mnie.

tamtam - Sro 19 Paź, 2011

dr W. będzie bardziej przystępny na początku nowego roku, zrób wszystko by sie do niego dostać, masz nie ustawione leczenie.
U mnie poprawa zaczęła się po 2,5 roku leczenia, a ciężkie objawy to nie był grzyb, tylko zestaw patogenów. Ledwo wytrwałam.
Jeżeli masz taaaaakiego grzyba, to powinien wyjść w badaniach.
Jeżeli badania masz czyste, to wracaj na podstawowy protokół dopóki nie naradzisz się z dr W.

Bardzo Ci współczuję utraty pracy, przy nasilonych objawach nie da się pracować, nie miej poczucia winy, nie panikuj, tylko się lecz, bo bez leczenia nie ma poprawy. Leczyć sie trzeba antybiotykami.

Gucio - Sro 19 Paź, 2011

Boję się trochę abx.

Z grzybem jakiś problem mam. Na abx doszedłem do takiego, nazwijmy to zmulenia, że nie mogłem wstać z łóżka, taki byłem słaby. Na języku cały czas kołderka. Wymaz wychodzi czysty. W kale saccharomyces cerevisiae. Badania niewiele wnoszą. Lekarz patrzy tylko na stan języka. Badania robiłem z własnej inicjatywy.

Potrzebuję, żeby mnie ktoś poprowadził. Nie odróżniam herxów od skutków ubocznych leczenia. Głównie przez wiele mylących objawów. Na abx bóle w prawym boku się nasilały praktycznie z dnia na dzień. Po odstawieniu abx sytuacja zaczęła się poprawiać. Po kilku miesiącach odgrzybiania te bóle znacznie zelżały. Lekarz sugeruje, że to jakieś grzybicze zapalnie zagięcia jelita grubego. Na USG nic nie widać. Z wątrobą wszystko OK. Sam już nie wiem.

Niestety nie mogę całkiem położyć się do łóżka. A na abx prawie już tak miałem. Muszę jakoś funkcjonować. Dla mnie zadowalające byłoby wyciszyć tylko tą infekcję. Brać NAC i jakoś funkcjonować. W zupełności wystarczy mi "jakoś".

Basia - Sro 19 Paź, 2011

Poczytaj o enterosgel.Poza tym ozowit -na oczyszczenie jelt z wszelkiego swinstwa.Przyznam ,ze sama nie probowalam ale czasami mnie korci.I jeszcze paraprotex ponoc dobry.
rafalbb - Sro 19 Paź, 2011

Gucio gorzknik kanadyjski próbowałeś? u mnie załatwił sprawę plus rotacyjnie citrosept, olej oregano, candida clear i dieta dieta dieta.
Faktycznie rozsiana grzybica może dać się w kość ale wydaje mi się, że aż tak to chyba nie choć może się mylę.

Gucio - Sro 19 Paź, 2011

goldenseal root przez te miesiące przerwy w leczeniu brałem 2x po miesiącu. Tego nie można brać przewlekle - musi być z przerwami. Pewnie do niego wrócę, ale za jakiś czas. Teraz włączyłem liść oliwny, który swoją drogą kiedyś powodował u mnie arytmię.
ejs - Sro 19 Paź, 2011

Gucio, grzybica się szerzy przy zakwaszeniu organizmu. Być może nie u wszystkich, ale u mnie jest to równoznaczne. Obecnie jestem czysta jak aniołek :flower: ale stosowałam wszystko co można przeciw grzybkom i zakawszeniu. Spróbuj jeść to, co odkwasza. Najbardziej buraki, cytryny, szpinak. W aptece możesz kupić proszek zasadowy do utrzymania równowagi kwasowo-zasadowej, tabletki z buraków. Do tego załatw sobie receptę na tabletki nystatyna i nystatyna w zawiesinie, którą posypuje się język. No i żebyś wiedział, że 1 opakowanie nie wystarczy ... ;)

Poczytaj sobie:
http://www.rzekazdrowia.p...e-organizmu.php
http://www.zdrowie365.pl/odkwaszanie-organizmu/
http://www.wrzody.com/odk...b-przewleklych/

rafalbb - Sro 19 Paź, 2011

Ejs ja nie jestem przekonany czy buraki przy grzybicy są wskazane. Fakt, że pomagają w regeneracji jelita ale jednak zawierają cukier.
Jednak dieta to podstawa - trzeba zagłodzić dziada.

rycerz - Sro 19 Paź, 2011

Gucio napisał/a:
Boję się trochę abx.
Na abx bóle w prawym boku się nasilały praktycznie z dnia na dzień. Po odstawieniu abx sytuacja zaczęła się poprawiać. Po kilku miesiącach odgrzybiania te bóle znacznie zelżały. Lekarz sugeruje, że to jakieś grzybicze zapalnie zagięcia jelita grubego. Na USG nic nie widać. Z wątrobą wszystko OK. Sam już nie wiem.

Jesteś pewien ze to od grzybów? Robiłeś sobie badania na pasożyty? Niewiele jest placówek które to robią dobrze, mogę polecić: www.laboratoriumfelix.com - biorą na raz 3 próbki kału z kilku dni i z całego materiału robią badania. Jeśli badania krwi i USG są ok to pasożyty są wg mnie dobrym tropem.

Gucio - Sro 19 Paź, 2011

Nie sprawdzałem pasożytów u siebie. W Krakowie w tym temacie dobrze spisuje się lab. sanepidu. Zupełnie niedawno robiłem tam badania swoim dzieciakom i wyszło czysto. Gdybym ja miał, to one pewnie też. Mimo tego profilaktycznie zrobiłem 2 cykle chemii p/pasożytniczej.
rycerz - Sro 19 Paź, 2011

Wazne w kazdym razie zeby z przynajmniej 3 próbek było badanie. Tylko owsiki są na tyle zaraźliwe zeby miała je cała rodzina, reszte możesz mieć sam i nikogo nie zarazić. Na różne pasożyty działają różne preparaty, np. na większość albendazol/mebendazol, ale na lablie tinidazol, a np. na przywry wątrobowe prazykwantel.
Gucio - Sro 19 Paź, 2011

Basia, enterosgel też brałem. Dopiero wyrzuciłem tubkę. Iwrit pisał, że się po tym dobrze czuł, więc chciałem spróbować. Swoją drogą ciężko na początku przełknąć ten żel mimo, że jest niby bez smaku. Ale co tam, przez ten ponad rok łykałem już praktycznie wszystko, więc jakoś poszło.
Prawdę mówiąc połknąłbym i ptasie g**no, gdyby miało cokolwiek pomóc.

ejs - Sro 19 Paź, 2011

Rafał, mnie najbardziej pomogły tabletki z buraka i nystatyna w obu postaciach. A nie mogłam przejść na dietę przeciwgrzybiczą. I wyszłam na prostą.
Basia - Sro 19 Paź, 2011

Ejsik Ty to szczescie masz po prostu. :razz:
Basia - Sro 19 Paź, 2011

Gucio.Namowilabym lekarza na xifaxan(rozne bakterie jelitowe).Nic innego nie przychodzi mi do glowy.Poza tym ziola.Zwykle polskie ziola.Typu piolun,glistnik,wrotycz,oman.(p.grzybiczo i p.robaczo).Wrotycz i glistnik dostaniesz tylko na allegro bo to trucizny.
ejs - Czw 20 Paź, 2011

Fakt, że chyba z 6-7 opakowań każdej z nystatyn zjadłam zanim pomogło :king:
ejs - Czw 20 Paź, 2011

No chyba, że pomogły też zioła 7 pepes na pasożyty, które w tym czasie brałam. Taka kuracja chyba jeden dzień co 10 dni i tak 3 razy.
Iwrit - Sob 05 Lis, 2011

Dzisiaj jestem umierający... :(
Z tygodnia na tydzień coraz mniej mnie a więcej chlamydii...
Niedługo ta kur** mnie zeżre. Tęsknie za tetracykliną.

Z objawów:
pieczenie oczu, ból głowy, gęsty żółty katar, sztywność karku, bóle stawów, pieczenie cewki, ból gardła, duszności, totalne zmęczenie i bóle w mięśniach, jak przy przeziębieniu.
Zioła nie dają rady, chyba się powieszę...
Przeciwgrzybicze słabo też działają, biorę orungal 200 a fluco już wcale na mnie nie działa...
Tym bardziej chyba się powieszę...

Gucio - Sob 05 Lis, 2011

To mój post. Znaczy wszystko dokładnie tak, jak u mnie :silent:

A bierzesz cały czas NAC? Ja odstawiłem na 2 tyg. i progresja tych objawów znacznie przyspieszyła.

Iwrit - Sob 05 Lis, 2011

hej Gucio
biorę 1800

zostało nam tylko szukać czegoś co poprawi nastrój bo na resztę za późno...
..................................

junior - Sob 05 Lis, 2011

Iwrit nie martw sie u mnie to samo po odstawieniu abx tylko gorzej, ból klatki, kregosłupa dusznosci, bole stawów,zawalone zatoki itd. po roku bez brania pigul wracam z powrotem, własnie ide odebrac list od dr. W z receptami i jazda.

pzdr
głowa do góry :)

Basia - Sob 05 Lis, 2011

Ejs 7 pepes -co to jest????
Iwrit - Sob 05 Lis, 2011

Dzięki Junior, na razie nie docierają do mnie żadne pozytywne bodźce.
Natomiast jestem prawie pewien zakażenia BLO i Babeszjozą...

Po zastosowaniu artemisininu + red root + boneset miałem pieczenie dużych płatów skóry, dreszcze, nocne poty i lęki. Mam guzki, głód powietrza, niegdyś bolesne podeszwy stóp, porażenia nerwów i okropnie silne objawy neurologiczne i psychiczne, a węzły chłonne szyi mam tak spuchnięte, że aż mi ciężko przełykać, kiedyś także bolesne węzły pach, a no i jeszcze dziwne rozstępy...

Levoflosacyna działa także na chlamę?

tamtam - Sob 05 Lis, 2011

Gucio,
dobrze że wracasz do abx, innej drogi nie ma, szkoda chodzić po immunologach:)
Czy dostałeś zestaw na Bb i chlamę?

Gucio - Sob 05 Lis, 2011

Tamtamku, nie dostałem zestawu na Bb i chlamę, bo .... nie mam aktualnie lekarza. Ze "starych" zapasów mam abx w takich dawkach, ale tylko na niecały miesiąc. A że ciężko jest się gdziekolwiek dostać, to nie chce zaczynać, żeby zaraz przerwać :/

Iwrit, cały czas biorę na poprawę nastroju, ale wierz mi, jak głowa boli 24h/7dni (nawet w nocy - kurde, jak Tesco), to niewiele to daje :/

junior - Sob 05 Lis, 2011

Iwrit wezły tez mam powiekszone szyjne juz chyba od roku, do tego problemy z oddychaniem, podeszwy stóp mnie tez bola szczegolnie z rana, ogólnie jestem jak rozlazla kupa.
Wszystko zalezy od org. moja zona ba ten sam zestaw syfow co ja, i nie bierze abx, lekko ja stawy pobolewaja i to wszystko.
Mysle ze u niektorych wiele zlego zrobile nerwy a potem to polecialo Z gorki wiem to po sobie , jak latałem po wszystkich lekarzach robilem badania wymyslalem sobie choroby,
do tej pory mysle ze moze mam jakas bialaczke , szpiczaka, czy inne h ....

pzdr

ejs - Sob 05 Lis, 2011

Basia, masz tu linka
http://www.7pepas.pl/

Basia - Sob 05 Lis, 2011

Dzieki ejsik.
Iwrit sprobuj na zatoki sinus.Poszukaj w necie.

Iwrit - Sob 05 Lis, 2011

Junior ale przecież Ty sobie tego nie wymyślałeś, czułeś się źle i szukałeś przyczyn, to normalne...
gorzej uwierzyć w to, ze tak ma być i już, lub się do tego przyzwyczaić, jak mówili mi lekarze...
ja mam te objawy od 11 lat, z początku były słabe później coraz mocniejsze, rosłem z nimi
ucząc się gorszości od rówieśników i beznadzieji...
Rozumiem co to znaczy, fakt dzisiaj mam gorszy dzień, szczególnie psychicznie, ale czasem sam wiesz, że trzeba się wyżalić żeby było lżej, a gdzie mam to zrobić jak nie tu?
Znajomi nie do końca mi dowierzają ( na szczęście nie wszyscy) i wymagają ode mnie jak od zdrowego... Rak jest chyba bardziej medialny...

Zastanawiam mnie czemu tak dużo ludzi tu jest w czarnej dupie i mimo długich abaxoterapii znowu muszą do nich wracać? Co robimy źle?
pozdr

PS
Dzięki Basiu :)

junior - Sob 05 Lis, 2011

Iwrit a ty sie leczysz u jakiegoś lekarza ILADS lub leczyłeś ?

A jeżeli chodzi o wyżlanie się to jeżeli chodzi o mnie możesz tu wszystkie swoje żale wylewać a ja jak bede mógł jakos pomóc to pomoge, jeżeli chodzi o psyche to nie jestes sam, 80% dnia spedzam na mysleniu o chorobach i czy juz tak zostanie czym jeszcze bardziej sie dołuje, ludzie mi mowia czy jest sens i tak to w niczym nie pomoze, ale taka mam zryta banie i musze z tym zyc.
Nie przejmuj się jezeli nie leczyłes sie u forumowego to sprój moze poprostu byłes zle prowadzony.

pzdr.

Iwrit - Sob 05 Lis, 2011

Jestem cały czas prowadzony przez dr Beatę z Katowic od zeszłego lipca.
junior - Sob 05 Lis, 2011

a co ona na to wszystko ?
Iwrit - Sob 05 Lis, 2011

każe czekać by się organizm odbudował, żebym się odgrzybił trochę, o ile było to do wytrzymania parę dni temu o tyle teraz jest kaplica.
Chyba znów do niej napisze.

junior - Sob 05 Lis, 2011

Iwrit ja na abx czulem sie jako tako jak tylko odstawilem czuje sie parszywi, tak wytrzymałem prawie rok, ale szczerze tez juz nie daje rady wiec wracam do abx.
junior - Sob 05 Lis, 2011

aha a jak wyszło Ci myco?
Iwrit - Sob 05 Lis, 2011

No raz robiłem właściwie wynik w kierunku Myco i to elisę. Oczywiście wyszła negatywna, ale jak teraz będę powtarzał wyniki to zrobię też ją tylko nie wiem czy western blotem czy elisą.
Zobaczymy jak będzie mnie stać.
Junior czuję się podobnie po odstawieniu, było parę dni "dobrych" ale później coraz to gorzej.
A Ty ile się leczyłeś przed tym rokiem przerwy?
pozdr

junior - Sob 05 Lis, 2011

Ja leczyłem sie równy rok.
A teraz czuje sie gorzej niz przed leczeniem :)
Ponoc nawet wyleczyłem sie z bb WB wychodzi -

Iwrit - Sob 05 Lis, 2011

Rozumiem, że przyczyny finansowe, że nie dociągnąłeś do 2 lat?
Chyba, że Ci się nagle poprawiło...
Brałeś jakieś zioła, suple itp?

Znajomy wyleczył się w 8 miesięcy! (już dwa lata bez objawów)...
a ja 14 i dupa....................
zapowiadają się piękne 3 - 4 lata...

junior - Sob 05 Lis, 2011

Nie chodzilo o finanse, dr.W stwierdzil ze trzeba zrobic przerwe, wiec zrobilem roczna :)
w miedzy czasie doszły inne objawy.
Iwrit nie poprawilo sie ja juz nie pamietam kiedy mnie nic nie bolało .
Terasz postanowiłem umilic sobie zycie i na wiosne kupie motor, moze wywietrze te syfy z siebie :)

Iwrit - Sob 05 Lis, 2011

ale wiesz, że dawcą być nie możesz? ;p

ech, sam bym pojeździł! A najbardziej marzy mi się powrót do trekingu po górach....

Po apapie się spociłem teraz i jakby ból zatok przeszedł...
widać cały czas od parunastu dni jadę na gorączce, której nie czuje...
Toć Ci się ta przerwa wydłuuuużyyyyyła!

junior - Sob 05 Lis, 2011

Wydłuzona przerwa była spowodowana wirami w głowie, doszedłem do wniosku ze nie bede truł sie abx i nie dam sie bakteria ale po roku tak fatalnie sie czuje, ze znowu bede brał, wydaje mi sie ze mam tez wielka nerwice a nawet jestem pewien, to tez swoje robi.
Iwrit - Sob 05 Lis, 2011

Wiry w głowie?
Ja to mam od stycznia jak byłem na tetracyklinie, do dzisiaj biorę vinpocentin to nie czuję, ale jak to odstawiam wszystkie wiry wracają. Chyba, że miałeś coś innego, jak zaburzenia równowagi i kręcenie w dyńce.
Cd nerwicy to borel bardzo lubi nas poddenerwowywać. Może psychoterapia by Ci coś pomogła, lub leki?


a teraz doszły mi parestezje i to na nogach, twarzy i rękach...

Basia - Sob 05 Lis, 2011

Opisz jakie te wiry.Ja mam teraz jazdy w glowie(rownoczesnie dzieje sie cos z oczami).Mam wrazenie jakby gorna czesc glowy oczyscila sie od czegos (juz nie mam tam pieczen) ale jeszcze cos z tylu zostalo.Z glowa zaczelo mi sie po atremisinie (tak przynajmniej kojarze).
Nie moge zejsc z abx bo okropnie sie pogarsza bez nich wszystko.natomiast z abx pogarsza sie od razu jelitowo.

junior - Sob 05 Lis, 2011

,,wiry'' chodzilo mi o problemy z psycha.
Basia - Nie 06 Lis, 2011

rany,,,junior myslalam,ze w glowie wiruje :cyclopsani:
mab62 - Nie 06 Lis, 2011

Basia,my tu z Tamtam piszemy i piszemy o zestawie Life na odbudowę jelit,a Ty co ?
Stosujesz go?

Nie myśl że się czepiam,sama nie wiem czy kiedykolwiek przestanę brać abax-y.
Sie nie wymądrzam,ale...zestaw Life na jelita działa! :geek:

W ostatnich dniach grasuje u mnie w okolicy infekcja jelitowa,mnie też próbowała dopaść(przelewania w jelitach,mdłości)-więc zastosowałam w podwójnej dawce zestaw Life na uszczelnienie jelit i obyło się bez biegunek i wymiotów.Myślę,że mam to już za sobą.
W okolicy wszystkie stworzenia(nawet koty i psy )chorują co najmniej 3 dni.
Więc "coś z tym zestawem jest na rzeczy".

Jeśli nie stosujesz,to może zacznij.Wg.mnie warto.U mnie i Tamtam to działa.
Do tego dieta antygrzybicza(restrykcyjna-bez laktozy) i ciągnę 22 miesiąc abx-ów.

Pozdrawiam.Jolka.

tamtam - Nie 06 Lis, 2011

Gucio,
przeczytałam post Juniora, że pocztą odbiera recepty i jakoś mi się pomyliło w głowie z Tobą. Ale może napisz do W.
On wysyła recepty pocztą, a płaci się mu na konto jak za wizytę.
Może to zadziała.

junior - Nie 06 Lis, 2011

tamtam napisał/a:
Gucio,
dobrze że wracasz do abx, innej drogi nie ma, szkoda chodzić po immunologach:)
Czy dostałeś zestaw na Bb i chlamę?


Tamtam to do mnie czy do Gucia ? :)

junior - Nie 06 Lis, 2011

to fakt kasuje 60zł.
Ja juz od niego nie moge sie doprosic 3 miesiac badania na wityaine D.

Gucio - Nie 06 Lis, 2011

Iwrit, jeśli chodzi o piekące oczy, to spróbuj kropli Systane Balance. Ja wypróbowałem i wyrzuciłem do kosza wszystkie dostępne w aptece. Te jedynie mi przynoszą ulgę. 3x dziennie po jednej kropli do worka spojówkowego. Po tygodniu stosowania powinno być lepiej.
junior - Nie 06 Lis, 2011

Iwrit a jak u Ciebie objawiają sie duszności ?
Iwrit - Nie 06 Lis, 2011

Dzięki Gucio spróbuję, ale to tylko łagodzenie objawów... :( a może aż...

Duszności wyglądają tak, jakby ktoś coś ciężkiego położył mi na klatce, trudności w złapaniu oddechu, świsty. Jak kończy się działanie atroventu (furkawki) to wszystko wraca i muszę stosować go cały czas, najgorzej jest w nocy, bo on działa ok. 5 godzin, budzę się z uczuciem ciężkości w klatce i muszę zaaplikować atrovent.
Codziennie skrapiam poduszkę olejkiem z drzewa herbacianego i eukaliptusa przed spaniem, wtedy jest lepiej... No i do tego niedotlenienie jak gwiazki w oczach, ciemne końcówki palców, i w ogóle cimniejsze kończyny.
Jak można sprawdzić blaszki miażdzycowe i inne zapychacze żył?
pozdr

A Ty Junior masz duszności tego typu, czy trochę inne?

junior - Nie 06 Lis, 2011

podobnie jak u mnie, z tym ze ja spie normalnie, za to jak tylko sie obudze to przychodzi problem w oddychaniu, tak jak bym nie móg zrobic wdechu do konca i musze sie bardziej zaciagac, ale od dluzszego czasu mam zawalone zatoki i caly ten syf spływa mi do oskrzeli moze to dlatego, robilem ostatnio spirometrie i jak wczesniej wychodzila gów.. to teraz wyszł dobrze.
Nie wiem od czego te dusznosci moze nerwica.

pzdr

Iwrit - Nie 06 Lis, 2011

To raczej nie nerwica, tylko jakaś zwierzyna.

A ja dzisiaj mam dokuczliwe mrowienia i tajemnicze prądy po kończynach...

Lifeontheice - Nie 06 Lis, 2011

Trudno jest uwierzyc, ze przyczyna tej dusznosci jest nawrot chlamydii. Dusznosc zdarza sie dosc czesto po zakonczeniu leczenia antybiotykami.

Zawalone zatoki sugeruja grzyby. Moze ta reakcja jest od ostrej aflatoksykozy? Aflatoksyny sa wydzielane przez rozne grzyby i powoduja dusznosc, kaszel. obrzek pluc i nawet uszkodzenie pecherzykow plucnych. Aflatoksyny moga czasem podniesc enzymy watrobowe.

Ostra porfiria mogla by dac dusznosc, chociaz jest znacznie czestsza w czasie leczenia antybiotykami.

Inne stany mylone z przewlekla infekcja to zatrucie metalami ciezkimi.

Świeżynkaa - Nie 06 Lis, 2011

wypiłam 600 ACC zatoki ruszyły, pokaszlałam, a potem jak mnie przydusiło! i tak w kółko.
niby coraz mniej, ale znowu potem więcej, potem mniej, potem znowu...
Mózg głupieje, a ja zaczynam mieć jakies otępienne stany od tego. Tylko śpię jem lekarstwa, jak trochę pochodzę cała głowa znów zawalona i znów kaszel.

Basia - Nie 06 Lis, 2011

mab moglabys podeslac mi na priva te zestawy na uszczelnienie jelit???I gdzie to mozna zamowic...Ja na razie zazywam Caprylic Acid i uwazam,ze nie jest zly.Tamtam mi kiedys tez cos wyslala ale tyle tego bylo ,ze sie normalnie pogubilam.Jelita ostatnio odmawiaja mi posluszenstwa ale moze tak ma byc....Wczoraj do tego mialam wielkie poty.A dzis polepszenie...Ta choroba robi co sama chce.Zatoki mi sie zatykaja aby po paru dniach sie odetkac.Po plecach laza mi robaczki dwa dni a potem dwa dni nie chodza.Dusi mnie kiedy chce i przestaje tez kiedy chce.
bogumiła - Nie 06 Lis, 2011
Temat postu: Wymiana doświadczeń -Pytanie do Lifeontheice
Ja mam podobnie-tzn.Bsilny kaszel przy głębszym oddechu oraz b.silne Swisty przy oddychaniu.Ponadto czuję się jakbym miała temperaturę ale nie 36,6.Wyniki badań krwi idealne.Robiłam też kontrolne badania na przeciwciała cpn -IgG spadło do 30,48 (przedtem 140 ),IgA-o,46,IgM-2,74.Zrobiłam też poraz pierwszy badania na p/ciała na myko.pneumonie no i wyszło lkasa Iga 1,38 ,IgM 2,55 i IgG 72,52. Czy ten kaszel to z powodu myko?Czy można brać jakiś syrop na kaszel bo już bolą mnie całe płuca od niego.A już było tak dobrze.Cały czas biorę doxy, amoksy i azytro oraz w pulsach tyni.No i oczywiście Srodki p.grzybiczne i inne suplementy.Dwa dni temu miałam bardzo silne bóle mięśni i stawów biodrowych.Ruszać się nie mogłam-czy to był herx?Moja pani doktor też się dziwi od czego może być tak silny kaszel i te
junior - Nie 06 Lis, 2011

Mi sie dusznosci zaczeły zaraz po tym jak dowiedziałem sie ze mam rozedme której ponoć nie mam, i tak juz zostało, teraz i tak jest lepiej niz było bo kiedys prawie oddychałem i czułem sie jak by mi ktos na klate tone postawił.
babaelka - Nie 06 Lis, 2011

Witam!

Wspolczuje Wam pogorszenia.
Junior ,to moim zdaniem wskazuje na to ,ze Twoje dusznosci sa w glowie.
Moze nie do konca ,ale czesciowo na pewno jest to od nerwicy.

Basiulek ,tu prosze sa te suple .ktore Lif poleca
http://forum.chlamydioza....0&postorder=asc

Pozdrawiam
Elka

tamtam - Nie 06 Lis, 2011

Basiu, trzeba walczyć z przepuszczalnością jelit, która jest przyczyną dalszych powikłań stawowo-neurologicznych.
Stosuje się zinc carnosine, arabinogalactan, beta-glucan, aloe vera, digestive enzymes, probiotyki.
Dodatkowo walka z grzybem czyli candida clear, liść oliwny; oraz lepsza praca jelit czyli cordyceps.
Wszystko można dostać na www.iherb.com
Poza tym jest to firma z bardzo dobrymi cenami, niższymi niż w jakiejkolwiek aptece.

Jeżeli się im poda kod: GAW086 to jest zniżka 5$ przy pierwszych zakupach, a ja mam nagrodę za podesłanie klienta:) ale nie dlatego ich polecam, tylko dlatego, że są bardzo sprawni.

Iwrit - Nie 06 Lis, 2011

Lifeontheice napisał/a:
Trudno jest uwierzyc, ze przyczyna tej dusznosci jest nawrot chlamydii. Dusznosc zdarza sie dosc czesto po zakonczeniu leczenia antybiotykami.

Zawalone zatoki sugeruja grzyby. Moze ta reakcja jest od ostrej aflatoksykozy? Aflatoksyny sa wydzielane przez rozne grzyby i powoduja dusznosc, kaszel. obrzek pluc i nawet uszkodzenie pecherzykow plucnych. Aflatoksyny moga czasem podniesc enzymy watrobowe.

Ostra porfiria mogla by dac dusznosc, chociaz jest znacznie czestsza w czasie leczenia antybiotykami.

Inne stany mylone z przewlekla infekcja to zatrucie metalami ciezkimi.


Life a jak się tych toksyn pozbyć?
rzeczywiście nasiliło się po odstawieniu abaxów, a grzyb zaczął masowo wymierać...

ejs - Nie 06 Lis, 2011

Life kiedyś pisała, że organizm sam się oczyszcza z toksyn w ciągu 2 tygodni. Ale jakoś mi się w to nie wierzy ... no chyba, że te toksyny się ciągle namnażąją przez naszych gosci :geek:

Zastanawiam się, czy mnie obecnie męczy tylko pseudomonas, czy cpn i myko znowu daje znać o sobie ? Mam prawie ciągłe pieczenie gardła i co jakiś czas duszności, na które też biorę atrovent. Ale mnie wystarcza raz dziennie albo raz na kilka dni. Jakiś taki dziwoląg ... i co też mam to w psyche ?

Iwrit - Nie 06 Lis, 2011

To już nam ktoś próbował wmówić. Nie róbmy kroku do tyłu Ejsik! :silent:
ejs - Nie 06 Lis, 2011

No tak ... tylko ja czasami się zastanawiam, czy aby na pewno jestem normalna :geek:

A może te duszności mogą być od kręgosłupa ? Tylko, że ja je czuję od środka a takie od kręgosłupa to chyba opasają żebra ? Zanim wykryto mi pseudomonas, to miałam jeszcze takie jakby rezonowanie tchawicy w czasie oddechu jak się kładłam. To dopiero był koszmar ... nie mogłam spać przez to, bo mnie ciągle budziło jakieś dudnienie w rurze :king: Nawet chcieli mnie na bronchoskopię brać a wszystko przeszło po cipro :pirat:

Iwrit - Nie 06 Lis, 2011

Jak się dowiedzieć czy to porfiria czy to odgrzybowe?
:(
i co się z tym robi?

ejs - Nie 06 Lis, 2011

Możesz sobie zrobić test:
http://forum.chlamydioza.pl/portal.php?show=7

babaelka - Nie 06 Lis, 2011

Mam nieciekawe zmiany w plucach, ktore sa raczej sprawka chlamy.Jednak paradoksalnie uwazam ,ze glod tlenu i wszystko co sie z tym wiaze mialam od borelki.
Sciskajacy bol w srodpiersiu tez chyba byl od bb.

P/grzybiczo wlaczylam lek homeopatyczny Fortakehl D5.
U mnie dziala.

Pozdrawiam
Elka

Świeżynkaa - Pon 07 Lis, 2011

a jak tu się nie dusić jak pasożyt jest w tkankach dróg oddechowych i tam pędzi żywot...
od samej myśli o tych dusznościach dostaję nerwicy...
ale jak więcej piję wody i słabej zielonej herbaty, oddycham świeżym powietrzem, trochę chodzę, wcinam acc i suplementy jakoś żyję
najgorzej rano, czuję gilgotanie w tchawicy i już mnie krew zalewa!!!!! zaraz kaszelek, ból żeber i tak w kólko macieju
ale z każdym tygodniem lepiej..

ejs - Pon 07 Lis, 2011

Ja też wolę nie mysleć o pasożytach w płucach, oczach czy sercu. A podkusiło mnie kiedyś obejrzeć film w internecie o pływających w oku nicieniach czy operacji guza serca, który to guz okazał się otorbielonym tasiemcem :shock:
Świeżynkaa - Pon 07 Lis, 2011

tutaj jeszcze miałam na myśli pasożyt=cpn, ale zaczynam się rozwijać wraz z obecnością na forum, ciekawa jestem co przyniesie kolejny dzień:D
ale tylko spokój może mnie uratować, spokojnie i metodycznie wybiję wszystko
i przede wszystkim moja maksyma od dziś : źle znaczy dobrze!

bas38 - Pon 07 Lis, 2011

a słyszeliście o takim robaku - bąblowiec, który atakuje wątrobę? Ponoć lisy go przenoszą, a ludzie najczęściej się zarażają jedząc jagody niemyte - no bo kto by pomyślał, żeby jagody myć, a to paskudztwo tam może być. Przez wiele miesięcy, a nawet lat pasożyt nie daje żadnych objawóa lub objawy są mało specyficzne - człowiek jest osłabiony jak przy mykoplazmie na przykład, a później robi sobie USG albo rentgena i widzi że ma raka wątroby - jednak okazuje się podczas operacji że to jest torbiel od tych robali. Oczywiście leczenie wcześniejsze byłoby skuteczne, można by było uniknąć operacji, jednak wiadomo jak to w Polsce - diagnostyka w powijakach, a wszyscy to przerabialiśmy chodząc po lekarzach i narzekając że się źle czujemy - kto by tam myślał o jakiś bakteriach, o robalach już nie wspominając.....
Iwrit - Pon 07 Lis, 2011

Wczoraj było ciut lepiej, dzisiaj znów zdycham...
parestezje, duszności, katar, kaszel, gorączka...
Do d*py.
ale chociaż przyszły ziółka z Iherbu...

ejs - Pon 07 Lis, 2011

Bąblowiec atakuje nie tylko wątrobę, ale też płuca, śledzionę, mózg. Najgorsze, że jego ciężko wytępić lekami ...

No i nie tylko jagody :geek: http://pl.wikipedia.org/wiki/B%C4%85blowica

Świeżynkaa - Pon 07 Lis, 2011

łups, miał to ktoś?
tfu tfu tfu

bas38 - Pon 07 Lis, 2011

wiem, wiem - ale w wątrobie zagnieżdża się najczęściej...
Iwrit - Wto 08 Lis, 2011

Meilowałem do lekarki, mówi że to chlamydia - czas wracać na abaxy :(
intense - Wto 08 Lis, 2011

Od 2 dni mocno mi sie nasililo to uczucie palenia i ucisku w glowie ... kurde nie wiem co to moze byc :( czasami az mam chwile mdlosci.
bas38 - Wto 08 Lis, 2011

intense, może też masz migrenę - w ostatnich przeszedłem dość mocną migrenę, której nie miałem od 8 miesięcy, bardzo dużo ludzi narzekało na ból głowy więc coś jest na rzeczy - może bardzo wysokie ciśnienie, może generalnie zmiany pogody, przesilenie tak oddziałują na ludzi, w każdym razie nie wiązałbym tego z chlamydią - z drugiej strony wiadommo, że by chlamydiowcy jesteśmy bardziej wrażliwi na czynniki zewnętrzne
intense - Wto 08 Lis, 2011

bas38 napisał/a:
intense, może też masz migrenę - w ostatnich przeszedłem dość mocną migrenę, której nie miałem od 8 miesięcy, bardzo dużo ludzi narzekało na ból głowy więc coś jest na rzeczy - może bardzo wysokie ciśnienie, może generalnie zmiany pogody, przesilenie tak oddziałują na ludzi, w każdym razie nie wiązałbym tego z chlamydią - z drugiej strony wiadommo, że by chlamydiowcy jesteśmy bardziej wrażliwi na czynniki zewnętrzne


No tak tylko, ze ja mam takie uczucie palenia w glowie juz od 8 miesiecy jak nie lepiej. Raz sie to nasila, a raz czuje bardzo slabo.

xena1988 - Wto 08 Lis, 2011

Witam mam pytanie bo leczę się już 4 miesiąc na blo, myco i chlame w tym miesiącu pojawiły mi się bardzo silne duszności ciężko mi nabrać powietrze ehh od czego to może byc wiecie może? miał ktoś podobnie
mab62 - Sro 09 Lis, 2011

Xenna,
niesety,pytanie od czego to?,przy blo,myco i chlamie....to pytanie na które trudno odpowiedzieć :razz:

Wiele osób ma duszności w czasie herx-ów.

Ja obecnie od 5 dnia metro tak mam,w ciągu doby...bywają tylko chwile gdy mój oddech nie jest płytki.Muszę się kontrolować aby oddychać częściej :geek: ,tak mnie przytyka.

U mnie kontrolowanie oddechu jest konieczne,przy herxach w sercu :tongue:

Xenna,to ustąpi.Będzie lepiej!

pozdrawiam.

intense - Sro 09 Lis, 2011

Dzis moj bol glowy znacznie zmalal. Wczoraj wieczorem wzialem Ibuprom.
Ciekawe czym bylo spowodowane to nasilenie ... lekkie bole mam caly czas.

mab62 - Sro 09 Lis, 2011

Intens,może to bóle naczyniowego pochodzenia.Przy chlamie mogą występować.
Robiłeś MRI,były zmiany w naczyniach?

intense - Sro 09 Lis, 2011

Nie robilem MRI. Zmiany w naczyniach tzn? Co moze byc nie tak? Cisnienie?
Iwrit - Sro 09 Lis, 2011

Jak braliście ceftriakson?
i jak wasze opinie?
Będzie u mnie teraz...

Świeżynkaa - Sro 09 Lis, 2011

ejs napisał/a:
Zanim wykryto mi pseudomonas, to miałam jeszcze takie jakby rezonowanie tchawicy w czasie oddechu jak się kładłam. To dopiero był koszmar ... nie mogłam spać przez to, bo mnie ciągle budziło jakieś dudnienie w rurze :king: Nawet chcieli mnie na bronchoskopię brać a wszystko przeszło po cipro :pirat:


całkiem całkiem Ci przeszło? bo ja tak mam kłade się i zaczyna się po tchawicy jazda
zaczynam brać oddech a tak mi charczy jakbym silnik odpaliła, nic nie działa inhalacje ze sterydami, atrovent też nic, jak tylko się położe jakiś obcy mi wkracza pod gardło!!!
czy ciprosept mógł:
- rozbić zainfekowane chlamą komórki nabłonka tchawicy?
- albo przepędzić grzyba?
- albo ogólnie zadziałać że samo wyzdrowiało?
jak Ci pomógł, ile go tam wlewać?:D

ejs - Sro 09 Lis, 2011

Ja brałam abx ciprinol i to w bardzo dużej dawce po 750 mg 2 x dziennie przez 2 miesiące. Atrovent też nie pomagał ani żadne leki rozpuszczające śluz.

Ten ciprinol wyszedł mi wrażliwy na pseudomonas w antybiogramie na podstawie wymazu z tylnej ściany gardła. Mnie się wydaje, że ja raczej nie mam już chlamy ...

Świeżynkaa - Sro 09 Lis, 2011

BYCZO !
wszystko już łapię! no genialnie że wykryłaś-antybiotyk pomógł!
oj pochodzę czuję jeszcze ze swoimi glutami do badania......... widzę że to różowo nie jest i hop siup.

Iwrit - Czw 10 Lis, 2011

Ponawiam pytanie o ceftriakson
Jak się go przyjmuje, na co działa, jak długo i czy jest problem w z życiem z motylkiem czy wenflonem?
pozdrawiam

Lifeontheice - Czw 10 Lis, 2011

Mialam raz pacjentke z choroba z Lyme na dozylnym ceftriaksonie przez caly rok. Zaczelysmy od zalozenia Port- a-Cath do zyly, bo ceftrakson niszczy zyly. Dawalam jej jednoczesnie wszystkie inne antybiotyki doustnie wlacznie z lekami na babeszjoze, ktora tez wyszla dodatnia. Byla poprawa, ale nie az taka jak bysmy sobie zyczyly. Wielki skok do przodu nastapil kiedy usunela amalgamaty.
Iwrit - Czw 10 Lis, 2011

Nie mam amalgamatów :silent:
Jasmin - Czw 10 Lis, 2011

Iwrit vel Irwit;-)
a amalgamat to też te srebrne są?
bo mam jedną srebrną w 7ce

tamtam - Czw 10 Lis, 2011

No... Srebrne czyli rtęciowe
Jasmin - Czw 10 Lis, 2011

tamtam - czyli jeszcze gorzej :pale: , no nic pod koniec grudnia mi to wyjmą, tylko muszę poczytać o tym bezpiecznym wyjmowaniu
xena1988 - Czw 10 Lis, 2011

A jeżeli ja mam dwie czarne to również są to te rtęciowe? kurde ale człowiek glupi , wziełam bo tansze byly a teraz musze wymieniac;/
rafalbb - Czw 10 Lis, 2011

Tak, bezwzględnie usunąć te plomby!!! Znam osoby które po 20 latach walki z łuszczycą sterydami itd. po usunięcia amalgamatu pozbyły się wszystkich zmian skórnych.
tamtam - Czw 10 Lis, 2011

Każdy amalgamat to jest amalgamat rtęci.
ejs - Czw 10 Lis, 2011

Mnie została ostatnia plomba amalgamatowa do wymiany i dentystka nie chciała tego zrobić, bo one są bardzo trwałe :geek: A poprzednia, która robiła mi te wymiany to sobie wyemigrowała :( Muszę znaleźć kogoś innego ...

A czy ktoś wie, jak się pozbyć toksyn rtęciowych z organizmu ? Bo chyba same nie wylecą ?

junior - Czw 10 Lis, 2011

Tamtam a co powiedzieli Ci na temat twoich ana? chodzi mi o reumatologów
junior - Czw 10 Lis, 2011

pomyliłem tematy :)
tamtam - Czw 10 Lis, 2011

Jeżeli ANA 1 są dodatnie to robi się badanie dokładniejsze ANA 2.
To jest interpretacja ANA 1.
Badanie robi Diagnostyka, wtedy reumatolog lub immunolog może dopiero ocenić autoagresję.
Ale jak ANA 1 jest w normie to ANA 2 się nie robi.

ejs - Czw 10 Lis, 2011

Zaczęłąm drążyć temat rtęci i znalazłam taki artykuł:

http://www.longevitas.pl/index.php?id=25

Jak to się czyta, to ma się dość wszystkiego ... Ryby najbardziej skażone rtęcią :shock:

xena1988 - Czw 10 Lis, 2011

Witam a mam pytanie jeszcze z innej beczki:) Bo dostałam nowy zestaw od lekarza z doxy i poprostu od 2 tyg mam stan podgorączkowy 37.6 a także nie dojść że zdrętwiał mi bardzo kark to niemam siły z łóżka wstać , czy to możliwe że ten herx tak dlugo trwa? czy może ten antybiotyk jest zły dla mnie? Pozdrawiam eh
Iwrit - Czw 10 Lis, 2011

herx potrwa trochę jak się nowy abax wrzuca ;)
pozdr

xena1988 - Pią 11 Lis, 2011

Dziekuje Irwit. J dostałam doxy i to ona mnie tak powala a najśmieszniejsze jest to ,że borelka mi nigdy nie wyszła w żadnym badaniu ani PCR ani Western blot ani Elisa hehe Pozdrawiam
Iwrit - Pią 11 Lis, 2011

doksy działa też na pozostałe, choć najbardziej reczywiście na borel
bas38 - Sob 12 Lis, 2011

witam - muszę dodać do tego, że u mnie kłopoty zdrowotne zaczęły się właśnie od przewlekłego zatrucia rtęcią - pracuję w laboratorium, a jak to wsszystko się zaczęło używałem pewnej substancji która zawierała rtęć. Po kilku miesiącach bezskutecznego diagnozowania wykryłem rtęć we włosach - 16-krotne przekroczenie dopuszczalnego limitu!!! Oczywiście podjąłem leczenie w kierunku detoksykacji, usunąłem tez wszystkie plomby amalgamatowe, ale co ciekawe, w moczu nie miałem zbyt dużej ilości rtęci. Czyli prawdopodobnie rtęć we włosach pochodziła w dużej mierze ze źródeł zewnętrznych, a nie np. od wdychanie par rtęci. Początkowo myślałem więc że moje problemy związane są z zatruciem rtęcią, ale pomimo detoksykacji nadal źle się czułem. Dopiero po kilku latach dotarłem do informacji na temat mykoplazmy i chlamydii i zdiagnozowałem się w tym kierunku. Z moich doświadczeń wynikać może taki wniosek, że podtrucie rtęcią mogło być czynnikiem, który osłabił organizm, później doszło jakieś przeziębienie i nastąpiła inwazja bakterii. Uważam więc i zgadzam się z tym co piszecie, że bezwzględnie należy usuwać plomby amalgamatowe z zębów, co więcej polecam badanie włosów na obecność metali ciężkich w organizmie, bo skuteczna detoksykacja z pewnością poprawi zdrowie i odciąży organizm, który walczy z zarazkami. To takie moje refleksje, może ktoś to przeczyta:)
ejs - Sob 12 Lis, 2011

A co brałeś na detoks ? Ciekawe, ile teraz kosztuje badanie włosów ...
rafalbb - Sob 12 Lis, 2011

bas8 możesz napisać coś więcej n.t. badania włosów. W sieci jest mnóstwo różnych info często sprzecznych - jak to w sieci.
Chodzi o to jakie badania zrobić?, gdzie? za ile? Na abaxach?
pozdrawiam

bas38 - Sob 12 Lis, 2011

polecam dobre i sprawdzone laboratorium www.biomol.pl.
Mieści się w Łodzi, ale mają swoje punkty poboru próbek w całym kraju. MOżna też wysłać im próbkę włosów pocztą. Na wyniki badania czeka się dość długo bo kilka tygodni, ale można zamówić je również drogą mailową - wysyłają wyniki wraz z opisem, zaleceniami dietetycznymi i wieloma innymi ciekawymi spostrzeżeniami. Badanie obejmuje nie tylko pierwiastki toksyczne ale też metale i niemetale które są potrzebne dla organizmu (badany jest poziom dość sporej części tablicy Mendelejewa). Dowiecie się np. czy nie macie braków magnezu, wapnia czy kobaltu (prekursor witaminy B12). Myślę, że takie badanie w naszym przypadku jest bardzo pożądane - wielu ludzi zażywa mnóstwo różnych suplementów nie wiedząc tak naprawdę czy naprawdę mają ich niedobory - badanie włosów rozwieje te wątpliwości. POczytajcie sobie co pisze na ich stronie - ja robiłem już kilkakrotnie tam badanie, właśnie oni wykryli u mnie zatrucie rtęcią

bas38 - Sob 12 Lis, 2011

PS, tak dodając do tego - zażywane przez nas ACC bądź NAC jest prekursonem glutationu, który bierze udział w detoksykacji organizmu - a więc przy narażeniu na związki toksyczne, zażywając NAC/ACC, z pewnością działamy korzystnie w tej kwestii, przy okazji lecząc chlamydiozę:)
Jasmin - Nie 13 Lis, 2011

bas - bardzo przyda mi się Twoja informacja, dzięki
tamtam - Pią 20 Sty, 2012

Porwałam się po dwóch latach protokołów i regularnych pulsów najpierw 5-cio dniowych, a później 1-cio dniowych na puls 14-to dniowy.
Nawet jakoś te 14 dni przeszło, nudziło i bolało do wytrzymania.
Dementor pozostał złym wspomnieniem.
Tylko już pierwszego dnia po...Dostałam takiego postrzału/zapalenia w kręgosłupie lędźwiowym, że się ani pochylać ani obracać nie mogę.
Teraz czekam aż przejdzie na moich suplementach i witaminie B-complex w dawce 100mg.
Zrobiłam też pełną morfologię i wszystko w najlepszym porządku WBC =4 600, reszta środek normy, próby wątrobowe idealne, tylko eozynofile znowu wyginęły do zera. CRP=1, OB=13.
Podsumowując: leczenie idzie do przodu, mam coraz więcej siły, chodzę na spacery, do miasta, gotuję rodzinie obiady, prasuję i robię różne rzeczy w których miałam długą przerwę...Tylko te niespodzianki ciągle są.

Lifeontheice - Pią 20 Sty, 2012

Skonczylo sie nie najlepiej, ale tak jak mowisz, przejdzie jakos. Witamine B-complex mozna nawet podwoic, duzo pic, doloz witamine C. Eozynofile spadaja do zera w alarmowej fazie niewydolnosci nadnerczy (najwczesniejszej).
tamtam - Pią 20 Sty, 2012

Dziękuję Life...Na nadnercza biorę od dwóch miesięcy relorę 2xdziennie.
Widocznie to za mało.
Czy jest możliwe, że mam spadki eozynofilii do zera z powodu rozległej infekcji bakteryjnej, tak jak piszą w wikipedii?

tamtam - Pią 20 Sty, 2012

A czy jest możliwa zbieżność spadku eozynofilii z odstawieniem żeń-szenia, który brałam w dużych ilościach w czasie kiedy eozynofile wzrosły do dolnej granicy normy ?
Lifeontheice - Sob 21 Sty, 2012

Nie wiem nic o zenszeniu powodujacym eozynopenie.

Przyczyny eozynopenii sa rozne. Infekcja tez ja powoduje. Trudno zgadnac co sie przyczynia wiecej.

tamtam - Sob 21 Sty, 2012

Life, niejasno się wyraziłam i dlatego mnie nie zrozumiałaś - po odstawieniu żeń-szenia nastąpił spadek eozynofili do zera.
Brałam go w celach stymulacji nadnerczy i to rzeczywiście działało, eozynofile podskoczyły do dolnej granicy normy. Po odstawieniu żeń-szenia spadły do zera.
Teraz jestem po 3 m-ach przerwy w żeń-szeniu i wracam do niego, zobaczę, czy eozynofile znowu podskoczą:)
Czy można brać i relorę i żen-szeń razem?

Lifeontheice - Sob 21 Sty, 2012

Zwykle nie ma potrzeby.
Relora lepiej reguluje nadnercza kiedy poziom kortyzolu jest niski (trzecia faza-exhaustion phase), natomiast Moducare kiedy jest wysoki (pierwsza faza).

tamtam - Sob 21 Sty, 2012

Dziękuję:)
bas38 - Sob 21 Sty, 2012

Life, czy relorę warto zażywać przy CFS? Słyszałem, a może nawet tutaj czytałem, że bardzo pomaga, podobnie jak NT Factor - co byś jeszcze poleciła?
Lifeontheice - Sob 21 Sty, 2012

Relora jest pozyteczna przy kazdym stresie, bo moduluje poziom kortyzolu i DHEA.

Przczyny CFS sa nieznane, ale podejrzewa sie podloze genetyczne, mitochoropatie i neurotransmitery. Sto procent ludzi z CFS ma arenal fatigue i nienormalna prace jelit, 80% ma niedoczynnosc tarczycy. Podejrzewa sie alergie pokarmowe chociaz w literaturze medycznej brakuje danych na ten temat. Oczywiscie przewlekle infekcje roznego rodzaju tez sie dokladaja.

Bol obniza poziom endorfin,bardzo wazne sa cwiczenia.

Na poprawe jakosci mitochonriow uzywa sie the "awesome foursome" (CoQ10 200-300 mg, D-ribose 15-30 gm, magnesium 400 mg, acetyl-L-carnitine), NADH 10 mg 2xdz, malic acid 2,400 mg, witamine B complex, witamine C nawet 10-15 gramow dziennie, a przynajmniej tyle ile zoladek toleruje.

Guafenecin 300 mg bierze sie dwa razy dziennie, ale nie w formie syropu, bo z cukrem nie dziala. Jezeli osoba sie nie pogorszy w ciagu tygodnia a nie ma poprawy to podwaja sie dawke. Bierze sie przez reszte zycia.

Najczesciej stosowanym lekiem przy CFS jest klonidyna w formie nalepki. Wycisza system sympatyczny.

bas38 - Sob 21 Sty, 2012

dzięki - sporo tego. Ale w sumie to nie wiadomo co powoduje CFS, to grupa chorób dających podobne objawy. Borelioza też przypomina CFS. Life, gdzieś pisałaś, że jak się ma takie sporre osłabienia w ciągu dnia, np. w południe i pod wieczór, to jest właśnie objaw adrenal fatigue - ja coś takiego mam. W sumie chlamydię stwierdzono u mnie we wszystkich klasach, ale sam już nie wiem czy tylko myco i cpn jest przyczyną mojego stanu zdrowia. Zasadniczo nie mam ani objawów gardłowych, ani prostaty czy pęcherza, teraz nawet nogi mnie nie bolą tylko to zmęczenie i oszołomienie - i tak z przerwami od 12 lat.
bas38 - Sob 21 Sty, 2012

PS, kortyzol i DHEA mam w normie
bas38 - Sob 21 Sty, 2012

Life, znalazłem coś takiego - zawiera tą substancję o której piszesz na końcu swojego postu:
http://www.i-apteka.pl/pr...syrop-150g.html

można coś takiego sobie popijać na CFS czy raczej lepiej zamówić jakieś tabletki?

bas38 - Sob 21 Sty, 2012

I jeszcze na koniec, coś jakby potwierdzające o czy pisze Life - spójrzcie na ten link:

http://fibromyalgia.blox....W-LECZENIU.html

A przecież wielu twierdzi, że CFS i fibromialgia to bardzo podobne schorzenia, nawet niektórzy twierdzą że te same no i leczy się podobnie

Lifeontheice - Sob 21 Sty, 2012

Skumaj sie z Ejs. Ona od dawna juz bierze gwajazyl. Ma byc bez cukru.

Przyczyna CFS jest bardzo zlozona. Zawsze najlepiej jest zaczac od zdrowej diety i gimnastyki. I dobudowywac.

Basia - Sob 21 Sty, 2012

byl kiedys watek( na forum fibromialgia) osoby ktora twierdzila ,ze wyleczyla sie ta sama substancja co jest w tym syropie,,,watek byl bardzo dlugi i wszystko bylo szczegolowo opisane.
Basia - Sob 21 Sty, 2012

Ejsik cos dlugo na forum nie zaglada.Ona lubi wtracic swoje trzy grosze.
bas38 - Sob 21 Sty, 2012

shit, no to koniecznie muszę to zgłębić i zacząć zażywać - dzięki wielkie dobrzy ludzie:))))
tamtam - Nie 22 Sty, 2012

Wczoraj miałam apogeum herxa w kręgosłupie, nie mogłam głębiej odetchnąć ani zakaszleć, o schyleniu się nie było mowy, z trudem podnosiłam się z pozycji leżącej do siadu.
Myślałam, że jak tak zostanie na dłużej, to będzie niewesoło, ale dzisiaj od rana jest o niebo lepiej, herx przechodzi tak szybko, jak szybko na mnie spadł:)
Chyba zgodzę się ze wskazówkami LLMD, że najlepsze działanie terapeutyczne mają pulsy 14-to dniowe:)

babaelka - Nie 22 Sty, 2012

Witam!

Gratuluje Tam ,i ciesze sie :razz:

Kiedys ciagnelam puls dosc dlugo,15 dni. Nie dzialo sie nic powalajacego, bylo to jednak przed era polecanych przez Lif suplementow.
Aktualnie mojemu pulsowaniu zawsze towarzysza jakies atrakcje.

Pozdrawiam
Elka

tamtam - Pią 27 Sty, 2012

Mam jeszcze jeden niepożądany efekt 14-to dniowego pulsu - urologiczny, w badaniu moczu pojawiły się ślady białka i leukocyty. Rodzinny uznał, że to lekka infekcja układu moczowego, polecił odstawić na 3 dni azitro 500 i zażyć jednorazowo Monural 3g czyli Fosfomycinum trometamolum, później wrócić do azitro. Kupiłam ten lek, jest dość drogi, bo ponad 70 zł.
Odstawiłam azitro 500.
Może sobie nic tą akcją nie zrobię, azitro po powrocie nie straci mocy.
Postrzał kręgosłupa minął całkowicie, podejrzewam, że 15-ego dnia pękła cysta w rdzeniu.
Jednak 14 dni pulsu to nie przelewki:(

junior - Pią 27 Sty, 2012

Tamtam w tamtym miesiacu bralem metro przez 20 dni i nic , czasami zaluje ze nie reaguje na piguly.
tamtam - Sob 28 Sty, 2012

To może nie jest z Tobą tak źle:)
bogumiła - Nie 29 Sty, 2012
Temat postu: Wymiana doświadczeń -Pogorszenie
junior napisał/a:
Tamtam w tamtym miesiacu bralem metro przez 20 dni i nic , czasami zaluje ze nie reaguje na piguly.
Ja od stycznia biorę tynidazol 500 przez 14 dni i 14 dni przerwy. Ponadto doxy 2x 200 i azytro 500 co drugi dzień iamoxy 2x1g. w pierwszych dniach brania tyni czułam się bardzo żle ,jak zwyle nie mogłam spać ale teraz w 14 dniu jest lepiej.Na początku też po zwiększonej dawce doxy bolała mnie głowa ale i to przeszło.Nie chcę zapeszyć ale przestałam kaszleć -wreszcie, tylko z nosa cieknie mi woda jak by to lekki katarek. Przestały mnie boleć stawy i mięśnie. Może idzie ku lepszemu? pozdrawiam wszystkich. Bogumiła
tamtam - Sro 01 Lut, 2012

Po odstawieniu na 6 dni azitro 500, najpierw nic sie nie działo, później po fosfomycinum bardzo bolały i piekły palce u nóg, bóle kości, nie wiem czy to herx czy powrót odstawienny. Dzisiaj wróciłam do azitro i od razu lepiej. Nic nie piecze i nic nie boli. Mam w planie za 2 tygodnie rovę zamiast azitro i trochę się boję, jak to będzie???
tamtam - Pon 06 Lut, 2012

Zrobiłam dzisiaj badanie moczu i jest zupełnie czysto, żadnych leukocytów i żadnego białka.
Tak więc kuracja rodzinnego pomogła, albo to był herx po 14-dniowym pulsie.
Tymczasem jestem znowu na następnym i znowu popróbuję pojechać 14 dni.
I znowu zrobię badanie moczu, zobaczymy czy białko i leukocyty wrócą.

tamtam - Nie 26 Lut, 2012

Od 4 dni zmieniłam azitro 500mg na rovę 6000000.
Musiałam już coś zrobić z azitro, bo brałam ją 8 m-cy non stop.
Wybór padł na rovę, bo trochę boję się chinolonów ze względu na wieloletnie zapalenie ścięgna Achillesa i innych w przeszłości.
Mam taki dziwny objaw na rovie, co mnie trochę zaskakuje: mam pieczenia skóry i śluzówek, tak jakbym posmarowała się maścią z eukaliptusem lub zjadła miętowe cukierki. Jest to delikatniejsze oczywiście, ale odczuwalne.
Oprócz tego mam herxy czyli przejściowe dreszcze, bóle kości i zapalene puchnięcia stawów palców w stopach.
Tak się przyglądam z ciekawością co się dzieje: Kozzy na rovie dostała zapalenia żył w nogach i przestała sie leczyć, za to operowała te żylaki, Uruz na rovie wylądowała na kardiologii i wszczepione ma stenty w sercu, rovę odstawiła. A u mnie odczucie jakbym miętówek się najadła. Dziwne.

uruz2 - Nie 26 Lut, 2012

Ale wrócę niebawem. Jeden stent więcej nie robi na mnie wrażenia!!!!

Miętówki!!!Hihihihi

Zazul - Nie 26 Lut, 2012

URuz Ty sie trzymaj, dzis sie dowiedzialm ze ty w rurki sie od srodka ubierasz, kurcze nie daj sie i nie pierz wiecej sweterków:)

pozdr
ciepło
zaz

uruz2 - Nie 26 Lut, 2012

Rurki są wybitnie modne!!! :razz:

Dzięki za wsparcie :thumright:

A dla wszystkich babek - ból łokcia i barków nie jest zapaleniem obręczy barkowej. I ględzenie białej śmierci o tym, że jesli macie normalne cykle wyklucza zawał, to kit, żeby nie powiedzieć - usiłowanie zabójstwa!!! :razz:

tamtam - Pon 27 Lut, 2012

Uruz, dobrze że znowu jesteś, bardzo tu brakowało Twojego poczucia humoru:)

Melduję, że bark lewy na rovie się dymi, więc idę w najbliższy wtorek na echo serca, zgodnie z Twoim wskazaniem, że jest to objaw sercowy, ale liczę na to że będę wyjątkiem od Reguły Uruz:)

Nalewka - Pon 27 Lut, 2012

uruz2 napisał/a:
A dla wszystkich babek - ból łokcia i barków nie jest zapaleniem obręczy barkowej. I ględzenie białej śmierci o tym, że jesli macie normalne cykle wyklucza zawał, to kit, żeby nie powiedzieć - usiłowanie zabójstwa!!! :razz:


Konkrety poproszę!!! Lewa ręka drętwieje mi od miesiąca, łokieć i bark mnie boli, skarżę się na to już trzeciemu lekarzowi, a żaden nawet nie osłuchał i nie zbadał ciśnienia... Powinnam na coś uważać? Coś sprawdzić? na coś naciskać?

Jasmin - Pon 27 Lut, 2012

tamtam - ja na rovie miałam swędzenie pleców bez przyczyny, bez wysypki, bez niczego, a swędziało tak,że oszaleć można było, w pasie łopatek że tak powiem - tylko i wyłącznie, więc ciężko było się drapać ;-)))

ale po rovie poszło mi leczenie do przodu, takie miałam wrażenie

uruz - miło czytać znów, trzymaj się

uruz2 - Pon 27 Lut, 2012

Zmierzyć ciśnienie, zrobić echo. Nie daj się też zwariować. Chodzi o nagły ból, bardzo silny, któremu towarzyszy tachykardia.

U kobiet zawały mają nietypowy przebieg. Mogą boleć np.zęby... :razz:

EKG mało miarodajne. Czasem zmiany nie wychodzą nawet w przebiegu zawału.

Hmmm...To właśnie powód, dla którego starałam się nie ujawniać.Bo jak kobitka nerwowa ( a która z nas jest spokojna?), to będzie latać bez sensu od lekarza do lekarza.

Houk!!! :razz:

uruz2 - Pon 27 Lut, 2012

Tamtamko - na pewno jest ok. No, ale - strzeżonego pan Bóg strzyże!!!
babaelka - Pon 27 Lut, 2012

Witam!

Fakt ,lepiej sie zbadac i miec wszystko pod kontrola.
Chociaz ostatnio ,nie moge sie oprzec wrazeniu ,ze kazdy ma swoja karme.

Uruzku fajnie ze jestes. I dbaj o siebie,cokolwiek to znaczy.
Ciebie ,to Stworca "do raju bram prowadzi droga jakas kreta"

Pozdrawiam
Elka

uruz2 - Pon 27 Lut, 2012

Dlatego napisałam "strzyże". :razz: Też uważam, że pewnych rzeczy nie da się uniknąć. A już na pewno nie da się uniknąć śmierci. :razz:

Niemniej jako ludzie ze światłowstrętem, niechętnie podążamy w kierunku światła. Więc nie martwcie się na zapas, bo to i tak nic nie da.

Pozdrowionka!!!

Nalewka - Pon 27 Lut, 2012

uruz2 napisał/a:
Nie daj się też zwariować.
Houk!!! :razz:


Dzięki :)
Taaajest!!!! :jocolor:

Iwrit - Pon 27 Lut, 2012

TY ŻYJESZ! :)

PS
Uruzka wpadaj do nas częściej :)

tamtam - Pon 27 Lut, 2012

Jutro mam wizytę na kardiologii w celu zrobienia echa i poprosili mnie o przygotowanie listy leków które przyjmuję.
Zrobiłam listę i pomyślałam, że może komuś się przyda, więc ją wklejam:


Rifampicyna 600mg
Minocyklina 200 mg
Rovamycina 6000000
Metronidazol 1000mg w pulsach 14/14 dni


Clexane 0,6ml
Koenzym Q10 200mg
Żelazo 25 mg
Miedż 2 mg
Omega 3 Fish oil 4x1
Cat’claw 1000 mg
Żen-szeń 2x1
Olive Leaf extract 400 mg
Echinacea 100 mg
NT factor 2x1
Wit C 1000mg
Wit B complex 50 mg
Wit D3 8000-10000 iu
Wit E 400 iu
Acidum folicum 15 mg
Beta glucan 10mg
magnez chelatowany 200mg
calcium citrate 500mg
Zinc carnosine 17 mg
selenium 100mcg
Turmeric&bromelain 4x1
Resveratrol 200mg
Cordyceps 750 mg
Aloe vera 300mg
Digestive enzymes 2x1
Probiotyki 3x1
Saccharomyces boulardi 2x1
NAC 600 mg
Heparegen 200mg
Lumbrokinase 40mg
Astragalus 1000 mg
Alpha Lipoic Acid 600 mg
L-carnitine 500 mg
L-Glutamine 1000 mg
Glutathione 500 mg

uruz2 - Pon 27 Lut, 2012

Iwrit - też się dziwię :razz: A lekarze, to już nawet zaskoczenia nie kryją :razz:

Tamka - wow, robią te suple wrażenie. Na mnie akurat takie ambiwaletne dość.... :razz:

Czasem mniej,znaczy więcej.

Gucio - Wto 28 Lut, 2012

Tam, matko jedyna. Jak zobaczą taką listę, to .... zbaranieją :-)
A swoją drogą ściągawka bardzo się przyda - dzięki!!

Świeżynkaa - Wto 28 Lut, 2012

tak tak - fajowa lista supementów!

cyna!

:D

martalik - Wto 28 Lut, 2012

Mnie ta lista przeraziła. Ale ja nowa jestem, to mam prawo, tak myślę. Miałabym prośbę, skoro masz to na komputerze nie napisałabyś w wolnej chwili przy każdym suple na co go bierzesz?
Dla przestraszonych tak jak ja byłaby to niezła lekcja.

tamtam - Wto 28 Lut, 2012

Jestem dość sterana ponad 20-letnią boreliozą dlatego wieszam się na suplementach.
Uważam, że są ważne szczególnie te na podnoszenie odporności, uszczelnianie jelit, eliminację grzyba, na serce i stawy oraz detox.
Ja już robiłam dla Kastroo takie rozpiski suplementów, są w jego wątku.

Gucio - Wto 28 Lut, 2012

Tutaj:
http://forum.chlamydioza....ighlight=#39237
Tam kiedyś rozpisała swoją "dietę".

Ja próbowałem wejść w tak szerokie spektrum supli, bo one faktycznie dają dużo pozytywów w procesie powrotu do zdrowia, ale finansowo ciężko to udźwignąć. Taki zestawik to pewnie miesięcznie 2x koszt abxów :silent:

mab62 - Wto 28 Lut, 2012

Tam,przy Twojej liście supli...
..to ja wymiękam :razz:

rycerz - Wto 28 Lut, 2012

Możesz śmiało wpisać się do księgi rekordów Guinessa ;) Nawet nie pytam ile to łącznie kosztuje na miesiąc. Ale jeśli pomaga to warto.
junior - Wto 28 Lut, 2012

Tam jakie suple na stawy stosujesz ?
Nalewka - Wto 28 Lut, 2012

Junior, wszystko jest dokładnie opisane pod linkiem podanym przez Gucia :study:
junior - Wto 28 Lut, 2012

Za leniwy jestem zeby szukac :elephant:
tamtam - Sro 29 Lut, 2012

Na stawy jest MSM oraz turmeric&bromelain, ale można wpisać w iherb'ie hasło "joint" i wtedy ku naszej radości może się pokazać wszystko co mają w temacie stawy.
Niektóre zestawy bardziej mnie przekonywały, tylko jeszcze nie chciało mi się rozwijać tematu, bo od tego co biorę i tak mi niedobrze.

tamtam - Sro 29 Lut, 2012

Jestem na rovie już tydzień i na razie jest super:)
junior - Sro 29 Lut, 2012

a co myslisz o tym ? Glukozamina Chondroityna kompleks
Lifeontheice - Sro 29 Lut, 2012

Na stawy, jelita i astme fantastyczna jest boswellia 400 mg trzy razy dziennie. W razie potrzeby mozna podwoic.
tamtam - Sro 29 Lut, 2012

Junior, coś trzeba wybrać i zobaczyć jak na Tobie działa.
uruz2 - Sro 29 Lut, 2012

Tamka!!! Tak się cieszę!!!!Buziaki i ogólne ściskaki!!! Zrób echo!!!!
junior - Sro 29 Lut, 2012

chce sobie kupic z solgaru omega 3,6,9 i Glukozamina Chondroityna kompleks tylko strasznie drogie z solgaru jedna buteleczka prawie 200zł i jeszcze kupie boswellia skoro Life tak zachala :)
rafalbb - Sro 29 Lut, 2012

junior napisał/a:
i jeszcze kupie boswellia skoro Life tak zachala :)


którą kupić tzn. jakiej firmy?

tamtam - Sro 29 Lut, 2012

Echo zrobiłam, mam niedomykalność jednej zastawki i reszta zastawek odrobinę zwłókniała, lekkie zaburzenia przewodzenia, ale wszystko nie do leczenia bo tego sie nie leczy.
Cieszę się, że "tego" sie nie leczy, chociaż myslę, ze jednak "to" leczę antybiotykami, tylko kardiolog tego nie wie:)
Za dwa tygodnie dadzą mi holter.

Lifeontheice - Sro 29 Lut, 2012

Czyli nie jest zle, Tamtamku.

Co do boswellii to kupowalam od Pure Encapsulations.

uruz2 - Sro 29 Lut, 2012

Która zastawka z niedomykalnością? Nie daj Bóg trójdzielna?
babaelka - Sro 29 Lut, 2012

Witam!

Znaczy serduszko daje rade i leczymy sie dalej. Kciuki trzymam,Tam.

Boswellie zajadam taka i na jelila rewelacja. Stawy od jakiegos czasu bola mnie sporadycznie ,i jest to malo dokuczliwe ,na ile to zasluga Boswelli ,nie wiem.

Pozdrawiam
Elka

rycerz - Sro 14 Mar, 2012

Tamtam - skąd bierzesz NT Factor i za ile?
Gucio - Sro 14 Mar, 2012

Rycerz, obczaj to:
http://www.iherb.com/Nutr...Packs/9495?at=0

bas38 - Czw 15 Mar, 2012

http://www.ntfactor.com/
rycerz - Pią 16 Mar, 2012

Gucio napisał/a:
Rycerz, obczaj to:
http://www.iherb.com/Nutr...Packs/9495?at=0

Stymze to multiwitamina z dodatkiem NTF. Nie znalazłem na IHerbie samego NTF.

tamtam - Sro 21 Mar, 2012

Zrobiłam u dr W. duży panel + trachomatis.
Mam tak że trachomatis jest dodatnia nadal we wszystkich trzech klasach, a więc po 2,5 roku na protokolach nie udało się jej wybić:(
Pneumonia tylko dodatnia w IgG, ale za to 4xgórna norma, a więc też jest:(
Myko wydaje się pokonana, ujemne IgA i IgM a IgG leciutko dodatnie:)
W temacie bartonelli i babesji nie wiem co jest, będę rozmawiać z dr, ale dopiero w maju: mam dodatnie IgG na wszystkie 6 szczepów bartonelli i 3 szczepy babesji, ale IgM wszystkie ( tylko 2 szczepy bartonelli sprawdzone w IgM ) ujemne, babesja też ujemna w IgM.
Yersinia ujemna, zapalenie odkleszczowe mózu ujemne.
Przeciwciała przeciwjądrowe, które były lekko podniesione teraz są ujemne:)
Tak więc miałam kontakt ze wszystkimi możliwymi do zbadania bartonellami i babesjami.
Objawów wydaje mi się, że nie mam, ale tak do końca to nie jestem pewna.
KKI miałam mieć zrobione, ale nie wiem czy dr zanotował i dopiero to wyjaśniam.
Ogólne wnioski mam takie, że najłatwiej pozbyć się myko, z czego też się cieszę.

Gucio - Sro 21 Mar, 2012

Matko, 2,5 roku kilerskich antybiotyków i trachomatis dalej dycha. No to ja nie mam więcej pytań :silent:
junior - Sro 21 Mar, 2012

Tam Gratulacje ujemnych przeciwjadrowych, z reszta dasz rade :)

pozdrawiam.

rafalbb - Sro 21 Mar, 2012

Gucio napisał/a:
Matko, 2,5 roku kilerskich antybiotyków i trachomatis dalej dycha. No to ja nie mam więcej pytań :silent:


to daje do myślenia :pale:

mab62 - Sro 21 Mar, 2012

U mnie po dwóch latach leczenia udało się też wybić jedynie Myco.(ujemne p/c).
Natomiast Bart nadal aktywna,powoduje przewlekłe zapalenie wsierdzia. :puker:
A przekonywano mnie przez lata,że serce nie może boleć pod lewą łopatką.
Zapomniano chyba,że ból może promieniować z okolic mostka do łopatki :geek:

Tamtam,jest dobrze .
Będzie lepiej...kiedyś...w przyszłości.

A póki co kolejny roczek cukiereczków.

Pozdrawiam. :sunny:

Gucio - Pon 26 Mar, 2012

Tam, a czy Ty masz jeszcze jakieś trachomatisowe objawy (poza stawami)? Napisz tylko TAK/NIE.
tamtam - Pon 02 Kwi, 2012

Mam bolące stawy, szumy w uszach, muszę się kłaść co chwila ze zmęczenia, bardzo cienką i pomarszczoną skórę, eozynofile=0.
rycerz - Pon 02 Kwi, 2012

tamtam napisał/a:

Ogólne wnioski mam takie, że najłatwiej pozbyć się myko, z czego też się cieszę.

U mnie przeciwciała myko spadły przez dwa miesiące leczenia (IgG) z 65 do 19 (to już prawie graniczne), chlamy się nie ruszyły z miejsca.

tamtam - Pon 02 Kwi, 2012

Mam wyniki KKI robione u dr W.
Jestem zaskoczona bo IgG ujemne i IgM ujemne, a objawy kliniczne podobno głównie pochodzą od boreliozy.
Tak więc z testów tylko mam podejrzanie zbliżające się do granicy "wątpliwy" ale jednak ujemne C6Lyme i Elisa IgM, WB totalnie ujemny, za to CD57=53 :(

rycerz - Pon 02 Kwi, 2012

Obecnie jest 11 gatunków krętków borelii które wywołują kliniczną boreliozę:
Powszechnie znane B. burgodrferi, B. garini, B. afzeli,
oraz dużo mniej znane:
B. andersonii, B. japonica, B. valaisiana, B. lusitanie, B. turdae. B. tunakii, B. bissettii i B. lonestari
Żródło: http://microbewiki.kenyon.edu/index.php/Borrelia

Nie wspomniałem o krętkach borelii które powodują inne choroby niż borelioza, lub w ogóle nie są groźne dla ludzi.
Z tego co wiem testy Western Blot (a także większość innych: ELISA, LTT, itd.) wykrywają antygeny specyficzne dla tych 3 pierwszych gatunków jedynie, a co z pozostałymi? Oczywiście część antygenów jest wspólna dla różnych krętków, ale podejrzewam że to może być jedna z przyczyn przekłamań obecnych testów.

rafalbb - Pon 02 Kwi, 2012

Rycerz a jak ty się czujesz?, bo czytając ostatnio Twoje posty to wydaje mi się, że jesteś jednym wielkim wynikiem :geek:
Pytam poważnie :thumright:

Zazul - Pon 02 Kwi, 2012

bo to jest jak taki tort, zjadasz jedna warstwe a pod spodem nastepna.

Wazne ze cos do przodu.

pozdr
zaz

rycerz - Pon 02 Kwi, 2012

rafalbb napisał/a:
Rycerz a jak ty się czujesz?, bo czytając ostatnio Twoje posty to wydaje mi się, że jesteś jednym wielkim wynikiem :geek:
Pytam poważnie :thumright:

Stara bida, czyli nic lepiej. Część objawów przeszła: drętwienia, mrowienia, wieczne anginy i zapchany nos. Z oczami coraz gorzej, doszły dolegliwości gastrologiczne, zawroty głowy raczej bez zmian, bóle trochę rzadziej. Mam garść wyników w kieszeni a nadal nie wiem co jest główną przyczyną.

tamtam - Sro 09 Maj, 2012

Robiłam u dr W. badania na wszystkie dostępne szczepy bartonelli i w IgG mam wszystko lekko dodatnie, więc doktor stwierdził, że ją mam:( no to mi doszła do kolekcji:)
Mam wystawione przez niego zaświadczenie lekarskie dla rodzinnego, gdzie napisał że mam borelię, bartonellę i chlamydię trachomatis.
Za to babesia chyba mnie nie dotyczy.
Zrobiłam też badania tarczycy i mam:

TSH=4,49 0,27-4,20
FT4=16,51 12-22
FT3=4,63 3,1-6,8
p/ciała p/peroksydazie tarczycowej=9,79 <34
p/ciała p/tyreoglobulinie <10 <115

na kalkulatorze obliczyłam:
FT4 -45,10%
FT3 - 41,35%

Biorę od kilku dni Euthyrox 50mg

jak myślicie - czy spadek ilorazu inteligencji, który u siebie obserwuję jest od tarczycy?

szylkretka - Sro 09 Maj, 2012

tsh masz chyba ponad norme??niedoczynnosc tarczycy chyba, a od tego rozne przerozne mozna miec objawy :silent:
mab62 - Sro 09 Maj, 2012

Teoretycznie masz dobry poziom hormonów tarczycy(Ft 3 i Ft 4),za to poziom Tsh wskazujący na niedoczynność tarczycy,Hashi nie masz.
Ale jeśli masz objawy niedoczynności i po Eutyroxie czujesz się lepiej, to widocznie dla Ciebie poziomy Ft3 i Ft4 powinny być wyższe.
Suplementacja Eutyroxu i sprawdzenie Tsh,Ft3,Ft4 za kilka miesięcy powinno wystarczyć.

Napisałaś:
jak myślicie - czy spadek ilorazu inteligencji, który u siebie obserwuję jest od tarczycy?

Dobre :thumleft:

Może ktoś mądrzejszy sie jeszcze wypowie,bo to tylko takie moje przemyślenia,
lekarz może jakiś :geek:

Nalewka - Sro 09 Maj, 2012

Lekarzem nie jestem, ale i tak się wypowiem :)

Tamtam, zrób usg tarczycy, jeśli jest mała, zanikająca, ze zmianami, naciekami limfocytarnymi czy tp to możesz mieć Hashi (może być seronegatywna), jeśli w normie, to masz "tylko" prostą niedoczynność. Witamy w klubie :rabbit:

Tak, wszystkie wkurzające objawy mogą być od tarczycy a właściwie z powodu niedoczynności, czyli spowolnionego metabolizmu, a więc słabszego wchłaniania i przetwarzania składników odżywczych. Możesz mieć niedobory, które są odpowiedzialne za różne objawy, a co najciekawsze, te objawy ślicznie nakładają się na objawy chlamy, bb i spółki, więc trudno rozdzielić co jest od czego :(

Zbadaj poziom wit. B12, D3 i ferrytyny (nie żelaza), może powinnaś coś uzupełnić.

Po długich przemyśleniach nadal nie umiem się zdecydować, czy z powodu stresu organizm mi się osłabił tak, że jednocześnie tarczyca mi się wściekła i kleszcze na mnie wsiadły i przekazały bb i resztę, czy odwrotnie, przez kleszcza i bb osłabłam tak, że stres mnie dobił i tarczyca padła, bo nie dała rady się bronić... Co było pierwsze, jajko, czy kura? Ale tak czy siak, jesteśmy kolejnymi przypadkami połączenia bb i niedomogi tarczycy...

Bo sądzę, że twój zwierzyniec to skutek ukąszenia kleszcza albo innego parszywca (gza, czy tp).

Nalewka - Sro 09 Maj, 2012

tamtam napisał/a:
Robiłam u dr W. badania na wszystkie dostępne szczepy bartonelli i w IgG mam wszystko lekko dodatnie, więc doktor stwierdził, że ją mam:(


Bartonella Bacteria Associated with Rheumatoid Illness
Released: 4/23/2012 11:20 AM EDT Source: North Carolina State University

Newswise — A bacterium historically associated with cat scratch fever and transmitted predominately by fleas may also play a role in human rheumatoid illnesses such as arthritis, according to new research from North Carolina State University.

Bartonella is a bacterium that is maintained in nature by fleas, ticks and other biting insects. It can be transmitted to humans both by these parasites as well as by bites or scratches from infected cats and dogs. The most commonly known Bartonella-related illness is cat scratch disease, caused by B. henselae, a species of Bartonella that can be carried in a cat’s blood for months to years.

In collaboration with Dr. Robert Mozayeni, a rheumatologist based in Maryland, and Dr. Ricardo Maggi, a research assistant professor at NC State, Dr. Ed Breitschwerdt, professor of internal medicine at NC State’s College of Veterinary Medicine and adjunct professor of medicine at Duke University, tested blood samples from 296 patients for evidence of Bartonella infection. The patients had previously been diagnosed with conditions ranging from Lyme disease to arthritis to chronic fatigue. Since rheumatic symptoms have sometimes been reported following cat scratch disease, the researchers wanted to see if these patients tested positive for B. henselae.

Of the 296 patients, 62 percent had Bartonella antibodies, which supported prior exposure to these bacteria. Bacterial DNA was found in 41 percent of patient samples, allowing investigators to narrow the species of Bartonella present, with B. henselae, B. kohlerae and B. vinsonii subsp. berkhoffii the most prevalent. The study appears in Emerging Infectious Diseases.

“Based upon this one study. we can’t definitively say that a subset of rheumatoid illnesses have an infectious origin,” Breitschwerdt says. “However, our results thus far do implicate Bartonella as a factor in at least some cases. If the link between Bartonella and rheumatoid illnesses is valid, it may also open up more directed treatment options for patients with rheumatoid illnesses.”

źródło: http://news.ncsu.edu/rele...lla-rheumatoid/

Lifeontheice - Czw 10 Maj, 2012

Tamtam mysle, ze z cala pewnoscia mozna zdiagnozowac u Ciebie Hashimoto's thyroiditis (masz nadmiar TSH czyli niedoczynnosc i pozytywne przeciwciala autoimmunologiczne).

U podstawy choroby jest nadmiernie przepuszxczajaca bariera jelitowa, aktywacja systemu immunologicznego i tworzenie przeciwcial przeciwko samej barierze, organom i tkankom.

Zeby sie pozbyc przeciwcial nalezy zastosowac diete bez glutenowa i bez productow mlecznych. Niektorzy uzywaja trojjodotyroniny (T3) w tym celu, ale syntetycznej, nie zwierzecej, bo teoretycznie obce bialko moze dac jeszcze wieksza aktywnosc immunologiczna. Malo kto to widzial, bo jezeli by to byla prawda to wieprzowina i wolowe by tez dalo takie same reakcje. Rozumiem, ze Euthyrox to tyroksyna (T4)?

tamtam - Czw 10 Maj, 2012

Life, dziękuję za odpowiedź:)

Euthyrox to jest Levothyroxinum natricum.
Rodzinny mi zapisał, bo na wizytę do endo trzeba czekać parę miesięcy.

Robiłam ostatnio ANA i mam ujemne, więc jak rozumiem, autoagresji nie ma???

Robiłam USG tarczycy rok temu i wyszły guzki, więc musiałam zrobić biopsję z dwóch największych, dochodzących do 1 cm.
Rozpoznanie histopatologiczne:
treść białkowo-koloidowa, limfocyty oraz liczne płaty i skupienia komórek nabłonka pęcherzyków tarczycy bez cech atypii. Przy zgodności danych klinicznych obraz cytologiczny odpowiada zmianie łagodnej ( struma nodosa ).
USG:
wymiary płata prawego: 1,8x1,9x5,0 cm
wymiary płata lewego: 1,5x1,4x4,5 cm
Miąższ obu płatów tarczycy jest niejednorodny i obniżony. W płacie lewym widoczne są liczne hypoechogenne zmiany nieostro ograniczone od otoczenia o obwodowym typie unaczynienia. W płacie prawym widoczna jest zmiana hypoechogenna ze zwapnieniami o mieszanym unaczynieniu. To samo w płacie lewym. Okoliczne węzły chłonne nie są powiększone.

Lifeontheice - Czw 10 Maj, 2012

Nie ma przeciwcial i dobrze, ale i tak sie kwalifikujesz ze swoimi stawami na wieczna diete nisko alergeniczna, czyli bez glutenu, mleka i warzyw psiankowatych. :sunny:
Gucio - Czw 10 Maj, 2012

Oj, czyli pomidorków też nie można ?
tamtam - Czw 10 Maj, 2012

Pomidor, papryka, ziemniak.
Jestem prawie na takiej diecie od trzech lat.
Prawie, bo piję codziennie 200ml kefiru z koziego mleka, który sama robię, czasami zjem płatek koziego sera, pieczywo tylko żytnie w bardzo małej ilości, ziemniaki też raz na m-ąc jako frytki lub placki ziemniaczane.
Byłam na takiej ścisłej diecie o jakiej pisze Life przez pół roku, ale ze stawami nic się nie poprawiało, dopiero od rify z mino.
Generalnie jest to dieta dla mnie bardzo ciężka, chudnę na niej przeokropnie i nie mogę dać sobie rady z poczuciem krzywdy, dlatego trochę ją poluzowałam, oczywiście po sprawdzeniu p/ciał na celiakę.
Ale dobra podostrzę i zacznę znikać.

bas38 - Czw 10 Maj, 2012

no ja też powinienem tak jeść i powoli przygotoiwuję się do terapii, którą poleca Life - zebrałem wszystkie dane z tego wątku, to co pisała Life, teraz jestem na etapie zakupów i ruszam równolegle z antybiotykami te suple i dietę - jak nie pomoże to chyba się potnę :pukel:
uruz2 - Czw 10 Maj, 2012

Mam szare mydło!!! Jako narzędzie do cięcia, rzecz jasna... :razz:
Jasmin - Pią 11 Maj, 2012

uruz - znów poprawiłaś humor :flower:
co u Ciebie, lepiej nieco, bo ostatnio to kiepska byłaś

Lifeontheice - Pią 11 Maj, 2012

Tamtam, nie musisz chudnac, Doloz kaszy gryczanej, ryzu, kinoly (quinoa). Mozesz jesz kacabczki i slodkie kartofle. Pol roku na takiej diecie powinno pomoc, ale dlaczego mowia, ze medycyna uczy pokory?
Kastroo - Pią 11 Maj, 2012

jak bylem na antybiotykach i diecie mega antybiotykowej to dolozenie odzywek bilakowych zatrzymalo spadek wagi tzn tluszcz lecial ale miecho nie lecialo:)

Life - jak quinoa i ryz ma sie do Paleo ? ;)

uruz2 - Pią 11 Maj, 2012

Na kaszy, to Tamtam utyje, że hej... :razz:

Life, izoniazyd z chinolonem można plus rifę?

Kastroo - Pią 11 Maj, 2012

Uruz a ty teraz gruzlice leczysz ?:)
uruz2 - Sob 12 Maj, 2012

A ja tam wiem, co leczę???? :razz:

Po wpadce z jednorożcem sam też nie wiesz, co leczysz, nieee???? :razz:

Chcę spróbować czeskiego sposobu na ctr. Gruźlicy nie wykluczam.Eksperyment taki. Wiadomo. :flower:

tamtam - Sob 12 Maj, 2012

Po utoczeniu 32 próbówek krwi celem dokładnej diagnostyki Kastroo już wkrótce będzie wiedział co leczy:)
W Ameryce nie ma tak jak u nas.

uruz2 - Sob 12 Maj, 2012

Guzik będzie wiedział... :razz: Jak bym była Horowitzem, to zaleciłabym po tych wszystkich badaniach odrobaczanie, odgrzybianie i debetę z mino.

I nie ma to nic wspólnego z próbkami!!! :razz:

Iwrit - Sob 12 Maj, 2012

Uruzka właśnie za 3 miesiące zaczynam w planie debetę razem z mino, podziel się wrażeniami smakowymi ;)
Lifeontheice - Sob 12 Maj, 2012

Uruz, nie tyje sie na kaszy? Rozwin temat. Lubie kasze, ale jadam ja ze 4 razy do roku, wiec nie wiem czy tuczy. Wybieram sie we wrzesniu do Krakowa wiec na wlasne oczy zobacze jaki spaslak sie zrobil z Tamtam.

Kastroo, Paleolityczna dieta wyraznie nakazuje unikac ziarna. Mozna jesc jarzyny, owoce, mieso, orzechy i nasiona.

Quinoa zawiera wszystkie konieczne aminokwasy, witamine B2, mangan, miedz, zelazo magnez, fosfor i cynk. Jest dobrym zrodlem omega-3 i wloknika.

Uruzico, daj sobie pomoc. Idz do lekarza. wyhoduj sobie pradka. Trzeba zobaczyc czy istnieje, a potem na co wrazliwy. Szkoda sie truc w ciemno. Pierwsza linia leczenia to etambutol, INH, rifampin i pyrazynamid. Druga linia leczenia gruzlicy zawiera chinolony, aminoglikozydy, polipeptydy i tioaminy. Te leki sa mniej efektywne, bardziej toksyczne, albo uzywa sie je przy gruzlicy opornej na leczenie, albo jakis lek pierwszej linii. Sporo szczepow jest opornych na izoniazyd i wtedy sie daje chinolon.

tamtam - Sob 12 Maj, 2012

Zamawiam orkiestrę dętą do Balic na powitanie:)
Lifeontheice - Sob 12 Maj, 2012

Poznam Cie bo bedziesz najgrubsza :queen:
bas38 - Nie 13 Maj, 2012

Life, a przyjmiesz ludzi na konsultacje?:)
Lifeontheice - Nie 13 Maj, 2012

Nie dam rady. Przyjezdzam na zjazd - trzydziestolecie zakonczenia studiow. Mam wielka ochote zobaczyc Tamtam i Zazule. Jestes z Krakowa?
Kastroo - Nie 13 Maj, 2012

penicylinke mam juz przepisana ale na razie odsuwam igły przynajmniej do wizyty kontrolnej i wynikow u Horowitza za poltora tyg chociaz zestaw na H.Pylori juz zakupiony ale jakos nie moge sie zebrac bo slonce wyszlo a w zestawie tetra :/

Life za tydzien bede w Chicago wiec pomacham z Sears Tower :)

Zazul, Uruz to moze i ja Was nawiedze jak w lipcu tez bede na zjezdzie...10 lecia matury...:)

tamtam - Nie 13 Maj, 2012

Life jak miło, wymyślę jakieś piękne miejsce na spotkanie.
Kostroo, zawsze chciałam poznać Wielkiego Blondyna.

Zazul - Nie 13 Maj, 2012

Life super:):) to sie widzimy.


Kastroo - 10 lecie matury? Matko ja sie z dziećmi nie spotykam:D:D:D


No moze zrobie wyjatek , jak tylko bede w lipcu ( z reguły w lipcu mam urlop i wyjezdzam ale moze sie nam uda tym razem:) )

Eh tak by był miło spotkac sie razem z całym forum

szylkretka - Nie 13 Maj, 2012

ale macie fajowo ze sie zobaczycie :flower:
Gucio - Nie 13 Maj, 2012

Oh, to ja już zamawiam kwiaty na lipiec i też będę do Balic razem z orkiestrą. Life, mogę w lipcu być Twoim szoferem. Zawrotów głowy już nie miewam :razz:
Lifeontheice - Nie 13 Maj, 2012

Za tydzien czyli w poniedzialek? Odmacham od razu jak Cie zobacze. Pierwszy raz w Chicago?

Guciu, ja we wrzesniu, chyba,ze Kastrunia tez planujesz z okiestra... Super, ze juz nie masz zawrotow glowy. Cpnka i Mabenka tez z Krakowa?

Gucio - Nie 13 Maj, 2012

O, to coś mi się pokiełbasiło. Ale spoko, we wrześniu też mogę być Twoim szoferem :razz:
Powinienem do tego czasu jeszcze dociągnąć ten swój nędzny żywot.
A w lipcu Kastroo też mogę odebrać z Balic. Będzie mi niezmiernie miło go poznać :razz:

cpn_mpn - Nie 13 Maj, 2012

Lifeontheice napisał/a:
... Cpnka i Mabenka tez z Krakowa?


Niestety, bliżej Wrocławia niż Krakowa.

mab62 - Nie 13 Maj, 2012

Life,ja do Kraka mam niedaleko.
Na spotkanie z Tobą z wielką ochotą ,nawet na fanfary w Balicach przybędę.
A potem to już imprezka u Tamtamka będzie jak się patrzy.
Zjazd na uczelni nie ma szans nas przebić.
Pozdrawiam.

Ps.Pod warunkiem,że na tej diecie nie zniknę.Toteż wcinam tą grykę na potęgę.

Iwrit - Nie 13 Maj, 2012

w takim przypadku i z wrocławia do krakowa jest niedaleko :)
Lifeontheice - Nie 13 Maj, 2012

Oj bedzie, bedzie zabawa... :joker: :queen: :king:
Zazul - Nie 13 Maj, 2012

Mysle ze kazdy lekarz marzy o tym zeby pojechac zjazd ze swoimi pacjentami:)
Nalewka - Nie 13 Maj, 2012

Zazulo, zapewniam cię, że mój endo marzy o czymś wręcz przeciwnym :pukel:
Lifeontheice - Nie 13 Maj, 2012

:jupi:
uruz2 - Pon 14 Maj, 2012

Mój "ostatni kontakt", który nie rozpoznał zawału, blednie jak słyszy, że danego dnia go nawiedzę!!!!

Kasza nie tuczy, o ile nie łączy się jej z innymi produktami i spożywa jako główny posiłek. Nie wiem, jak to działa, ale na sobie przetrenowałam.

Ja sobie chętnie dam pomóc, ale nikt nie zwraca uwagi na wypis ze szpitala, na którym jak wół stoi - kontak z guźlicą. Biała śmierć macha ręką a kardiolodzy w ogóle nie biorą pod uwagę...Ehhhh...

Debeta plus mino...Hmmm...Mnie wytargało jak wiewiórkę na słupie wysokiego napięcia.

Zazdroszczę Wam spotkania... :silent:

Lifeontheice - Pon 14 Maj, 2012

Uruzica my sie jeszcze nie spotkali. :king: Wiec sama kasza nie tuczy, ale z omasta tak?
uruz2 - Pon 14 Maj, 2012

Wiem, że się nie spotkaliście, ale się spotkacie...

Kasza ma być "ino" z majerankiem. Omasty nijakiej nie wolno.:))))

Bardzo dobrze jej nie dogotować. Taka prawie ugotowana. :razz:

Zawsze się bałam, ze przypalę, więc na wszelki wypadek wyłączałam gaz wcześniej. Trochę dochodziła, ale raczej twardawą jadłam. :razz: Podobnie płatki owsiane.

Zgrzyta w zębach, ale jak ktoś zdeterminowany - da się zjeść... :razz:

Nalewka - Pon 14 Maj, 2012

No to i nie dziwota, że nie tuczy, bo taka kasza al dente to musi mocno przeczyszcza :devil:
uruz2 - Pon 14 Maj, 2012

Eeeee...Nie zauważyłam :razz:

Heheheheh...

poznaniak - Pon 14 Maj, 2012

Przyjmiecie Kolezanki i Koledzy poznanska sknere na spotkanie:D?
tamtam - Pon 14 Maj, 2012

Pewnie...Krakowskie Centusie przyjmą Pyrę Poznańską:)
mab62 - Pon 14 Maj, 2012

Ja w sprawie kaszy jaglanej jeszcze.

Z omastą też nie tuczy!
Masła dodaje,mięciutka jest,pod ręcznikiem dochodzi.
...i wszystko na nic :geek:
Ale ,jak tak podjem tej jaglanki z masełkiem,to chociaż ze dwie godziny głodna nie chodzę.
Po makaronie bezglutenowym ,to pół godziny bez jedzenia wytrzymuję.

Masakra z tą dietą bezglutenową,bezmleczną i bez psiankowatych :chef:
Dodatkowo dermatolog ...zabrał mi jajka kurze,kurczaki,cytryny,orzechy-chociaż sie o mnie bardzo troszczy,to troszeczkę go nie lubię
..i powoli wyczerpuje mi się zakres ...warzyw,które jeszcze lubię :razz:

Ale się zawzięłam...i wytrzymam,jak zniknę,to zniknę....
najwyżej,a ci mi tam...

Jasmin - Wto 15 Maj, 2012

mab - może ryżyk
wiem, wiem , to nie warzywo;-)

mab62 - Wto 15 Maj, 2012

ryżyk,też nie tuczy :razz:
jem,czasem na mokro,czasem na sucho

tamtam - Wto 15 Maj, 2012

Dzisiaj w Synevie popłakałam się z radości - mam wynik :

komórki NK CD57+ ( CD3-CD56+/CD57+ ) = 176

do tego KKI ujemne, WB IgG i IgM ujemny, C6 Lyme ujemny i Elisa IgM i IgG ujemne.

Wychodzi na to, że to ctr mnie tak męczy i ją muszę tłuc nadal, ale zawsze to lżej na duszy.

Lifeontheice - Wto 15 Maj, 2012

Alescie mi narobily smaka. Taka kasza jest super. Ryzyk tez nie tuczy, najzdrowszy ten z otrebami.

Gratuluje Tamtamku.

Basia - Wto 15 Maj, 2012

Brawo tamtam.Piekny dzien dla Ciebie. :albino: :sunny:
Jasmin - Wto 15 Maj, 2012

mab - anie doczytałąm,że tuczyć miało;-)
tamtam - no teraz to juz powinno być łatwiej, psychicznie na pewno

Gucio - Wto 15 Maj, 2012

No, ctr jest wredna. Niestety.
Kastroo - Wto 15 Maj, 2012

co Wy z ta kasza macie :)

ja tam kasz i innych ziaren nie tykam i jakos zyje :)

mab62 - Wto 15 Maj, 2012

Gratuluję Tamtam,znaczy się borel wytłuczona.
Pięknie! :thumright:

Nalewka - Wto 15 Maj, 2012

Tamtam, cieszę się razem z tobą!@!! :flower:

Kastroo, nie jesz kasz i dlatego masz to co masz. Jedz kaszki, to będziesz zdrowszy :rendeer:

Iwrit - Wto 15 Maj, 2012

...i oby za wynikiem Tam szło coraz lepsze samopoczucie. :)
cpn_mpn - Wto 15 Maj, 2012

Tamtam, gratulacje.

Zwalczyłaś tego krętacza!



Jeszcze tylko ten milusiński i po wszystkim.



Inne "miłe" mikroby można zobaczyć i... zakupić, choć tego nie polecam, TUTAJ

Są już ostatnie sztuki bakteriofagów.

Osoby martwiące się tym, że schudły mogą zamówić komórki tłuszczowe.

uruz2 - Wto 15 Maj, 2012

Heheheheh. Tamtam - w tym tempie właśnie Ty wszystkich przebijesz i najszybciej wyzdrowiejesz!!! Huuurrra!!!!
Iwrit - Wto 15 Maj, 2012

wchodzę na "pogorszenie" i dostaję śmiechawki!...
a mają coś w stylu neuronów Cpnka? ;)

cpn_mpn - Wto 15 Maj, 2012

Mówisz - masz:




Są nawet ostatnie sztuki - oraz do pary


Poradzimy sobie z każdym problemem :razz:

Iwrit - Sro 16 Maj, 2012

hahahaha
tamtam - Wto 19 Cze, 2012

Melduję, że po 3 latach na protokołach robię już 14-dniowe pulsy bez większych sensacji, nie jest mi niedobrze do obrzydzenia, nie bolą mnie ( prawie ) stawy i mięśnie, nie jestem słaba jak mucha i nie leżę całymi dniami w łóżku. Pływam po 1 km, chodzę ile chcę, opalam się 1 h dziennie ale codziennie i wyglądam jakbym była po wakacjach, mam wilczy apetyt i wszystko mi smakuje, morfologia wróciła w całości do normy, CRP i OB w normie.
Żeby nie było za wesoło to, myślę że bakcyle mam nadal, tylko ich ilości są mniejsze i nie jestem już tak zatruta toksynami.
Ale badania po wakacjach a wakacje po raz pierwszy od 5 lat:) będą nie w domu ale nad Bałtykiem. Planuję pływanie wpław, długie spacery plażą i jazdę rowerem czego i Wam życzę:)

Jasmin - Wto 19 Cze, 2012

tamtam - miło czytać, gratuluję i kibicuję dalej
Gucio - Wto 19 Cze, 2012

Tamtam, jestem pełen podziwu dla ogromu Twojej wiedzy i konsekwentnego dążenia do celu. Dokonałaś naprawdę wielkiej rzeczy.
Życzę Ci, żebyś w niedługim czasie mogła zaszczycić wątek wyleczonych :flower:

junior - Wto 19 Cze, 2012

Tam , super ciesze sie bardzo i gratuluje :)

pzdr.
P.

Lifeontheice - Wto 19 Cze, 2012

Bardzo dobrze!
mab62 - Wto 19 Cze, 2012

:thumleft:
Świeżynkaa - Wto 19 Cze, 2012

aż łza się kręci w oku
rycerz - Wto 19 Cze, 2012

Gratulacje, mam nadzięję ze wszyscy się zbliżamy do takiego stanu :)
duzybez - Wto 19 Cze, 2012

Lubię czytać takie posty!

U mnie też znacznie lepiej po 9 miesiącach na abx, ale jeszcze nie finisz...

Nalewka - Wto 19 Cze, 2012

Super!!! :flower:
babaelka - Sro 20 Cze, 2012

Tamtamku ,dzieki za Twoj cudny meldunek.
Serdecznie gratuluje sukcesu.

Pozdrawiam
Elka

cpn_mpn - Sro 20 Cze, 2012

Elu, no to ja melduję o całkowitym odzyskaniu mojej drugiej ręki.
Mam teraz dwie odzyskane, no i kark.
W dodatku głowa na tym karku śpi spokojnie.

Zostały tylko siniaki na nogach.
Na lewej łydce twarde coś i pryszczyki.
Trochę czasu przy tych nogach chyba mi jednak zejdzie.
Na pocieszenie - nie bolą.

Tamtam - tak trzymaj!!!

tamtam - Pią 22 Cze, 2012

Mam wyniki badań po 2 miesiącach przerwy i wszystko idzie w dobrym kierunku:
Leukocyty - 4,1
hemoglobina -14,8
hematokryt - 43,50
wątroba po zentelu i po fluco:
ALT -19
AST - 21
tarczyca po eutyroxie 50mg:
TSH- 2,607
FT3 -3,03 czyli 66% normy
FT4 -1,09 czyli 50% normy
zrobiłam też toxoplazma gondi w IgG bo poprzedni wynik był bardzo wysoki - 1323 IU/ml
i teraz jest:
Toxoplazma gondi IgG - 25,50 IU/ml

tak więc na rovie wytrułam pierwotniaka, bo przy takim spadku przeciwciał w przeciągu 2 m-cy musiałam być aktywnie zakażona.

Generalnie ogromna poprawa widoczna jest również w badaniach, takich wyników morfologii nie miałam 20 lat czyli odkąd zachorowałam.

Pozdrawiam szczególnie Uruz, bo była dobrym doradcą w kwestii wyboru rovamycyny jako makrolidu w zestawie z rifą i mino:)

bas38 - Pią 22 Cze, 2012

czyli kolejna osoba, której leczenie niewątpliwie pomaga i to bardzo. ja odebrałem przedwczoraj morfologię i pani powiedziała że krew mam jak zdrowe dziecko!!! Dawno nie miałem tak dobrych wyników, zero odchyleń, ASPAT ALAT po 15 - gdyby jeszcze za tym wszystki szła poprawa samopoczucia :pale:
babaelka - Pią 22 Cze, 2012

Cepeneczko ,super super super.

Bas ,zycze Ci bardzo poprawy.Moze trzeba poczekac na efekty diety bez glutenu i bez nabialu.

Tamtamku , ciesze sie bardzo :razz:
Jeszcze raz gratuluje Ci najserdeczniej.

Pozdrawiam
Elka

tamtam - Pią 22 Cze, 2012

Zgłębiając temat toksoplazmozy znalazłam tekst, który mi wyjaśnił tak wysokie u mnie p/ciała: miałam immunosupresję przez 20 lat i oczywiście codziennie brałam p/zapalne i sterydy, tak więc byłam w grupie osób u ktorych mogła się rozwijać toksoplazma.

"toksoplazmoza nabyta (zarażenie pierwotne) u osób ze sprawnym systemem odpornościowym przebiega zazwyczaj bezobjawowo lub skąpoobjawowo (objawy rzekomo grypowe: stany podgorączkowe, osłabienie, bóle głowy i mięśni, powiększenie węzłów chłonnych szyjnych, karkowych i potylicznych utrzymujące się 4-6 tyg.).
Ciężki przebieg toksoplazmozy nabytej obserwuje się u pacjentów z obniżoną odpornością (immunosupresja, długotrwała terapia przy użyciu środków przeciwzapalnych - kortykoterapia, wrodzone lub nabyte upośledzenie odporności, AIDS)

Toksoplazmoza wrodzona występuje u płodów zarażonych przez łożysko wskutek krwiopochodnego przekazania tachyzoitów od zarażonej matki. Zagrożone są jedynie płody matek z pierwotnym zarażeniem w czasie ciąży. Nie w każdym przypadku pierwotnego zarażenia matki musi dojść do zarażenia płodu. Toksoplazmoza wrodzona może rozwinąć się tylko podczas jednej ciąży. Podstawowym kryterium rozpoznania pierwotnej toksoplazmozy u ciężarnej jest fakt pojawienia się u uprzednio seronegatywnej kobiety dodatnich odczynów w kierunku T. gondi (tzw. serokonwersja) (Niezgoda i Dobrzańska 2008. Toksoplazmoza wrodzona - rozpoznawanie i leczenie. Przew. Lek. 2, 44-50). "

Lifeontheice - Sob 23 Cze, 2012

Same dobre wiesci :sunny:
uruz2 - Sob 23 Cze, 2012

:razz:
frustracja - Czw 28 Cze, 2012

stwierdzono u mnie boreliozę 5 lat temu...chodziłem już od lekarza do lekarza, brałem garstkę leków dziennie i jestem coraz bardziej sfrustrowany bo ulga przychodzi tylko na chwilkę a potem jest nawrót choroby ze zdwojoną siłą...mam już zwyrodnienie stawów a ból kolana jest tak silny że nie mogę już prowadzić samochodu....ostatnio usłyszałem od lekarza że nie wie jak mi pomóc i że popadam w hipochondrię! tak najłatwiej wysłać mnie od razu do psychiatryka bo mam borelię a współczesna medycyna nie wie jak sobie z tym poradzić ! czytałem trochę o medycynie alternatywnej....co o tym myślicie? znacie jakąś skuteczną metodę walki z boreliozą? byle by inną niż antybiotykoterapia...
Nalewka - Czw 28 Cze, 2012

Zioła.
mab62 - Czw 28 Cze, 2012

frustracja-fajny nick :razz:

Własnie zaczęłam przygodę z ziołami Buhnera.
Poprawa jest,ale nie mam odwagi na razie na same zioła.
U mnie abx+zioła.
Może to jest sposób na przewlekłą infekcję?

grzybek_1 - Czw 28 Cze, 2012

trochę boję się ziół...ale jeśli działają to byłoby super :) a gdzie można je dostać? za ile? i jak długo trwa kuracja? i kto je przepisuje? hmm zioła Buhnera ciekawe :) a ty Nalewka jakie zioła polecasz? pomogły Ci jakieś?
frustracja - Czw 28 Cze, 2012

a jak się stosuje te zioła? na prawdę dają efekty? jeśli tak to chętnie spróbuje...a nie da się tak bez leków same zioła? podajcie parę nazw to poszukam :)
mab62 - Czw 28 Cze, 2012

Odsyłam do watku o ziołach:
http://forum.chlamydioza.pl/viewtopic.php?t=1859

Świeżynkaa - Sro 04 Lip, 2012

jak zwykle mi gorzej podczas pełni :puker: chyba najbardziej mi dolega przebrzydłe myco.
xena1988 - Sro 04 Lip, 2012

Mam do Was pytanie , czy ktoś miał podobnie bo juz sama niewiem co robic ..Pierwsze 6 miesiecy szlo dobrze i czulam sie coraz lepiej jednak od 7 miesiaca zaczely pojawiać się depresje , lęki jakies czym to moze byc spowodowane jak zaczelam leczenie nie mialam tego,,,a teraz masakra jakas boje sie kontaktów z ludzmi;/;/;/ Czy to moze byc grzyb juz sama niewiem:(
rafalbb - Sro 04 Lip, 2012

Świeżynko, mam podobne obserwacje odnosnie faz księżyca, wiążesz to z atypówkami, ja bardziej stawiam na na pasożyty, one mają właśnie takie fazy rozwoju zależne od nowiu i pełni, dlatego tez wg. dr O w tym właśbie okresie powinno się badać kał. Ale jeśli masz wiedze odnośnie atypówek i faz księżyca podziel się nią :flower:


xenna chyba każdy z nas to przechodził niestety - przejdzie :thumright:

Świeżynkaa - Czw 05 Lip, 2012

robale tak niestety niestety towarzystwo sie pasie. ale zauwazylam że obrzeki ktore zwlaszcza na twarzy kolanach kostkach moga byc od myco, a w czasie pelni obrzeki lubia sie podwajac. nie wiem teraz mam troszkę mgłę.
ale za 2 dni jak zejdzie, będe badac temat.

Świeżynkaa - Pią 06 Lip, 2012

napoj kofeina - tauryna lekko pomaga pije hools czarny(nie chce reklamowac ale jest koncentracja do 2 godzin), nieco odwadnia
mozg m sie troche lepiej, ale... pewno gardziołko bedzie napierniczac z rana
ulga jest, ale bakterie rozsierdzone, zaczelam odkrzuszac flegme
tauryna kofeina nieco pobudza do wyjścia bakterie, potem lekko zaglodzic
a potem znow bic czym wlezie, czosnek oregano srebro wyciag z grejpfruta
srebrem plukac wszystko co sie da, nos gardlo polykac ssac
wieczorem zdrowe bakterie i swinskim truchtem do przodu :pig:
tak wyglada zycie z myco bez abx hahaha. pełna najgorsza.

tamtam - Pią 13 Lip, 2012

Wróciłam znad morza i było wspaniale:)
Kto lubi Bałtyk ten wie jak można tęsknić za przestrzenią morza i plażami znosząc zamknięcie we własnym mieszkaniu z ledwo ledwo wychylaniem nosa do miasta.
Ale do rzeczy:)
Przez 11 dni odpuściłam całkowicie mino i zostałam tylko na rifie 600+rova 6mln.
Suplementów malutko, tylko probiotyki, eutyrox+200selen, enzymy trawienne, liść oliwny, oregano oil, candida clear, fluco 100.
Dieta - ryby jakie tylko były, warzywa, sałaty ale z dresingiem i trochę wołowiny czyli bezglutenowa i prawie bezmleczna, prawie bo zaryzykowałam wspaniałe puddingi z owocami no i codziennie wierzch francuskiej tarty z owocami i budyniem na deser. Kawa też była jedna po obiedzie:)
Wszystko było wspaniale, żadnego grzyba, mam super brzuch po 3 latach na ciężkich protokołach. Plażą spacerowałam kilometrami 6-10km dziennie po piachu, pływałam w morzu o temp. 14 stopni 3x dziennie i w zatoce gdzie było cieplej:)
Jedyny cień to sinice, po których leczę wysypkę na nogach penathenem, ale to drobiazg, jak się dorwałam do morza to nie było mowy żeby nie pływać.
Pozdrawiam Wszystkich i życzę udanych wakacji:)

micheel32 - Pią 13 Lip, 2012

Mogę przejść 50 kilometrów po plaży, ale nie wpłynie to nawet w ułamku procenta na moje samopoczucie.
bas38 - Pią 13 Lip, 2012

micheel, jak przejdziesz 50 km po plaży to Ty w niezłej formie jesteś.....a tak narzekasz :albino:
micheel32 - Sob 14 Lip, 2012

Ale co ma wspólnego to co we mnie wrosło i jest praktycznie nie do ruszenia z chodzeniem, czy byciem gdziekolwiek. Ja nie wiem za bardzo. Mogę pewnie przejść nawet 100 kilometrów ale to nie zmienia faktu, że mam wrośnięte w tkanki coś co zabija mnie bez względu na to gdzie jestem i co robię. Niesamowite jak percepcja sytuacji się różni.

Może mógłbym nawet pojechać na biegun północny i zobaczy jakieś białe noce, ale to nie zmienia faktu, ze schodzę z tego świata. fajnie mieć takie poczucie chwilowego szczęścia, może psycholog potrafi tego nauczyć.

chodzenie, gotowanie czy oddawanie moczu nie ma nic wspólnego z tą chorobą. to jest choroba, która powoduje, że cię nie ma nawet jak jesteś na plaży, czy gdziekolwiek indziej.

Mógłbym nawet tira przeładować, ale co z tego skoro jestem żyjącym trupem.

Nalewka - Sob 14 Lip, 2012

Nie. Nie zgadzam się.

W ten sposób każdy już od urodzenia jest na drodze do grobu, niezależnie od tego, czy ma rok, czy lat 96 :P I każdy nosi jakiegoś lokatora w sobie, a czasem to i kilku różnych pasażerów jednocześnie. Niektórzy są mniej, inni bardziej dla nas szkodliwi, ale mamy ich w sobie wszyscy... bez niektórych nie mielibyśmy szans na normalne życie...

Jakbyś był żyjącym trupem w rozumieniu "chory z objawami", to nie mógłbyś łazić kilometrami po plaży, czy ścigać się na rowerze, tańczyć całą noc, czy tp. Leżałbyś wtedy i kwiczał, a nie skakał jak roczny jelonek :P

Znowu zaczynasz pleść, a już tak ładnie pocieszałeś forumki :thumleft:

Basia - Sob 14 Lip, 2012

Ludzie przechodzimy podobne katusze,Pomagajmy sobie nie bierzmy sie za lby.To bedzie bardziej humanitarne. :cat: :cat:
Basia - Sob 14 Lip, 2012

A ktoryz to szpital tak szybko przymuje.Bo ja jeszcze ni natrfilam :flower:
micheel32 - Sob 14 Lip, 2012

To nie formułki, a jedynie uwypuklenie paradoksu tej choroby.
Dla wtajemniczonych w pełen wachlarz zjawisk jej towarzyszących w pełni jak sądzę zrozumiały.

Nie wybieram się na tamten świat (narazie przynajmniej), ale takie odczucia przewijają się w umysle każdego, kto w tym trwa latami. W zasadzie raczej takie przemyślenia, nawet w ten sposób wypowiedziane, tych osób zapewne nie bulwersują. Mogą też nie dostrzegać nawet tego semantycznego kontrastu, a bardziej dosadnym, żeby go dostrzegły, posługiwał się już nie będę. :)

mab62 - Sob 14 Lip, 2012

....wracając,do głównego wątku Tamtamka :geek:

Super Tamtam,tak trzymać.Sinice,to pikuś,w porównaniu z tym co osiągnęłaś.

Wiesz,że cały czas :thumleft:

Pozdrawiam.Jolka.

Świeżynkaa - Sro 18 Lip, 2012

10km? :thumright:
dziś przeszłam 6km i odpadłam. rewal - niechorze. babka za mną starsza o 10 lat
zostawiła mnie daleko w tyle.
morze daje radę, ale herxy łapią hahaha a jestem tylko na probiotykach i cc i cats claw.
słońce i ruch wywabia bakcyla.
chlama w krtani się odezwała, myco w nosie. ale może się trochę wzmocnie i jesień jakoś przeżyję. póki co :sunny:

tamtam - Sob 21 Lip, 2012

Przystąpiłam do robienia konfitur na ksylitolu na osłodę ( !!! ) długich zimowych miesięcy na protokołach.
Tak więc robię teraz czarną i czerwoną porzeczkę i morele.
Owoce pieką sie we własnym soku zmiażdżone tłuczkiem i posypane ksylitolem w proporcji 1kg owoców na ~10 dkg ksylitolu. Paczka ksylitolu wchodzi na~2kg przygotowanych owoców.
Można dodawać też żelatynę do zapraw, tą bez cukru.
Słoiki puste wypiekam w piekarniku a zakrętki gotuję w garnuszku.
Ciepłe słoje napełniam gorącymi konfiturami i zakręcam gorącą zakrętką.
Zostawiam pod przykryciem do wystygnięcia.
I tyle, żadnego gotowania słoików po napełnieniu.
Sezon owocowy w pełni więc smacznego i nie zapomnijcie o kiszonych ogórkach:)

Gucio - Sob 21 Lip, 2012

Dajesz radę Tam, nie ma co!

W sezonie ogórkowo/urlopowym, poza przetworami oczywiście, prawdziwy Polak remontuje swoje mieszkanie. Rozwaliłem więc kawałek kuchni i leżę plackiem na podłodze. W głowie karuzela.
W zeszłym roku o tej porze rozwalałem łazienkę i dawałem radę.
Teraz chyba nie dam.
Czy ta kuracja leczy, czy pomału wykańcza człowieka ??

junior - Sob 21 Lip, 2012

Guciu nie martw sie ja podczas choroby, wybudowalem dom , wykonczylem dom (oczywiscie z zona) a dzisiaj nawet zaliczylem glebe na motorze :) a czuje sie fatalnie, ale gdy pracuje nie mysle o tym syfie i jakos leci kabarecik .

pzdr.

mab62 - Sob 21 Lip, 2012

Gucio napisał/a:

Czy ta kuracja leczy, czy pomału wykańcza człowieka ??


Leczy !

A okresowo wykańcza :devil:

babaelka - Sob 21 Lip, 2012

Tamtamku ,dzieki za inspiracje. Koniecznie zapakuje troche owocow do sloika.
Renkloda nadaje sie na dzem? Uwielbiam renklody.

Junior ,gratuluje wlasnego dachu.

Guciu ,czy Ty lykasz suple na usprawnienie ukladu pokarmowgo?

Pozdrawiam
Elka

Iwrit - Sob 21 Lip, 2012

A Ty co Elu łykasz na jelitka?
zinc carnosine u mnie średnio...
i z glutaminą też nie jest lepiej, może za małe dawki...

babaelka - Sob 21 Lip, 2012

Jak bierzesz L-glutamine ,miedzy posilkami?

Biore 2-3 razy 1000. Jak pobolew brzuch ,to rewelacyjnie sprawdza sie Boswellia.
Z naszych ziolek ,to rumianek ,pokrzywa i rokitnik.

Gucio - Sob 21 Lip, 2012

Czy ja biorę coś na usprawnienie ukł. pokarmowego ? Aktualnie L-glutaminę i zinc carnosine 2x1 oba. I jak nie zapomnę, to łyknę jakiegoś enzyma po jedzeniu, ale to rzadko.
Iwrit - Sob 21 Lip, 2012

zapomniałem o Boswelli, dzięki Elu! :)
zwiększe dawkę glutaminy

Nalewka - Nie 22 Lip, 2012

babaelka napisał/a:
Z naszych ziolek ,to rumianek ,pokrzywa i rokitnik.

Rokitnik w postaci oleju? W kapsułkach?

babaelka - Nie 22 Lip, 2012

Iwrit ,prosze bardzo :razz: .

Nalewka ,uzywalam kapsulkowany Rokitnik ,czyli olej.

Gucio ,enzymy maja sens tylko przed jedzonkiem,tak pol godz przed.

Pozdrawiam
Elka

Iwrit - Pon 23 Lip, 2012

Na obecnym zestawie, przy ostrych herxach na jego początku, po pewnym czasie
zaczynam się czuć jakby przeziębiony (znajome łamanie w kościach na plecach, stany podgorączkowe itp...) Moja połówka w tym czasie dostała jakiegoś dziwnego przeziębienia
co wygląda trochę na CPN ale nie układową.
Powiedzcie mi czy to możliwe żeby chlama się uodporniła w trakcie na 3 abaxy czy jaki diabeł bo już nie wiem co o tym myśleć...

Świeżynkaa - Pon 23 Lip, 2012

wirus?
moja rodzina po szoku temperaturowym (spadek temperatury o10stopni w ciagu 2 dni) rozwalona wirusem, jesteśmy nad morzem, wszyscy cherlają... te zmiany temperatur są mordercze

tamtam - Pią 05 Paź, 2012

Dzisiaj rozbawił mnie dodatek krakowski do Gazety Wyborczej, ąż Wam zacytuję:

"W krakowskich aptekach brakuje podstawowych leków przeciwgruźliczych-alarmują lekarze. Główny Inspektor Farmaceutyczny ma sprawdzić dlaczego tak się dzieje...GIF zamierza wszcząć postępowanie wyjaśniające w sprawie braku leków.-Sprawdzimy wszystko: od producentów, poprzez hurtownie, do aptek. Musimy dowiedzieć się co się stało-mówi Zofia Ulz, główny inspektor farmaceutyczny."

Epidemia boreliozy, Proszę Pani.

A z innej beczki, to od miesiąca jestem na chinolonach czyli cipro 2x500mg w zestawie z rifą ( Proszę Pani Inspektor ) i mino. Herxy znośne chociaż bardzo pieką i bolą stawy palcy u nóg, mam lekkie zawroty, boli staw krzyżowo-biodrowy i takie tam inne.
Za tydzień zaczynam wlewy z biotraksonu...

tamtam - Czw 11 Paź, 2012

Mam dla wszystkich leczących się z diagnozą RZS lub pokrewnymi bardzo dobre wiadomości - moje OB po 4 latach borykania się z antybiotykami spadło do wartości=4.
Jest to najniższe OB jakie mam od kiedy zachorowałam w 1988 roku, wtedy już źle się czując, ale będąc jeszcze w bardzo dobrej formie, zrobiłam pierwszy raz OB i wynik był 8/10.
W najgorszych miesiącach zapaleń stawów miałam OB = 120, zwykle jak była remisja OB ~30, ale to było na sterydach i przeciwzapalnych oraz immunosupresji.
Teraz nic z tych rzeczy nie biorę, tylko abx i suplementy.
Próby wątrobowe na rifie, mino i cipro mam świetne ( odpukać ) AST=19, ALT=16, leukocyty w dolnej normie, ale się trzymają :) =3,8.

Żeby nie było wesoło do końca TSH =4.403, tak więc muszę zwiększyć Eutyrox do 75mg.
Nie pomogło głodzenie się przez 3h w ciągu dnia, żeby zażywać eutyrox 50 mg na goły brzuch, nie pomógł selen 200 mg, miedź i cynk. Ale nic to, chwycę tą tarczycę jeszcze za gardło...

uruz2 - Czw 11 Paź, 2012

Świetne wiadomości, Tamulku!!!!

Na pewno tarczycę przydusisz!!!!

:thumleft:

mab62 - Czw 11 Paź, 2012

Cieszę się że jest tak dobrze.

Mam nadzieję,że problemy z tarczycą zakończy biotrakson.

Powodzenia!

:thumleft:

Lifeontheice - Czw 11 Paź, 2012

:thumright:
Świeżynkaa - Pią 12 Paź, 2012

nieźle
to jest w ogóle jak cud, szok!

mab62 - Sob 13 Paź, 2012

Świeżynkaa napisał/a:
nieźle
to jest w ogóle jak cud, szok!


To nie cud.
To bardzo ciężka praca Tamtamka.
Praca : umysłowa, psychologiczna, fizyczna.
Nic nie ma za darmo,"cudom" też trzeba pomóc.

Podziwiam ją za to,bo wiem przez co musiała przejść. :flower:

Pozdrawiam.

Świeżynkaa - Sob 13 Paź, 2012

aż wierci w kosciach mabku jak piszesz czasem :pirat:
mab62 - Sob 13 Paź, 2012

Sorry, :flower:
...chyba zdrowieje ?
Pozdrawiam.

Świeżynkaa - Sob 13 Paź, 2012

no jak nie jest gorzej, to zdrowiejemy
a jak gorzej, to jak potem lepiej. to też zdrowiejemy

zdrowiejemy ja wam to mowie, czuje to!!! :bounce:

babaelka - Nie 14 Paź, 2012

A jak nie zdrowiejemy ,to tez zdrowiejemy.

Ciesze sie Tam. Zaciskam kciuki w tarczycowym temacie. Chora tarczyca ,to raczej bb ,biotraxon jest jak najbardziej na miejscu.

Pozdrawiam
Elka

tamtam - Pon 15 Paź, 2012

Z biotraksonem jednak mam znowu obsuwę, pielęgniarka sie wystraszyła podawania w domu, co gorsza nastraszyła również męża. Będę rozglądać się za wlewami w szpitalu, bo w przychodni ostatni kontakt odmówił współpracy.
uruz2 - Pon 15 Paź, 2012

Kicha... :silent:
Świeżynkaa - Pon 15 Paź, 2012

kurde czyli nie jest tak rozowo
ja chyba sie naucze robic zastrzyki jednak, bo jak sie kiedys okaze ze mam borelioze... ałć, kto mi uwierzy :cyclopsani:
po pierwsze trzeba zbierac forse zeby oplacac wlamywaczy do aptek i dwa nauczyc robic zastrzyki żeby nie szukać ludzi do tego w podziemiu!!!!!
a takich z rzs, ostatnio poznałam 2 osoby, kregoslup tarczyca wozek!!!! bol w nocy nie mozna sie przekrecic, ciekawe ile osob mozemiec tak ukryta borelioze

Jasmin - Wto 16 Paź, 2012

Tamtam - wierzę,że i tarczycy dasz radę, ja zaczynam walkę ze swoją od euthyroxu 0, 25
ja bardzo się cieszę,że Ty tu piszesz, bo dzięki temu z moją siostrą jest coraz lepiej, znaczy ona zaczyna mi wierzyć,że jest sens się leczyć i że słuchanie białych fartuchów nie zawsze ma sens - zwłaszcza jak nie wiedzą o co chodzi.
Więc dziękuję że tu piszesz :flower:
Tak, wiem, nie zaczyna się zdania od więc;-)

tamtam - Sob 03 Lis, 2012

Jestem od dwóch tygodni na levofloxacynie, od tygodnia na levoxie 500mg i do tego po staremu rifa 600mg + mino 200mg...Zamiotło mnie pod ścianę jak dwa lata temu po długich pulsach tini.
Bóle ramion, tak że mam trudności w ubieraniu, ogólna dezorientacja, zachwiania równowagi, szumy w uszach, pieczenie i bóle palców u nóg, nadgarstków, tkliwe zatoki przynosowe, tkliwe oczodoły.
Dopiero dzisiaj poszłam na cmentarz Rakowicki, bo wcześniej strach przed tłumem, przed tramwajem, przed deszczem itd.
Jedyne co mnie nie spotkało z zapowiadanych atrakcji, to bezsenność - śpię.
Byłam u laryngologa z prośbą o płukanie uszu, bo myślałam, że takie szumy to tylko od korków mogą być, ale się pomyliłam, żadnej woskowiny nie ma, uszy czyste. Za to znalazł pogrubiałą i zapalną śluzówkę w nosie, chociaż żadnego kataru nie mam i zostałam objaśniona, że ta śluzówka połączona jest ze śluzówką w uszach wewnętrznych i że jej obrzęk powoduje takie szumy. Zdiagnozowano mi zapalenie i niedrożność trąbki słuchowej Eustachiusza. Dostałam też skierowanie na prześwietlenie kręgosłupa szyjnego, bo zapalenie w tym miejscu kręgosłupa to też są szumy w uszach. Zmiany zwyrodnieniowe mam pewne, nawet się prześwietlać nie muszę, bo przecież miałam tam stan zapalny przez wiele lat.
Generalnie to za wesoło nie jest i jeżeli czytam wpisy, że ktoś się leczył 7 m-cy i nadal ma pogorszenie, to muszę stwierdzić, że po wielu latach zakażenia, nie ma co liczyć na poprawę w rok lub dwa.
Pozdrawiam przyjaciół z forum Zadusznie:) i dedykuję znany wierszyk:
"Gdy Ci smutno idź na cmentarz, tam się człeku opamiętasz" :)

Gucio - Sob 03 Lis, 2012

Masakra.
Czekałem z niecierpliwością na posta w stylu "jakie narty polecacie w tym sezonie".
A tu takie wiadomości??
Pewnie dobijasz oporniaków. I to tych chlamydiowych. Miejmy nadzieję, że jednak już resztki.
Dobrze, że bezsenności nie ma, u mnie na chinolonach to norma.

Basia - Sob 03 Lis, 2012

Mnie wyszedl grzyb w Felixie na dwa plusy.Po rocznym odgrzybianiu.Ketokonazol i inne oregano,kminek,gozdziki ,cynamon i wszystkie inne duperele.Rwie mnie w kosciach,ataki paniki,bole nog i stopy i male palce.Czasami zadarza sie tak ,ze lece przez miasto i wszystko jest ok i zjem sobie np.bagietke z kielbaska z grilla i po 15 minutach jestem jak pijana i boje sie isc.Trzymam sie murow,boje sie otwartych przestrzeni.Badania krwi idealne wrecz -oprocz cholesterolu.Neutrofile (jakby to kogos interesowalo bo na forum bylo kiedys o tym duzo-61 przy normie 40-70)..Nie wiem ,naprawde nie wiem...moze pora na psychiatre.
mab62 - Nie 04 Lis, 2012

Trzymaj się jakoś Tamtam.
Levoxa to nie przelewki,ale ciągnij ile się da.
Kręgosłupem szyjnym się nie przejmuj,jakby coś wyszło to rehabilitacja pomaga.
Większość boreliozowców ma zmiany w kr.C i szumy uszne.Trzeba się do tego przyzwyczaić.
Może za silny zestaw,pomyśl nad zmniejszeniem siły rażenia.
Pozdrawiam.

mab62 - Nie 04 Lis, 2012

Basia napisał/a:
Mnie wyszedl grzyb w Felixie na dwa plusy.Po rocznym odgrzybianiu.Ketokonazol i inne oregano,kminek,gozdziki ,cynamon i wszystkie inne duperele.Rwie mnie w kosciach,ataki paniki,bole nog i stopy i male palce.Czasami zadarza sie tak ,ze lece przez miasto i wszystko jest ok i zjem sobie np.bagietke z kielbaska z grilla i po 15 minutach jestem jak pijana i boje sie isc.Trzymam sie murow,boje sie otwartych przestrzeni.Badania krwi idealne wrecz -oprocz cholesterolu.Neutrofile (jakby to kogos interesowalo bo na forum bylo kiedys o tym duzo-61 przy normie 40-70)..Nie wiem ,naprawde nie wiem...moze pora na psychiatre.


Basia,może wzrost cukru we krwi powoduje takie atrakcje ?
ale,żeby po 15 minutach ?

Kareczka - Nie 04 Lis, 2012

Basiu, tez sie zastanawiam czy u mnie psychatra by nie pomogl ;) .
Ja tez jak zjem cos zakazanego, ostatnio zjadlam gryz zapiekanki od syna i wlasnie po 15 min wszystko mi sie nasililo, najgorsze to te zawrotu i otumanienie.
Lęki tez mi sie ostatnio nasilily, boje sie sklepow :( .

Lifeontheice - Nie 04 Lis, 2012

Grzyb produkuje aldehyd octowy przy braku tlenu zamiast pirogronianu, ktory potem jest zmieniany na alkohol. Dlatego niektorzy ludzie czuja sie pijani po zjedzeniu weglowodanow. Aldehyd octowy jest destrukcyjny dla watroby (z czasem moze spowodowac marskosc) i bardzo niedobry dla mozgu (serotonina i dopamina nie sa produkowane). Mykotoksyna sie wiaze z tarczyca i nadnerczam powodujac uszkodzenie.Twoje objawy sa klasyczne dla przerostu grzyba w jelitach.

Musisz wyczyscic jelita, Basiu, zeby sie pozbyc grzyba. Nie ma zadnej nadziei na polepszenie zdrowia jezeli dieta szankuje. Przestan uzywac pokarmy mleczne i cukier czyli zasadniczo cale ziarno i owoce. Zadne leki i suplementy nie pomoga jezeli sie nie poprawi jedzenia. Nikt nie moze tego zrobic oprocz Ciebie.

Basia - Nie 04 Lis, 2012

Najlepiej sie czulam po oczyszczaniu przed kolonoskopia.Sama bylam zaskoczona.Jak czesto moge sie przeczyszczac w ten sposob???Lek wyplukuje grzyba ale nie tylko.Dobre bakterie tez.
tamtam - Nie 04 Lis, 2012

Zmniejszyłam dzisiaj levoxę do 250 mg, głównie dlatego, że bardzo zaczęło mnie boleć gardło.
Może złapałam wirusa, może mam spadek leukocytów i dlatego jest zapalenie.
Jutro zrobię morfologię, jeżeli nie będzie spadku leukocytów, to znaczy że mam takie herxy.
Ta śluzówka pogrubiała jest i w nosie i w uszach i w gardle.
Na levoxie coś się złego z nią dzieje, ale nie wiem co.
Jutro napiszę ile mam WBC.

rafalbb - Nie 04 Lis, 2012

Lifeontheice napisał/a:
G Przestan uzywac pokarmy mleczne i cukier czyli zasadniczo cale ziarno i owoce.


Life, to znaczy, że przy grzybie dopuszczasz owoce? jakie? bo mi się marzą codziennie a nie jem w ogóle.

Basia poczytaj o oczyszczaniu wątroby dr Clark, wiąże się to z czyszczeniem jelit, z tego co pisze Life, to by tłumaczyło moje dobre samopoczucie po.

tamtam, sorki, ze w twoim wątku :flower:

Lifeontheice - Pon 05 Lis, 2012

Napisalam, Rafalku, ze mleko, cukier, cale ziarno i owoce odpadaja, bo sie przysporzaja do fermentacji grzyba.

Basiu, nie mialas w brzuchu nic co fermentowalo, dlatego czulas sie tak dobrze z pustymi jelitami.

Tamtamku, mysle, ze Twoja reakcja jest od LPS-u i grzyba.

tamtam - Pon 05 Lis, 2012

No więc leukocyty nie tylko że nie spadły, ale się podniosły i są w normie WBC= 4,1 tys.
Mam całą morfologię w normie poza całkowitym brakiem eozynofili oczywiście.
Erytrocyty =4,59 mln, hemoglobina =14,7, hematokryt= 43,60 płytki krwi =215 tys. ALT = 18, ASR = 22.
Po obniżeniu dawki levoxy do 250 mg natychmiastowa poprawa, gardło nie boli, dreszczy brak.
Zobaczymy co będzie dalej, bo już wróciłam do dawki 500mg.
No i oczywiście cały czas dieta p/grzyb, a zrobiłam dla moich chłopaków tort czekoladowo-orzechowy, którego nawet nie posmakowałam w czasie roboty.
Ale będę jeszcze bardziej uważać.

tamtam - Pon 05 Lis, 2012

Life - czy LPS-y to są lipopolisacharydy z rozpadu ściany komórkowej chlamydii???
Czyli mam herxy...Tak to wygląda.

Lifeontheice - Wto 06 Lis, 2012

Zwykle cpn nie biora pod uwage tylko inne Gram negatywne bakterie co siedza w przewodzie pokarmowym, zdychajace pod wplywem antybiotykow i wydzielajace LPS (lipopolisacharyd) do krwiobiegu. Cpn jako G negatywna by sie nadawala, tylko, ze zrodlo by nie bylo pokarmowe a wewnatrz komorkowe. Nie wiem czy i jak rozrozniali zrodlo LPS-u. Slyszalam tylko o pokarmowym.

Ciesze sie, ze Ci lepiej.

babaelka - Wto 06 Lis, 2012

Tam ,trzymam kciuki za poworot do 500 Levoksy.Oby nie bylo "powtorki z rozrywki".
Chyba nie wracala bym tak szybko do tej dawki ,tzn ja bym nie wracala.

W diagnostyce obrazkowej czesto mialam pogrubiale scianki , a to zatok przynosowych ,a to pecherzyka zolciowego ,to tak a propos Twoich pogrubialych sluzowek.

Baska , 0 cukru ,0 mleka ,posluchaj Lif ,bierz grzybola glodem.

Pozdrawiam
Elka

malik12 - Pią 09 Lis, 2012

Ostatnie czasy mam straszne pogorszenie od kuracji na chlamydie mineły ponad 2 tygodnie
a ostatnio swędzenie odbytu,swędzenie cewki moczowej,swędzenie włosów też w dodatku lewa strona nosa zawalona,dziwne uczucie w gardle,duszności w klatce piersiowej,biały język, kompletne zmęczenie brak sił na nic...gdy rano wstaje oczy sklejone....koncentracja to była moja dobra cecha teraz kompletny zanik, mgła umysłowa normalnie.... wdrożyłem od dwóch tygodni diete bez węgli,ale nic nie daje niewiem co robić czuję się już zmeczony okropnie tym świństwem :silent:

tamtam - Pon 12 Lis, 2012

U mnie po dwóch tygodniach levoxy 500 mg ( razem z rifą 600mg i mino 200 mg ) herxy prawie minęły, a pojawiła się widoczna i odczuwalna poprawa w stawach i zaobserwowałam skokowe, dalsze, zniknięcie galaretowatych obrzęków w newralgicznych miejscach.
Jestem dość zaskoczona, bo takiej poprawy nie znałam na żadnym poprzednim abaxie.
Morfologia cała w normie, więc przymierzam się do pulsu i heparyny w brzuch.
Wracam też do ćwiczeń i długich spacerów:)
Bardzo polecałabym levoxę, jeżeli ktoś jeszcze nie próbował.

intense - Pon 12 Lis, 2012

Ja biore Levoxe od 4,5 miesiaca w dawce 1x500mg dziennie i na razie nie odczulem jakiejs duzej poprawy. Ze skutkow ubocznych to czasami mnie sciegna pobolewaja ale ostatnio juz troche mniej.
tamtam - Pon 04 Lut, 2013

Od dzisiaj do tavanicu 500mg i mino 200mg mam biotrakson. Na razie 2g a od przyszłego tygodnia 4g.
Pierwszy wlew 2g był spokojny. Jestem 2h po i nic sie nie dzieje.
Doktor zapisał mi wlewy z biotraksonu na 6 tygodni, a potem przejdę na kaimax.
Pozdrawiam Wszystkich Starych przyjaciół:)

Lifeontheice - Pon 04 Lut, 2013

Czuje sie pozdrowiona. Wzajemnie!
Iwrit - Pon 04 Lut, 2013

a ja się znów kłuję heparyną, czekam na herx.
powodzenia Tam :)

Iwrit - Pon 04 Lut, 2013

Lifeontheice napisał/a:
Grzyb produkuje aldehyd octowy przy braku tlenu zamiast pirogronianu, ktory potem jest zmieniany na alkohol. Dlatego niektorzy ludzie czuja sie pijani po zjedzeniu weglowodanow. Aldehyd octowy jest destrukcyjny dla watroby (z czasem moze spowodowac marskosc) i bardzo niedobry dla mozgu (serotonina i dopamina nie sa produkowane). Mykotoksyna sie wiaze z tarczyca i nadnerczam powodujac uszkodzenie.Twoje objawy sa klasyczne dla przerostu grzyba w jelitach.

Musisz wyczyscic jelita, Basiu, zeby sie pozbyc grzyba. Nie ma zadnej nadziei na polepszenie zdrowia jezeli dieta szankuje. Przestan uzywac pokarmy mleczne i cukier czyli zasadniczo cale ziarno i owoce. Zadne leki i suplementy nie pomoga jezeli sie nie poprawi jedzenia. Nikt nie moze tego zrobic oprocz Ciebie.


Kochana Life, dziękuję (teraz przeczytałem) tego kopa mi było trzeba!

intense - Pon 04 Lut, 2013

Life czyli jogurtow naturalnych tez nie mozna jesc? Bio jogury np.
Lifeontheice - Pon 04 Lut, 2013

Wszystkie badania o szkodliwosci mleka dotyczyly gotowanego albo pasteryzowanego mleka. Zabite bakterie sa duzo bardziej szkodliwe niz zywe. Z drugiej strony trudno polecac nabial, jezeli wyraznie zabrania sie go przy obecnosci jakichkolwiek przeciwcial autoimmunologicznych. Nie wiem co to biojogurty. Z probiotykami?

Iwrit, ciesze sie jezeli moglam w czyms pomoc. :razz:

intense - Pon 04 Lut, 2013

Jogurty naturalne z zywymi kulturami bakterii.
Lifeontheice - Pon 04 Lut, 2013

Pasteryzowane?
intense - Pon 04 Lut, 2013

A tego nie wiem... pisze, ze z produkcji ekologicznej...
uruz2 - Wto 05 Lut, 2013

Ciekawe, jak Ci ustawi keimax...Bo można standardowo, ale można też bardziej ekstremalnie.

Trzymam kciuki, żeby ładnie szło!!!!!

mab62 - Wto 05 Lut, 2013

tamtam napisał/a:
Od dzisiaj do tavanicu 500mg i mino 200mg mam biotrakson. Na razie 2g a od przyszłego tygodnia 4g.
Pierwszy wlew 2g był spokojny. Jestem 2h po i nic sie nie dzieje.
Doktor zapisał mi wlewy z biotraksonu na 6 tygodni, a potem przejdę na kaimax.
Pozdrawiam Wszystkich Starych przyjaciół:)




Powodzenia z wlewami,samej poprawy! :thumleft:

Pozdr.

Iwrit - Nie 10 Lut, 2013

Tamtam jak żyjesz po wlewach?
uruz2 - Nie 10 Lut, 2013

No właśnie... Jak samopoczucie?
tamtam - Sro 13 Lut, 2013

Jestem po dwóch wlewach 4 g i mam bardzo pozytywne ( na razie ) wrażenia.

W czasie wlewu lekkie uczucie ciepła, a później już jest tak jakbym strzeliła setę, jestem rozluźniona, zgadzam się ze wszystkimi, mam ogromny apetyt na dobry obiad, jem ze smakiem, czytam dwie strony czegokolwiek i zasypiam słodko na 2-3 godziny. Budzę się około 18 i mogę robić co chcę, żadnych bóli głowy, zachwiań równowagi, nic ...Wczoraj ubrałam długie rękawiczki za łokieć i wybrałam się do teatru. Takie ukrycie wenflonu w wieczorowym stylu:)
Po biotraksonie jest mi tylko lepiej, jak po dobrym środku znieczulająco-przeciwzapalnym z dodatkiem opium.
Jest jeszcze możliwe, że podświadomie bardzo się bałam wlewów, zakładania wenflonu, wstrząsu anafilaktycznego, no i jak tego nie ma, to taki błogostan następuje...Nie wiem co jest grane...Albo LDN tak działa...No nie wiem o co chodzi...Żadnych herxów, bóli, tylko poprawa. To jest najlepsza rzecz jaka mnie spotkała w całym 5-letnim leczeniu...Zaczynam żałować, że nie zdecydowałam się wcześniej na leczenie dożylne.
Dzisiaj polecałabym wszystkim biotrakson:)

szylkretka - Sro 13 Lut, 2013

ja mam uczucie zimna po biotraksonie , w druga strone;]
powodzenia!

junior - Sro 13 Lut, 2013

Super Tam, trzymam kciuki!

pzdr.

babaelka - Sro 13 Lut, 2013

Tam ,fajnie opisalas swoj biotraxon.
Mocno trzymam kciuki zeby tak zostalo.

Pozdrawiam
Elka

Zazul - Sro 13 Lut, 2013

Tam,

Czy Ty napewno bierzesz biotraxon? Pogadaj z chłopakami czy Ci czegos tam nie dodali :joker:

jabadabadipdip - Sro 13 Lut, 2013

tamtam ile miesiecznie kosztuje Cię ten cały biotraxon? reszty abx takze bierzesz ?

btw.
czy można używać marijuane przy atypówkach ? jak z interakcja lekow ?

Lifeontheice - Sro 13 Lut, 2013

Milo poczytac jak ktos zdrowieje. :flower:
tamtam - Sro 13 Lut, 2013

Moje chłopaki niewinne tym razem, biotrakson w szpitalu biorę, nie ma mowy o podmianie, nikt mnie nie robi w balona ...Ale to jednak początki, później może być gorzej...Przede mną puls.
Świeżynkaa - Sro 13 Lut, 2013

starzy przyjaciele a młodzi????:DDDD:D też sa z tobą!!!
też zasługują na wiedzę o dorosłym pulsie
bo kto wie jak skończymy :smurf:

jaba, zioła zioła a nie zioło! chyba jeszcze nie wyzdrowiałeś do końca:D

uruz2 - Sro 13 Lut, 2013

Pogratulować, to nadzwyczaj rzadkie zjawisko - zero herxów, tylko poprawa. :flower:

Ale swoje już wyherxowałaś, więc...czas wracać do żywych!!!!!

Nie zapomnij o cholestilu !!!!

Całusy!!! :flower:

Iwrit - Czw 14 Lut, 2013

bomba na nowy dzień :)
Trzymaj się Tam :)

tamtam - Czw 14 Lut, 2013

Dziękuję Wszystkim za wpisy i oparcie.

Dzisiaj wstałam jak skowronek, poprawa w palcach u nóg, których nic nie ruszało.
Myślę sobie, że przez 5 lat leczenia nigdy nie dostałam niczego na formę krętka tzn. nie brałam nic z grupy penicylin ani cefalosporyn, a teraz biotrakson j e s t na krętka i dlatego taka poprawa :)

Mam pytanie do Zazuli, czy dobrze pamiętam, że brałaś do antybiotyków IPP i odstawiłaś???

babaelka - Czw 14 Lut, 2013

Fajnie Tamiczku-Skowroneczku.

Mam teraz zagwozdke. Ze wzdledu na murowana cpn swiadomie zrezygnowalam z penicylin i cefalosporyn. Moze to byl blad?

Chyba w zaleceniach stoi zeby do chinolonow brac IPP ,nie mam pewnosci.

Pozdrawiam
Elka

Zazul - Czw 14 Lut, 2013

Ilads a głownie Burrascano tal zaleca. PPI + chinolon na blo.

Ja mam b złe doswiadczenia z PPI. Weszyły w reakacje z levofoxacyna i efektem były krwiste wysypki. Myslałm ze to efekt levo a okazało sie ze to efekt mixu. Roznicy w dziłaniu nie zauwazyłam, pozatym z PPI moga sprawic ze czujesz sie słabo.

Do tego czesc lekarzy Ilads odrdza PPi ze wzgeldu ba mozliwe powikłana grzybicze.

pozdr
zaz

Zazul - Czw 14 Lut, 2013

Tam musisz trzymac biotraxon ile dasz rade.

Takie spektakularne poprawy a biotraxonie sa czeste (np Grzes Bagnowski wstał z wózka na czas biotraxonu) a potem po dostawieniu moze nastapic pogorszenie na które juz biotraxon nie zadziała.

Rozmawiałm z dr Markiem K ( od Agaty) i on uwaza ze to efekt wytworzenia opornosci u kretka. Dlatego lepiej nie przerywac zeby zabic dziada do konca.


pozdr
zaz

szylkretka - Czw 14 Lut, 2013

co to jkest to PPI o ktorym piszecie?
babaelka - Czw 14 Lut, 2013

IPP ,to inhibitory pompy protonowej ,inaczej blokery kwasu solnego.
Polprazol ,omeprazol i inne. Lif zdecydowanie odraza ten lek.

Pozdrawiam
Elka

szylkretka - Czw 14 Lut, 2013

ok dzieks:)
tamtam - Pią 15 Lut, 2013

Po zastanowieniu odstawiłam IPP na czas biotraksonu.
Mam na nim częste biegunki, boję się clostridum difficile i nie chciałabym sobie dołożyć sprzyjających ku temu okoliczności.
Bardzo dziękuję dziewczynom za trzymanie ręki na pulsie i ostrzeżenia w sprawie IPP :)

Poza tym biorę 4 g jak wodę, gdyby nie zatkany wenflon i dodatkowe kłucie motylem, to wczoraj byłyby miody.

Poprawa w stawach jest bardzo widoczna po pierwszych dwóch tygodniach biotraksonu.
Dzisiaj zaczęłam puls tini.

Przede mną jeszcze cztery tygodnie co optymistycznie oznacza cztery wenflony, po dwa w każdej ręce. Potem mam zapisany Keimax 500 mg dziennie.

Nie będę stawała na uszach i przedłużała wlewów, skoro nie herxuję spektakularnie, poza tym nie mam jak. Więcej niż dr zapisał nikt mi nie poda.

Pozdrawiam serdecznie:)

uruz2 - Pią 15 Lut, 2013

Tamko, jeśli jest tak spektakularna poprawa, rusz ziemię i niebo oraz niebo i ziemię, żeby brać jak najdłużej!!!!

Szukaj innego szpitala, pisz do doktora, nie zmarnuj takiej szansy...

Keimax trzeba brać dwa lata, żeby osiągnąć skutek kilkumiesięcznej kuracji biotraksonem. Pewnie, że jak nie przeskoczysz biurokracji, to wyjścia nie będzie. Ale chociaż spróbuj.

A stanie na uszach wszyscy mamy przećwiczone... :razz:

tamtam - Pią 15 Lut, 2013

Ale ja mam 4 g biotraksonu zapisane, żeby wyczyścić mózg, a jak na razie nie mam herxów mózgowych. Dr powiedział że to konieczne żeby nie było wznowy z mózgu.

Keimax penetruje do stawów w dawce 500 mg.

Bitrakson to jest wielki wysiłek organizacyjny, jeżdżenie do szpitala, wszyscy są ciekawi i przerażeni dlaczego 4 g.

No i to prucie żył, w których mam zrosty po 25 latach nieustannego pobierania krwi.
Jak byłam na tauredonie przez pół roku, to pobierali mi krew co tydzień.
Żyły są też słabe od wieloletniej infekcji usadowionej w naczyniach krwionośnych.
Pielęgniarka jak szuka miejsca w rękach, to mówi że wszędzie są grudki "jak zrosty", ale w dłoniach miałam wenflony wcześniej tylko dwa razy, więc grudki są od infekcji cpn, Bb, BLO.

Jasmin - Pią 15 Lut, 2013

Tamtam życzę dalszej poprawy!
uruz2 - Pią 15 Lut, 2013

Tamka, a co Twoim zdaniem jest herxem mózgowym????

Sądzisz, że musi boleć łeb i przynajmniej jedno oko powinno wypływać???? :razz: :razz:

Nic z tych rzeczy. Wystarczy subtelna zmiana nastroju, nadmierny spokój lub pobudzenie.

Poobserwuj się, szczególnie na tini.

Pozdrawiam serdecznie

tamtam - Pon 18 Lut, 2013

Słabnę.
Żyły wytrzymują, bo to dopiero trzeci tydzień będzie, ale mam codziennie biegaczki, nawet w nocy i nawet podczas trzydniowej przerwy od biotraksonu. Od dzisiaj będę brała sole mineralne. Codziennie biorę Saccharomyces Boulardii 2x1, ale tym razem nie pomaga. Cholestil 3x1. Piję bardzo dużo.
Brzuch wcale nie boli, nudności są dopiero przy włączeniu tini.
Z herxów mogłabym się dopatrzeć bardzo subtelnych objawów mózgowych w postaci uspokojenia, senności, słabości.
W niedzielę wróciły zapuchnięcia palcy u nóg, tak więc poprawa jest tylko na biotraksonie, objawy wracają w trzy dni po odstawieniu. Zatoki zapchane, więc i szumy w uszach są.
Jestem na pulsie i na pulsie jest dużo gorzej wytrzymywać to wszystko.

babaelka - Pon 18 Lut, 2013

Trzymam kciuki ,Tam.
Moze jelita czyszcza sie z bakcyli ,ale jezeli grzybol szaleje ,to polecam homeopatyczny Fortakhel D5.

Pozdrawiam
Elka

uruz2 - Pon 18 Lut, 2013

Cholestil - 3 x dziennie DWIE tabletki.

W biegaczkach sprinterskich 4 x 2.

:flower:

tamtam - Wto 19 Lut, 2013

Tak jest!!!
junior - Wto 19 Lut, 2013

Oj Tam niedobrze żeś słaba, a juz myslalem ze chociaz u Ciebie idzie ku lepszemu .

Uruz złowieszczy zefirku :) co u Ciebie?

Pzdr.

tamtam - Sro 20 Lut, 2013

Melduję, że po podwojeniu cholestilu biegaczka również podwoiła swoją częstotliwość:(
uruz2 - Sro 20 Lut, 2013

Ależ Cię czyści!!!! Wow. Poczekaj z dzień na tej dawce.

Jak się nie uspokoi, to pisz do medyka. Nie ma żartów, jak pokazuje przykład Nati... :silent:

tamtam - Czw 21 Lut, 2013

Zauważywszy, że podwojenie cholestilu podwoiło efekt chorobowy, postanowiłam odstawić go całkowicie i zobaczyć co będzie. No i bingo. Skończyły się biegania.
Przeszłam na rzodkiewkę:)

babaelka - Czw 21 Lut, 2013

Strzal w dziesiatke! Cholestil prosil sie o odstawke.
Jak by co ,odpukuje , to mozna wrocic do np 1/2 tablety razy 3.

Ciesze sie ,ze biegaczki droga dedukcji wyeliminowane

Pozdrawiam
Elka

tamtam - Pią 01 Mar, 2013

Wczoraj minęło 4 tygodnie wlewów.
Mam taką poprawę jakbym rok tłukła moją Chorobę z Lyme doustnymi protokołami.
Zmniejszyły mi się nacieki galatetowatej tkanki łącznej w nadgarstkach, chodzę lżej, oddycham lżej.
Sama technika wlewów jest taka, że mam jeden wenflon przez 3 doby i idą przez niego 4 wlewy - pon, wt, śr, czw.
W czwartek jest szczęśliwy dzień, bo wyciągam wenflon i mam wolne ręce do poniedziałku w południe. Miejsce po wenflonie goi się w 24 h i przestaje boleć.
W weekend mogę pójść między ludzi nie wyglądając jak zombie:)
Herxy są po 10 dniowym pulsie z tini na heparynie dość umiarkowane, mając na uwadze co działo się ze mną na samej doxie 2x 100mg już prawie 5 lat temu.
Tak więc będę się starała pojechać na biotraksonie trochę dłużej niż przepisane wstępnie przez mojego Doktora 6 tygodni:)

Pozdrawiam Wszystkich Przyjaciół

tamtam - Sob 09 Mar, 2013

Po 5 tygodniach wlewów palce u nóg poprawiły się na tyle, że wyjęłam pantofle na obcasach, które leżały schowane od 5 lat i okazało się że mogę w nich chodzić:)
Na razie po domu, żeby się przyzwyczajać.

Cholestil mam zastąpić wyciągiem ziołowym z karczocha czyli Cynarex.

Biotrakson jest genialny!!!

babaelka - Sob 09 Mar, 2013

:razz:
Lifeontheice - Nie 10 Mar, 2013

:thumright:
szylkretka - Sob 16 Mar, 2013

tamtam napisał/a:
Melduję, że po podwojeniu cholestilu biegaczka również podwoiła swoją częstotliwość:(


jestem od tygodnia bez abx, biore tlyko cholestil i rowniez mnie czysci po nim. :silent: a biore dzis drugi dzien. jak w grudniu zaczynalam go brac to przez pare dni to samo bylo, pozniej sie unormowalo..

tamtam - Wto 02 Kwi, 2013

Jestem w dziewiatym tygodniu Biotraksonu 4 g i dzisiaj powtórzyło się w trakcie wlewu coś co w literaturze określane jest jako wstrząs anafilaktyczny I stopnia. Już tak miałam 2-3 razy, ale dzisiaj było bardziej nasilone. Po 10 minutach podawania mrowienia rąk, nóg, głowy, nieprzyjemne, z odczuciem bólu, samopoczucie jak tuż przed omdleniem. Siostra zmierzyła mi ciśnienie i było 110/70, zatrzymała kroplówkę. Po kilku minutach unormowałam sie i już dalej jakoś poszło. Nie rezygnuje z wlewów, bo chciałabym pozbyć się krętka. Mam dużą poprawę, nigdy wcześniej takiej nie miałam, na żadnym abx.
Czy ktoś wie może czy taki wstrząs I stopnia przechodzi w II stopień?
Po południu silne zmęczenie i 2 godziny sen.

babaelka - Wto 02 Kwi, 2013

Tamka ,przezylam wstrzas anafilaktyczny. Na moje szczescie bylam wtedy w szpitalu.
Nie wiem jakiego byl stopnia ,ale bylo o wlos... Prosze ,badz ostrozna.

Pozdrawiam
Elka

tamtam - Czw 04 Kwi, 2013

Razem ze wstrząsem I stopnia w czasie wlewów wróciły silne biegunki. Myślę, że to jest też u mnie rodzaj reakcji anafilaktycznej, tylko ze strony żołądka i jelit.
Nie jest łatwo z biotraksonem.

Natomiast nutką optymizmu napawają badania przeciwciał na tracho. IgA i IgM ujemne, IgG =49 ( górna norma 21 ). Czyli teoretycznie nie mam tracho. To jest prawie po 5 latach antybiotykoterapii. IgG spadło z okolic 200. Podobnie jest z myko. IgM ujemne, IgG=45 i też spadek z okolicy 180.

dodan - Czw 04 Kwi, 2013

super gratulacje, a czy te wyniki przekladają sie na wyciszenie objawów?
tamtam - Wto 04 Cze, 2013

Skończyłam biotrakson po 4 m-ach wlewów. Było mi na nim tak dobrze, że gdybym mogła brałabym dalej. Mam bardzo dużą poprawę w stawach. Czyli powodem moich ciągłych bóli w stawach były krętki. Siedziały tam cały czas niczym nie tłuczone, bo nie miałam nigdy przez 5 lat podanego żadnego abx na formę krętka. Bardzo istotne niedopatrzenie.
Teraz w miejsce biotraksonu biorę keimax.
Próbuję biorąc artemizininę sprawdzić czy nie mam Babesii.

jabadabadipdip - Wto 04 Cze, 2013

też tak próbowałem wyczaić atemisininem, ale chyba się tak nie da. Lepiej już się porządnie przeleczyć z 4 miesiące ziołami buhnera
tamtam - Czw 06 Cze, 2013

Byłam 15 lat na immunosupresantach ( Metotrexat) i sterydach. Byłoby naiwnością myśleć, że nie mam pierwotniaków.
Od miesiąca do pełnego protokołu z makrolidami ( teraz klarytro ) biorę w pulsach 4/3 dni PhytoArtemisinin firmy NutriCology.
Eksperyment jest na dziko, bez lekarza.
Brałam 6 kapsułek dziennie czyli połączenie 6x 200mg Artemisinin i 6x700mg Gleditsia (Spine) Extract ( 30% Saponine ).
Czuję się ewidentnie gorzej, trochę przypomina to pulsy tini, ale nie potrafię odróżnić czy gorzej jest bo artemisinin wybija pierwotniaki czy też Bb, bo podobno też tak może być. Mam stałą temperaturę 35,8 st. przymuloną głowę i lekkie jak cień bóle po kościach przedramion, lekkie dreszcze wieczorem, w nocy bardzo lekkie poty.
Bardzo proszę o Wasze opinie...

tamtam - Pon 22 Lip, 2013

Brałam artemizininę przez 8 tygodni w pełnych dawkach, spadły mi WBC więc przerwałam i po 6 tygodniach zrobiłam test immunofluorescencji pośredniej na Babesię microti w klasie IgM .
Test robiony był poprzez Diagnostykę w Poznaniu w CBDNA.
Wynik mam pozytywny.
Czułość testu 88-96%.
Specyficzność testu 90-100%.
Objawy: temperatura 35,7, nocne poty, krótki oddech, petocje, siniaki, RZS.

dodan - Pon 22 Lip, 2013

czyli ziolka nie dzialaja, a brałaś marlone?
mikecpn - Pon 22 Lip, 2013

Też chciałem zastosować Artemisol - ale wyczytałem że niektórzy mają po nim duże problemy z grzybkiem.
U mnie co prawda wynik na Babesie ujemny - badanie IFA CBDNA w Poznaniu. wynik jakościowy, ale chciałem to potwierdzić Artemisolem i wystąpieniem herxami lub poprawą samopoczucia. Objawy u mnie to te czerwone pieprzyki, duże i bardzo mało - choć to może być chyba też przy każdej z infekcji Lyme - dobrze myślę ???
Korespondowałem z osobą która najpierw miała wynik ujemny w CBDNA potem za 2 miesiące dodatni w Lublinie przy badaniu IFA w obu przypadkach.
---------------------------------------------------------
Wiecie jak dokładnie wygląda badanie IFA. Bo z tego co zrozumiałem to rozcieńcza się próbkę. W zależności od rozcieńczenia wyniki jest dodatni bądź ujemny tzn. że wynik w pewnym stopniu zależy też od normy jaką sobie przyjmie lab. Czytałem też o jakimś stopniu podświetlenia próbki pod mikroskopem i stopniu świecenia antygenów ale dokładnie nie wiem jak to wygląda i co chodzi. Chciałbym trochę pogłębić wiedzę na ten temat. Do tego CBDNA nie piszę wartości referencyjnych a wynik określa laborant.

Chciałbym zrobić sobie badanie ilościowe - ale jak na razie chyba tylko dr W. ma takie testy, trochę kosztują i trochę organizacji aby próbkę mu wysłać.
------------------------
Słyszałem że na babesię skuteczne jest Malarone - 4 tygdonie kuracji ponad 2500zł. Leczenie wg. dr B.H-P. Czy ktoś się leczył w ten sposób i z jakim skutkiem?

jabadabadipdip - Pon 22 Lip, 2013

mikecpn napisał/a:
Objawy u mnie to te czerwone pieprzyki, duże i bardzo mało

o shiiit to też są typowe objawy boreliozy ? u mnie pojawiło się z ok. 10 takich malutkich pieprzyków krwistoczerwonych... myślałem, że to raczej AIDS.

mikecpn - Pon 22 Lip, 2013

a policzyłeś ten na plecach? :razz:
jabadabadipdip - Pon 22 Lip, 2013

tak, bo te 10 to wynik estymacji statystycznej na podstawie 40% powierzchni mojego ciała.
tamtam - Pią 14 Mar, 2014

No więc jestem po 5 miesiącach i 3 tygodniach leczenia przeciwpierwotniakowego ( Babesia microti ) Wellvonem czyli Mepronem. Do tego miałam w protokole Plaquenil, Bactrim, Azito, Artemisininę.
Czułam się w trakcie leczenia coraz lepiej, bardzo wzrosła mi wydolność mięśni, mogę tańczyć i bardzo szybko chodzić.
Próby wątrobowe były zawsze w połowie normy i cała morfologia ok.
Żadnych kłopotów z brzuchem, grzybem, herxami. Tylko stopniowa poprawa tydzień za tygodniem. Właściwie to bolała mnie tylko cena Wellvon'u no i bardzo mało się śpi na tych protokołach.
Teraz dalej będę na protokołach przeciwkrętkowych, bo z objawów zostały jeszcze pogrubione śluzówki w nosie i uszach czyli szumy uszne i wiecznie przytkany nos.
Chyba pobiję rekord w długości przyjmowania abx, zaczęłam się leczyć w czerwcu 2008, tyle tylko, że pierwsze 2 i pół roku bez sensu. Tak więc za 3 miesiące będzie 6 lat.

mikecpn - Pią 14 Mar, 2014

podziel się z nami szczegółami dawkowania na tę babesie, może się przyda potomnym
Bełkot - Pią 14 Mar, 2014

tam dlaczego 2 , 5 roku leczenia bez sensu??
Kurka wodna mi wyszła Babesia divergens w igg, czy babesia u ciebie dawała wyraźne objawy? Podziel się ,no podziel ;)

tamtam - Sob 15 Mar, 2014

Miałam książkowe objawy Babesii i B.b czyli bardzo silną anemię i ogromne zmęczenie wlokące się latami + zapalenia stawów. Diagnoza RZS. Szło to rzutami takimi około 2-3 letnimi. W czasie rzutu właściwie nawet chodzenie po domu było problemem. Zmęczenie było na takim poziomie, że jak rano się ubrałam i umyłam zęby, to musiałam po tym wysiłku leżeć 2 godziny.
O pracy musiałam zapomnieć i tak przeszło 20 lat.

Po samodzielnym odkryciu Cpn pierwsze 2 i pół roku leczenia czyli od czerwca 2008 było bez sensu. Najpierw poszłam naiwnie do swojego reumatologa z dodatnimi testami na chlamę i dostałam azitro jakieś 1000mg na tydzień przez 3 m-ce. Po tym miałam być wyleczona.
Później leczyłam się prywatnie u "specjalistki" od chlamydii w W-wie, której nazwiska przez grzeczność nie wymienię, czyli było doxy 200 mg dziennie przez 8 m-cy, a później czyli w 2009 trafiłam na to forum i do dr Beaty z Krakowa, która nie potrafiła zdiagnozować po moich objawach, że oprócz chlamy mam jeszcze borel i babesię więc następne prawie półtora roku leczyłam dalej tylko chlamę, tylko z tą różnicą, że teraz protokołami Strattona.
Dopiero Uruz mnie zdiagnozowała prawidłowo:) Wytłukła mi do głowy, że mam borel pomimo ujemnych testów.
Dzięki niej jesienią 2010 wzięłam rifę, mino i leczenie ruszyło do przodu. Wiosną 2011 zaczęłam chodzić na spacery.
Na Babesię wpadłam przez przypadek w 2013, bo testy wyszły dodatnie dopiero po prowokacji artemisininą, a prowokację robiłam "dla towarzystwa" bliskiej mi osoby. Wcześniej testy były ujemne.
W kierunku B. microtii polecam Wam testy robione metodą immunofluorescencji pośredniej. Inne testy robione dwukrotnie u mnie nic nie pokazały.
Oprócz anemii i zmęczenia z objawów Babesii miałam silne dreszcze, uczucie zimna, nocne poty no i bardzo ciężkie zapalenia stawów.
W morfologii wysokie płytki krwi ~400 tys. czyli nadkrzepliwość; hemoglobinę, hematokryt niski lub poniżej normy, RDW-CV wysoko powyżej normy czyli objawy anemii hemolitycznej.
Anemia hemolityczna - klasyczny objaw babeszjozy, a pomimo tego żaden lekarz nie powiązał tego z obecnością pierwotniaków w erytrocytach. Rutyna mówiła im, że mam anemię chorób przewlekłych.
Oczywiście było też bardzo wysokie OB i CRP, ale to w związku z zapaleniami stawów.

Protokoły leczenia Babesii ustala lekarz indywidualnie.

Teraz czuję się zdrowa, ale jeszcze parę miesięcy muszę się poleczyć no i żadnej pewności co będzie dalej nie mam.
Mogę tylko napisać, że przez ten czas 6-ciu lat od kiedy leczę choroby odkleszczowe i mam kontakt z lekarzami ich wiedza bardzo się podniosła.

Pozdrawiam wszystkich starych przyjaciół :)

Bełkot - Sob 15 Mar, 2014

Niesamowite co piszesz :cyclopsani: , życzę Ci dalszego powrotu do zdrowia, i (...)..ocha że Ci się tak poprawiło :cheers: !!!

Czy jeżeli wyniki krwi są ok brak wyraźnych objawów ze strony babesi to należy leczyć ją jak wyszła w igg? Jak myślisz bo piszą na tym forum że jeśli się chce wyleczyć cpn bądź bb to trzeba od babesi bo leczenie nie przyniesie efektu?
Mi wyszła bb z kki tylko, i babesia div ale nie mam objawów .
Cpn to już inna bajka :-(

uruz2 - Sob 15 Mar, 2014

Maleńkie sprostowanie - nic nie diagnozowałam, tylko głośno myślałam :razz: Jak leczenie nie idzie, to zawsze trzeba brać pod uwagę najgorszych wrogów :razz: :razz: :razz:

U Ciebie zaprocentowała ogromna determinacja w leczeniu i samokształcenie.

Nie każdy wie, ale Tamtam jest jedną z tłumaczek książki Nicoli McFadzean !!! : :razz: :razz:

Każdy chory powinien taką pozycję posiadać, ponieważ znajdziemy w niej kolejność leczenia koinfekcji i oportunistów. A do tego protokoły. :razz:

Z wyrazami szacunku za wkład w nasze leczenie i gratulacjami, że w końcu możesz prawie normalnie funkcjonować :flower: :flower: :flower:

mikecpn - Sob 15 Mar, 2014

Tamtam, wiemy że każdy musi patrzeć na siebie indywidualnie i leczyć się pod kierunkiem lekarza, i że to tylko forum i nie należy się kierować tym co pisze ktoś kogo znamy tylko z nicka itd. ble, ble, ble
Przecież nie każdy od razu rzuci się na taki sam schemat jak twój, bo nie każdy ma babesie i nie na każdego twój zestaw zadziała - to już wiemy.
Po prostu ja jestem ciekaw jakie miałaś dawkowanie leków.
Można prosić o twoje dawkowanie ?

tamtam - Sob 15 Mar, 2014

U mnie z wykryciem i leczeniem Babesii było tak:
- na protokołach na Bb ( biotrakson + mino + azitro + tini ) dodałam sobie artemisinin 3 x 400 mg przez 4 dni w tygodniu i tak sobie jechałam. Po 3 m-ach zrobiłam test na Babesię microti IgM metodą immunofluorescencji pośredniej. Wynik był dodatni czyli zaświeciły się przeciwciała przeciwko B.microti. Po wprowadzeniu artemisininy czułam się trochę podobnie jak wcześniej na pulsach tini. Tini źle znosiłam przez pierwsze dwa lata pulsów, bo tini też tłucze Babesię i myślę, że moje powalające herxy były od wymierania pierwotniaków;
- po diagnozie podjęłam decyzję o leczeniu Wellvonem ( Mepronem ) 2x5 ml/dz., bo ILADS piszą, że atowakwon w płynie się lepiej wchłania niż z tabletek Malarone. Do tego miałam azitro 500 mg/dz. i Plaguenil 2x200mg/dz. No i cały czas dlaej artemisinin 1200mg 4/3 dni w tygodniu;
- po 2 m-ach na powyższym protokole dołożyłam Bactrim Forte 2x1 i tak sobie jechałam, że do prawie 6-ciu m-cy na Wellvonie;
- teraz mam powrót do Keimaxu z azirto 500mg lub klarytro 1000mg + dalej Plaquenil 2x200mg + Bactrim Forte 2x1.

Generalna zasada, której starałam się trzymać jest taka, aby leki p/pierwotniakowe były wprowadzane stopniowo: najpierw artemisinin, póżniej Plaquenil, póżniej atowakwon, a po dwóch miesiącach na to wszystko dopalacz czyli Bactrim Forte. Wycofywać się z leczenia także zamierzam stopniowo i chyba nadal w protokołach będę celowała w Bb.

mikecpn - Sob 15 Mar, 2014

Wielki dzięki.
a gdzie robiłaś badanie na Babesię microti IgM metodą IIF?

tamtam - Sob 15 Mar, 2014

Diagnostyka, ale oni wysyłają surowicę do CB DNA w Poznaniu.
W Synevie też można zrobić.

mikecpn - Sob 15 Mar, 2014

w CBDNA wyszła mi ujemna, niestety bez prowokacji. U drW też mi wyszła ujemna, choć nie zerowa, niestety też bez prowokacji.
Gratuluje sukcesów, oby dalej było już z górki.

AlicjaXYZ - Wto 18 Mar, 2014

tamtam piszę bo jeśli wchodzisz tu bez logowania, to proszę odpowiedz mi na maila (widziałam, że nie odebrałaś jeszcze wiadomości).
Zazul - Sob 22 Mar, 2014

Tamtam gratulacje. Napisze to czego na forum nie widac, widuje Tamtama i od poczatku choroby i z roku na rok wyglada mlodziej, ale to jak wyglada po leczeniu babeszjozy to regres do wieku liceum , poprostu kwitnie. Pozdrawiam
ZAZ

mikecpn - Sob 22 Mar, 2014

czyli jak ogarniemy te bakterie to będziemy żyć wiecznie, :scratch: kupuje mikroskop
AlicjaXYZ - Sob 22 Mar, 2014

Zazul ale coś w tym jest; ja też od wejścia na abx, w tym doksy i artemisinin, to też zauważyłam, że zmarszczki koło oczu się zmniejszyły!!!
:razz: :razz: :razz:

tamtam - Nie 23 Mar, 2014

Zazulko dziękuję:) mam rzeczywiście ogromną poprawę, z której bardzo się cieszę...Tylko diabeł mi szepcze do ucha " z tyłu liceum z przodu muzeum"...

Chciałabym napisać ważną rzecz, której doczytałam się w wielu opracowaniach amerykańskich i sprawdziłam na sobie: jeżeli są objawy średniej lub silnej boreliozy ( diagnoza RZS, SM, choroba Parkinsona lub Altzheimera ), to prawie napewno w koinfekcji z Bb jest babesia.
Badania laboratoryjne krwi charakterystyczne dla B.microti takie jak u mnie tzn. anemia hemolityczna i nadkrzepliwość są już w bardzo zaawansowanym stadium choroby i w mogą się nie ujawniać przez wiele lat.
Testy na babesię należy więc przeprowadzać wyłącznie po prowokacji, ale jeżeli ktoś ma którąś z diagnoz powyższych chorób, to można z góry zakładać, że ma Bb z babesią, nawet jeżeli testy są ujemne lub graniczne.
Chlamydie są uważane za infekcje oportunistyczne tzn. takie które rozwijają się, bo mają dogodne warunki z powodu supresji układu immunologicznego. Sprawność układu immunologicznego obniża zarówno Bb jak i B.microti, a jeżeli występują razem, to odporość spada do kwadratu.
Oznacza to, że silna infekcja chlamydiowa zwykle ma jakieś inne podłoże i tylko testy na ten podstawowy patogen nie wychodzą, bo nie ma wystarczającej do oznaczenia testami ilości jego przeciwciał.
Co ciekawe testy na chlamydie dostępne w Polsce wychodzą dość dobrze, są dostępne w klasach IgA, IgM i IgG i jeżeli się je robi np. po 2 m-ach antybiotykoterapii, to miana we wszystkich trzech klasach na tyle rosną, że z postawieniem pewnej diagnozy nie ma problemu. Tyle tylko, że chlamydioza jest wtórna.
Objawy wielu patogenów pokrywają się i maskują nawzajem i można latami myśleć, że główną rolę gra patogen możliwy do oznaczenia testami, podczas gdy rzeczywistym sprawcą jest coś co w testach nie wychodzi. U mnie to była borel z babesią, a długo myślałam, że obie chlamy i myko, bo na te patogeny miałam wysokie przeciwciała.
Należy męczyć lekarza prowadzącego podczas wizyty i odczytywać mu z dzienniczka wszystkie objawy, bo dojście do prawidłowej diagnozy najszybszą drogą jest przez analizę objawów, w tym tych z pozoru nieistotnych jak dreszcze, nocne poty, obniżona temperatura, realistyczne sny itp.
Jeżeli pomimo leczenia pacjent nie czuje się lepiej, to nie ma prawidłowej ani diagnozy ani leczenia. Ma być poprawa, po milimetrze do przodu, ale do przodu, szczególnie po pulsach z tini, które jest genialne, bo bije we wszystkie trzy formy krętka, chlamy i pierwotniaki naraz.

Pozdrawiam wiosennie Wszystkich Przyjaciół :)

AlicjaXYZ - Nie 23 Mar, 2014

Dzięki za Twój wpis tamtam, dlatego celuję teraz w babezję. Rozważam pulsy lub ciągłość artemisisiniu jak teraz. Tamtam napisz tylko, jak się go bierze w ciągu dnia, tzn. po jedzeniu, na pusty żołądek? A puls 1200 rozłożony w ciągu dnia, czy jednorazowo? A mepron teraz zależy od mojego 1% bo go założyłam.
tamtam - Nie 23 Mar, 2014

Kilka zasad brania Artemisininy ( dr.Schaller i nie tylko):

1. nigdy nie brać więcej niż 400mg na raz,
2. brać do 6 m-cy w pulasch 1200mg: 2 dni/1 dzień przerwy tzn. w sumie 4 dni/ 3dni w tygodniu lub 2x200mg przez 4 dni z rzędu i 3 dni przerwy,
3. nigdy nie brać razem z wit.C i z żelazem- odstęp 3 h,
4. suplementować żelazo, brać żelazo popijając wodą z cytryną lub wit.C,
5. brać wit. A 5000 iu/dz. bo zwiększa to 3-4razy możliwości Artemisininy,
6. poziom ferrytyny we krwi musi być > 45,
7. brać wit. E 400 iu/dz. bo zmiejsza sztywność RBC i zatykanie sie kapilarów,
8. brać curcuminę bo też niszczy babesię,
9. brać Cat's Claw bo wyłapuje wolne rodniki ( przeciwutleniacz ),
10. można brać glucosamine, bo podobno zabija trofozoidy,

Przerwy robi sie ze względu na watrobę no i dlatego, że poziom Artemisininy i tak spada, taka cecha osobnicza Artemisininy. Można wspomagać wątrobę stosując Calcium D-Glucarat ( detox faza II ), S.O.D. i Glutathion -SR, NAC, ALA lub inne.
Artemisinina może uszkadzać słuch i pień mózgu dlatego trzeba stosować antyoksydanty wyłapujące wolne rodniki i nie przekraczać okresu półrocznego zażywania.
Ja brałam Arte po jedzeniu.

To są wskazówki mniej więcej zgodne z obecnym stanem wiedzy.
Co bedzie za chwilę, to nie bardzo wiadomo.
Może sie coś zmienić, bo wszystko w tym leczeniu jest płynne, jak sie przekonałam.

Powodzenia:)

jabadabadipdip - Nie 23 Mar, 2014

nie zgodzę się. ARtemisinin bierze się w pulsach 3 dniowych po 1200-1500mg , 2 tyg. przerwy znów puls, miesiac przerwy znow puls, miesiac przerwy znow puls...

dlatego ze bartdzo szybko organizm wytwarza przeciwciala na to ziolko. Poza tym nalezy ją podawać razem z gfrejfrutem bo on neutralizuje te przeciwciala.

tamtam - Nie 23 Mar, 2014

Sorry, artemisinin jednak na czczo!!!
dodan - Pon 24 Mar, 2014

tamtam napisał/a:
Zazulko dziękuję:) mam rzeczywiście ogromną poprawę, z której bardzo się cieszę...Tylko diabeł mi szepcze do ucha " z tyłu liceum z przodu muzeum"...

Chciałabym napisać ważną rzecz, której doczytałam się w wielu opracowaniach amerykańskich i sprawdziłam na sobie: jeżeli są objawy średniej lub silnej boreliozy ( diagnoza RZS, SM, choroba Parkinsona lub Altzheimera ), to prawie napewno w koinfekcji z Bb jest babesia.
Badania laboratoryjne krwi charakterystyczne dla B.microti takie jak u mnie tzn. anemia hemolityczna i nadkrzepliwość są już w bardzo zaawansowanym stadium choroby i w mogą się nie ujawniać przez wiele lat.
Testy na babesię należy więc przeprowadzać wyłącznie po prowokacji, ale jeżeli ktoś ma którąś z diagnoz powyższych chorób, to można z góry zakładać, że ma Bb z babesią, nawet jeżeli testy są ujemne lub graniczne.
Chlamydie są uważane za infekcje oportunistyczne tzn. takie które rozwijają się, bo mają dogodne warunki z powodu supresji układu immunologicznego. Sprawność układu immunologicznego obniża zarówno Bb jak i B.microti, a jeżeli występują razem, to odporość spada do kwadratu.
Oznacza to, że silna infekcja chlamydiowa zwykle ma jakieś inne podłoże i tylko testy na ten podstawowy patogen nie wychodzą, bo nie ma wystarczającej do oznaczenia testami ilości jego przeciwciał.
Co ciekawe testy na chlamydie dostępne w Polsce wychodzą dość dobrze, są dostępne w klasach IgA, IgM i IgG i jeżeli się je robi np. po 2 m-ach antybiotykoterapii, to miana we wszystkich trzech klasach na tyle rosną, że z postawieniem pewnej diagnozy nie ma problemu. Tyle tylko, że chlamydioza jest wtórna.
Objawy wielu patogenów pokrywają się i maskują nawzajem i można latami myśleć, że główną rolę gra patogen możliwy do oznaczenia testami, podczas gdy rzeczywistym sprawcą jest coś co w testach nie wychodzi. U mnie to była borel z babesią, a długo myślałam, że obie chlamy i myko, bo na te patogeny miałam wysokie przeciwciała.
Należy męczyć lekarza prowadzącego podczas wizyty i odczytywać mu z dzienniczka wszystkie objawy, bo dojście do prawidłowej diagnozy najszybszą drogą jest przez analizę objawów, w tym tych z pozoru nieistotnych jak dreszcze, nocne poty, obniżona temperatura, realistyczne sny itp.
Jeżeli pomimo leczenia pacjent nie czuje się lepiej, to nie ma prawidłowej ani diagnozy ani leczenia. Ma być poprawa, po milimetrze do przodu, ale do przodu, szczególnie po pulsach z tini, które jest genialne, bo bije we wszystkie trzy formy krętka, chlamy i pierwotniaki naraz.

Pozdrawiam wiosennie Wszystkich Przyjaciół :)



Tamtam bardzo ciekawy wywod ale jednak jedna rzecz mnie niepokoji. Nie mam zadnych wymienionych chorób, ani ich objawow. Borel w elisie i w WB wyszla ujemna, babesja robiona w CB DNA w Poznaniu tez wyszla mi ujemna. Mam wysko dodanie IgG oraz dodatnie IgA w Cpn moje jedyne objawy to stan zapalny prostaty, ktore dają ogromne bole. Wiec czego mam szukac wiecej jesli chlama jest tylko wtorna?. Chyba sie nie zgadzam z tym wywodem, uwazam ze chlama jest sama w sobie na tyle silna, ze jest w stanie zainfekowac organizm w niesprzyjających warubnkach taki jak stres, zla dieta itp. i nie sadze zeby potrzebowala do tego boreli czy babesji... :geek:

AlicjaXYZ - Pon 24 Mar, 2014

tamtam napisał/a:

1. nigdy nie brać więcej niż 400mg na raz,
2. brać do 6 m-cy w pulasch 1200mg: 2 dni/1 dzień przerwy tzn. w sumie 4 dni/ 3dni w tygodniu lub 2x200mg przez 4 dni z rzędu i 3 dni przerwy,

Sparafrazuję by mieć pewność, że dobrze rozumiem.
Brać można 1200 rozłożone na 3 razy w ciągu dnia i tak przez 4 dni, z przerwą 1-dniową po 2 dniach?
Razem 4800 w ciągu 5 dni z przerwą?
Lub: 400x2 (800) przez 4 dni bez przerwy.
Razem 3200 w ciągu 4 dni?
Nie wiem po prostu jaką opcje wybrać bo z kolei propozycja Jaby ma dla mnie za długie przerwy a tak myślę, że nie chcę łączyć pulsu z tini z braniem artemisininu (też jeśli bym brała w pulsach). Teraz biorę 2x200 - opcja polecona przez W.

beautiful1 - Pon 24 Mar, 2014

Ja się zgadzam z Dodanem, jak tam sobie obserwuję ludzi, powtarza się jeden model: chlama wraca pomimo przeleczenia, ona sobie gdzieś tam siedzi i w niesprzyjających warunkach może znowu zaatakować ze zwiększoną siłą.

Podobnie jest z typowymi patogenami, one są w komórkach i mogą być w stanie uśpionym, mogą atakować, ale wychwytywalne są tylko te ryby, które swoje łby pokażą nad powierzchnią, zarówno dla testów lab jak i antybiotyków. My mamy jedną przewagę nad wątpliwej rzetelności urologami, że wiemy, że oprócz tego są one zatopione w biofilmie, czego oni nie wiedzą albo to odrzucają. Nam pozostaje walczyć o swoje zdrowie, im dojście do tej prawdy wcześniej czy pózniej gdyż jest to czysta prawda, czy tego chcemy czy nie.

iwka - Pon 24 Mar, 2014

Dobry lek na pierwotniaki to Nitazoxanide

Tylko nie wiem czy w/w lek działa też na babeszjozę? Ktoś wie?

podobno w USA wielu lekarzy stosuje Nitazoxanide u osób chorych na boreliozę

tamtam - Pon 24 Mar, 2014

Ala,
sposoby podawania artemisininy sa bardzo różne.
Wydaje mi się że dawka zależy od stanu pacjenta i dlatego powinna być ustalona przez lekarza prowadzącego na wizycie.
Ja byłam bardzo chora przez ponad 20 lat i dlatego brałam najwyższe, ale ciągle bezpieczne dawki, w dodatku w protokole z innymi lekami p/pierwotniakowymi.
Dobrze zrozumiałaś 4800 mg w ciągu 5 dni z przerwą jednodniową trzeciego dnia, cykl tygodniowy.
Buchner podaje całkiem inne dawki i wydaje mi się, że tego trzyma sie dr W.

Dodan,
statystycznie p/ciała na chlmę ma ponad 70% populacji, statystyczny Polak zaraża się kilka razy w roku i nawet nie wie, że właśnie zwalczył infekcję.
Musi być coś co obniża immunologię, żeby chlamę zwalczać latami. Nie mówię, że za spadek odporności odpowiadają tylko i wyłącznie inne patogeny odkleszczowe, ale jeżeli był rumień/kleszcz, to jest to najbardziej prawdopodobne.
Napewno przyczyn spadku odporności jest na pęczki.

dodan - Pon 24 Mar, 2014

Tamtam.
Ja mam dodatnie IgA, a tego juz nie ma ponad 70% populacji. Poza tym jesli idziemy juz tym tropem to ponad 70% populacji ma dodatnie przeciwciala na bartonelle, a nie ma zadnych objawow z tym związanych. Tylko co z tego? Kilkanasie lat temu naukowcy wykryli bakterie chlamydi w sercu pacjenta, ktory zmarl na zawał. Dzis naukowcy coraz bardziej dochodżą do wniosku ze wiele chorob, ktorych do tej pory nie znano pochodzenia, uwaza sie, ze mogą miec przyczyne bakteryjną, a najczestszą z nich wymienia sie rozne gatunki chlamydi.

Ale generalnie juz z tym bardziej bym sie zgodzil, bo bakcyle szybciej i sparwniej rozwijają sie w osłabionym organizmie z tym tylko, ze nie potrzeba do tego osłabienia ani boreli, ani babesji.

tamtam - Pon 24 Mar, 2014

Dodan, a tak dla formalności to jakie masz CD57, LTT, KKI?
beautiful1 - Pon 24 Mar, 2014

Jeszcze jest jedna kwestia, która tutaj nie jest poruszana, jest to obciążenie organizmu chociażby cieniem chorób autoimmunologicznych. Taki osłabiony np. hashi organizm będzie szybciej łapać bakterie, do tego koktajlu dorzucimy jeszcze dawkę stresu i jakieś tam jeszcze inne drobne niekorzystne czynniki np. złą pogodę :) i już mamy to, co mamy. Na takie organizmy na przykład nie działają szczepionki więc widzicie sami jak bardzo autoimmunologia jest zaburzona, trzeba objąć spojrzeniem całą panoramę.
AlicjaXYZ - Pon 24 Mar, 2014

Tamtam a co z drugą opcją - 3200 (2x400/d) przez 4 dni?
Nie wiem jakie miałaś objawy ale ja jestem fizycznie znokautowana; dotleniać się nie mogę (tlen powoduje sztywnienie nóg) choć i na nogach mam rozstępy i odpowiedniki blizn, co wskazuje na aktywność bartonelli z kolei. Ale babesja powinna być pierwsza leczona.
Na artemi już odczułam mniejsze zapotrzebowanie na tlen po jedzeniu choć nie kojarzyłam tego z babesją.
I myślę o tej opcji 2x400 bo nie wiem, czy W. dobrze zalecił; zresztą mam sądzę za duży mix jak na mój organizm. Potrzebuję czegoś w końcu skutecznego bo bakterie w ogóle nie reagują! Dziś wróciłam do mino i jedynie sztywniejsze nogi dostałam, bez sensu...

Gucio - Pon 24 Mar, 2014

No właśnie, ja też jestem ujemny na wszystko, a CD57 liche...
mikecpn - Pon 24 Mar, 2014

Gucio napisał/a:
No właśnie, ja też jestem ujemny na wszystko, a CD57 liche...

Na wszystko to nie ma testów :geek:

tamtam - Pon 24 Mar, 2014

Ala,
napisz maila do dr i nie lecz się sama.
Sama pisz codziennie w dzienniczku jakie masz objawy i omów je wszystkie na wizycie.

Gucio - Pon 24 Mar, 2014

"na wszystko" to taki skrót myślowy, przez który rozumię wszystko o czym piszemy tutaj na forum
mikecpn - Pon 24 Mar, 2014

Gucio, wiem co miałeś na myśli, tak sobie żartuje bo co mi zostaje poza głupawką
Ala, wpisz sobie w googla i poczytaj Bartonella + Red blood cells, szczególnie z twoimi wynikami Bartonelli to stosowanie tlenu postawiłbym pod znakiem zapytania?
Pytałaś drW co myśli o tlenie w Twoim przypadku?

tamtam - Pon 24 Mar, 2014

Gucio,
opanowałeś spadek neutrofili?
Wróciłeś na abx?

dodan - Pon 24 Mar, 2014

beautiful1 napisał/a:
Jeszcze jest jedna kwestia, która tutaj nie jest poruszana, jest to obciążenie organizmu chociażby cieniem chorób autoimmunologicznych. Taki osłabiony np. hashi organizm będzie szybciej łapać bakterie, do tego koktajlu dorzucimy jeszcze dawkę stresu i jakieś tam jeszcze inne drobne niekorzystne czynniki np. złą pogodę :) i już mamy to, co mamy. Na takie organizmy na przykład nie działają szczepionki więc widzicie sami jak bardzo autoimmunologia jest zaburzona, trzeba objąć spojrzeniem całą panoramę.



Zgadzam się z Beauty. Ja na ten przykład mam hashi, a takze małopłytkowosc dziedziczną. Mysle ze to wsytarczy, zeby tak osłabić odpornosć organizmu, a do tego dochodzi zła dieta i stres i to wsytarczy zeby chlama zrobiła spustoszenie w moim organizmie i nie jest absolutnie do tego potrzebna ani borelka ani babesja :geek:

dodan - Pon 24 Mar, 2014

tamtam napisał/a:
Dodan, a tak dla formalności to jakie masz CD57, LTT, KKI?


Tamtam tak dla formalnosci to nigdy tego nie robilem. Mysle ze ujemna elisa oraz WB, a takze negatywna babesja oraz brak jakichkolwiek objawow z powyższych przedstawionych przez Ciebie chorób nie dają podstawy do tego zeby robil wszystkie dostepne na swiecie badania, bo nie mam na to kasy i nie widze w tym zadnego sensu.

beautiful1 - Pon 24 Mar, 2014

Tak, czasami leczy się tylko po objawach, gdyż jest tak, że jak coś nie wychodzi w testach, to wcale nie jest tak, że tego nie ma, przykład: bakterie typowe, sorry ale dla mnie to jest taki mikroświat, w którym się poruszam, dlatego ciągle się na to powołuję.

Dlatego myślę, tak jak Dodan, że jak wyniki negatywne, a nie ma objawów, nie ma podstaw do zamartwiania się, że jest borelka czy babesja, one dają o sobie znać wcześniej czy pózniej. U mnie to samo, brak borelki diagnostycznie i objawowo.

tamtam - Pon 24 Mar, 2014

Zupełnie opacznie zostałam zrozumiana.

Ja pisałam o sytuacji kiedy sa objawy najcięższych, przewlekłych chorób degeneracyjnych
( ReA, SM, Parkinson, Altzheimer), a w testach wychodzi tylko chlama.

Nie pisałam o sytuacji gdy ktoś nie ma objawów.

babaelka - Pon 24 Mar, 2014

Tameczko, serdecznie gratuluje Ci poprawy i doradcy d/s zdrowia tez Ci gratuluje.
Wiwat Uruzica!
Twoj post ,dzieki. Caly czas sie zastanawiam nad babs u siebie.Chyba zdecyduje sie na Artemisinin, chwilowo testuje Cryptolepis.

Pozdrawiam
Elka

mikecpn - Pon 24 Mar, 2014

babaelka, może warto to zrobić w zorganizowany sposób, a nie brać aby brać,
czyli zrobić to tak jak Tamtam,
- prowokacja
- badanie
- jeżeli wynik dodatni i objawy - leczenie

Jak widzisz Tamtam przywaliła kilkoma specyfikami, sam Artemisin raczej cudów nie zdziała.
A tak naprawdę do końca nie wiadomo czy to akurat babesia ją najbardziej obciążała, bo może przy okazji ubiła coś co akurat najmniej podejrzewała że jest odpowiedzialne za jej stan.
Nigdy nie będziemy wiedzieli co tak naprawdę Tym co się wyleczyli pomogło. a może to Arte, a może Bactrim, a może akurat skrzyp polny który przypadkiem wpadł ręce bo się walał po szafce w kuchni. :bigsmurf: to się wymądrzyłem

babaelka - Pon 24 Mar, 2014

Dzieki ,Mice ,dzieki. Skrzyp nie trafiny .Ostropest sie wala po szufladach.
Moja watroba jest jego zwolenniczka ,a ponoc Ostropest ma byc tez prekursorm glutationu.
Natknal sie ktos na takie info?

Pozdrawiam
Elka

Bełkot - Wto 25 Mar, 2014

Np w moim przypadku badanie u dr W wyszła dodatnia w igg babesia divergens , ale nie mam bądź nie wiem czy mam objawy. Dr. stwierdził że jak brak objawów to nie leczymy powiedział że azitro i tyni też wrazie co na nią działają i bądź mądry. Wyniki krwi poza strasznie niskimi neutrofilami ok.
Bez dreszczy, gorączki,jedynie co to odczasu do czasu poty mnie oblewają ale to może być związane ze zdychającą myco , chlamą bądź bb.
Piszecie że aby skutecznie leczyć inne patogeny należy w pierwszej kolejności pozbyć się babesi, i teraz pytanie czy te przeciwciała mogą się długo utrzymywać,w przypadku braku objawów , leczyć to mocniej, czy dać sobie z tym pierwotniakiem spokój jak brak wyraźnych objawów.

U Tam to było wyraźne w badaniach krwi, niektóre źródła piszą że organizm może sam zwalczyć pierwotniaka przy prawidłowym układzie immunologicznym .

Pozdrawiam Walczących :pirat:

halina47 - Wto 25 Mar, 2014
Temat postu: pogorszenie
Hej!
Odpowiedź nierychliwa, ale... Do wpisu jaba.. z 23 marca'14.

Przyczyną pulsacyjnego stosowania artemisinin jest spowalnianie jej wchłaniania przez organizm człowieka. Obecne w liściach A.annua flawonoidy zostały powiązane z tłumieniem enzymów CYP450 odpowiedzialnych za zmianę wchłaniania i metabolizm artemisyny w organizmie, ale także były związane z korzystnym działaniem immunomodulacyjnym u osób dotkniętych chorobami pasożytniczymi i przewlekłymi.
Badania metabolizmu i farmakokinetyki pochodnych artemisyny ... pokazują krótki czas połówkowy [połowa związku rozkłada się w tym czasie] we krwi po doustnym podaniu, ale za to mają dłuższy czas połówkowy przyjmowane domięśniowo. ... Biodostępność artemisyny zmniejszyła się pięciokrotnie po pięciu dniach ciągłego podawania doustnie... To jest w Molecules 2010,15:3135-3170

Przerywanie dawkowania służy wg tej pracy do przywrócenia stanu enzymów CYP450 do stanu, kiedy nie hamują one wchłaniania arte.
Pozdro na zdro-halina47

AlicjaXYZ - Wto 25 Mar, 2014

Do Bełkot. Z tymi objawami babeszjozy, to też tak różnie się układa. Na stronie http://www.lyme-symptoms....ctionChart.html , tyle, że wklejam przetłumaczone już, więc to:
-złe samopoczucie, -Apatia, -poty, -Zapalenie -Objawy pochodni co 4 do 6 dni.
ZABURZENIA RUCHU:
-szyi i Powrót sztywność
-bóle mięśni - ból stawów
-osłabienie.
ZABURZENIA ZW. Z PSYCHIKĄ:
-ciężką depresje
-pobudzenie ciężkie
-Nastroju
-ekstremalne drażliwość
-gniew
-lęk
-utrata koncentracji
-nadmierne reakcje emocjonalne.
NEUROLOGICZNE:
-uczucie braku równowagi
-Ciężkie piersi
-ściana bólu
-Losowo przeszywający ból
-halucynacyjne & Stanach splątania
-delirium,
-spać - śpiączka
UKŁAD ODDECHOWY:
Problemy z płucami
-głód powietrza, - duszność
-suchy kaszel
-niewydolność oddechowa
-Ciśnienie w klatce piersiowej
-żebra ból
-Brak tlenu
-Obrzęk płuc
ZABURZENIA SKÓRY
Nadmiar tkanki mężczyzny
-Nagły świąd
-guzki w tssues
-żółtaczka
-wybroczyny - tu się zastanawiam bo z barto one są kojarzone ??????????
UKŁAD MOCZOWY:
Nerek
-ciemny mocz
lub krew w moczu (szczególnie podczas leczenia)
-niewydolność nerek
-Niewydolności.

Z tego jak widać ogólne objawy odpowiadają boreliozie i jak zaznaczyłam bartonelli przez te wybroczyny - ???

AlicjaXYZ - Wto 25 Mar, 2014
Temat postu: Re: pogorszenie
halina47 napisał/a:

Biodostępność artemisyny zmniejszyła się pięciokrotnie po pięciu dniach ciągłego podawania doustnie... To jest w Molecules 2010,15:3135-3170

Przerywanie dawkowania służy wg tej pracy do przywrócenia stanu enzymów CYP450 do stanu, kiedy nie hamują one wchłaniania arte.
Pozdro na zdro-halina47


I tu jednak będę musiała wspomnieć W. o pulsach arte. Czyli moja ciągłość brania 2x200 jest o kant d... rozbic

Bełkot - Wto 25 Mar, 2014

Droga Alicjo dzięki za zainteresowanie;), z tego co piszesz to jedynie te objawy ale nie wydaje mi się że to od babesi, ale kto wie.

-złe samopoczucie,-zdarzają się bardziej bezsilność na powolne efekty w leczeniu bakcyli.
-poty- są,
-Zapalenie -Objawy pochodni co 4 do 6 dni.-nie bardzo rozumiem???

ZABURZENIA RUCHU:
-osłabienie- --- bardziej od leków.

ZABURZENIA ZW. Z PSYCHIKĄ:
-depresje----- też zdarza sie tak herxuję dni depresyjne po czym poprawa nastroju,
-lęk -----------zdaża się

UKŁAD ODDECHOWY:

-głód powietrza, - duszność----zrażają się

ZABURZENIA SKÓRY

-dziwna wysypka na klatce piersiowej raz znika raz się pojawia, zdiagnozowane jako ŁZS

UKŁAD MOCZOWY:
brak

Czy azitro i tyni wystarczy pytanie do expertów, i czy inne abx działają na babesię np rif, doxy, levoxa, bactrim forte?

Alicjo masz konkretne objawy babesii?

AlicjaXYZ - Wto 25 Mar, 2014

Wiesz co mnie neurologicznie powaliło. Leczenie stoi trochę w miejscu ale od kiedy jestem na arte to zmniejszyło mi się zapotrzebowanie na powietrze.
Tak, tamtam napisała mi, że doksy, tini i bactrim jest poniekąd na babesję.
Ja nie wiem tak do końca, co wpływa na mój stan. Mnie stwierdzono sm w 2005r i kiedy zmiany demieliniacyjnne znikały, mój stan fizyczny i tak się pogarszał, więc nie wiem... Dlatego szukam już źródła w bakcylach bo wyniki z krwi, co mają deficyty chorzy na sm, ja mam idealne np. B12 mam powyżej normy a D3 w górnej granicy normy. Brak efektów leczenia ILADS też mnie przygnębia ale pomagają na to hormony bo z ft4 wyszło, że mam ich niedobór.
A z tego co piszesz i co jest na tej stronie jakieś objawy babesji Cię dotykają.

tamtam - Wto 25 Mar, 2014

dr Steven J.Harris M.D. "Insights into Lyme Disease Treatment" str. 40

" Innym trendem, który zaobserwowałem jest to, że prawie wszyscy moi pacjenci, którzy mają chorobę z Lyme ( Bb ) razem z Reumatoidalnym Zapaleniem Stawów ( ReA ), Stwardnieniem Rozsianym ( SM ), Alzheimerem lub Parkinsonem mają najprawdopodobniej Babesię. Gdybym musiał zgadywać, to powiedziałbym, że co najmniej jedna trzecia a może więcej, wszystkich cierpiących na chorobę z Lyme ma koinfekcje".

mikecpn - Wto 25 Mar, 2014

U mnie też brak efektów leczenia, a czasami takie strzały że jak mnie zetnie to tylko sobie w łeb palnąć, huśtawkę jeżeli idzie o stan fizycznym ma taką jak na kolejce górskiej, a moje odczucia fizyczne wpływają na stan umysłu. Też wszystko stanęło w miejscu więc zaczynam powoli potrzeć na alternatywy bo moje 7 miesięcy za wiele nie zmieniło.
Spodziewam się że weterani wyśmieją moje 7 miesięcy ale jakby abaxy miały coś ruszyć to już dawno powinny. :wall: :wall: :wall: do tego neutrofile i leukocyty lecą na łeb na szyję

beautiful1 - Wto 25 Mar, 2014

Przepraszam może za głupie pytanie, ale co to jest pochodnia?
AlicjaXYZ - Wto 25 Mar, 2014

Dzięki Tamtam za to ciągłe przypominanie połączenia m.in. sm i babesji.
Tylko, że mój stan niechodzenia w stosunku do zmian d-m też jest nieadekwatny i nie mam żadnych zaników mięśni czy innych objawów, które mają osoby z sm w stanie niechodzenia. I kto z Bb / koinfekcjami nie chodzi, raczej sie nie zdarza.
Czasem myślę, że babesja przecież nie może się przyczyniać do aż takiego stanu; W. ją pominął początkowo, więc również nie brałam pod uwagę. I pomyślałam o mojej psychice; może myalgan na fibromalgię ale on potęguje abx :/

jabadabadipdip - Wto 25 Mar, 2014

beautiful1 napisał/a:
Przepraszam może za głupie pytanie, ale co to jest pochodnia?



beautiful1 - Wto 25 Mar, 2014

Dzięki Jaba, tego właśnie potrzebowałam :razz: , niech taka się świeci nade mną i moimi krętymi drogami, abym nie zginęła w ciemności :king:
Bełkot - Wto 25 Mar, 2014

Zastanawia mnie jeszcze jedna kwestia , przeglądając forum użytkownicy z poprzednich lat , miesięcy , wykazywali większą poprawę podczas stosowania protokołów abx niż obecnie, dużo z nich już nie są aktywni.

Mało kto obecnie przyznaje się otwarcie że mu się poprawia, (może z ostatnim wyjątkiem Tam).


Sam po sobie mogę zasugerować że 12mc leczenia i poprawiło się:
-odeszły bóle głowy, neurojazdy, zmęczenie,
-poprawił się humor,
-drapanie w gardle się dość mocno zmniejszyło czasem mam parę dni spokoju po czym nawrot
-zniknęła część zmian skórnych w obrębie narządów płciowych
-zniknął brzydki zapach z "wacka" po kąpieli, wcześniej ,kąpiel nie pomagała
-wrócił mi wilczy apetyt, choć schudłem jakieś 10 kg
-dziwna góla w gardle jakby coś stało zmniejszyła się o ok 80-90%

Pozostało:
-zapalenie gardła, bordowe bardziej niż czerwone-delikatnie pojaśniało , polakierowane podniebienie z żyłkami i białymi kropeczkami,
-ujście cewki jest również bordowe obrzęknięte (było czerwone) , końcówka ujścia lekko opuchnięta,

beautiful1 - Wto 25 Mar, 2014

Jaba, mędrcu drogi, poproszę jeszcze o wersję medyczną tej pochodni, dobrze? :razz:
jabadabadipdip - Wto 25 Mar, 2014

medyczną pochodnię podaruję tylko tej niewiaście , która dobrze odpowie na moje 1 medyczne pytanie :bigsmurf:
beautiful1 - Sro 26 Mar, 2014

no to nie dowiem się, co to jest ta pochodnia, tak? :razz:
jabadabadipdip - Sro 26 Mar, 2014

eśli odpowiesz na 1 pytanie mędrca to się dowiesz. Tak głosi legenda. :bigsmurf:
uruz2 - Sro 26 Mar, 2014

:rotfl:
beautiful1 - Sro 26 Mar, 2014

No dobrze, to kiedy mędrzec zada to pytanie, tylko żeby nie było za trudne :razz:
jabadabadipdip - Sro 26 Mar, 2014

skąd tabletka wie gdzie boli ? :bigsmurf:
dodan - Sro 26 Mar, 2014

moze wie z encyklopedi? :joker:
beautiful1 - Sro 26 Mar, 2014

Dodan otrzyma medyczną pochodnię :razz:

Tabletka jest wyposażona w specjalny czujnik, który obdarzyła ją firma farmaceutyczna i wychwytuje wszelkie złe wibracje i fale w organiżmie i tam kieruje swoje działanie oprócz oczywiście wcześniejszej konsultacji z encyklopedią, ma taki wbudowany wewnętrzny mechanizm łączenia się z internetową bazą danych. W końcu zyjemy w 21 wieku. :razz:

jabadabadipdip - Sro 26 Mar, 2014

myślałem, że Dodan nie jest niewiastą...
dodan - Sro 26 Mar, 2014

Jaba pozory mylą, musisz byc bardziej czujny ;D
beautiful1 - Sro 26 Mar, 2014

Dodan, proszę o zmianę nicka na Dodanka ponieważ obecne wprowadza ludzi w błąd i potem Jaba ma dylemat :king:
uruz2 - Sro 26 Mar, 2014

Niby XXI wiek, a trzeciej opcji nie przewidujecie???? :razz: :king:
dodan - Sro 26 Mar, 2014

Wlasnie uruz ma racje, od czasu do czasu moge zmienic na dodanka :lol2:
Zazul - Sro 26 Mar, 2014

Dodan to niewiasta, patrz jakie ma ma oczęta.

A co do tabletki to wie gdzie boli, bo ma empatie jak kazda niewiasta.


W odróznieniu od czopka, który nic nie wie i dlatego wkłada sie go tam gdzie sie go wkłada.



pozdr
Zazulaaaaaa

beautiful1 - Sro 26 Mar, 2014

I to jest chyba najlepsza odpowiedź, więc pochodnia wędruje do Zazul :razz:

Teraz już będziemy wiedzieć, żeby wybierać tabletki ze względu na ich niewieście właściwości i unikać czopków ze względu na brak tychże właściwości.

Teraz czekamy na wyjaśnienie od Jaby, co to jest w końcu ta pochodnia :razz: bo już ma odpowiedż na pytanie o tabletki, czy czuje, gdzie jest ból.

PS nie każda tabletka jednak czuje patrząc na nasze doświadczenia, ale wiadomo, że zawsze są jakieś odchylenia od normy i wyjątki.

dodan - Czw 27 Mar, 2014

Zazul napisał/a:
Dodan to niewiasta, patrz jakie ma ma oczęta.



Oczęta mam ładne i niebskie, zresztą w realu też :king:

tamtam - Pią 28 Mar, 2014

Wracam jeszcze do wykładu dr Harrisa - str. 60 link do opracowania na końcu postu:

"Lyme patients with features of MS, ALS, PD, severe chronic depression have
Babesia until proven otherwise (current test are not sufficient as proof of
absence)."
czyli:
"Cierpiący na chorobę z Lyme z cechami MS, ALS, PD ( choroba Parkinsona ), silną chroniczną depresją, mają Babesię chyba, że udowodniono inaczej ( bieżące testy są niewystarczające jako dowód nieobecności Babesii )."

To jest bardzo ważne zdanie, wydaje mi się, że parę osób przypłaciło zdrowiem a nawet życiem brak tej wiedzy u lekarzy "ILADS".
Marlena.
Miałam takie półtora roku, że dużo już nie brakowało. Myślę, że wyratowała mnie doxy/mino + pulsy tini, bo to wszystko też jest na babesię, tyle tylko że połowicznie.

http://www.lymeinducedaut...part_3,_LIA.pdf

tamtam - Pią 28 Mar, 2014

Myślę też o małym Kamilu, jak czytam to zdanie dr. Harrisa.
dodan - Wto 08 Kwi, 2014

Tamtam, zaczynam po mału przyswajac to co mowisz :king: Na biorezonansie wyszla mi borelia brudoferi i gondi, wiec moze jest tak jak mowisz, ze chlama nie bierze sie znikad i albo ja kleszcze przeniesie albo organizm lapie w skutek oslabienia organizmu.
Badania na przeciwciala są raczej mało wiarygodne, ja mam objawy tylko pechorzowo-prostatowe, a w badaniach wychodzi ustawicznie tylko i wyłacznie Cpn w IgA i w IgG, a na biorezonansie wyszly mi obie. Wiec jest tez wielce prawdopodobne, ze i borelke jednak mam.

tamtam - Sro 09 Kwi, 2014

Może zrób sobie test ULAT u dr W. lub LTT w Synevo.
uruz2 - Czw 10 Kwi, 2014

Czeski błąd chyba ? Chodzi o LUAT ?
beautiful1 - Czw 10 Kwi, 2014

Ktory z testow wiec jest najbardziej wiarygodny: LUAT, LLT czy KKI WB?
tamtam - Czw 10 Kwi, 2014

Oczywiście chodzi o LUAT-mam coś z głową po leczeniu Wellvone...Coś mi nie pasowało, ale nie poprawiłam...Może dlatego, że nie pamiętam od czego jest ten skrót, a nie chciało mi sie szukać, bo coś mam z głową...

Jeżeli chodzi o testy to dla mnie wszystkie są wiarygodne, cena tylko jest różna, ale np. dla rodzinnego to najbardziej będzie się liczył KKI, bo robi go państwowa placówka medyczna czyli Instytut Reumatologii w W-wie.

beautiful1 - Czw 10 Kwi, 2014

Dzięki Tamtam, tylko nie wiem, czy ten KKI pokrywa tylko jeden rodzaj borelii według opisu zamieszczonego przeze mnie (odpowiedź z Instytutu) bo jeśli tylko jeden to jak ktoś ma akurat inny rodzaj borelii np. typ ukraiński dla przykładu, taki test nie wykryje tego typu borelii.
Słyszałam że dr W bada wszelkie typy ale nie znam szczegółow.

Jak więc radzisz, jaki test zrobić i gdzie będzie najlepiej. Chciałabym jednak to sprawdzić i wykluczyć aby być pewna że powodem zakażenia są jednak bakterie typowe lub nie.

Ada70 - Czw 10 Kwi, 2014

"Jak więc radzisz, jaki test zrobić i gdzie będzie najlepiej. Chciałabym jednak to sprawdzić i wykluczyć aby być pewna że powodem zakażenia są jednak bakterie typowe lub nie.[/quote]"


Beauti, myślę że na to pytanie to nawet żaden lekarz ci nie odpowie. Dlaczego? Bo nie ma na 100% pewnego testu. Możesz zrobić i KKI i LUAT. Jak będziesz miała szczęście i bb to wyjdzie ci wynik wysoko dodatni. Ale przy braku fartu (lub borelki) wyją ci wyniki graniczne i co wtedy? Jak to pięknie uruz ujęła - "od dziś niepewność będzie twym/twą kochaniem/kochanką"

Ja mam właśnie taką sytuację. WB negatywny, KKI graniczny lekarz stwierdził, że przy tak wysokich mycoplazmach LUAT też pewnie wyjdzie graniczny, więc na razie nie ma sensu.

Wysłałam surowicę na koinfekcje do dr W. Myślę, że za czas jakiś zrobię też i LUAT, bo niepewność potrafi wykończyć :F

beautiful1 - Czw 10 Kwi, 2014

Ada

No właśnie, więc ponieważ te badania są tak niemiarodajne, powinno się leczyć po objawach, tylko sęk w tym, że ja mam tylko objawy pęcherzowe, wiec nie wiem, czy się w to bawić, do tego w IR powiedzieli, że tylko sprawdzają jeden rodzaj borelki a jak ja mam jakąs odmianę amerykańską czy francuską to co wtedy?

Wszyscy ale to wszyscy o których słyszałam, że mają boreliozę potwierdzoną, mają jednak inne objawy, u mnie tylko chroniczna infekcja pęcherzowa. Mam jeszcze hashi, niedoczynność ale miliony osób to ma i niekoniecznie muszą mieć boreliozę.

A jak się robi ten LUAT wysyłkowo, wiesz?

Napisałam jeszcze do IR, jak odpowiedzą, dam znać.

tamtam - Czw 10 Kwi, 2014

To zależy czy bierzesz abx czy nie, bo;
- jeżeli bierzesz, to jedynie ma sens robić KKI testem typu Elisa;
-jeżeli nie bierzesz abx, to możesz robić KKI testem WB.

beautiful1 - Czw 10 Kwi, 2014

Nie biorę już od dawna więc dlatego chcę zrobić zanim znowu rzucę się w przepaść abaksów :razz:
mikecpn - Czw 10 Kwi, 2014

Tamtam, skąd masz takie informacje odnośnie wymagań abax i testów KKI.

Przecież czy to WB czy ELISA to i tak wykrywane są nasze przeciwciała.
Badanie KKI polega na tym że wyłapujemy nie same przeciwciała jak w zwykłym teście ELISA i WB, a łapiemy kompleks( antygen+przeciwciało), rozbijamy to i teraz albo ELisą albo WB zbieramy przeciwciała za pomocą antygenów w teście. KKI to jakby wstęp do zwykłej ELISY albo WB.
Patrząc na to z technicznego punktu wszystko i tak zależy od naszego organizmu, czy produkował w przeszłości przeciwciała i powstały kompleksy które krążą w naszym organizmie. Jak organizm nie produkował i nie produkuje przeciwciał to i tak kompleksy nie powstaną.

Analizując KKI to wydaje się że KKI może pokazywać to co było, bo jeżeli w organizmie nie ma przeciwciał luzem, ale można wyłapać kompleksy, tzn że organizm kiedyś w przeszłości produkował przeciwciała bo coś widział co miało antygeny borelkowe.

Więc teraz nasuwa się pytanie jaki wpływ na KKI mają abaxy skoro kompleksy i tak już sobie krążą w organizmie jezeli krążą.

proszę o krytykę czy dobrze zrozumiałem KKI

Ada70 - Czw 10 Kwi, 2014

O boreliozie z wyłącznie pęcherzowymi dolegliwościami prawdę mówiąc nie słyszałam, ale być może mało jeszcze wiem ;)

Beauty, tak mi się nasunęło w kontekście twoich dolegliwości... może powinnaś jeszcze przywry potropić? One mają bardzo skomplikowany cykl życiowy. Ciężko je wyłapać badaniem kału, a lubią bytować w pęcherzu moczowym.

Wiem, wiem dr O u wszystkich widzi pasożyty ale to ciekawe co pisze:
"Wg. niektórych autorów prawie 100% przypadków raków trzonu macicy i pęcherza moczowego jest skojarzonych z przewlekłym zakażeniem przywrami (?!). Obszernie na ww tematy piszą Hulda Clark i Nadieżda Siemionowa."

I drugi cytat:
chistosoma mansoni ( przywra żylna Mansona) i inne gatunki schistosoma są pasożytami krwi. Można się nimi zarazić podczas kąpieli w zainfekowanym zbiorniku wodnym. Przywra żylna (schistosoma haematobium) powoduje stany zapalne pęcherza moczowego."

Jeśli już to sprawdzałaś i się powtarzam to sorki :)


Aha, LUAT robi się po prowokacji abax. Wiem, że u dr W wysyłkowo można. Szczegóły podaje na maila.

mikecpn - Czw 10 Kwi, 2014

Jeszcze mi przyszło jedno do głowy:
przy ujemnych testach na ELISE i WB - czyli brak przeciwciał luzem
ale dodatnich testach na KKI, czy to w ELISIE czy WB, może okazać się mimo dodatniego wyniku z KKI że już nie mamy Boreliozy skoro KKI może pokazywać to co bylo.

Czyli teoria drZąbka, którą kiedyś mi powiedział że mój wynik wcale nie świadczy że mam boreliozę też może być słuszna. Powiedział mi że mam przeciwciała z KKI, ale to o niczym nie świadczy, to nie świadczy że ją mam, mogłem ją mieć w przeszłości.

Niestety po 5 miesiącach u drW też były przeciwciala w WB i KKI ELISA :(

beautiful1 - Czw 10 Kwi, 2014

Ada, wielkie dzięki, zainteresowałaś mnie tę przywrą w kontekście kąpieli w wodzie ponieważ właśnie od tego zaczęły się moje problemy, właśnie od wejścia do morza. Teraz mam całe życie przechlapane.

Czyli chodzi więc o dwa rodzaje przywr - pasożyty bytujące we krwi

chistosoma mansoni
schistosoma haematobium


Poczytam sobie o nich więcej w domu, natomiast powiedz mi proszę, jak to się bada i gdzie, to sprawdzę na pewno. Wielkie dzięki za sugestie, na to bym sama nie wpadła, jak to dobrze inspirować się radami mądrych ludzi :razz:

Napisz proszę wiec maila w sprawie tego Luat, o jaką prowokację chodzi, tzn jakie antybiotyki?

tamtam - Czw 10 Kwi, 2014

Mike,
wydaje mi się, że analogia co do zasady kiedy robi się test typu Elisa a kiedy WB przy szukaniu p/ciał na Bb, jest logiczna w badaniu KKI.
Tylko tyle.

Ada70 - Czw 10 Kwi, 2014

beautiful1 napisał/a:
Ada, wielkie dzięki, zainteresowałaś mnie tę przywrą w kontekście kąpieli w wodzie ponieważ właśnie od tego zaczęły się moje problemy, właśnie od wejścia do morza. Teraz mam całe życie przechlapane.

Czyli chodzi więc o dwa rodzaje przywr - pasożyty bytujące we krwi

chistosoma mansoni
schistosoma haematobium


Poczytam sobie o nich więcej w domu, natomiast powiedz mi proszę, jak to się bada i gdzie, to sprawdzę na pewno. Wielkie dzięki za sugestie, na to bym sama nie wpadła, jak to dobrze inspirować się radami mądrych ludzi :razz:

Napisz proszę wiec maila w sprawie tego Luat, o jaką prowokację chodzi, tzn jakie antybiotyki?



Beauti, ja tylko tak gdybam o tych przywrach, ale jak cię temat zainteresuje, to warto uderzyć do dr O. Z tego co wiem, on jest bardzo kontaktowy, chętnie odpisuje na male ludziom, którzy nawet nie są jego pacjentami.

mikecpn - Czw 10 Kwi, 2014

to znów podchodząc logicznie do testu ELISA czy WB,
te testy szukają tego samego czyli przeciwciał w surowicy tylko że sam test przeprowadza się inaczej. Bo ELisa to po prostu mieszanka antygenów i nie wiemy które antygeny producent wrzucił do worka i wymieszał, a WB to antygeny tylko porozdzielane co pozwala określić z którymi białkami łączą się nasze przeciwciała.

A z tym co napisałaś ELisę można robić na abax,a WB nie na abax.
I znów pytanie Dlaczego ? przecież i tak najważniejszą rzeczą czego szukamy to te same przeciwciała, a one zależą od naszego organizmu.

Tamtam, pytałem bo ja dość mocno się zagłębiam i szukam jak najwięcej podstaw naukowych i tylko tyle.

tamtam - Czw 10 Kwi, 2014

Mike,
w labach nie polecają robienia WB na abx, bo testy wychodzą ujemnie, bez względu na to czy krętek jest, czy go nie ma.
Doświadczenie pokazuje, że mają rację, chociaż są wyjątki od tej reguły.
Przy długim leczeniu może dojść do konwersji i pojawiają się przeciwciała.
Zwykle poniżej poziomu "cut off", ale to i tak dużo dla kogoś, kto nigdy wcześniej nie mógł wychwycić Bb testami.

mikecpn - Czw 10 Kwi, 2014

o których mówisz labach? i o kim?

czy są to babki z okienka które tylko pobierają krew, czy osoby z doświadczeniem, które robią badania i znają objawy chorób.

pytam, bo twoje teorie nie pokrywają się całkowicie z tym co mówi drW, a to chyba też twój lekarz. Zapytam go jeszcze raz o robienie badań na abax.

beautiful1 - Czw 10 Kwi, 2014

Dzięki Ada, zgłębię sama temat, jak będę miała pytania a na pewno będę je miała, to wtedy napisze do tego lekarza. Rozumiem że ten adres wzięty z internetu jest aktualny? Generalnie jestem zafiksowana na wszystko, co może zaburzać układ moczowy więc szukam kazdego rozsądnego tropu. Także dzięki za wkład :razz:
tamtam - Czw 10 Kwi, 2014

Mike,
najlepiej zapytaj dr W.

mikecpn - Czw 10 Kwi, 2014

już raz pytałem, ale zapytam jeszcze raz.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group